Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
40-100km
| Dystans całkowity: | 94647.71 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 4459:59 |
| Średnia prędkość: | 21.19 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 357071 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 2772 kcal |
| Liczba aktywności: | 1629 |
| Średnio na aktywność: | 58.10 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
- DST 58.60km
- Czas 02:18
- VAVG 25.48km/h
- VMAX 57.02km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Just ride and fun
Czwartek, 28 lutego 2013 · dodano: 28.02.2013 | Komentarze 2
Z Poisonkiem, dziś udało się na flagowcach. Wczoraj namówiłem Arka, aby nie jechać do Leśnego, więc postanowiliśmy pojechać dłuższą pętelkę. Huta, Srocko, Brzyszów, Małusy, Zagórze, Bukowno, Turów, Bukowno, Przymiłowice, Zrębice, Biskupice, Olsztyn. Pora była jeszcze przyzwoita a Leśny tak ładnie zapraszał, że z początkowego planu wyszły nici ;) Co prawda na chwile, jednak w Leśnym zawitaliśmy :)Powrót przez Kusięta, Brzyszów, Srocko i koło Huty. Pogoda dziś naprawdę fajna. Słońca co prawda nie było - nie mogło przebić się przez chmury, jednak odpowiednia temperatura i prawie bezwietrznie. Śniegu co raz mniej - chowa się już gdzieś w cieniu, a w powietrzu czuć już wiosnę. Idzie lepsze, aż chce się jeździć :) Pewnie jeszcze nie będzie tak różowo, ale pozostało jeszcze tylko 21 dni zimy :)
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 57.32km
- Czas 02:22
- VAVG 24.22km/h
- VMAX 49.00km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Zrębice
Niedziela, 24 lutego 2013 · dodano: 24.02.2013 | Komentarze 0
Z rana wiało nudą więc trzeba było wybrać się na rower. Guardian, Kusięta, Olsztyn, Biskupice, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, Kusięta, Brzyszów, Mirów i do domku na obiadek. Z początku wyjechałem kompletnie bez celu, jednak w drodze powrotnej gdy pokazało się słoneczko odżyłem. Nagle humor się poprawił i okazało się że pod górkę da się jeszcze przyspieszyć. Po raz kolejny przekonałem się że w moim przypadku nie gdzie indziej, jak pod kaskiem drzemią ogromne rezerwy mocy...
- DST 51.08km
- Czas 02:20
- VAVG 21.89km/h
- VMAX 39.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj i Olsztyn
Czwartek, 21 lutego 2013 · dodano: 21.02.2013 | Komentarze 3
W domu nudy, więc termosik w plecak i na rower. Postanowiłem pokręcić odrobinę więcej, wybór padł na Poraj.Przez Słowik, Korwinów, Nową Wieś, Kolonię Poczesna, Wanaty i Jastrząb. Chwilka przerwy nad zalewem po czym w kierunku Olsztyna przez Dębowiec i terenem do Biskupic. Na tym odcinku dość ciężko bo wyjeżdżona tylko wąska koleinka, jednak widok lasu zimą rekompensował niedogodności. Bez przerwy w Olsztynie przez Kusięta, Brzyszów, Srocko i koło Huty.
Przydało by się wreszcie trochę słońca bo jestem kompletnie bez energii. Kiepskie samopoczucie wpływa u mnie na uczucie braku sił. Wiosno, czym prędzej przybywaj ;)
- DST 86.90km
- Czas 03:42
- VAVG 23.49km/h
- VMAX 62.30km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Sobota, 16 lutego 2013 · dodano: 16.02.2013 | Komentarze 2
7 kilometrów z wczoraj a dzisiaj antystresowo w miarę spokojnym tempem do Złotego Potoku. Guardian, Kusięta, Olsztyn, Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Ostrężnik, Złoty Potok. Tutaj przerwa w Rumcajsie. Właściciel strasznie się rozgadał i myślałem że nie wyjdę :)Powrót przez Siedlec, Krasawę, Biskupice (gdzie spotykam wyraźnie zaskoczonego kumpla z pracy:) ) do Olsztyna. Chwila w Leśnym i czas najwyższy do domu na obiad. Przez Skrajnicę, koło oczyszczalni i Guardian.
Strasznie wolno nie było, ale bez zbytniego napinania się. Jakoś nie miałem dziś ochoty cisnąć.
- DST 48.57km
- Czas 01:59
- VAVG 24.49km/h
- VMAX 38.70km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Blachownia
Poniedziałek, 11 lutego 2013 · dodano: 11.02.2013 | Komentarze 0
Gdy za oknem pojawiło się słońce, wreszcie udało się zwalczyć porannego lenia. Dziś postanowiłem pojechać w innym kierunku. Przez Łojki i Konradów do Blachowni. Na chwilę do źródełka św. Huberta po czym powrót główną drogą przez Wyrazów. W drodze do Blachowni momentami dość konkretnie sypało z nieba, ale i tak było fajnie :)
- DST 49.23km
- Czas 02:12
- VAVG 22.38km/h
- VMAX 43.20km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn, Sokole i parę kilometrów z dni poprzednich
Niedziela, 10 lutego 2013 · dodano: 10.02.2013 | Komentarze 1
Niespełna 9 kilometrów z dni poprzednich a dziś do Olsztyna. Koło Huty, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn i na chwilę w Sokole. Przed Leśnym znajome rowerki, jednak według planu pomykam dalej. W terenie nie tyle ciężko co strasznie trzęsie na ścieżkach wydeptanych przez ludzi. Po chwili w sokolich powrót do Leśnego, niestety znajomych rowerów już nie ma. Tam chwila pogaduch z nowo poznanym rowerzystą którego imię zapomniałem :) Za jakiś czas dojeżdżają jeszcze Zdzisław i Marek. Powrót główną, koło oczyszczalni i Guardiana.Przeprowadziłem się ;)

Zimówka na "lodowcu"

Muzyczka na dziś:
- DST 42.97km
- Czas 01:38
- VAVG 26.31km/h
- VMAX 48.00km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Czwartek, 7 lutego 2013 · dodano: 07.02.2013 | Komentarze 7
Dziś postanowiłem przewietrzyć flagowca. Arek niestety nie dał rady dziś jechać więc wybrałem się sam. Przez Mirów, Siedlec, Małusy, Brzyszów, Kusięta do Olsztyna. Tam przerwa w Leśnym, jednak z racji że nie było żywego ducha nie siedziałem za długo. To był lekki błąd, ciuchy nie zdążyły wyschnąć i początek był koszmarny. Jednak po pierwszej górce przy wyjeździe z Olsztyna było już ok. Powrót główną, koło oczyszczalni i Guardiana. Śnieg z każdym kilometrem coraz bardziej zapodawał po twarzy jednak mimo to było przyjemnie. Choć nie objadłem się dziś zbytnio pączkami strasznie opornie mi się jechało. Lekkie oznaki przeziębienia z pewnością nie pomagają, ale strasznie "ociężały" dzisiaj byłem. Byle do wiosny i temperatur pozwalających na jazdę w krótkich ciuchach nie krępujących ruchów.Teraz już się mogę oficjalnie pochwalić. Nowy zakup do flagowca, czeka na montaż. Oby służył tak dzielnie jak Pilot :)
- DST 66.76km
- Czas 02:43
- VAVG 24.57km/h
- VMAX 53.50km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Poniedziałek, 4 lutego 2013 · dodano: 04.02.2013 | Komentarze 0
Do Złotego Potoku miałem jechać w sobotę, jednak poranny deszcz pokrzyżował mi plany. Co się odwlecze to nie uciecze - udało się wybrać dziś po pracy. Po kilku kilometrach chwila konsternacji - po co jadę na zimówce skoro na drogach praktycznie sucho. Nie chciało mi się jednak wracać. Trasa: Guardian, oczyszczalnia a później główną drogą przez Przymiłowice, Skowronów, Janów do Złotego.Kawałek terenem koło Amerykana szybko mnie wyleczył od terenowej jazdy i planowanego przejazdu przez Sokole. Powrót przez Siedlec, Krasawę, Zrębice i Biskupice do Olsztyna. Rowerzystów żadnych w leśnym nie było, jednak mimo wszystko postanowiłem wstąpić na chwilę aby się ogrzać. Strasznie mnie bowiem przewiało na jednym z niewielu postojów.
Z Olsztyna przez Skrajnicę, koło oczyszczalni i Guardiana. W nogach odrobinę czuć i średnia niezbyt oszałamiająca, jednak bardzo przyjemnie się jechało. Końcówka w lekkim śniegu i wtedy to doceniłem że jadę jednak na zimówce.


- DST 49.18km
- Czas 02:21
- VAVG 20.93km/h
- VMAX 42.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i miasto
Piątek, 18 stycznia 2013 · dodano: 18.01.2013 | Komentarze 3
Umówiony wcześniej szybki wypad z Poisonkiem do Olsztyna. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn i bez zbędnych przerw w kierunku Skrajnicy. Tutaj kilka zdjęć i podziwianie pięknych, zimowych okoliczności przyrody. Po nie najlepszym poranku potrzeba było mi takiego pozytywnego bodźca, od razu na twarzy pojawił się uśmiech.Dalej koło oczyszczalni, Guardiana i przez miasto do lasku aniołowskiego. Liczyłem że tu także będzie ładnie, jednak okazało się że zima w mieście to nie to.
Napęd jutro idzie do kosza, gdyż pod górki zaczyna już co raz bardziej przerywać. Dziś pod górki trzeba było nadrabiać kadencją :)
Fun z jazdy ogromny, nie odmówiłem sobie czasem celowej jazdy lekko bokiem :D
Na Skrajnicy

Na Skrajnicy z Poisonkiem

Piękno zimy

Przydały by się podgrzewane ;) Tak wyglądały okulary ...

... i rower

Więcej fotek. Niestety w formacie 16:9, ach ta skleroza :)
I na koniec utwór, dla niektórych może nie związany z tematem. Mnie zachęca do walki ... walki z samym sobą.
Kategoria 40-100km, Miasto, W towarzystwie
- DST 54.55km
- Czas 02:43
- VAVG 20.08km/h
- VMAX 32.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj
Sobota, 5 stycznia 2013 · dodano: 05.01.2013 | Komentarze 2
Najpierw przez miasto do komputerowego. Na dobry początek na rondzie alkoholików jakiś pacan chciał mnie rozjechać wymuszając pierwszeństwo. Następnie przez Bugaj, Słowik, czarnym pieszym i niebieskim rowerowym. Po dojeździe do Poraja wzdłuż zbiornika aż do ptasiej wyspy. W zbiorniku strasznie mało wody, jeszcze nie widziałem tak niskiego jej poziomu. Powrót niebieskim rowerowym i koło Guardiana.



