Info

Więcej o mnie.
Rok 2025

Rok 2024

Rok 2023

Rok 2022

Rok 2021

Rok 2020

Rok 2019

Rok 2018

Rok 2017

Rok 2016

Rok 2015

Rok 2014

Rok 2013

Rok 2012

Rok 2011

Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny

Wpisy archiwalne w miesiącu
Kwiecień, 2011
Dystans całkowity: | 1285.10 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 55:22 |
Średnia prędkość: | 23.21 km/h |
Maksymalna prędkość: | 55.30 km/h |
Liczba aktywności: | 22 |
Średnio na aktywność: | 58.41 km i 2h 31m |
Więcej statystyk |
- DST 56.05km
- Czas 02:22
- VAVG 23.68km/h
- VMAX 44.70km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Bez przekonania
Sobota, 30 kwietnia 2011 · dodano: 30.04.2011 | Komentarze 0
Jakoś bardzo kiepsko szła dzisiaj jazda, nogi jakieś ciężkie i nie chciało się kręcić. Przez Kusięta, Olszyn, Biskupice - dalej miało być Zaborze i w kierunku Złotego Potoku, jednak jakoś odechciało mi się jazdy (co raczej rzadko mi się zdarza) więc zjazd w stronę Zrębic. Następnie przez Sokole Góry, Olsztyn, Skrajnicę, rowerostradą do domu.- DST 60.59km
- Czas 02:46
- VAVG 21.90km/h
- VMAX 51.50km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów i 62 CMK
Piątek, 29 kwietnia 2011 · dodano: 29.04.2011 | Komentarze 1
Przez Rędziny, Rudniki do Mstowa obejrzeć postępy prac. Coraz ciekawiej to wszystko wygląda i jak tak dalej pójdzie niedługo powinno być już wszystko gotowe. Powrót przez Siedlec i Srocko.


Wieczorem 62 Częstochowska Masa Krytyczna w której wzięło udział 125 uczestników.

Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 40.19km
- Czas 02:04
- VAVG 19.45km/h
- VMAX 44.70km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów i okolice
Czwartek, 28 kwietnia 2011 · dodano: 29.04.2011 | Komentarze 1
Wczoraj wizyta w rowerowym w celu wymiany sterów. Okazuje się iż to nie stery strzelały podczas jazdy tylko amortyzator a dokładnie łączenie jednej górnej goleni z koroną. Najprawdopodobniej będę musiał się rozstać z Pilotem :( Wielka szkoda, bowiem dzielnie mi służył przez ponad 30 tysięcy kilometrów i nie sprawiał przy tym kompletnie żadnych problemów.Dzisiaj sprawdzić czy podjazd na górę Ossona faktycznie jest taki straszny jak o nim mówią. Nie było jednak tak źle - udało się podjechać. Następnie przez Mirów i wzdłuż Warty. Na postoju koło tamy spotykam Jezia i dalej pojechaliśmy razem. Miało być gdzieś dalej, jednak świadomość że coś może się stać z amortyzatorem niezbyt zachęca do jazdy.

Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 50.22km
- Czas 02:06
- VAVG 23.91km/h
- VMAX 45.60km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Znowu Olsztyn
Wtorek, 26 kwietnia 2011 · dodano: 26.04.2011 | Komentarze 0
Dzisiaj same znowu. Znowu sklep rowerowy a później znowu Olsztyn. Tym razem w towarzystwie: Jezia, Jaja, Przema i Zbyszka. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 33.44km
- Czas 01:13
- VAVG 27.48km/h
- VMAX 49.90km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 25 kwietnia 2011 · dodano: 25.04.2011 | Komentarze 0
Znowu Olsztyn w myśl zasady, że jak nie ma wiele czasu i pomysłu na wycieczkę to jadę do Olszyna. W obie strony przez Skrajnicę. Wczoraj były pustki, natomiast dzisiaj dużo spacerowiczów i rowerzystów. Niestety dziwnym trafem w obie strony napotykałem tylko rowerzystów jadących w przeciwnym kierunku. Nie było żadnego "zajączka" na horyzoncie ;)- DST 44.80km
- Czas 01:49
- VAVG 24.66km/h
- VMAX 46.10km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Niedziela, 24 kwietnia 2011 · dodano: 25.04.2011 | Komentarze 0
Do Olsztyna przez Skrajnicę, wjazd na Lipówki gdzie podziwianie widoków. Powrót przez Kusięta, czerwonym rowerowym do Huty a następnie kawałek po mieście.- DST 96.60km
- Czas 04:33
- VAVG 21.23km/h
- VMAX 45.60km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn x2
Piątek, 22 kwietnia 2011 · dodano: 22.04.2011 | Komentarze 0
Dzisiaj dwa razy w Olsztynie. Pierwszy wyjazd z Jeziem i Zbyszkiem. W większości terenem aż do Biskupic, asfaltem do Zrębic i znów terenem przez Sokole Góry. Droga powrotna przez Skrajnicę. Po południu z Arkiem i Zbyszkiem oczywiście do Olsztyna. W obie strony przez Skrajnicę. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 43.56km
- Czas 01:46
- VAVG 24.66km/h
- VMAX 46.10km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rozkojarzenie
Czwartek, 21 kwietnia 2011 · dodano: 21.04.2011 | Komentarze 4
Dziś nie był dobry dzień na jazdę. Po obiedzie okazało się że nie ma nic ciekawego do roboty, więc jak zwykle w takich wypadkach wybrałem się na rower. Przez miasto, Jaskrów, Mirów, sanktuarium Ojca Pio, Kusięta w Góry Towarne gdzie chwila wytchnienia. Powrót przez Kusięta i koło Guardiana. Kręciłem bardziej z przyzwyczajenia niż z chęci jazdy. Jadąc przez miasto zaskoczyłem sam siebie - jeden przejazd rowerowy pokonałem nieświadomie na "czerwonym". Dobrze że auta jeszcze nie ruszyły... Natomiast już koło huty jeden szosowiec poprawił mi od początku dnia niezbyt dobry humor. Nie wiem czy taki miał styl jazdy czy próbował mnie "zerwać" pod górkę. Wyglądało bardziej na to drugie, jeśli tak to się pomylił ... :)- DST 47.97km
- Czas 02:14
- VAVG 21.48km/h
- VMAX 50.70km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Pomożecie - pomożemy!
Środa, 20 kwietnia 2011 · dodano: 21.04.2011 | Komentarze 0
Dzisiaj po wielu dniach przerwy Poisonek wreszcie wraca do rowerowania. Według planu miało być kilka osób, jednak zjawiło się więcej rowerzystów z CFR. O trasie nie ma się co rozpisywać bo nie to dziś było najważniejsze. Doborowa ekipa ... czegóż chcieć więcej?
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 59.84km
- Czas 01:52
- VAVG 32.06km/h
- VMAX 49.00km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Sprint nad staw Amerykan
Wtorek, 19 kwietnia 2011 · dodano: 19.04.2011 | Komentarze 4
Cel wycieczki był jasny - zobaczyć staw Amerykan bez wody. Wyjechałem dość późno a że nie chciałem wracać jak będzie ciemno i zimo, więc pojechałem w obie strony najszybszą trasą. Guardian, oczyszczalnia i dalej już na główną drogę. Chwila na zrobienie zdjęć i w drogę powrotną. W okolicy Przymiłowic nareszcie jakaś dodatkowa motywacja w postaci rowerzysty na horyzoncie. Wyprzedzam go a on po chwili "łapie" koło. Od razu lepiej się jedzie :) Niestety znika w okolicy ronda w Olsztynie - chyba pojechał inną trasą lub się gdzieś zatrzymał (dzięki za motywację kimkolwiek byłeś ;)). Cel wycieczki osiągnięty w 200% :), bowiem poza tym wspomnianym na początku osiągnięty także cichy cel o którym nie wspominałem - czyli średnia z trójeczką z przodu ...


