Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 112.51km
- Czas 05:18
- VAVG 21.23km/h
- VMAX 49.52km/h
- Podjazdy 598m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj i Borowno
Niedziela, 2 sierpnia 2020 · dodano: 03.08.2020 | Komentarze 0
Bez motywacji znów zebrałem się przed południem. Słowik, Korwinów, Osiny, Poraj, Choroń, Olsztyn, rowerostrada, oczyszczalnia, Guardian. po obiedzie Warszawska, Rędziny, Rudniki przez kamieniołom, Kościelec, Madalin, Łochynia, Borowno, aleją lipową do drogi 91. Prosto przez Rudniki i Rędziny. Nie miałem ochoty jechać tą drogą, jednak tak było najkrócej. W weekend tirów brak więc nie było źle. Mimo wszystko trafił się jakiś pacan w osobówce któremu się nie podobało że jadę szerzej żeby nie wyprzedzano mnie na trzeciego.
Aleja Lipowa w Borownie © STi
- DST 103.54km
- Czas 03:52
- VAVG 26.78km/h
- VMAX 53.88km/h
- Podjazdy 694m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i Mstów
Sobota, 1 sierpnia 2020 · dodano: 01.08.2020 | Komentarze 2
Dziś wyjazd dopiero koło 11-tej. Ruszam chwilę wcześniej na zbiórkę z Arkiem i kręcę się po okolicy. Już razem huta, Srocko, Małusy, Kobyłczyce, Żuraw, Czepurka, Piasek, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, rowerostrada, oczyszczalnia, Guardian.Po obiedzie jeszcze raz. Warszawska, Jaskrów, Mstów, Siedlec, Mirów. Wieczorem jeszcze kilka kilometrów na Cube, jednak nie łapiące się na wpis.

W słonecznikach © STi

Słoneczniki © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 54.67km
- Czas 02:44
- VAVG 20.00km/h
- VMAX 39.55km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Piątek, 31 lipca 2020 · dodano: 31.07.2020 | Komentarze 2
Praca z odrobinę okrężnymi powrotami. Jeszcze niedawno uważał bym że dobry miesiąc, jednak 700 mniej niż w zeszłym wygląda licho. Mam nadzieję że to ostatni rok kiedy dałem się wkręcić w cyferki.
Katedra ... telefonem z ręki ... niewiarygodne © STi
- DST 36.45km
- Czas 01:23
- VAVG 26.35km/h
- VMAX 45.28km/h
- Podjazdy 187m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Piątek, 31 lipca 2020 · dodano: 31.07.2020 | Komentarze 0
Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica, oczyszczalnia, Guardian i nieco okrężnie do domu.- DST 33.24km
- Czas 01:20
- VAVG 24.93km/h
- VMAX 46.81km/h
- Podjazdy 171m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Czwartek, 30 lipca 2020 · dodano: 30.07.2020 | Komentarze 0
Guardian, oczyszczalnia, Skrajnica, Olsztyn, Kusięta, Srocko, huta.- DST 32.40km
- Czas 01:18
- VAVG 24.92km/h
- VMAX 45.28km/h
- Podjazdy 215m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Środa, 29 lipca 2020 · dodano: 29.07.2020 | Komentarze 0
Mirów, Srocko, Kusięta, Olsztyn, rowerostrada, Guardian.- DST 30.07km
- Czas 01:23
- VAVG 21.74km/h
- VMAX 39.74km/h
- Podjazdy 150m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów
Wtorek, 28 lipca 2020 · dodano: 28.07.2020 | Komentarze 0
Wzdłuż Warty do Jaskrowa, Siedlec, Mstów, Gąszczyk, Mirów i koło huty. Lato. Późno ale dobre i to, choć wolał bym na pierwszych zmianach.- DST 28.75km
- Czas 01:11
- VAVG 24.30km/h
- VMAX 44.62km/h
- Podjazdy 139m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 27 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0
Dziś trzeba było odespać. Wstałem o 9-tej, na rower ruszyłem dupsko dopiero po 10.30. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn, rowerostrada, Guardian.Na czerwonym rowerowym nowe niepokojące znaki.

Już nawet w lesie nie można czuć się bezpiecznie © STi
- DST 218.02km
- Czas 09:07
- VAVG 23.91km/h
- VMAX 65.16km/h
- Podjazdy 1868m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyżyna Miechowska
Niedziela, 26 lipca 2020 · dodano: 26.07.2020 | Komentarze 0
Dziś wyjazd na zaproszenie Darii. O 8 w pociąg i jedziemy do Łaz, skąd start. O dokładnym przebiegu trasy nie będę pisał, dobrze że włączyłem stravę i jest ślad bo bym tego wszystkiego nie spamiętał. Sporo zwiedzania. Pustynia Błędowska, pałacyki (jednak w rękach prywatnych i ogrodzone), cmentarze, mogiły, kościoły, kopiec Kościuszki i na koniec najdłuższy tunel kolejowy w Polsce. Sporo atrakcji do tego okraszone wszystko pięknymi krajobrazami. Trasa mocno pagórkowata i temperatura daje o sobie znać. Już się pogubiłem w obliczeniach ile dokupowałem picia, ale poszło z 8-9 litrów. Na koniec koło Olsztyna dopada nas deszcz. Początkowo się denerwuję, jednak gdy już wszystko mokre jest mi to bez różnicy. Po tak gorącym dniu jest nawet przyjemnie. W skrócie miła wycieczka z pięknymi krajobrazami i masą atrakcji.
Panorama Pustyni Błędowskiej © STi

Imbramowickie Sanktuarium © STi

Źródło Jordan © STi

Pola kapusty © STi

Takie i lepsze widoczki mieliśmy po drodze © STi

Widok ze Wzgórza Zamczysko © STi

Widok z Kopca Kościuszki © STi

Pomnik Bartosza Głowackiego © STi

Kopiec Kościuszki © STi

Krzyż w hołdzie kosynierom poległym w bitwie pod Racławicami © STi

Bazylika w Miechowie © STi

Najdłuższy tunel kolejowy w Polsce © STi
Kategoria Powyżej 150km, W towarzystwie
- DST 31.93km
- Czas 03:16
- VAVG 9.77km/h
- VMAX 44.46km/h
- Podjazdy 469m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Stołowe
Sobota, 25 lipca 2020 · dodano: 26.07.2020 | Komentarze 1
Długo planowany wyjazd z Przemkiem w góry. Jak nie pogoda to inne przeszkody. Dziś wreszcie się udało. Opcji było wiele, jednak niektóre nie bardzo nadawały się na jedno dniowy wyjazd. Przemek wymyślił Góry Stołowe. Ściągnął ślady GPX proponowane przez osobę która już tam jeździła. Zatem w drogę. Nie będę opisywał trasy, gdyż jest ślad a moja pamięć do takich rzeczy jak już wielokrotnie wspominałem ... pozostawia wiele do życzenia. Opiszę moje wrażenia.Po w większości wejściu na Narożnik i kawałek dalej pomyślałem sobie co ja tutaj robię? To ponad moje możliwości i umiejętności. Dalej jest już nieco lepiej, chociaż kawałkami coś jadę. Jednak mega technicznie a ja cholernie spięty co nie pomaga. Im dalej tym łatwiej, jeśli można to tak nazwać. Bo wcale łatwo nie jest. Mega dużo korzeni i skały inne niż w beskidzie. Jednak jest frajda z przejechania każdego odcinka. Na koniec lekkie rozczarowanie ze szlaku czerwonego poniżej Szczelińca, mogliśmy pojechać niebieskim okrążającym go.
Mimo wszystko maga pozytywny wyjazd, choć czułem brak jazdy w terenie.

Korzonki na podejściu pod Narożnik © STi

Widoczek z Narożnika I © STi

Widoczek z Narożnika II © STi

Widoczek z Narożnika III © STi

Na Narożniku © STi

Widoczek deko dalej © STi

Panoramka z kolejnego punktu widokowego © STi

Skałki © STi

Trupia czacha © STi

Kolejny widoczek © STi

Zasłaniam łady widok © STi

Formacje skalne © STi

Kościół św Anny w Batorowie © STi

Skalne Grzyby © STi

Kolejne formacja skalne © STi

Lichy widok na Szczeliniec © STi

Białe skały © STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie


