Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 205681.14km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 80.35km
  • Czas 05:04
  • VAVG 15.86km/h
  • VMAX 56.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Śnieg, lód, woda, błoto i nieco asfaltu

Niedziela, 15 lutego 2015 · dodano: 15.02.2015 | Komentarze 1

Na dziś umówiłem się z Przemkiem i wyjazd w 6 osobowym składzie. Ruszamy wzdłuż rzeki, Guardian, Olsztyn. Tutaj skład się uszczupla o 2 osoby. Następnie Kielniki i Zrębice, gdzie odłącza się Przemek goniony czasem. W trójkę jedziemy przez Pabianice do Złotego Potoku gdzie po przerwie nad Amerykanem szlakiem ku źródłom. Do tej pory duża dawka terenu w którym jechało się dziś niezwykle ciężko. Tutaj wyjeżdżamy na asfalt i przez Zaborze, Biskupice, Olsztyn, główną, rowerostradą i koło Guardiana. Muszę przyznać że konkretnie się dziś ujechałem. Piękna wiosenna pogoda, mogło by już tak zostać.

  • DST 93.54km
  • Czas 04:22
  • VAVG 21.42km/h
  • VMAX 56.21km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mirów

Sobota, 14 lutego 2015 · dodano: 14.02.2015 | Komentarze 0

Ciśnienia nie było, choć plan mówił Złoty Potok lub dalej. Główną przez Kusięta, Olsztyn, Przymiłowice. Ze Złotego przez Gorzków. Jakże bardzo się myliłem sądząc że to najgorszy odcinek, jednak o tym za chwilę. Przez Gorzków i Niegową do Mirowa. Miały być Bobolice, jednak masa wody w różnych stanach skupienia skutecznie mnie zniechęciła. Nie wiem co mnie podkusiło, aby wracać wąską dróżką do Żarek. Nie pamiętam kiedy się tak nagimnatsykowałem ... i nakurwowałem na rowerze. Kilka kilometrów walki z śniegiem wodą i lodem. Nieliczne kawałki asfaltu były wręcz zabawieniem. Przez Wysoką Lelowską i Biskupice do Olsztyna. Tutaj chwila przerwy w leśnym. Udało się usiąść na dworze i nie zmarznąć. Powrót w towarzystwie przez Kusięta i Mirów. Piękny dzionek.

W Mirowie jeszcze zima
W Mirowie jeszcze zima © STi
Droga do Żarek
Droga do Żarek © STi
Chwila wytchnienia
Chwila wytchnienia © STi

Utwór na dziś, stary dobry Kult, chodził za mną od wczoraj
Kategoria Samotnie, 40-100km


  • DST 24.84km
  • Czas 01:20
  • VAVG 18.63km/h
  • VMAX 38.60km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Piątek, 13 lutego 2015 · dodano: 13.02.2015 | Komentarze 0

Koniec obijania się, czas zacząć znowu jeździć do pracy na rowerku. Dojazdy od środy. Jak to miło nic nie musieć. Dobrze również nie wierzyć w przesądy, piątek 13-go był całkiem przyjemny :)
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 33.06km
  • Czas 01:22
  • VAVG 24.19km/h
  • VMAX 39.50km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blachownia

Piątek, 13 lutego 2015 · dodano: 13.02.2015 | Komentarze 0

Nareszcie wyszło słonko, do tego zginęło sporo z tego białego. Nie ma co się zastanawiać - na rower. Przez miasto, główną, Łojki i nad zalew w Blachowni. Minutka przerwy po czym powrót w całości główną i przez miasto.
Przydał by się porządny deszcz, aby spłuknął całe paskudztwo z dróg.
Zalew jeszcze skuty lodem
Zalew jeszcze skuty lodem © STi
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 48.58km
  • Czas 02:59
  • VAVG 16.28km/h
  • VMAX 35.50km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Zima w pełni

Niedziela, 8 lutego 2015 · dodano: 09.02.2015 | Komentarze 0

Dziś miałem jechać z Rafałem, jednak jakoś udało nam się rozminąć także pojechałem samotnie. Złota, Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Tu próba na zamek, jednak miejscami zaspy po pół koła uniemożliwiają jazdę, zatem odwrót i wcale nie jest lepiej. Oblodzone klocki i obręcze skutkiem czego hamulca brak. Bardzie stromy kawałek trzeba sprowadzić. Obok leśnego i w Sokole kawałek żółtym pieszym. Ciężko się jedzie po nieprzetartych szlakach do tego buty już nieco mokre, więc do Leśnego aby się ogrzać. Po drodze mijam się z Mirkiem i Zbyszkiem którzy już wracają do domu. W Leśnym pusto, jednak po chwili dojeżdżają Adam z Markiem. Następnie docierają inni znajomi, jednak bez rowerów. Po przerwie powrót w trójkę pożarówką. Dobrze że Marek ma rygor obrotu to dało się jakoś nadążyć ;)

Dziewiczy śnieg
Dziewiczy śnieg © STi
Lodołamacz
Lodołamacz © STi
Sokole zimą
Sokole zimą © STi


  • DST 45.09km
  • Czas 02:26
  • VAVG 18.53km/h
  • VMAX 42.98km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Just fun

Sobota, 7 lutego 2015 · dodano: 07.02.2015 | Komentarze 0

Miasto, Srocko, Brzyszów, Kusięta, Olsztyn. Tutaj na zamek i kilka razy góra dół, frajda niesamowita, choć czasem brakowało hamulca i bieżnika w oponach :) Następnie przez Lipówki i Biakło. Zjazd w stronę Sokolich po czym jeszcze raz do góry i zjazd do Olsztyna. Chyba za bardzo się rozochociłem i dałem ponieść fantazji na wyślizganym przez sanki śniegu. Po jednym z wybojów nie ląduję jak powinienem i rower idzie bokiem. Ja osobno dobrych kilka metrów po śniegu. Zebrałem się i wcale nie wolniej do Leśnego. Po przerwie ponownie na Biakło - na przełamanie :) Tym razem odrobinę wolniej aby nie szorować po śniegu. Jeszcze na zamek i główną, koło oczyszczalni i Guardiana do domu. Końcówka już na odcięciu. Mimo wszystko było super.

Author w zimowej scenerii
Author w zimowej scenerii © STi
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 40.19km
  • Czas 02:14
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 32.91km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nareszcie

Środa, 4 lutego 2015 · dodano: 04.02.2015 | Komentarze 0

Przyczyna niemocy ukazała się już w niedzielę rano. Wysoka gorączka i uziemienie na tydzień. Z przezorności nieco dłużej. Wczoraj wreszcie założyłem amora po serwisie i dziś już nie wytrzymałem. Wreszcie na rower.
Na początek z przymusu odrobinę miastowo. Katorga, tony piachu oraz lód. Za miastem odrobinę lepiej. Piachu na pewno mniej, jednak śnieg już nie taki piękny jak kilka dni temu.
Po miastowej jeździe koło huty i Ossona. Bokiem gdyż zbyt ślisko aby podjechać a prowadzić roweru nie zamierzam. Na czerwonym rowerowym całkiem przyjemnie, choć gdzieniegdzie lód na którym potrafi przesunąć rower o dobrych parę centymetrów.
Dalej przez Kusięta do Olsztyna. Śnieżek ładnie ubity i o dziwo na prawie semislickach udało się podjechać na zamek i zjechać w całości.
Powrót przez skrajnicę terenem, rowerostradą i koło Guardiana.
Po chorobie rzekł bym - dętka. Jednak są i plusy. Wreszcie zrzuciłem 2 kilogramowy świąteczny balast a do tego odpocząłem od burdelu zwanego pracą.
Po serwisie amorek działa jak należy nawet przy ujemnych temperaturach.
Kategoria Samotnie, 40-100km


  • DST 34.53km
  • Czas 02:01
  • VAVG 17.12km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niemoc

Sobota, 24 stycznia 2015 · dodano: 24.01.2015 | Komentarze 1

Pogoda nie zachwycała, jednak postanowiłem wskoczyć w rajtuzy i nieco przekręcić. Osson, czerwony rowerowy, kusięta, zielony rowerowy, zamek. Tutaj spróbowałem zjazdów na Treku. Trudniej, ale da się. Przez Lipówki i Biakło do Leśnego. Zjechałem i przeżyłem :) Po przerwie powrót przez Skrajnicę i rowerostradą. Kompletny brak mocy, nie jechałem tylko się toczyłem. Chyba nie zregenerowałem się od wczoraj.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 48.48km
  • Czas 02:14
  • VAVG 21.71km/h
  • VMAX 44.87km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Unplugged

Piątek, 23 stycznia 2015 · dodano: 24.01.2015 | Komentarze 1

Po wczorajszym koncercie dziś dzień wolny. Żal było nie wyjechać, zwłaszcza że oczywiście w weekend musi się zesrać - z nieba ma lecieć białe gówno. Tak to dość późno zebrałem tyłek na rower. Huta, Srocko, Brzyszów, Turów, Przymiłowice, czerwony rowerowy, Kielniki i na zamek. Tutaj herbatka z termosu przy paskudnej gęstniejącej mgle. Zjazd z zamku po czym przez Lipówki i Biakło. Powrót przez Skrajnicę, rowerostradą i miasto.
Mimo że nie czułem zmęczenia nie było dziś pod nogą.

Kilka fotek z wczoraj
Z Joakimem
Z Joakimem © STi
Zespół składa autografy
Zespół składa autografy © STi
Chłopaki w akcji
Chłopaki w akcji © STi
Chłopaki w akcji II
Chłopaki w akcji II © STi
Po koncercie
Po koncercie © STi
Autografy
Autografy © STi
Energetyczna muzyczka na dziś
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 25.65km
  • Czas 01:21
  • VAVG 19.00km/h
  • VMAX 30.10km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Środa, 21 stycznia 2015 · dodano: 21.01.2015 | Komentarze 0

Dojazdy do pracy z niepełnego tygodnia.
Kategoria Miasto, Samotnie