Info

Więcej o mnie.
Rok 2025

Rok 2024

Rok 2023

Rok 2022

Rok 2021

Rok 2020

Rok 2019

Rok 2018

Rok 2017

Rok 2016

Rok 2015

Rok 2014

Rok 2013

Rok 2012

Rok 2011

Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny

- DST 53.50km
- Czas 02:16
- VAVG 23.60km/h
- VMAX 52.55km/h
- Podjazdy 331m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Nie mój dzień
Niedziela, 23 marca 2025 · dodano: 23.03.2025 | Komentarze 0
Jak na mnie i jurę skoro świt po 9-tej (choć miało być w punkt), tylko dlatego że później ma padać. Guardian, rowerostrada, tutaj przy przejeździe gdzie naniesiony jest szuter usłyszałem dziwny strzał. Pierwsza myśl kamyczek odskoczył jednak po chwili myślę to nie to. Strzeliła szprycha a że nie chciała się palcami wykręcić zagiąłem ją, rozszerzyłem hamulce i pojechałem dalej. Szosa nie jest potrzebna przez 90% czasu jak nie więcej a akurat teraz musiała się spierdolić gdy nadworny rower jest na przeglądzie.Jebać to jadę dalej wedle planu Skrajnica, Olsztyn, Przymiłowice, Podgrabie, Turów, Bukowno, Małusy Wielkie, Srocko. Tutaj zaczyna kropić, jednak jadąc dalej asfalt koło huty prawie suchy. Rejtana i wałami aby perfidnie dobić do 800 w marcu. Jedyne co się dziś udało to że nie zmokłem. Nic dziś nie szło po mojej myśli. Na wstępie atrakcje z licznikiem po zmianie baterii, później koło Guardiana mało nie wpakowałem się w szosowca któremu zachciało się zawracać kompletnie się nie rozglądając a na koniec wyżej wspomniana sytuacja. To zdecydowanie nie był mój dzień, choć nie ma co narzekać bo jestem w domu cały i zdrowy.