Info

Więcej o mnie.
Rok 2025

Rok 2024

Rok 2023

Rok 2022

Rok 2021

Rok 2020

Rok 2019

Rok 2018

Rok 2017

Rok 2016

Rok 2015

Rok 2014

Rok 2013

Rok 2012

Rok 2011

Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny

- DST 58.65km
- Czas 03:24
- VAVG 17.25km/h
- VMAX 70.40km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry
Niedziela, 5 czerwca 2011 · dodano: 05.06.2011 | Komentarze 1
Rano ze Zbyszkiem pakujemy rowery do samochodu i jedziemy do Ustronia odwiedzić Poisonka. Po przebraniu się w ubranko bardziej odpowiednie na rower już w 3 osobowym składzie ruszamy na dworzec w Ustroniu gdzie dołączają Kosma i Wiktor. W takim składzie ruszamy w kierunku Równicy. Gooorąco, pot kapie spod kasku a ciuchy kompletnie mokre. Na szczycie przerwa na zdjęcia i napoje chłodzące i czas jechać w dół. Razem z Poisonkiem wyrywamy do przodu, pozostałe osoby decydują się jechać nieco wolniej. Czekamy na dole a reszty ekipy nie widać, telefon i okazuje się że Zbyszek i Wiktor mięli kraksę na zjeździe. Zbyszek aby nie rozjechać starszej kobiety która wyszła na jezdnię zjeżdża na pobocze gdzie niestety trafia na kamień i zalicza OTB. Nadjeżdżający Wiktor również zalicza glebę. Straty w sprzęcie - kompletnie rozwalony kask Zbyszka. Strach pomyśleć co by się stało gdyby go nie miał. Wiktor poobdzierane łokieć i kolano. Po oszacowaniu strat ruszamy w dalszą drogę - do Wisły na małe co nieco. No i zaczęło padać, plus z tego taki że zrobiło się chłodniej. Przeczekujemy największy deszcz i ruszamy dalej, najpierw obejrzeć skocznię, później wodospad na Wiśle i w końcu Jezioro Czarnieńskie. Nad jeziorem pamiątkowe zdjęcia i Kosma z Wiktorem decydują się wracać do Wisły na pociąg. Dalej już tylko w trójkę, oglądamy Rezydencję Prezydentów RP, wjeżdżamy na przełęcz Kubalonka a następnie zjazd w kierunku Wisły. Mimo iż zasadniczo nie lubię jazdy w deszczu dziś mi akurat nie przeszkadza a wręcz cieszy. Gdy docieramy do Wisły wszystkim wręcz chlupie w butach, ale uśmiechy na twarzach mówią same za siebie. Dalej ścieżką wzdłuż Wisły do Ustronia. Po drodze okazało się że to nie koniec atrakcji tego dnia, bowiem Poisonek również zalicza OTB, na szczęście poza drobnymi obtarciami nic wielkiego się nie stało. Wspaniały rowerowy dzień, super towarzystwo i przepiękne widoki. Dziękuję wszystkim za wspólną jazdę.Podjazd na Równicę



Widoczki z Równicy


Odpoczynek

Ekipa koło wodospadu na Wiśle

Wodospad na Wiśle

W drodze na przełęcz Kubalonka

Widok z lądowiska dla helikopterów

Kategoria 40-100km, W towarzystwie