Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
Do 40km
| Dystans całkowity: | 37654.64 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 1889:32 |
| Średnia prędkość: | 19.80 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 316.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 140403 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 187 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 172 (91 %) |
| Suma kalorii: | 1018 kcal |
| Liczba aktywności: | 1196 |
| Średnio na aktywność: | 31.48 km i 1h 35m |
| Więcej statystyk | |
- DST 38.24km
- Czas 01:25
- VAVG 26.99km/h
- VMAX 45.20km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rudniki i Mstów
Poniedziałek, 2 grudnia 2013 · dodano: 02.12.2013 | Komentarze 3
Pogoda jak na grudzień wyśmienita, więc na rowerek. Trasa: Rędziny, Rudniki, Mstów, Srocko, kawałek czerwonym pieszym i koło huty.
Skała miłości© STi

Maślaczki w grudniu :)© STi

Krótka chwila na podium ;)© STi
- DST 35.57km
- Czas 01:26
- VAVG 24.82km/h
- VMAX 43.26km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn przejazdem
Sobota, 30 listopada 2013 · dodano: 30.11.2013 | Komentarze 4
Czasu niewiele, ale żal by było się nie ruszyć w taką pogodę. Krótko do Olsztyna. Huta, Srocko, Brzyszów, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica, rowerostrada i obrzeżami miasta do domu.Kolejny miesiąc z 4 cyfrowym przebiegiem. 8 z rzędu w tym roku. Prawdopodobnie ostatni :) Skoro to rok rekordów to pozostał jeszcze jeden cel. Jeśli nic niespodziewanego się nie wydarzy, powinno się udać :D
- DST 24.52km
- Czas 01:14
- VAVG 19.88km/h
- VMAX 45.20km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów
Poniedziałek, 25 listopada 2013 · dodano: 25.11.2013 | Komentarze 0
Gdy udało się zebrać tyłek i wskoczyć w rowerowe ciuchy okazuje się że zaczyna delikatnie prószyć. Skoro się już ubrałem to jadę. Na początek przez Mirów. Niestety pada co raz mocniej i zaczyna chlapać po dupie. Uznaję że jazda w takich warunkach nie ma sensu, więc powrót czerwonym rowerowym i w kierunku Huty. Tutaj zastaje mnie już lekka śnieżyca. Odbijam na czerwony pieszy. W terenie co prawda tak nie chlapie, jednak już po kilku chwilach napęd rzęzi od piasku. Gdy dojeżdżam do Częstochowy okazuje się że drogi raptem trochę mokre, więc odrobinę okrężnie obrzeżami miasta. Niestety znów zaczyna sypać więc już definitywnie czas wracać. Złośliwa pogoda, miało być coś więcej a wyszło marne 20 kilometrów.- DST 36.28km
- Czas 01:52
- VAVG 19.44km/h
- VMAX 39.08km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mgliście
Sobota, 23 listopada 2013 · dodano: 23.11.2013 | Komentarze 0
Pogoda dziś też niezbyt fajna, jednak jutro ma być jeszcze gorzej, więc trzeba korzystać. Naszła mnie ochota na nieco terenu i górki. Na początek przez cmentarz żydowski, później koło huty, czerwony pieszy którym przez Zieloną do Kusiąt, Towarne, Olsztyn. Tutaj na zamek bowiem dawno nie byłem po czym przez Lipówki do Leśnego. Na Lipówkach ślady opon najprawdopodobniej terenówki ... grrrr.Chwila przerwy w Leśnym po czym powrót terenowo przez Skrajnicę, rowerostradą i koło Guardiana. Kendy SBE kiepsko spisują się w takich warunkach jak dziś. Na Skrajnicy na dohamowaniu zaliczam nawet mały uślizg na trawie i kładę się na boku. Jednak trudno się dziwić jak z zapadanymi okularami jedzie się więcej niż widzi i bardziej na pamięć :) Mimo to nie wiedzieć czemu jakoś pewniej czuję się ostatnio na zjazdach. Obym nie poczuł się zbyt pewnie ;)

Wyłonił się z mgły© STi
- DST 32.72km
- Czas 01:21
- VAVG 24.24km/h
- VMAX 45.20km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn przejazdem
Piątek, 22 listopada 2013 · dodano: 22.11.2013 | Komentarze 2
Cele na dziś były dwa - odrobinę pokręcić i sprawdzić czy są maślaki. Koło Huty gdzie wstępuje w sadzonki. Maślaków jest i to wcale nie tak mało. Czasu jednak niewiele więc dalej czerwonym pieszym po czym na asfalt i przez Srocko, Brzyszów, Kusięta, Olsztyn i na Skrajnicę gdzie znów na chwilę w las. Dalej przeciwpożarówki i koło Guardiana.Pogoda dziś nie nastrajała optymistycznie. Do tego wilgoć potęgująca uczucie chłodu. Pewnie dlatego opornie się dziś jechało. Jednak nie ma co narzekać, lepsze to od śnieżnej brei.

Listopadowe maślaczki© STi
- DST 35.75km
- Czas 01:27
- VAVG 24.66km/h
- VMAX 42.43km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Sobota, 16 listopada 2013 · dodano: 16.11.2013 | Komentarze 0
Czasu niewiele, więc szybko do Olsztyna. Huta, czerwony rowerowy gdzie mijam się z Leszkiem, Kusięta, Towarne, Olsztyn. Przed Leśnym brak rowerów więc dalej na Biakło. Na zjeździe o mało nie uderzyłem w psa bez smyczy, który wbiegł mi wprost pod koła. Przez Lipówki do Leśnego. Po chwili zaczynają zjeżdżać szosowcy. Posiedziałem chwilę, jednak czas nagli toteż samotnie wracam przez Skrajnicę, rowerostradą i koło Guardiana.- DST 38.98km
- Czas 01:34
- VAVG 24.88km/h
- VMAX 38.41km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśny
Czwartek, 14 listopada 2013 · dodano: 14.11.2013 | Komentarze 0
Jakoś bardzo na rower mnie dziś nie ciągnęło, jednak w domu też siedzieć się nie chciało. Po obiadku kierunek Leśny. Koło Guardiana i przez Kusięta. W leśnym pustki, odrobinę się ogrzałem i powrót p pożką. Na koniec kawałek we mgłach wzdłuż Warty. Jakoś opornie dziś szła jazda.- DST 32.09km
- Czas 01:43
- VAVG 18.69km/h
- VMAX 42.84km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów
Środa, 13 listopada 2013 · dodano: 13.11.2013 | Komentarze 0
Aura nie zachęcała zbytnio do jazdy, jednak wskoczyłem na rower dla rozładowania emocji. Dla odmiany kierunek Mstów. Ossona, przeprośna terenem i na snowpark. Chwila przerwy na szczycie, jednak zimno daje o sobie znać, więc powrót znów przez przeprośną terenem, kawałek przez Mirów i przez Ossona. Pomogło.- DST 38.33km
- Czas 01:35
- VAVG 24.21km/h
- VMAX 43.26km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Biakło
Niedziela, 3 listopada 2013 · dodano: 03.11.2013 | Komentarze 6
Po południu zapowiadali opady, więc rano do Olsztyna. Sil brak, więc poszedłem na łatwiznę - Guardian i przez Kusięta. Koło Leśnego znajomych rowerów brak, więc kierunek Biakło z którym miałem nie wyrównane rachunki ;) Dziś za 3 podejściem (2-gim bez plecaka) się udało. Przez Lipówki do Leśnego, z każdą chwilą pojawia się co raz więcej znajomych. Powrót z kilkorgiem szosowców, główną i koło Guardiana. Jeszcze na chwilę przez miasto i do domku. Powrót w narastającym deszczu, który o dziwo dziś mi zbytnio nie przeszkadzał, mimo iż pod koniec w butach zaczynało chlupać.Wczoraj i dziś nogi jak z ołowiu. Jutro czas odpocząć.

Widok na Lipówki i zamek© STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 24.78km
- Czas 01:10
- VAVG 21.24km/h
- VMAX 31.46km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze


