Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
40-100km
| Dystans całkowity: | 96029.45 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 4527:00 |
| Średnia prędkość: | 21.19 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 366744 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 2772 kcal |
| Liczba aktywności: | 1654 |
| Średnio na aktywność: | 58.06 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
- DST 42.51km
- Czas 02:30
- VAVG 17.00km/h
- VMAX 38.23km/h
- Podjazdy 428m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Okolice Mstowa
Czwartek, 7 marca 2019 · dodano: 07.03.2019 | Komentarze 0
Pod Skansen na zbiórkę i jedziemy w trójkę z Marcinem i Rafałem. Guardian, lasem do czerwonego rowerowego, czerwony rowerowy, asfaltem do Gąszczyka, terenem do Mstowa. Tutaj na górę Wał a następnie nieudane poszukiwanie drogi na pobliską górkę z nadajnikiem. Kawałem asfaltem i znów w teren na niebieski pieszy, zboczenie ze szlaku i na górę Skarzawa. Powrót do Gąszczyka, do czerwonego rowerowego i kawałek nim, po czym przez Ossona i koło huty. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 46.18km
- Czas 02:18
- VAVG 20.08km/h
- VMAX 39.03km/h
- Podjazdy 210m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj
Niedziela, 3 marca 2019 · dodano: 03.03.2019 | Komentarze 0
Pogoda niepewna, do tego leniwiec. Ruszyłem się dopiero po obiedzie. Słowik, Korwinów, Zawodzie, Osiny, Poraj, Choroń. Obok toru offroad gdzie zatrzęsienie aut i pożarówką.- DST 49.24km
- Czas 02:09
- VAVG 22.90km/h
- VMAX 48.17km/h
- Podjazdy 332m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Z wiatrem i pod wiatr
Czwartek, 28 lutego 2019 · dodano: 28.02.2019 | Komentarze 1
W teren prawie się nie wjeżdża, więc to bardziej czas na szosę. Niestety ta niesprawna. Wreszcie zrobiłem oględziny i okazało się że klocek hamulcowy był słabo dokręcony, przestawił się i przetarł oponę. Stąd kapcie. Kolejna awaria z niedbałości, czy własnej głupoty. Tak to jest jak się mniejszą wagę przywiązuje do sprzętu a do tego ma podejście że (przepraszam za określenie) to tylko szosa.Pogoda wyśmienita, więc musowo na rower. Warszawska, Jaskrów, Mstów. Mam jechać na Zawadę, jednak tutaj ruch wahadłowy z zbyt długim czerwonym światłe na moją wątłą cierpliwość. Odwrót i asfaltem pomiędzy sadami do Małus Małych, następnie Kusięta i Olsztyn. Pizga tak że postanawiam schować się przed wiatrem na pożarówce, pod koniec jeszcze nieco błota. Koło Guardiana i do domu.
Nowe oponki do szosy już zamówione, póki co trzeba czekać na lepsze warunki w terenie.

Przetarta opona © STi

Ślady bobrów koło pożarówki © STi
- DST 75.70km
- Czas 03:24
- VAVG 22.26km/h
- VMAX 50.58km/h
- Podjazdy 684m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Niedziela, 24 lutego 2019 · dodano: 24.02.2019 | Komentarze 0
Przed południem wyjazd w kierunku Olsztyna a jeśli się będzie w miarę jechać dalej. Guardian, rowerostrada, Olsztyn, Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Złoty Potok, Janów, Lipnik, Żuraw, Mokrzesz, Krasice, Mstów, przeprośna i przez Mirów. Na nadmiar sił nie narzekałem, jednak jechało się przyjemniej niż ostatnimi razy.- DST 80.87km
- Czas 03:40
- VAVG 22.06km/h
- VMAX 53.23km/h
- Podjazdy 598m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Niedziela, 17 lutego 2019 · dodano: 18.02.2019 | Komentarze 0
Myślałem że przyjdzie mi jak zwykle jechać samemu a przed planowanym wyjazdem odezwał się Arek. Guardian, Kusięta, Turów, Małusy, Kobyłczyce, Żuraw, Czepurka, Piasek, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Turów, Małusy, Srocko i koło huty. Zima przespana, do tego wczorajsze chodzenie po górach dało o sobie znać. Końcówka to już walka z sobą. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 45.65km
- Czas 02:38
- VAVG 17.34km/h
- VMAX 37.24km/h
- Podjazdy 261m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Zrębice
Sobota, 19 stycznia 2019 · dodano: 19.01.2019 | Komentarze 0
Spoglądając za okno postanowiłem zaryzykować jazdę flagowcem. Słowik, czarny pieszy, pożarówka, obok Sokolich do zrębic. Mniej uczęszczane szlaki niezbyt przetarte i jedzie się ciężko myślałem więc że wyskoczę na asfalt i szybciej pojadę do Złotego. Nic bardziej mylnego. Tu na szlaku jeszcze gorzej a na asfalcie syf. Momentalnie odechciało mi się jazdy. Najchętniej teleportował bym się do domu, jednak trzeba było jakoś wrócić. Przymiłowice, Olsztyn, Kusięta, czerwony rowerowy i koło huty. Żeby nie usyfić roweru w soli prędkości takie że zmarzłem jak cholera. Nie potrzebnie dziś wyjeżdżałem a zwłaszcza na flagowcu.- DST 41.00km
- Czas 01:47
- VAVG 22.99km/h
- VMAX 53.40km/h
- Podjazdy 387m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Szosowanie na góralu
Czwartek, 17 stycznia 2019 · dodano: 17.01.2019 | Komentarze 0
Zima nieco odpuściła a i przeziębienie w miarę przeszło. Czas zatem się ruszyć. Zaryzykowałem na flagowcu omijając drogi gdzie spodziewałem się syfu.Mirów, Siedlec, Mstów, Małusy, Brzyszów, Kusięta, Olsztyn, Kusięta, Srocko i koło huty. Droga w większości sucha lub jedynie wilgotna, jedynie na odcinku między Mstowem a Małusami miejscami trzeba było zwalniać ze względu na wodę. W drodze powrotnej wiaterek mocno przeszkadzał a po przerwie i obżarstwie górki dawały się we znaki.

Zimowy Olsztyn © STi
- DST 41.67km
- Czas 02:02
- VAVG 20.49km/h
- VMAX 44.27km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i Castorama
Niedziela, 30 grudnia 2018 · dodano: 30.12.2018 | Komentarze 0
Guardian, rowerostrada, Olsztyn, Kusięta, Srocko, Mirów. Tu do Lewiatana dokupić smakołyków na ostatnie dni roku po czym do domu na obiad. Po obiedzie jeszcze do Castoramy po żarówki bo teoretycznie niezwykle żywotny led odmówił współpracy.
Smakołyki © STi
- DST 46.09km
- Czas 02:53
- VAVG 15.98km/h
- VMAX 36.25km/h
- Podjazdy 414m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Unikając piasku i soli
Niedziela, 16 grudnia 2018 · dodano: 16.12.2018 | Komentarze 0
Tydzień nie jeżdżone, jednak nie chciało mi się jechać na zimówce. Wybrałem się na flagowcu jak najbardziej omijając asfalty. Po wyjeździe z domu jak najprędzej na wał rzeczny, którym z drobnym łącznikiem asfaltowym w okolice Słowika. Tutaj w las po czym na pożarówkę. Dojazd do Sokolich a tam żółty pieszy w pobliże Biskupic, czarny pieszy, czerwony pieszy, znów czarny i na Lipówki. Więcej śniegu niż myślałem, nie udaje się podjechać a i zjazd mało przyjemny. Zamek zatem omijam i kręcę już w kierunku domu. Kawałek asfaltem, zielony rowerowy do Kusiąt, znów łącznik asfaltowy, czerwony rowerowy, Osson, kamyki.W lesie rewelacja. Piękny świeży śnieg i całkiem ciepło. Na łącznikach asfaltowych przy prędkościach kilkanaście na godzinę aby nie uwalić roweru myślałem że zamarznę. Śnieżek zrobił swoje, umęczyłem się jak bym zrobił z 2-3 razy większy dystans.
Odgarnąć śnieg jakoś ciężko, za to nawalić piasku z solą jak najbardziej. Od kilometra i tony im liczą?

Syf na asfalcie © STi

W Sokolich © STi

Po białym puchu © STi

Zimowe Biakło © STi
- DST 72.70km
- Czas 03:13
- VAVG 22.60km/h
- VMAX 45.02km/h
- Podjazdy 497m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Znów Złoty
Niedziela, 2 grudnia 2018 · dodano: 02.12.2018 | Komentarze 0
Wzdłuż Warty do Jaskrowa, Mstów, Krasice, Mokrzesz, Żuraw. Tu na pewnym oddcinku zwinęli asfalt na noc i zapomnieli rozwinąć. Dalej Lipnik, Śmiertny Dąb, Janów, aleja klonowa, Pabianice, Zrębice, czerwony rowerowy, terenowo przez Skrajnicę, rowerostrada, Guardian.
Zwinięty asfalt © STi


