Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
W towarzystwie
| Dystans całkowity: | 62623.97 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 3143:29 |
| Średnia prędkość: | 19.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 292.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 180018 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3261 kcal |
| Liczba aktywności: | 1014 |
| Średnio na aktywność: | 61.76 km i 3h 06m |
| Więcej statystyk | |
- DST 37.90km
- Czas 01:50
- VAVG 20.67km/h
- VMAX 43.20km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Zimowy Olsztyn
Środa, 20 lutego 2013 · dodano: 20.02.2013 | Komentarze 0
Dziś zaproponowałem wyjazd do Olsztyna na CFR. Zrobiłem to na ostatnią chwilę, gdyż sam nie miałem pewności czy pojadę. Nie spodziewałem się że ktoś przyjedzie więc naszykowałem MP3-kę. Najpierw odezwał się Przemo a później Poisonek, więc sprzęt grający poszedł w odstawkę :)Pojechaliśmy koło Guardiana, oczyszczalni i przez Skrajnicę. Na terenowym kawałku Skrajnicy zaliczyłem glebę. Przód odjechał na śniegowej koleinie i przytuliłem się do śniegu. Na szczęście było miękko i nic się nie stało :)
Przerwa w Leśnym po czym powrót główną, koło oczyszczalni i Guardiana. Podczas jazdy do Olsztyna jakoś słabo mi szło, w drodze powrotnej wstąpiła we mnie energia.
Dziękuję Panowie za towarzystwo :)
Drzewa pięknie oblepione śniegiem. Taką zimę lubię.
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 68.60km
- Czas 03:17
- VAVG 20.89km/h
- VMAX 36.10km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Niedziela, 17 lutego 2013 · dodano: 17.02.2013 | Komentarze 2
Klasyczny niedzielny wyjazd z Poisonkiem do Olsztyna. Koło Guardiana, oczyszczalnia, Skrajnica i do Leśnego. Tam żadnej znajomej twarzy. Powrót identyczną trasą i kawałeczek przez miasto.Hmmmm, co by tu dalej ... :D
No i wymyśliłem. Po obiadku z nudów do Mstowa. Oczyszczalnia, Mirów i Przeprośna terenem. We Mstowie chwila wytchnienia po czym powrót ponownie przez Przeprośną terenem, Mirów i wzdłuż rzeki. Podczas takiej terenowej jazdy jak dziś nie ma czasu na myślenie i właśnie takiej "odmóżdżającej" jazdy potrzebowałem.
Tyle kałuży co dziś wzdłuż Warty nie zaliczyłem chyba przez cały poprzedni sezon :) Gdy wróciłem do domu na czubkach butów miałem warstwę lodu :)


Kategoria Do 40km, W towarzystwie, Samotnie
- DST 59.15km
- Czas 02:53
- VAVG 20.51km/h
- VMAX 37.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Niedziela, 3 lutego 2013 · dodano: 03.02.2013 | Komentarze 2
Tradycyjny niedzielny przedrosołkowy wypad do Olsztyna w towarzystwie Poisonka. Guardian, Kusięta i do Leśnego. Gdy dojeżdżamy nie ma jeszcze nikogo. Po jakimś czasie przyjeżdża kilku szosowców a na końcu Przemo. Powrót we trójkę kawałek główną, oczyszczalnia, Guardian i przez miasto. Mimo pierwszych objawów przeziębienia dobrze że ruszyłem tyłek z domu. Nie ma co poddawać się chorobie ;)Nowy wystrój wnętrza w Leśnym

Rowerowy terrorysta ;)

Po obiedzie jeszcze kilka kilometrów po mieście dla zabicia czasu. Już się nie mogę doczekać kiedy wsiądę na flagowca :) Bidulek stoi i czeka, cierpliwa bestia ;)


Utwór na dziś:
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 35.18km
- Czas 01:33
- VAVG 22.70km/h
- VMAX 36.10km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Piątek, 1 lutego 2013 · dodano: 01.02.2013 | Komentarze 0
Umówiony wczoraj wyjazd z Poisonkiem do Olsztyna. Pogoda nieco niepewna, ale jak mus to mus, trzeba jechać ;) Koło Huty, Srocko, Brzyszów, Kusięta i do Leśnego. Niestety na drugą zmianę do pracy więc niezbyt długa posiadówka i trzeba było wracać. Kawałek główną, koło oczyszczalni i Guardiana. Nieco wietrznie, ale całkiem przyjemnie, obyło się bez deszczu. Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 32.54km
- Czas 01:42
- VAVG 19.14km/h
- VMAX 32.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
"Lightowo asfaltem" do Olsztyna ;)
Środa, 23 stycznia 2013 · dodano: 23.01.2013 | Komentarze 3
Już w niedzielę umówiona jazda z Poisonkiem do Olsztyna. Po przyjeździe na miejsce zbiórki pierwsze pytanie - to Ty bez kasku? Rzecz niebywała, zapomniałem kasku :D Coraz gorzej z tą sklerozą, jak nie telefon to portfel a teraz to. Następnym razem chyba zapomnę głowy :D Dziś głowa była na miejscu jednak chyba nie pracowała jak należy, gdyż kto o zdrowych zmysłach wybrał by się na rower w takich warunkach. Już dojazd pod Skansen potwierdził że "letko" nie będzie, do tego całą drogę towarzyszył nam padający śnieg. Jednak księżyc ładnie przyświecał więc aż chciało się jechać ;)Trasa bez finezji, ba co tu mówić o trasie - trzeba było wybierać przejezdne drogi :) Guardian, oczyszczalnia, Skrajnica i do głównej drogi gdyż terenem się zbytnio nie dało. Barman w Leśnym przywitał nas niedowierzaniem :D Trochę posiedzieliśmy, wysuszyliśmy ciuchy i trzeba było wracać. Oj nie chciało się ruszyć tyłka, ale cóż było zrobić. Powrót główną, koło oczyszczalni i Guardiana.
Na mniej uczęszczanych drogach po prostu masakra. Lód przykryty warstwą śniegu. Cały czas pełna koncentracja, mięśnie napięte a i tak rower żył własnym życiem :D Dziś jedna delikatna gleba a właściwie to podpórka, jak na takie warunki to nieźle. Jeszcze nigdy w życiu nie jechałem w takich warunkach do Olsztyna, jednak ani trochę nie żałuję i cieszę się że się wybrałem. Niech się schowa spinning, dziś to była ostra jazda :D Może się aż tak nie upociłem (ciekawe dlaczego), ale było ZAJEBIŚCIE :D
Jak to Arek ostatnio stwierdził "od jazdy do Olsztyna jeszcze nikt nie umarł..." :D


Dziś łatwo nie było, ale "Nikt nie mówił że będzie lekko"
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 49.18km
- Czas 02:21
- VAVG 20.93km/h
- VMAX 42.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i miasto
Piątek, 18 stycznia 2013 · dodano: 18.01.2013 | Komentarze 3
Umówiony wcześniej szybki wypad z Poisonkiem do Olsztyna. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn i bez zbędnych przerw w kierunku Skrajnicy. Tutaj kilka zdjęć i podziwianie pięknych, zimowych okoliczności przyrody. Po nie najlepszym poranku potrzeba było mi takiego pozytywnego bodźca, od razu na twarzy pojawił się uśmiech.Dalej koło oczyszczalni, Guardiana i przez miasto do lasku aniołowskiego. Liczyłem że tu także będzie ładnie, jednak okazało się że zima w mieście to nie to.
Napęd jutro idzie do kosza, gdyż pod górki zaczyna już co raz bardziej przerywać. Dziś pod górki trzeba było nadrabiać kadencją :)
Fun z jazdy ogromny, nie odmówiłem sobie czasem celowej jazdy lekko bokiem :D
Na Skrajnicy

Na Skrajnicy z Poisonkiem

Piękno zimy

Przydały by się podgrzewane ;) Tak wyglądały okulary ...

... i rower

Więcej fotek. Niestety w formacie 16:9, ach ta skleroza :)
I na koniec utwór, dla niektórych może nie związany z tematem. Mnie zachęca do walki ... walki z samym sobą.
Kategoria 40-100km, Miasto, W towarzystwie
- DST 37.32km
- Czas 01:55
- VAVG 19.47km/h
- VMAX 43.20km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Zimowy Olsztyn
Niedziela, 13 stycznia 2013 · dodano: 13.01.2013 | Komentarze 4
Wcześniej już zaplanowany wyjazd do Olsztyna z Poisonkiem. Koło Guardiana i przez Kusięta. W Olsztynie spotykamy Fakiego (autem) i Pitera, który już wracał do domu. W leśnym siedział samotnie Przemek.Posiedzieliśmy trochę po czym powrót przez Skrajnicę, koło oczyszczalni, Guardiana i kawałek przez miasto. Koło sądu przez zajechany napęd przywaliłem kolanem o kierownicę. W najbliższym czasie trzeba go będzie wymienić, ale to jak już pod górki nie będzie dało się podjeżdżać ;) Warunki do jazdy dziś ciężkie, za to radość z jazdy ogromna :) Tylko jak przyporządkować dzisiejszą wycieczkę? Teren to czy asfalt?? :D
Śmiało można stwierdzić że byliśmy jednymi z niewielu częstochowian którzy odważyli się dziś na jazdę :)
Zimówka oblepiona śniegiem

Trzech "śmiałków" przed leśnym
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 34.11km
- Czas 01:40
- VAVG 20.47km/h
- VMAX 33.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 7 stycznia 2013 · dodano: 07.01.2013 | Komentarze 0
Wieczorny wypad do Leśnego z Poisonkiem. Droga do koło Guardiana i przez Kusięta. Ślisko straszliwie. Klocki z tyłu się skończyły i jakoś nie mogę się zabrać aby je zmienić więc staram się hamować przodem. Przy jednym takim hamowaniu blokada koła i strach w oczach. Na szczęście obyło się bez gleby. Zamek dziś pięknie oświetlony, jednak nie miałem przy sobie aparatu. Po przerwie w Leśnym powrót przez Skrajnicę, drogą na Kusięta i koło Guardiana. Przez całą drogę jakoś bardzo spięty jechałem. Po sypkim śniegu przyjemnie się jedzie, jednak lód na drodze to nie są idealne warunki na rower. Kategoria W towarzystwie, Do 40km
- DST 24.05km
- Czas 01:25
- VAVG 16.98km/h
- VMAX 38.23km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Symboliczne rozpoczęcie sezonu
Wtorek, 1 stycznia 2013 · dodano: 01.01.2013 | Komentarze 0
Poranek przywitał mnie niezbyt miłymi informacjami i sprawami wymagającymi załatwienia. Z tego powodu nie było czasu na rower. Późnym popołudniem udało się jednak wyskoczyć na rower i symbolicznie rozpocząć nowy sezon. W dużej mierze z Piosonkiem, trochę z Kulistym i kawałek samotnie. W całości w granicach miasta. Rower jak zwykle okazuje się znakomitym lekarstwem na stres. Oby dalej było już z górki bo nie zaczęło się najlepiej.Kilka fotek
Kategoria Do 40km, W towarzystwie, Miasto
- DST 38.46km
- Czas 01:50
- VAVG 20.98km/h
- VMAX 35.64km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wspomnień czar
Poniedziałek, 31 grudnia 2012 · dodano: 31.12.2012 | Komentarze 4
Dziś w ramach zakończenia sezonu do Olsztyna w towarzystwie Poisonka i Kulistego. Na początek asfaltowo koło Guardiana. Jazda niezwykle asekuracyjna (zresztą nie tylko w moim wykonaniu) bo miejscami na jezdni żywy lód. Jednak po wjeździe do lasu się zaczęło :) Miało być spokojnie bo wszystkim się nie chciało, a wyszło jak zawsze :D Terenowo niebieskim rowerowym, czarnym pieszym i znów żółtym pieszym i do Leśnego. Po chwili dołącza do nas Asia. Tam trochę przerwy po czym powrót w całości żółtym pieszym, koło Guardiana i lekko okrężnie przez miasto. O ile w tamtą stronę prowadził Poisonek i Kulisty tak w drodze powrotnej w całości ja gnałem z przodu :) Mimo początkowej niechęci do jazdy bardzo fajny wypad. Po jeździe flagowiec wreszcie doczekał się należnego mu mycia.Z racji że to ostania jazda w tym roku czas na małe podsumowanie. Rok 2012 rowerowo uważam za bardzo udany. Dużo z przejechanych kilometrów odbywało się po najbliższej okolicy z czego dużo w towarzystwie EdytKi. Udało się 2 razy odwiedzić Kraków i inne ciekawe miejsca. Wisienką na torcie były 2 wyjazdy w góry: Tatry i Bieszczady. Sezon zakończony przebiegiem nieco ponad 10000 km. Jest to w sumie 2 z rzędu i 3 w karierze rok z takim przebiegiem. Na początku roku nawet nie marzyłem o takim dystansie, jednak mimo pracy i innych obowiązków udało się przekroczyć tą magiczną barierę. Jeszcze odrobinę przechwalając się, mimo niezbyt precyzyjnych początkowo notatek - do tej pory mam udokumentowanych 64680km zrobionych na rowerze:D
Na przyszły rok nie mam jasno sprecyzowanego planu. Tak jak w latach poprzednich planuję odwiedzić góry. Tam gdzie się da wjadę a gdzie się nie da wejdę na piechotę, gdyż jak się okazuje to także może sprawiać przyjemność :) W tym roku nie udało się nad morze więc być może uda się w 2013. Miło by było także wyjechać choć odrobinę poza granice naszego pięknego kraju. Rocznego dystansu nie zakładam gdyż nie samym rowerem człowiek żyje, zobaczymy na ile pozwoli zdrowie i czas, który ostatnio w znacznej mierze jest ograniczeniem.
Teraz przyszedł czas skasować liczniki i zacząć wszystko od nowa ...
Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich tu zaglądających. Niech nowy rok będzie dla wszystkich lepszy niż mijający!
Przed mekką częstochowskich rowerzystów
Kategoria Do 40km, W towarzystwie


