Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 200892.81km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 62.47km
  • Czas 03:25
  • VAVG 18.28km/h
  • VMAX 36.32km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Piątek, 21 września 2018 · dodano: 21.09.2018 | Komentarze 0

Tygodniowy standard do pracy plus nieco dodatkowej miejskiej drobnicy
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 26.15km
  • Czas 01:06
  • VAVG 23.77km/h
  • VMAX 33.89km/h
  • Podjazdy 49m
  • Sprzęt Kuba
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pożarówka

Piątek, 21 września 2018 · dodano: 21.09.2018 | Komentarze 0

Guardian, pożarówka. Tak w 3/4 dostaję telefon z domu i trzeba wracać. Za chwilę alarm odwołany, jednak jak już się skierowałem w stronę domu to wracam.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 39.58km
  • Czas 01:46
  • VAVG 22.40km/h
  • VMAX 62.75km/h
  • Podjazdy 318m
  • Sprzęt Kuba
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mstów i Olsztyn

Czwartek, 20 września 2018 · dodano: 20.09.2018 | Komentarze 0

Wzdłuż Warty, przeprośna, Siedlec, Mstów, koło stodół do Brzyszowa, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica. Tu droga zablokowana bo kopią chyba pod kanał, więc terenem do żółtego pieszego, pożarówka i Guardian. Rower jako ucieczka od szarej rzeczywistości.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 30.86km
  • Czas 01:31
  • VAVG 20.35km/h
  • VMAX 40.31km/h
  • Podjazdy 268m
  • Sprzęt Kuba
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Zielonka i Olsztyn

Środa, 19 września 2018 · dodano: 19.09.2018 | Komentarze 0

Nieco przed tym jak zamierzałem ruszyć się na rower, zadzwonił Przemek że jedzie na Zielonkę. Wypiłem więc kawę i udałem sięw tamtym kierunku. Zrobiliśmy razem dwie rundki i Przemek skierował się w kierunku domu a ja samotnie pomknąłem jeszcze przez Kusięta, Olsztyn, główną i koło Guardiana. Cudowna pogoda, niestety trzeba rozpocząć gorszą część dnia.

  • DST 104.29km
  • Czas 05:55
  • VAVG 17.63km/h
  • VMAX 37.76km/h
  • Podjazdy 322m
  • Sprzęt Kuba
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Władysławowo - Gdańsk

Niedziela, 16 września 2018 · dodano: 17.09.2018 | Komentarze 0

Drugi dzień nad polskim morzem, w planach wyjazd z Władysławowa i dojazd do Gdańska ze zwiedzaniem po drodze. W większości szlakiem rowerowym, którego pierwsza część nas zaskakuje. Podjazdy krótkie co prawda, ale stromo jak w górach. Po drodze zaglądamy na molo w Pucku na którym o dziwo nie ma zakazu jazdy rowerem. Następnie oglądamy osadę łowców fok i zamek w Rzucewie. Później mniej ciekawym odcinkiem trasy kierujemy się do Gdyni, gdzie oglądamy statki w porcie. Dalej kierunek Sopot, gdzie przerwa na plaży w okolicach molo. Teraz kierunek Gdańsk, gdzie oglądamy m.in. fontannę Neptuna i żuraw. Jemy obiadek po czym ostatni punkt programu czyli Westerplatte. W drodze powrotnej zauważam jeszcze znak na Twierdzę Wisłoujście, okazuje się niedaleko więc jedziemy. Później już tylko na dworzec do Gdańska i pociągiem przez Gdynie do Władysławowa. Polska kolej jak i pasażerowie znów zawodzą. Na szczęście Astra nie zawodzi i po spakowaniu rowerów dowozi nas z powrotem do Częstochowy.
Bardzo przyjemny wypad. Człek odwiedza inne kraje a dziś uświadomiłem sobie że polski nie znam i w wielu miejscach jeszcze nie byłem.
Osada łowców fok
Osada łowców fok © STi
Zamek Jan III Sobieski
Zamek Jan III Sobieski © STi
ORP Błyskawica
ORP Błyskawica © STi
Dar Pomorza
Dar Pomorza © STi
Latarnia morska w Sopocie
Latarnia morska w Sopocie © STi
Sheraton Sopot Hotel
Sheraton Sopot Hotel © STi
Stocznia Gdańska
Stocznia Gdańska © STi
Fontanna Neptuna
Fontanna Neptuna © STi
Żuraw
Żuraw © STi
Westerplatte I
Westerplatte I © STi
Westerplatte II
Westerplatte II © STi
Pomnik Westerplatte
Pomnik Westerplatte © STi
Westerplatte III
Westerplatte III © STi
Twierdza Wisłoujście I
Twierdza Wisłoujście I © STi
Twierdza Wisłoujście I
Twierdza Wisłoujście I © STi



  • DST 80.84km
  • Czas 04:19
  • VAVG 18.73km/h
  • VMAX 35.72km/h
  • Podjazdy 132m
  • Sprzęt Kuba
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Road to Hel

Sobota, 15 września 2018 · dodano: 15.09.2018 | Komentarze 0

Jakiś czas temu Arek zaproponował wyjazd nad morze z rowerami. Z rowerem nad morzem jeszcze nie byłem a w ogóle nad Bałtykiem to 15-20 lat temu, więc chętnie z propozycji skorzystałem. Mieliśmy jechać pociągiem, jednak niestety polskie koleje zawiodły i trzeba było się ratować Astrą. Do Władysławowa dotarliśmy rankiem, szybko skręciliśmy rowery i ruszyliśmy na Hel. Drogi nie ma za bardzo co opisywać, fajnie że powstała droga rowerowa na półwysep. Po drodze nieco zwiedzania i bez zbędnego pośpiechu docieramy na najbardziej wysunięty punkt na półwyspie. Obiadek i powrót tą samą drogą, bo za bardzo nie da się inaczej. Przy powrocie deko nas pokropiło, jednak bez tragedii. Odpuszczamy jedynie Jastrzębią Górę, która początkowo była w planach. Miły dzień z garścią wspomnień.

Bunkier w Jastarni
Bunkier w Jastarni © STi
Zatoka Pucka
Zatoka Pucka © STi
Ośrodek w którym kiedyś byłem
Ośrodek w którym kiedyś byłem © STi
Molo w Juracie
Molo w Juracie © STi
Motocykl
Motocykl © STi
Muzeum obrony wybrzeża I
Muzeum obrony wybrzeża I © STi
Muzeum obrony wybrzeża II
Muzeum obrony wybrzeża II © STi
Muzeum obrony wybrzeża III
Muzeum obrony wybrzeża III © STi
Fale
Fale © STi
Na czubku Helu
Na czubku Helu © STi


  • DST 39.38km
  • Czas 01:52
  • VAVG 21.10km/h
  • VMAX 45.05km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kuźnica Kiedrzyńska

Czwartek, 13 września 2018 · dodano: 13.09.2018 | Komentarze 0

Rozeznanie w terenie. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 51.49km
  • Czas 02:56
  • VAVG 17.55km/h
  • VMAX 46.68km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Czwartek, 13 września 2018 · dodano: 13.09.2018 | Komentarze 0

Praca z 4 dni plus inna miejska drobnica.
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 13.88km
  • Czas 00:41
  • VAVG 20.31km/h
  • VMAX 43.70km/h
  • Podjazdy 62m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Peszek cd.

Wtorek, 11 września 2018 · dodano: 11.09.2018 | Komentarze 0

Wyjechałem dość późno z zamiarem jazdy do Mstowa, na zamiarach się skończyło jednak po kolei. Koło huty i w stronę Srocka. W lesie mimo słuchawek w uszach usłyszałem jak coś strzeliło, mimo że na nic nie najechałem. Zaraz się zatrzymuję i po chwili wszystko jest jasne - strzeliła szprycha w tylnym kole. Wczoraj zauważyłem że koło jest minimalnie rozcentrowane a tu dziś taka niespodzianka. Nie chcę wzywać wozu serwisowego, postanawiam się doturlać ~7km. Szprycha nie chce się wykręcić, więc ją wyginam żeby nie latała luzem, rozpinam hamulec i żółwim tempem turlam się do domu aby za bardzo nie nadwyrężać obręczy.
Nawet się za bardzo nie zdenerwowałem. Zastanawiam się natomiast czy to jakaś klątwa; zemsta Authora (choć nie wydaje mi się żeby się miał za co mścić); czy może znak że powinienem deko odpuścić rower a wziąć się za sprawy pomijane, bagatelizowane i traktowane "po macoszemu"?
Teraz z trzech rowerów sprawny jeden, ten najstarszy zaniedbany obecnie "wół roboczy".
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 30.87km
  • Czas 01:03
  • VAVG 29.40km/h
  • VMAX 49.21km/h
  • Podjazdy 148m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez Olsztyn

Poniedziałek, 10 września 2018 · dodano: 10.09.2018 | Komentarze 0

Dziś kilka spraw do zrobienia, jednak udało się wygospodarować nieco ponad godzinkę na rower. Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn. Tu wyprzedza mnie gość w koszulce BB tour. To mnie wcale nie ruszyło bo jechałem rekreacyjnie, jednak zaczął się prowokacyjnie oglądać. Mimo że na szosie nie czuję się mocny nie wytrzymałem. Lekko pod górkę i zakręty in plus, po płaskim i z górki ciężko. Cały czas z tyłu a średnia sporo wzrosła.
Kategoria Do 40km, Samotnie