Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 39.38km
- Czas 01:52
- VAVG 21.10km/h
- VMAX 45.05km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Kuźnica Kiedrzyńska
Czwartek, 13 września 2018 · dodano: 13.09.2018 | Komentarze 0
Rozeznanie w terenie. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie.- DST 51.49km
- Czas 02:56
- VAVG 17.55km/h
- VMAX 46.68km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Czwartek, 13 września 2018 · dodano: 13.09.2018 | Komentarze 0
Praca z 4 dni plus inna miejska drobnica.- DST 13.88km
- Czas 00:41
- VAVG 20.31km/h
- VMAX 43.70km/h
- Podjazdy 62m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Peszek cd.
Wtorek, 11 września 2018 · dodano: 11.09.2018 | Komentarze 0
Wyjechałem dość późno z zamiarem jazdy do Mstowa, na zamiarach się skończyło jednak po kolei. Koło huty i w stronę Srocka. W lesie mimo słuchawek w uszach usłyszałem jak coś strzeliło, mimo że na nic nie najechałem. Zaraz się zatrzymuję i po chwili wszystko jest jasne - strzeliła szprycha w tylnym kole. Wczoraj zauważyłem że koło jest minimalnie rozcentrowane a tu dziś taka niespodzianka. Nie chcę wzywać wozu serwisowego, postanawiam się doturlać ~7km. Szprycha nie chce się wykręcić, więc ją wyginam żeby nie latała luzem, rozpinam hamulec i żółwim tempem turlam się do domu aby za bardzo nie nadwyrężać obręczy.Nawet się za bardzo nie zdenerwowałem. Zastanawiam się natomiast czy to jakaś klątwa; zemsta Authora (choć nie wydaje mi się żeby się miał za co mścić); czy może znak że powinienem deko odpuścić rower a wziąć się za sprawy pomijane, bagatelizowane i traktowane "po macoszemu"?
Teraz z trzech rowerów sprawny jeden, ten najstarszy zaniedbany obecnie "wół roboczy".
- DST 30.87km
- Czas 01:03
- VAVG 29.40km/h
- VMAX 49.21km/h
- Podjazdy 148m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Przez Olsztyn
Poniedziałek, 10 września 2018 · dodano: 10.09.2018 | Komentarze 0
Dziś kilka spraw do zrobienia, jednak udało się wygospodarować nieco ponad godzinkę na rower. Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn. Tu wyprzedza mnie gość w koszulce BB tour. To mnie wcale nie ruszyło bo jechałem rekreacyjnie, jednak zaczął się prowokacyjnie oglądać. Mimo że na szosie nie czuję się mocny nie wytrzymałem. Lekko pod górkę i zakręty in plus, po płaskim i z górki ciężko. Cały czas z tyłu a średnia sporo wzrosła.- DST 67.02km
- Czas 02:39
- VAVG 25.29km/h
- VMAX 48.07km/h
- Podjazdy 353m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Żuraw i Janów
Niedziela, 9 września 2018 · dodano: 09.09.2018 | Komentarze 0
Huta, Srocko, Małusy, Kobyłczyce, Żuraw, Julianka, Janów, główną Piasek, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, Kusięta i Guardian.- DST 29.41km
- Czas 01:24
- VAVG 21.01km/h
- VMAX 32.75km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Okołomiejsko
Sobota, 8 września 2018 · dodano: 08.09.2018 | Komentarze 0
Po obiedzie do Arka odebrać koszulkę rowerową która w niedzielę została w aucie a później z Marcinem na III Częstochowski Festiwal Piwa. Kategoria Miasto, Samotnie, W towarzystwie
- DST 67.27km
- Czas 03:48
- VAVG 17.70km/h
- VMAX 40.01km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Piątek, 7 września 2018 · dodano: 07.09.2018 | Komentarze 0
Praca plus więcej dodatkowych miejskich kilometrów.- DST 43.55km
- Czas 01:42
- VAVG 25.62km/h
- VMAX 39.90km/h
- Podjazdy 150m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Blachownia
Wtorek, 4 września 2018 · dodano: 04.09.2018 | Komentarze 0
Pokrętną drogą przez stradom i główną do Blachowni. Powrót przez Łojki, kawałek główną i przez miasto. Nie najlepszy kierunek na szosowanie. Wydostać się z miasta na cienkich oponkach to katorga.- DST 56.86km
- Czas 03:47
- VAVG 15.03km/h
- VMAX 52.29km/h
- Podjazdy 1356m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Mieroszów
Niedziela, 2 września 2018 · dodano: 03.09.2018 | Komentarze 1
Arek zaproponował na dziś wyjazd do Mieroszowa, aby pojeździć po tamtejszych trasach "Strefa MTB Sudety". Zawsze lepiej w górach i to w nowym miejscu niż turlać się po własnych śmieciach, więc nie zastanawiając się za długo pojechałem.Na miejscu warunki nie najlepsze, bo dzień wcześniej padało i do tego spora mgła więc widoki nie za specjalne. Pojechaliśmy trasę czarną, zieloną i część czerwonej. Góry dobre pod każdą postacią, jednak w znacznej części trasy nie wymagały jakichś większych umiejętności. Ot takie szutrowe "autostrady". Wiem że może za dużo wymagam i że trasy rowerowe są robione dla wszystkich rowerzystów, jednak odrobinę brakowało mi jakichś trudności technicznych. Mimo to wyjazd bardzo fajny nie licząc tego że na sam koniec już przy aucie nieudolnie wskakując na niewielki krawężnik łapię snejka a co gorsze krzywię obręcz.
10kkm w sezonie.

Mgliście © STi

Na trasie zielonej © STi

Pasące się krowy © STi

Widoczek © STi

Cerkiew © STi

Schronisko Andrzejówka © STi
https://video.relive.cc/1509054181_strava_1536010174651.mp4?x-ref=site
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 100.10km
- Czas 04:35
- VAVG 21.84km/h
- VMAX 60.53km/h
- Podjazdy 1002m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Bobolice
Sobota, 1 września 2018 · dodano: 01.09.2018 | Komentarze 0
Znów do Bobolic. Michalina, rowerostrada, kawałek główną, Olsztyn, Biskupice, Zaborze, Wysoka Lelowska, Żarki, Mirów, grzędą do Bobolic, zielony rowerowy, Niegowa, Postaszowice, Gorzków, Złoty Potok, Janów, Okrąglik, Lipnik, Żuraw, nowo poznanym terenem do Kobyłczyc. Tutaj małe zwiedzanie terenu i docieram do Turowa, następnie Małusy, Srocko, Mirów i przez kamyki żeby dobić do 100 i 1000.
Bobolice z oddali © STi


