Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 19.17km
- Czas 00:56
- VAVG 20.54km/h
- VMAX 42.50km/h
- Podjazdy 144m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów
Środa, 20 grudnia 2017 · dodano: 20.12.2017 | Komentarze 1
Jutro ma nawalać czym popadnie, więc dziś udałem się na Mirów do Lewiatana co by uzupełnić zapasy na święta. Wybór lekko lichy, inna sprawa że już wiele się skosztowało. Do koło oczyszczalni, powrót przez Ossona, Kucelin i deko wałami aby wyszło coś więcej niż 14.Mimo iż termometr w liczniku pokazywał w okolicach -1 przenikliwie zimno.

Smakołyczki © STi
- DST 35.84km
- Czas 01:34
- VAVG 22.88km/h
- VMAX 40.41km/h
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Niedziela, 17 grudnia 2017 · dodano: 17.12.2017 | Komentarze 0
Dziś już niezbyt sucho, do tego na plusie. Po południu gdy asfalty nadawały się do względnej używalności postanowiłem się ruszyć. Huta, Srocko, Brzyszów, Małusy, Turów, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica, rowerostrada, Guardian. Mało ostatnio jeżdżę na Cube, albo wciąż mam zbyt szeroką kierownicę.W ciągu jednego wyjazdu zaobserwowałem dwa dziwnie "zaparkowane" auta. Jedno w Brzyszowie a drugie w ogrodzeniu Guardiana.
- DST 48.89km
- Czas 02:20
- VAVG 20.95km/h
- VMAX 42.65km/h
- Podjazdy 418m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Kilka gramów terenu
Sobota, 16 grudnia 2017 · dodano: 16.12.2017 | Komentarze 0
Szaro buro i ponuro, jednak sucho. W nocy lekki mrozik więc w teren z nadzieją że się nie ubłocę. Na początek do bankomatu a następnie wzdłuż Warty na Mirów. Błota brak, jednak jakieś ścierwa pogłębiły koleiny. Przeprośna asfaltem po czym do Mstowa. Koło stodół do Brzyszowa. Niestety wjechało coś mechanicznego na pola i tu błotko kleiło się do opon. Następnie asfaltem do Olsztyna, gdzie zamek i Lipówki. Potem już tylko powrót pożarówką na której bez blota.- DST 45.02km
- Czas 02:29
- VAVG 18.13km/h
- VMAX 34.28km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Piątek, 15 grudnia 2017 · dodano: 15.12.2017 | Komentarze 0
Tydzień dojazdów do obozu kapusi i niezrównoważonych psychicznie i raz na pobliską pocztę.- DST 47.16km
- Czas 02:31
- VAVG 18.74km/h
- VMAX 42.28km/h
- Podjazdy 394m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy śnieg Cube
Niedziela, 10 grudnia 2017 · dodano: 10.12.2017 | Komentarze 1
Rano deko na piechotę po czym mimo obaw się ruszyłem. Koło huty po czym zamierzałem skręcić na czerwony rowerowy, niestety jakieś spalinowe dziadostwo rozjechało szlak. Zatem dalej asfaltem przez Srocko i Kusięta do Olsztyna. Tutaj w teren co okazało się strzałem w dziesiątkę. Najpierw na zamek. Boczne wejście zamknięte na łańcuchy, taka ludzka pazerność. Przez zamek na lipówki i obok Biakła. Obrzeżem Sokolich po czym tak mi się spodobało w terenie że zamiast pożarówki na pomarańczowy rowerowy którym do Zawodzia. Przez Korwinów i koło michaliny do domu. Po śniegu umiarkowanie bowiem przód kompletnie łysy.W terenie po czystym śniegu rewelacja, natomiast najgorsze to wydostać się z wioski z tramwajami. Tyle piasku i soli że szok. Jako osoba dająca pracę służbom odśnieżania miasta był bym zadowolony aby faktycznie odśnieżano a nie na warstwę śniegu najebano piasku z solą. Rozumiem ulice, ale na drogach rowerowych był bym niezmiernie zadowolony aby nie sypano piaskiem. Samo odśnieżenie jak dla mnie wystarczy.

Pierwszy śnieg © STi
- DST 31.64km
- Czas 01:26
- VAVG 22.07km/h
- VMAX 37.56km/h
- Podjazdy 186m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Sobota, 9 grudnia 2017 · dodano: 09.12.2017 | Komentarze 0
Nie sądziłem że dziś wyjadę, jednak za oknem ładnie wyglądało słoneczko. Do tego wstałem na tyle wcześnie, aby przejechać "za widoku". Ruszyłem się zatem koło huty, Srocko, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica, rowerostrada, Guardian.Strasznie drętwo się jechało, nie mogłem się rozruszać do tego pod koniec przy zapadającym zmroku zmarzłem jak cholera. Jeszcze na dobre nie zaczęła się zima a ja już wyczekuję lata. Sezon taki że nie ma zmęczenia jazdą, jednak jej głodu też brak. Zwłaszcza w takich warunkach.
- DST 41.19km
- Czas 02:24
- VAVG 17.16km/h
- VMAX 41.52km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miejsko
Sobota, 9 grudnia 2017 · dodano: 09.12.2017 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy poniedziałek, czwartek i piątek oraz w środę do Lewiatana na Mirowie. Jakoś nie chce mi się ruszyć na jazdę dla przyjemności bo i przyjemność wątpliwa. Może w niedzielę jeśli będzie sucho ...- DST 44.14km
- Czas 02:30
- VAVG 17.66km/h
- VMAX 34.60km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Sobota, 2 grudnia 2017 · dodano: 02.12.2017 | Komentarze 0
W sobotę za spodniami trekkingowymi. Oj wybór żaden w naszym "mieście". W tygodniu 4 dni dojazdów do pracy. Poniedziałek, wtorek, piątek, sobota. Gdy z nieba leciało gówno autem.- DST 51.20km
- Czas 02:20
- VAVG 21.94km/h
- VMAX 40.95km/h
- Podjazdy 463m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów i Olsztyn
Niedziela, 26 listopada 2017 · dodano: 26.11.2017 | Komentarze 0
Za oknem szaro i ponuro, jednak wizja siedzenia przed komputerem i świadomość że będzie gorzej zwyciężyły. Odrobinę przed południem ruszyłem 4 litery. Jaskrów, Siedlec, Mstów, Małusy, Turów, Olsztyn. Tutaj jedyny kawałek w terenie czyli na zamek. Coś kopią, jakby w poszukiwaniu murów. Dalej przez Kusięta i Mirów do domu.
Zamek w HDR © STi
- DST 56.45km
- Czas 02:30
- VAVG 22.58km/h
- VMAX 45.50km/h
- Podjazdy 386m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Przed siebie
Sobota, 25 listopada 2017 · dodano: 25.11.2017 | Komentarze 0
Miałem rano jechać po sklepach a na rower później, jednak odezwał się Arek i zmieniłem plany. W sumie dobrze bo rano było piękne słoneczko a później zaczęło się coraz mocniej chmurzyć. Wyjechaliśmy kompletnie bez celu i trasa wychodziła po drodze.Huta, Srocko, Siedlec, Mstów. Tutaj kółko wokół zalewu Tasarki po czym dalej Zawada, Krasice, Mokrzesz, Kobyłczyce, Małusy, Brzyszów, Kusięta, Guardian.
Pogoda piękna, jechało się dobrze choć jakoś bez entuzjazmu. Mimo wszystko trzeba korzystać z każdego dnia pogody.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie


