Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 205606.87km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 85.25km
  • Czas 06:19
  • VAVG 13.50km/h
  • VMAX 68.20km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Asfaltem i terenem

Czwartek, 18 sierpnia 2016 · dodano: 18.08.2016 | Komentarze 0

Dziś wreszcie pogoda łaskawsza, zatem udało się pojeździć nieco więcej. Arek chciał zobaczyć podjazd pod Gliczarów, zatem czemu nie. Standardowo na Gubałówkę przez Dzianisz. Zjazd przez Ząb do Poronina po czym w kierunku Białego Dunajca. Skręcamy na Gliczarów Górny. Czekam, czekam kiedy będzie ten twardy podjazd i podjazd się skończył. Na przełożenia w góralu nie stanowi większego problemu.
Dalej Bukowina Tatrzańska w kierunku Łysej Polany po czym odbicie w kierunku Zakopanego. Przed Cyrhlą odłączam się od ekipy i jadę samotnie doliną suchej wody do schroniska Murowaniec. Nie wysilam się na podjazd na raz bo są chwilowe przerwy na zdjęcie czy zabawy kamerką. Jednak od około połowy jadę bez przerw i nigdzie nie spadam z roweru. Po drodze mijam rowerzystę na fullu z kapciem. Grzebanie w plecaku i konsternacja, ani łatek ani dętki a byłem pewny że zabrałem. Niestety nie mogę pomóc. Licząc że się uda jadę dalej. Od schroniska ze 100 m prowadząc rower jeszcze do góry, aby zrobić fotki.
Zjazd chyba gorszy niż podjazd, ale wiedziałem co mnie czeka i się na to pisałem. Na końcówce gdzie kamyczki już nieco mniejsze chyba zbyt puściłem hample. Coś deczko za miękko a gdy się zatrzymałem syk. Jeszcze z kilometr do drogi a później coś koło 5 do Zakopca z buta. Cóż frycowe za pośpiech i roztargnienie. Po drodze jeden koleś poratował łatką, jednak nie pomogła bo rozcięcia nie za małe. Dziękuję.
W Zakopcu udało się kupić dętkę i już jak należy na siodełku. Drogą pod Reglami do Doliny Chochołowskiej, kawałek asfaltem i końcówka znów w teren do Dzianisz Zagrody. Gdyby nie kapeć w głowie świtała jeszcze Chochołowska, jednak brakło czasu. Dobrze spożytkowany dzień, mimo spacerku pełna satysfakcja.
W oddali Tatry - Dzianisz
W oddali Tatry - Dzianisz © STi
Widok z Gubałówki
Widok z Gubałówki © STi
Tylko wyglądało groźnie
Tylko wyglądało groźnie © STi
Koło Gliczarowa I
Koło Gliczarowa I © STi
Koło Gliczarowa II
Koło Gliczarowa II © STi
Dziś nie taka Sucha Woda
Dziś nie taka Sucha Woda © STi
Widoczek nieopodal schroniska Murowaniec
Widoczek nieopodal schroniska Murowaniec © STi
Kasprowy już niedaleko
Kasprowy już niedaleko © STi
Panoramka z pobliża Murowańca
Panoramka z pobliża Murowańca © STi


  • DST 30.60km
  • Czas 01:47
  • VAVG 17.16km/h
  • VMAX 64.33km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Dolina Chochołowska i Płazówka

Środa, 17 sierpnia 2016 · dodano: 17.08.2016 | Komentarze 0

Od rana deszcz przeplatany ze słońcem. Dopiero po obiedzie udało się cokolwiek wyjechać. Krótko w Dolinę Chochołowską. Przerwa przy schronisku po czym powrót tą samą drogą z odbiciem na Płazówkę.
Owce na polanie Chochołowskiej
Owce na polanie Chochołowskiej © STi
Polana Chochołowska
Polana Chochołowska © STi
Kominiarski Wierch
Kominiarski Wierch © STi
Kapliczka
Kapliczka © STi



  • DST 52.00km
  • Czas 02:49
  • VAVG 18.46km/h
  • VMAX 56.64km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Gubałówka i Chochołowska

Wtorek, 16 sierpnia 2016 · dodano: 16.08.2016 | Komentarze 2

W pierwszy dzień pobytu w Tatrach na początek na Gubałówkę przez Dzianisz. Na górze chwila przerwy po czym czarnym szlakiem rowerowym do Kościeliska. Następnie w Dolinę Chochołowską. Na zjeździe gubię multitoola i dodatkowe kilometry na poszukiwania. Nie znalazł się, trudno się mówi. Po tym już na kwaterę w Witowie.
Widok z Gubałówki
Widok z Gubałówki © STi
Na czarnym rowerowym
Na czarnym rowerowym © STi
W Chochołowskiej
W Chochołowskiej © STi


  • DST 41.97km
  • Czas 02:20
  • VAVG 17.99km/h
  • VMAX 40.18km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto i Olsztyn

Poniedziałek, 15 sierpnia 2016 · dodano: 15.08.2016 | Komentarze 0

Dziś krótko po obiedzie. Rano trzeba było odespać a wieczorem pakowanie na wyjazd. Zatem jak zwykle Olsztyn. Na początek miejsko do bankomatu a później Huta, wzgórza srockie, Kusięta, Olsztyn. Tu na zamek, jednak tyle ludzi że nie ma się co przepychać, zjazd i przez Lipówki po czym żółtym pieszym, pożarówka i Guardian.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 28.57km
  • Czas 03:37
  • VAVG 7.90km/h
  • VMAX 45.25km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Serak, Kerpnik i Biskupia kopa

Niedziela, 14 sierpnia 2016 · dodano: 15.08.2016 | Komentarze 0

Dziś umówiona wcześniej jazda z Przemkiem do Ramzowej. Dołączają jeszcze 4 osoby, zatem jedziemy w 6. Autami do Ramzowej. Rozpakowujemy rowery po czym czerwonym pieszym na Serak. Początek to zwykła szutróweczka, dopiero od stacji kolejki robi się ciężko. Miejscami nie da się podjechać, ale walczymy aby jak najwięcej pokonać "w siodle". Na szczycie chwila przerwy, po czym w kierunku Kerpnika. Tutaj wita nas zakaz jazdy rowerem, decydujemy się poprowadzić 1km. Pal licho pod górę, jednak z powrotem w dół mocno mi się psuje nastrój gdy muszę prowadzić. Denerwujące takie zakazy.
W dół mamy szlak rowerowy, jednak to zwykła szutrówka. Nie po to jadę w góry aby jeździć po czymś takim. Wracamy jak wcześniej zaplanowano na Serak i zjeżdżamy żółtym pieszym a następnie zielonym. Nastrój poprawia się momentalnie. Czasem jest ciężko, ale za to frajda niesamowita. Dojeżdżamy na parking i pakujemy rowery.
Po polskiej stronie jeszcze przystanek i wjazd na Biskupią Kopę. Szutróweczka po czym kawałek żółtym pieszym. Mały popas i zjazd czerwonym pieszym i znów w auto i do domu.
Śladu brak, gdyż musiałem kartę z telefonu włożyć do kamerki.
Łagodny początek
Łagodny początek © STi
Poranne mgły
Poranne mgły © STi
Przy stacji kolejki
Przy stacji kolejki © STi
Walczę o każdy metr
Walczę o każdy metr © STi
Momentami jest ciężko
Momentami jest ciężko © STi
Widoczek z Keprnika
Widoczek z Keprnika © STi
Grupowo
Grupowo © STi
Obri Skaly
Obri Skaly © STi
Panorama 1
Panorama 1 © STi
Panorama 2
Panorama 2 © STi

  • DST 43.21km
  • Czas 01:51
  • VAVG 23.36km/h
  • VMAX 43.72km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Sobota, 13 sierpnia 2016 · dodano: 13.08.2016 | Komentarze 0

Rano mokro, po południu mecz CKM więc czasu niewiele. Gdy asfalty obeschły do Olsztyna. Na początek miejsko - do bankomatu, po oponki i dętkę. Następnie Guardian, pożarówka. W Olsztynie Lipówki i zamek po czym powrót przez Kusięta, Srocko i koło huty.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 32.84km
  • Czas 01:42
  • VAVG 19.32km/h
  • VMAX 37.48km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Piątek, 12 sierpnia 2016 · dodano: 12.08.2016 | Komentarze 0

Słabo od rana, jednak siedzieć w domu to grzech. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Tu zamek, Lipówki i zjazd do leśnego. Nie miałem się zatrzymywać, ale siedzą Marcin, Piotrek i jeszcze 2 osoby nieznane z imienia. Wstąpiłem zatem na jedno po czym powrót Skrajnica terenem, rowerostrada, Guardian.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 42.58km
  • Czas 02:27
  • VAVG 17.38km/h
  • VMAX 35.50km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Piątek, 12 sierpnia 2016 · dodano: 12.08.2016 | Komentarze 0

Gorsza część tygodnia zaczęła się w niedzielę, wypadła jednak deszczowa środa.
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 46.85km
  • Czas 02:12
  • VAVG 21.30km/h
  • VMAX 43.30km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ponad moje nerwy

Czwartek, 11 sierpnia 2016 · dodano: 11.08.2016 | Komentarze 1

Ostatnie 2 dni pod psem, dziś wreszcie udało się wyjechać. Nie za daleko gdyż pogoda nie nastrajała optymizmem. Początek przez miasto a później Olsztyn przez Srocko, Brzyszów i Kusięta. W Olsztynie na zamek. Śpiewy słychać wszędzie, uciekam na Lipówki jednak wszystko niesie się z wiatrem. Nawet w oazie nie zaznam dziś spokoju. Uciekam czym prędzej, jednak niefortunnie wybieram drogę przez Kusięta. Asfalt, chodnik, byle jak najszybyciej znaleźć się w cichszym miejscu.
"Nie boję się gdy ciemno jest ..." Cudownie że się cieszycie. Ja nie mam tyle szczęścia, gdyż boję się wielu rzeczy. Tylko dlaczego motyla noga musi o tym wiedzieć cały świat?
Koło Guardiana i nad zbiornik huty, gdzie w tych okolicznościach jej odgłosy wydają się zbawieniem dla uszu. Nad Wartą i do domku.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 58.97km
  • Czas 02:54
  • VAVG 20.33km/h
  • VMAX 39.12km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poraj i Olsztyn

Poniedziałek, 8 sierpnia 2016 · dodano: 08.08.2016 | Komentarze 0

W taką pogodę grzech nie wyjechać. Po pracy Słowik, Korwinów, Poczesna, Wanaty, Kamienica Polska, Jastrząb, Poraj, terenem obok toru offroad do Biskupic i Olsztyn. Tutaj przez zamek po czym w kierunku Kusiąt. Tu spotkanie ze znajomą z pracy. Kawałek razem i chwila pogawędki. Niestety nie byłem przygotowany na późniejszy powrót i bez lampek nie skorzystałem z propozycji jazdy do Olsztyna. Może innym razem uda się coś razem pojeździć. Znów samotnie czerwonym rowerowym, Huta i co nieco wałami.