Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 44.77km
- Czas 02:31
- VAVG 17.79km/h
- VMAX 30.10km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Sobota, 22 sierpnia 2015 · dodano: 22.08.2015 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy i inna miejska drobnica bez poniedziałku, za to niestety z sobotą.- DST 42.16km
- Czas 01:53
- VAVG 22.39km/h
- VMAX 53.07km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Oaza
Czwartek, 20 sierpnia 2015 · dodano: 20.08.2015 | Komentarze 0
Dziś też nie za bardzo była chęć wsiadania na siodełko, jednak gdzież bym odmówił skoro Arek zaproponował jazdę na oazę spokoju. Kierunek Lipóweczki w obie strony pożarówką.Dłuższa przerwa. Błogo. Cisza, spokój i ładne widoki.
Dziś zabrałem dodatkowe ciuchy, więc powrót był przyjemniejszy niż wczoraj.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 49.99km
- Czas 03:29
- VAVG 14.35km/h
- VMAX 42.05km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Sokole
Środa, 19 sierpnia 2015 · dodano: 19.08.2015 | Komentarze 0
Nogi dalej zmęczone od niedzieli i ogólna niechęć do wszystkiego, jednak umówiłem się z Przemkiem na rower więc trzeba jechać.Na miejsce zbiórki koło TRW nieco okrężnie przez Złotą Górę. Dalej już we dwójkę koło huty, czerwony rowerowy, Kusięta, zielony rowerowy, Olsztyn. Tutaj mijamy się z "szosującym" Arkiem i śmigamy na dłużej w Sokole. Nowe ścieżki nie za bardzo na moje umiejętności i siodełko na standardowej wysokości więc miejscami sprowadzam. Zrobiło się już ciemno i zimno, zatem trzeba wracać. Skrajnica i rowerostrada. Na powrocie nieco zmarzłem. Zimne wieczory i poranki, wcześniej zapadający zmrok ... nieubłaganie nadchodzi gorsze :/
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 26.48km
- Czas 01:16
- VAVG 20.91km/h
- VMAX 46.02km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Dolina Chochołowska
Poniedziałek, 17 sierpnia 2015 · dodano: 17.08.2015 | Komentarze 0
Po wczorajszej nie do końca udanej pieszej wędrówce na Rysy ciężko zejść po schodach. Na rowerze jednak da się jechać :)Czasu nie za wiele bowiem po południu trzeba się zbierać, pogoda też niepewna zatem znów króciutko w Chochołowską aby zacnie pożegnać Tatry. Trasa bez fajerwerków, no może poza tym że po zjeździe jesteśmy uchlapani po czubki głów w tatrzańskim błotku.
To by było na tyle. Pojeżdżone nie za wiele, jednak tutaj każdy kilometr cieszy. Żal opuszczać to cudowne miejsce i wspaniałych ludzi i wracać do szarej codzienności. No może jedynie wątroba może być zadowolona z tego faktu ;)

Kominiarski Wierch © STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 26.53km
- Czas 01:30
- VAVG 17.69km/h
- VMAX 45.22km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Dolina Chochołowska
Sobota, 15 sierpnia 2015 · dodano: 17.08.2015 | Komentarze 0
Dziś króciutko w Dolinę Chochołowską, bowiem po południu autem na święto lasu. Do wjazdu w Chochołowską inaczej niż zwykle - terenem jak jeździłem ostatnio samotnie. Tym razem nie siedzieliśmy koło schroniska, tylko odrobinę się wyalienowaliśmy przy Chochołowskim Potoku. Nie do końca się udało bo potowarzyszyć nam przyszły krowy :) Powrót już asfaltem na kwaterę a wieczorem na święto lasu już nie rowerowo.
Nieco terenu © STi

Mnichy Chochołowskie © STi

Nasze towarzystwo © STi

Zjazd w Chochołowskiej © STi

To się nazywa ognisko © STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 46.01km
- Czas 02:47
- VAVG 16.53km/h
- VMAX 59.44km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Gubałówka i okolice Witowa
Piątek, 14 sierpnia 2015 · dodano: 14.08.2015 | Komentarze 0
Dziś padło na Gubałówkę. Dojazd przez Dzianisz po czym przerwa i delektowanie się widokami. Przy powrocie zauważyłem oznaczenie czarnego szlaku rowerowego. Postanowiliśmy przetestować. Super droga szutrowo/asfaltowa z przepięknymi widoczkami. Nareszcie coś się powolutku zmienia w okolicy.Po obiedzie pokręciłem się znów samotnie po okolicy. Podjazd pod stok Witowianka oraz terenem do Płazówki, asfaltem i znów w teren po wymalowanych na asfalcie strzałkach. Fajny podjazd terenowy, jednak między drzewami zaczyna się ściemniać i droga coraz bardziej błotnista więc wracam tą samą trasą na kwaterę.

Grupowo na Gubałówce © STi

Z tatrami w tle © STi

Panorama z czarnego rowerowego © STi

Widoczek z Płazówki © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 40.89km
- Czas 02:26
- VAVG 16.80km/h
- VMAX 53.55km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Dolina Chochołowska
Czwartek, 13 sierpnia 2015 · dodano: 14.08.2015 | Komentarze 0
Ciężki dzionek. Po nocce w auto i kierunek Witów. Szybkie wypakowanie i złożenie rowerów po czym przywitać Tatry.Razem z Arkiem i Marcinem w dolinę chochołowską. Kawałek drogą pod reglami a dalej już zwyczajowo. Przy schronisku delektowanie się piwem Alkoholica. Powrót do kwatery a że było mi mało wyjechałem jeszcze na chwilkę samotnie Okolice Witowa, terenem do Płazówki i terenem do wjazdu w Chochołowską po czym powrót tą samą fajną drogą.
To tyle na dziś, dobrze że nie zasnąłem w aucie bo na rowerze się nie dało. Po ciężkim dniu zasłużony relaks w super atmosferze :)

Podjazd po kamieniach © STi

Koło polany © STi

Mnichy Chochołowskie © STi

Beer'em All © STi
Dwa ślady:
Kategoria W towarzystwie, 40-100km
- DST 49.97km
- Czas 02:48
- VAVG 17.85km/h
- VMAX 36.60km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Czwartek, 13 sierpnia 2015 · dodano: 13.08.2015 | Komentarze 0
Miejskie kilometry i dojazdy do pracy. Ciężki tydzień choć szczęśliwie nieco krótszy. Wprowadzone ze względu na ograniczenia w dostawach prądu nocki mi nie służą.- DST 57.37km
- Czas 02:35
- VAVG 22.21km/h
- VMAX 52.60km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj i Olsztyn
Wtorek, 11 sierpnia 2015 · dodano: 11.08.2015 | Komentarze 0
Montaż amorka po serwisie, zmiana opon na takie z bieżnikiem i przetestować czy wszystko działa. Korwinów, Zawodzie, Jastrząb, Poraj. Wzdłuż zalewu do Masłońskich po czym powrót do Poraja, Dębowiec, Biskupice, Olsztyn. Tu na zamek. Na kamieniach nic nie odpadło więc chyba jest ok. Powrót przez Kusięta i koło Guardiana. Od Kusiąt goni mnie burza. Długo udaje się uciec, jednak koło guardiana mnie dopada. W chwilę jestem kompletnie mokry i nie ma sensu się nigdzie chować. Żeby było zabawnie koło dworca już sucho a ja mam w butach powódź.Pierwsze wrażenie - amortyzator odzyskał czułość na mniejsze nierówności, jednak po kilku kilometrach wydaje się to normą.
- DST 108.89km
- Czas 04:54
- VAVG 22.22km/h
- VMAX 43.84km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Setka na dwa
Niedziela, 9 sierpnia 2015 · dodano: 09.08.2015 | Komentarze 2
Czas na rower dopiero po południu, nie było zatem sensu jechać bardzo daleko. Postanowiłem jechać do Złotego Potoku. Przyłączył się Marcin. Od asfaltu strasznie grzało, starałem się zatem wybierać drogi leśne. Koło Guardiana, przeciwpożarówka, obok Sokolich, Zrębice, Pabianice i aleją klonową. W Złotym koło Amerykana po czym szlakiem ku źródłom. Dużo ludzi zatem na asfalt. Chwila przerwy przy źródłach po czym przez Siedlec, Krasawę i Zrębice. Tutaj czerwonym rowerowym z odbiciem do kamieniołomu Kielniki. Stąd na zamek zobaczyć pokazy rycerskie. Szału nie ma zatem po chwilce przerwy powrót przez Kusięta i koło Guardiana.Gdy już zaczęło się robić ciemno ponownie na rower aby dogłębniej przetestować lampkę. Nie jest jeszcze całkowicie ciemno, więc do Olsztyna asfaltami szybko koło Guardiana i główną. Tutaj w teren, zamek, Lipówki, Biakło. O takim świetle da się jechać nawet w cięższym terenie. W oddali się błyska, więc powrót. Wybór padł na żółty pieszy. Nie wiem co ja sobie myślałem jadąc tam przy takiej suchocie. Nie licząc piasku jazda jak najbardziej komfortowa z prędkościami praktycznie jak w dzień. Jedynie na rozjazdach czasami chwile zawahania. Mimo wszystko nie taka widoczność jak przy świetle słonecznym. Gdyby tak lepiej uformować wiązkę światła było by idealnie, bo tak część światła się marnuje. Tyle że wtedy lampka pewnie nie kosztowała by tyle za ile ją kupiłem.
Kategoria Samotnie


