Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 44.80km
- Czas 01:55
- VAVG 23.37km/h
- VMAX 40.50km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśny
Niedziela, 29 grudnia 2013 · dodano: 29.12.2013 | Komentarze 1
Nadmiaru chęci do jazdy nie było, ale żal było siedzieć w domu. Z Poisonkiem do Leśnego przeciwpożarówką. Tam pełno ludzi. Posiedzieliśmy trochę, po czym powrót w poszerzonym składzie o Marcina, Piotrka i Wojtka tą samą trasą. Być może wybrzydzam, ale przydał by się odpoczynek, jednak przy takiej pogodzie się po prostu nie da.
- DST 52.83km
- Czas 03:37
- VAVG 14.61km/h
- VMAX 42.43km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn terenowo
Sobota, 28 grudnia 2013 · dodano: 28.12.2013 | Komentarze 0
Tym razem udało się wybrać na wyjazd z Częstochowskie Wypady Rowerowe. Pojechaliśmy wzdłuż Warty na Mirów, nie zawsze najkrótszą i najprostszą trasą. Następnie terenem do Towarnych, na zamek w Olsztynie, Lipówki, Biakło, Sokole po czym powrót zółtym pieszym, czarnym pieszym, Bugaj i do domku. Przy powrocie z gapiostwa udało mi się wjechać w Adama i uszkodzić "telewizorek" w prawej manetce. Kretynizm do potęgi n :) Środkowa zębatka w korbie już zaczyna odmawiać współpracy.
- DST 41.63km
- Czas 02:31
- VAVG 16.54km/h
- VMAX 43.26km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
94 CMK
Piątek, 27 grudnia 2013 · dodano: 27.12.2013 | Komentarze 1
Kolejna Masa. To już 94. W Masie udział wzięło 77 rowerzystów. Przed Masą jeszcze z Poisonkiem na Północ. Pogoda iście wiosenna. Chyba już wystarczy tej zimy ;) Powrót z Masy jakoś dziwnie wypadł przez Ossona, cóż poradzić :D
- DST 42.11km
- Czas 01:50
- VAVG 22.97km/h
- VMAX 40.88km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Świątecznie
Czwartek, 26 grudnia 2013 · dodano: 26.12.2013 | Komentarze 2
Jak tradycja nakazuje w 2-gi dzień świąt wypada się spotkać z rowerową bracią. Cel oczywiście Olsztyn. Na dojeździe na miejsce zbiórki spotykam Zbyszka, na miejscu Arka i tak jedziemy koło Guardiana przez Kusięta i do Leśnego. Na miejscu spotykamy Agnieszkę, Przemka, Pitera, Voita, Michailla a później dojeżdżają Adam, Marek i Maciek (to z osób które znam po imieniu).
Powrót przez Skrajnicę, rowerostradą, koło Guardiana i przez miasto. Po drodze mijamy się ze Skowronkami. Jeszcze delikatne rozchodniaczki i do domu. Pogadalim o sprawach wszelakich i niestety czas wracać. Brakowało mi Jacku Twojego towarzystwa:)
Tak oto wybiło 1000 w grudniu. 9 miesiąc z rzędu z 4 cyfrowym przebiegiem. Taki był cichy cel, ale zrobiony kompletnie bez napinania się. Któż by się spodziewał że w grudniu uda się wykręcić aż tyle.
Na dziś klasyka, nie wiem jak to możliwe, ale chyba jeszcze nie było na moim blogu:
- DST 35.80km
- Czas 01:36
- VAVG 22.37km/h
- VMAX 35.03km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wigilia z rowerową rodziną
Wtorek, 24 grudnia 2013 · dodano: 24.12.2013 | Komentarze 2
Dziś tradycyjna wigilia z rowerową rodziną. Do Leśnego z Arkiem rowerostradą i przez Skrajnicę. Gdy dojeżdżamy nie ma jeszcze nikogo. Za chwilę zjeżdżają Adam, Gieniu, Maciek oraz Marek. Połamaliśmy się opłatkiem, po czym powrót przeciwpożarówką. Koło nastawni miłe choć krótkie spotkanie ze Skowronkami, gdyż każdy goni w swoją stronę.
Wszystkim czytającym mojego bloga życzę Zdrowych i Wesołych Świąt.
- DST 43.19km
- Czas 02:30
- VAVG 17.28km/h
- VMAX 59.41km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Spełniamy marzenia, czyli Tatry zimą
Niedziela, 22 grudnia 2013 · dodano: 22.12.2013 | Komentarze 5
Ostatnio z Poisonkiem zgadaliśmy się że nigdy nie byłem zimą w górach i że mam marzenie aby się wybrać. Wiele nie trzeba było, od słowa do słowa. JEDZIEMY :D Tak to pierwszy raz zimą i do tego na rowerze zawitałem w górach.
Po drodze i po dotarciu na miejsce autem próbuje dać o sobie znać zdrowy rozsądek, czy aby to na pewno dobry pomysł? Jednak euforia spowodowana widokiem gór, już od samego wschodu słońca skutecznie go zagłusza.
Składamy rowerki i w drogę. Na początek drobne atrakcje. Zakładam odwrotnie przednie koło. Z tego wszystkiego chyba nie myślę racjonalnie.
Wreszcie jedziemy w Dolinę Chochołowską, już po chwili uśmiechy nie schodzą z ust. Trasa normalna, ale widoki … słyszałem że w niebie jest pięknie, ale nie sądziłem że aż tak :)
Turystów prawie brak, w schronisku cisza i spokój i tylko cudowne góry dookoła.
Po przerwie jedziemy na dół wstępując jeszcze do kaplicy. Jechać się nie da a i piechotą lekko nie jest, ale trzeba podziękować za to co nam dziś podarowano.
Powrót do asfaltu i przez Kościelisko na Gubałówkę. Podczas podjazdu jestem pełen podziwu i niedowierzania dla jednej osoby. Trochę mielenia i docieramy na Gubałówkę. Bajka. Siedzimy i podziwiamy góry, jednak czas płynie i trzeba wracać.
Powrót to najgorsza część. Jedziemy do Witowa przez Dzianisz. Na drodze topniejący śnieg więc masa wody, piasku, soli i czasem lodu. Nawet wtedy przez większość czasu na twarzy jest uśmiech (poza przejazdami przez większe kałuże). Docieramy mokrzy i piegowaci, jednak szczęśliwi i uśmiechnięci.
Dziękuję Arku za dobry pomysł i towarzystwo, dziękuję również za gościnę u Państwa Folfasów :) Fantastyczni ludzie.

Przy kaplicy - tutaj trzeba było na piechotę © STi
Tutaj wszystkie fotki
- DST 49.92km
- Czas 02:23
- VAVG 20.95km/h
- VMAX 37.76km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olszyn
Sobota, 21 grudnia 2013 · dodano: 21.12.2013 | Komentarze 0
Miał być wypad z "Częstochowskie wypady rowerowe" jednak nie zdołałem się wyrobić na 10-tą. Później telefon do Piksela i jadę przez Ossona na Mirów z nadzieją że spotkam grupę. Niestety nie udało się. Spotkałem tylko znajomo wyglądające ślady opon na błotku :)
Zapadłą więc decyzja że jadę do Olsztyna, czerwonym rowerowym przez Kusięta i Towarne. Zjazdu z towarnych nie ryzykuję. Powierzchowne śliskie błotko zdecydowanie nie na moje opony. Zjeżdżam do asfaltu i jadę do Leśnego.
W Leśnym spotkanie z Adamem i Markiem a za chwilę także z Leszkiem. Po przerwie (tym razem przy herbatce) powrót przeciwpożarówką, Guardian i kawałek przez miasto.
W Leśnym dotarła do nas bardzo przykra informacja. Zginął jeden z nas :(
[*]
- DST 41.02km
- Czas 02:05
- VAVG 19.69km/h
- VMAX 34.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Piątek, 20 grudnia 2013 · dodano: 20.12.2013 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy, nic nadzwyczajnego.
- DST 33.95km
- Czas 01:26
- VAVG 23.69km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rundka przez Olsztyn
Czwartek, 19 grudnia 2013 · dodano: 19.12.2013 | Komentarze 1
Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica, rowerostrada, Guardian. Przewietrzyć się i zebrać myśli. Troszkę wiało, ale za to słonko przyjemnie świeciło.
- DST 35.09km
- Czas 01:29
- VAVG 23.66km/h
- VMAX 39.78km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Blachownia
Wtorek, 17 grudnia 2013 · dodano: 17.12.2013 | Komentarze 2
Niby miałem odpoczywać jednak ciężko siedzieć w domu gdy za oknem piękne słoneczko. Nareszcie żadnej presji, luźnym mięśniem kierunek Blachownia. Przez miasto, kawałek główną drogą i przez Łojki. Kółeczko koło zbiornika i powrót. Jakoś nie znalazłem ciekawego tematu na fotkę, więc główną drogą i przez miasto. Jeszcze po drodze na pogaduchy do Gawła i do domku.Przyjemność z jazdy wróciła momentalnie :) Jechało się bardzo przyjemnie. Znów jadę wtedy kiedy chcę a nie dlatego że "muszę".













