Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 28.06km
- Czas 01:26
- VAVG 19.58km/h
- VMAX 32.09km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Wtorek, 14 stycznia 2014 · dodano: 17.01.2014 | Komentarze 0
Praca z poniedziałku oraz w poniedziałek i wtorek do Bikemanii w celu przeserwisowania Recona. Należało mu się. Mimo iż generalnie błota unikam podobno było wszędzie. Przeziębienie nie odpuszcza.- DST 42.15km
- Czas 02:28
- VAVG 17.09km/h
- VMAX 35.00km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Piątek, 10 stycznia 2014 · dodano: 10.01.2014 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy i inne miejskie kilometry.- DST 34.20km
- Czas 01:29
- VAVG 23.06km/h
- VMAX 40.50km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśny
Środa, 8 stycznia 2014 · dodano: 08.01.2014 | Komentarze 0
Popołudniówka a zimą to w sumie wieczorówka z Poisonkiem. Guardian, oczyszczalnia, Skrajnica do Leśnego. Towarzystwo jest dobre, ale czasem miło posiedzieć w Leśnym w mniejszym gronie :) Powrót tą samą trasą. Moje ciało i dusza tego potrzebowały. Ciekawe co na to pierwsze objawy przeziębienia ;)- DST 22.77km
- Czas 01:24
- VAVG 16.26km/h
- VMAX 33.90km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Ossona
Poniedziałek, 6 stycznia 2014 · dodano: 06.01.2014 | Komentarze 4
Okolice Ossona dziś i w sobotę ... na dziką różę.
Zachód słońca z Ossona © STi
- DST 44.63km
- Czas 01:49
- VAVG 24.57km/h
- VMAX 45.20km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśny
Niedziela, 5 stycznia 2014 · dodano: 05.01.2014 | Komentarze 1
Dziś tylko wyjazd aby spotkać się ze znajomymi. Do Olsztyna krótko przez Kusięta. Powrót z Bartkiem i Kasią główną, koło Guardiana i kawałek po mieście.- DST 67.60km
- Czas 02:41
- VAVG 25.19km/h
- VMAX 50.47km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśny
Sobota, 4 stycznia 2014 · dodano: 04.01.2014 | Komentarze 0
W planie jest odpoczynek, jednak jak tu odpoczywać mając wolny czas w taką pogodę. Poza tym rano byłem bardziej zmęczony niż jak bym jeździł, a do tego nerwowy. Nie myśląc za wiele, zebrałem się na rower. Słuchawki do uszu i w drogę. Ruszyłem koło huty, Srocko, Brzyszów, Turów, Przymiłowice, Olsztyn. Przez pierwsze ~15 kilometrów wlokłem się strasznie i byłem jakby odizolowany od otoczenia. Chyba musiałem "pobyć" chwilę w swojej rowerowej ostoi, która została nieco zachwiana. Z upływem kilometrów jechało się lepiej. Do Olsztyna dotarłem dość wcześnie i rowerów przed nim brak więc zrobiłem jeszcze kółko przez Biskupice, Zrębice i Przymiłowice. Gdy podjechałem pod Leśny po raz drugi rowerów wciąż brak, ale postanowiłem wejść. Za chwilę zaczęli zjeżdżać się rowerzyści i górale i szosowcy.Posiedziałem chwilę a że nie chciało mi się wracać samotnie zabrałem się z Marcinem Gębiczem i jego ekipą - przeciwpożarówką i koło guardiana.
Utwór na dziś:
- DST 16.34km
- Czas 00:52
- VAVG 18.85km/h
- VMAX 32.90km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Piątek, 3 stycznia 2014 · dodano: 03.01.2014 | Komentarze 1
Co dobre szybko się kończy, niestety czas wrócić do pracy. Pogoda wyśmienita, więc na rowerku.- DST 41.25km
- Czas 02:18
- VAVG 17.93km/h
- VMAX 44.81km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rozpoczęcie sezonu
Środa, 1 stycznia 2014 · dodano: 01.01.2014 | Komentarze 3
Nie bardzo rozumiem entuzjazm związany z Sylwestrem i nowym rokiem. Kolejny rok nas posunął i tyle ;) Jednak skoro coś się zakończyło to trzeba zacząć od nowa, najlepiej od razu :)Tak to pojechałem w towarzystwie Adama, Bartka, Pawła i Wojtka do Olsztyna. Na początek Złota Góra, później koło huty, tutaj część osób chce zaznać terenu więc kawałek jedziemy oddzielnie. Część przez kamieniołom Prędziszów, część asfaltem. Następnie już razem czerwonym rowerowym i przez Kusięta. W Leśnym siedzi już Arek i Zbyszek. Dociera jeszcze Adam, Gieniu, Asia i inni.
Na miejscu nie zabrakło noworocznych bąbelków. Dziś nie jest dzień aby przesiadywać w Leśnym, więc powrót w niezmienionym składzie przez Skrajnicę, rowerostradą i koło Guardina. Sezon oficjalnie rozpoczęty. Dziś nie mogłem nie wyjechać :) Jednak jutro i w piątek nie licząc dojazdów do pracy przerwa od roweru. Co będzie w weekend to się okaże :)
- DST 49.87km
- Czas 02:12
- VAVG 22.67km/h
- VMAX 38.74km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Zakończenie roku
Wtorek, 31 grudnia 2013 · dodano: 31.12.2013 | Komentarze 8
Czas zakończyć ten wspaniały rok, czyli ostatni wyjazd. Razem z Adamem i Arkiem wybraliśmy się do Olsztyna. Niebieski rowerowy do Dębowca, zielony, przeciwpożarówka, Sokole żółtym i czerwonym, Biakło i Leśny. W sumie nic nadzwyczajnego, nie licząc tego że z przodu miałem do wyboru 2 przełożenia. Nie o jazdę jednak dziś chodziło, tylko aby symbolicznie zakończyć ten roczek. W Leśnym przygotowania do Sylwestra, jednak znalazło się dla nas miejsce gdzieś w kątku :) Na chwile jeszcze zajrzał Gieniu, po czym w niezmienionym składzie powrót przeciwpożarówką.
Rowerowy Sylwester © STi
Aby nie zanudzać podsumowanie krótkie i zwięzłe. Mijający rok – zwłaszcza jego początek to rodzaj „ucieczki” w rowerowanie. Dla zabicia czasu i myśli prawie każda wolna chwila spędzana na rowerku. Poza „standardowymi” rzeczami udało się zrobić coś nowego – czyli zadebiutować w maratonach. Dwa starty z efektem różnym, jednak jak na debiut nie najgorzej. Mijający rok to także rok osobistych rekordów. Więcej czasu i spędzanie prawie każdej wolnej chwili na rowerze zaowocowały przebiegiem 15 tysięcy kilometrów. Dodatkowo pobiłem kilka swoich prywatnych rekordów. Nie wdając się w cyferki rekord wysokości, dziennego przewyższenia i miesięcznego przebiegu. Dopełnieniem tego roku i spełnieniem marzenia był zimowy wypad w Tatry. Udało się również 9 miesięcy z rzędu wykręcić 4 cyfrowy dystans. Wszystko to kosztowało sporo czasu, jednak było warto. Nie udało się znów zrealizować jednego planu, jednak co sięodwlecze to nie uciecze. Góry bliżej i jakoś zawsze bardziej kuszą :) Z pewnością nie zapomnę tego przez długie lata i będzie co wspominać. Był to swoisty „powrót do korzeni” z racji znacznej ilości kilometrów pokonanych z towarzystwie Poisonka, dziękuję Arku. Dziękuję również Wszystkim pozostałym osobom za wspólną jazdę i dobre towarzystwo.
Rok ten dedykuję tym którzy we mnie wierzyli bardziej niż ja sam, jednak w szczególności tym którzy nie zostawili mnie w trudnych chwilach.
Plany na przyszły rok. Start w jakimś maratonie (może się uda w kilku). Przebieg? Z 8 tysięcy będę zadowolony. Uda się więcej – dobrze, będzie mniej – nic się nie stanie. Wystarczy nabijania kilometrów. Tylko tyle, zawsze milej plan zrealizować z nawiązką niż go nie spełnić.
Dla Wszystkich Prawdziwych i Szczerych ludzi – Szczęśliwego Nowego Roku. Do zobaczenia na szlaku.
Filmowe podsumowanie tego roku:
Czas skasować liczniki i zacząć od początku.
- DST 36.60km
- Czas 01:38
- VAVG 22.41km/h
- VMAX 40.14km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Lipówki
Poniedziałek, 30 grudnia 2013 · dodano: 30.12.2013 | Komentarze 2
Pogoda wyśmienita więc wybrałem się na rowerek. Jednak aby się nie przemęczać "żółwim" tempem, aby rozruszać i dotlenić mięśnie. Ostatnio nie jeździłem ze słuchawkami, dziś naszła ochota na odizolowanie się od otoczenia. Wzdłuż rzeki, Bugaj, Słowik, Korwinów. Tutaj niespodzianka w postaci budowy nowego mostu, na szczęście jest tymczasowy aby przejechać. Dalej czarny pieszy, niebieski rowerowy i przeciwpożarówka.
Któż by pomyślał że w grudniu uda się posiedzieć na Lipówkach, popatrzeć w dal i przy tym nie zmarznąć. Powrót krótszy - Skrajnica, rowerostrada i koło Guardiana.
Koła proste więc chyba żadna szprycha nie zginęła w trakcie jazdy :D Trochę doskwiera brak środkowej koronki.
Zadziwiające jak "tandeta" słyszana wiele razy potrafi wpaść w ucho



