Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 201046.06km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 88.79km
  • Czas 05:02
  • VAVG 17.64km/h
  • VMAX 40.69km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Pawełek

Sobota, 15 czerwca 2013 · dodano: 16.06.2013 | Komentarze 0

Na początek kilka miejskich kilometrów, załatwić jedną sprawę a później w odwiedziny do Pawła aby zaopatrzyć się w bagażnik na dzisiejszy wyjazd. Nie bez problemów, ale udało się dokonać zakupu. Po obiedzie wyjazd z Agnieszką, oraz Przemkiem i Pawłem z latoroślami.

Trasa zwyczajowa: Łojki, Blachownia, Cisie, Jezioro, Łęg, Tanina, Braszczok.

Do tego nieco kilometrów w celu zaopatrzenia się w prowiant na ognisko. Prowadził Przemek więc było nieco dłużej niż być powinno :D

Na miejscu odwiedziła nas Daria z Rafałem, oraz Wojtek z rodziną. Szkoda że nie mogliście posiedzieć dłużej, ale super że się zjawiliście :)

Po drodze nieoczekiwany postój © stin14

U celu © stin14

Książe z bajki? © stin14

W pełnym składzie © stin14

Takich gości też mieliśmy © stin14

Przy ognisku :) © stin14


  • DST 27.03km
  • Czas 01:19
  • VAVG 20.53km/h
  • VMAX 42.27km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grzybowa pętelka

Piątek, 14 czerwca 2013 · dodano: 14.06.2013 | Komentarze 0

Standardowa pętelka na grzyby nieopodal Kusiąt. Koło Guardiana, lasy między Olsztynem a Kusiętami, obok Towarnych, Kusięta, czerwony rowerowy i koło huty. Mimo krótkiej wizyty w lesie nawet udało się znaleźć kilka sztuk.
Kategoria Samotnie, Do 40km


  • DST 32.58km
  • Czas 01:47
  • VAVG 18.27km/h
  • VMAX 31.90km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Piątek, 14 czerwca 2013 · dodano: 14.06.2013 | Komentarze 0

Dojazdy do pracy.
Kategoria Samotnie, Miasto


  • DST 66.84km
  • Czas 02:29
  • VAVG 26.92km/h
  • VMAX 68.46km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poraj i Olsztyn

Czwartek, 13 czerwca 2013 · dodano: 13.06.2013 | Komentarze 1

Plan był taki aby sprawdzić poziom wody w zbiorniku porajskim. Na początek koło skansenu gdzie mijam się z Edytą. Następnie Słowik, Poczesna, Wanaty, Kolonia Poczesna, Jastrząb i nad zalew. Wzdłuż zbiornika do Masłońskich po czym powrót do Poraja i przez Choroń i Biskupice do Olsztyna. Po drodze mijam się z Edytą i Kasią, mały ten świat. W Leśnym kilku szosowców, więc się zatrzymałem. Część wyruszyła wcześniej a ja z Bartkiem i Katarzyną chwilę później. Chyba miałem dobry dzień, gdyż na powrocie w większości ciągnąłem "peleton". Ale żeby "góral" ciągnął za sobą 3 szosy? ;)
ps. Dowcipniś z Ciebie Bartku - oponki 2,25 w starciu z szosami? A na poważnie pozdrawiam Katarzyno, oby tak dalej.

  • DST 98.28km
  • Czas 04:00
  • VAVG 24.57km/h
  • VMAX 41.47km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rezerwat Brzoza

Środa, 12 czerwca 2013 · dodano: 12.06.2013 | Komentarze 6

Po pracy zobaczyć jak mają się różaneczniki. Zwyczajowa trasa przez Łojki, Blachownię, Cisie, Jezioro, Taninę i Braszczok. Już po drodze warunki nie zapowiadały niczego dobrego. Jednak to tylko nieco błotka. Koło Taniny przez drogę płynęła już rzeka. Stojący i czekający rowerzysta stwierdził że nie jest głęboko. Zdecydowałem się jechać, jednak gdy woda zaczęła się zbliżać do stanu zagrażającemu zmoczeniem butów odpuściłem. Buty w rękę, rower na ramię i przez wodę :)
Zalana droga w Taninie © stin14

Drewniany mostek w Taninie okazał się nie przejezdny
Jechać czy nie jechać © stin14

Jednak asfaltowym znajdującym się w pobliżu udało się przejechać i zaczerpując wody i błotka dotrzeć do "Brzozy"
Piękna i bestia ;) © stin14

Rezerwat Brzoza © stin14

Nie miałem już ochoty na wodę i błotko więc pojechałem do Kochcic (niestety po drodze też nie brakowało obu rzeczy). W Kochcicach rododendrony kompletnie przekwitnięte. Z ogromną niechęcią powrót główną drogą przez Herby i Blachownię. Mimo iż ruch był niewielki droga nie należała do przyjemnych. Na koniec jeszcze nad zbiornik huty, dawno tam nie byłem.
Tak wyglądam najładniej ;) © stin14

Na koniec fotka na poprawę humoru :D
Morderczy podjazd ;) © stin14
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 6.72km
  • Czas 00:22
  • VAVG 18.33km/h
  • VMAX 29.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wstań i Jedź

Wtorek, 11 czerwca 2013 · dodano: 11.06.2013 | Komentarze 0

Przywitać w Częstochowie Łukasza Krasonia który w ramach akcji Wstań i Jedź przemierza Polskę na rowerze.

Łukasz na tle JG © stin14

Łukasz Krasoń z dyplomem Honorowego Uczestnika CzMK © stin14


  • DST 51.94km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.43km/h
  • VMAX 58.84km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rysa na szkle

Poniedziałek, 10 czerwca 2013 · dodano: 10.06.2013 | Komentarze 3

Dziś spokojny wyjazd w celu rozruszania nóg po wczorajszej pieszej wędrówce. Przez Mirów i Siedlec do Mstowa. Skleroza postępuje więc zamierzałem napełnić bidon przy źródłach, okazały się zalane więc dalej przez Małusy, Turów i Kusięta do Olsztyna.

Na rynku spotykam dawno nie widzianego kumpla z podstawówki. Oj mały ten świat. Z rynku na Lipówki jednak delikatny deszczyk towarzyszący mi od Małus nie daje posiedzieć. Powrót przez Skrajnicę i rowerostradą. Przed dojazdem do domu jeszcze na kamieniołom na Zawodziu. Przestało padać więc można było chwilę przycupnąć i popatrzeć z oddali na szarą przytłaczającą rzeczywistość.

W drodze powrotnej sporo na twardym przełożeniu i czasem na stojąco, gdyż po delikatnym bólu zauważyłem że wtedy w większym stopniu pracują mięśnie wykorzystywane przy chodzeniu. Tak się jakoś dziwnie składa że to je trzeba było rozruszać, gdyż te "rowerowe" mają się całkiem dobrze :)
Kategoria Samotnie, 40-100km


  • DST 82.16km
  • Czas 03:38
  • VAVG 22.61km/h
  • VMAX 50.93km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok i miasto

Sobota, 8 czerwca 2013 · dodano: 08.06.2013 | Komentarze 0

Do złotego standardem terenowym koło Sokolich, Zrębice, Pabianice i aleja brzozowa/klonowa. Przerwa nad Amerykanem po czy inną trasą niż zwykle. Mała eksploracja terenu. Od Amerykana na wprost. Widoki obrośniętych mchem skałek - rewelacja. Jednak po drodze dużo grząskiego piachu, nie wiem czy po opadach czy tu tak zawsze. Niewątpliwie to deszcz odsłonił spod piachu pojedyncze kamienie które mnie zaskoczyły na zjeździe. Na szczęście Recon wybacza błędy i łyknął je bez zająknięcia. Na sztywniaku mogło by być ciężko.

Z nieznanej drogi wyjeżdżam bez mała przy wylocie z alei brzozowej po czym powrót do Olsztyna tą samą trasą co w kierunku przeciwnym.
W nieznane © stin14


W Leśnym spotkanie za całą masą rowerzystów. Powrót z szosowcami - w tym Poisonkiem, który dziś na szosówce główną i koło Guardiana. O miejskich kilometrach nie warto wspominać.

  • DST 35.51km
  • Czas 01:50
  • VAVG 19.37km/h
  • VMAX 39.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Robota

Piątek, 7 czerwca 2013 · dodano: 07.06.2013 | Komentarze 0

I tyle. Jak tak dalej pójdzie czerwiec będzie lichy. Więcej zimą jeździłem :D
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 45.17km
  • Czas 01:54
  • VAVG 23.77km/h
  • VMAX 46.16km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Olsztyn

Piątek, 7 czerwca 2013 · dodano: 07.06.2013 | Komentarze 2

Nareszcie znośna pogoda i wolny czas na jazdę. Z Kulistym i Poisonkiem do leśnego, jednak przed jeszcze parę kilometrów po mieście. Koło Huty, Srocko, Brzyszów, Kusięta. Przerwa w leśnym gdzie za moment przyjeżdża autem Pietro. Posiedzieliśmy chwilę po czym powrót przez Skrajnicę i rowerostradą.

Nie licząc dojazdów do pracy nie jeździłem od niedzieli. Teoretycznie powinienem odpocząć, tymczasem bardzo opornie mi się jechało. Na szczęście na chwilę pojawiło się słońce, jednak na krótko i nie zdążyłem go uwiecznić na zdjęciu ;)

Nowe "trzewiczki" dają radę a suport po nieco ekstremalnym serwisie działa jak należy :)