Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
Do 40km
| Dystans całkowity: | 37549.03 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 1883:58 |
| Średnia prędkość: | 19.81 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 316.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 139848 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 187 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 172 (91 %) |
| Suma kalorii: | 1018 kcal |
| Liczba aktywności: | 1193 |
| Średnio na aktywność: | 31.47 km i 1h 35m |
| Więcej statystyk | |
- DST 38.39km
- Czas 01:42
- VAVG 22.58km/h
- VMAX 37.17km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Blachownia
Piątek, 23 września 2016 · dodano: 23.09.2016 | Komentarze 0
Dla odmiany inny kierunek. Przez miasto, główną, Łojki, Blachownia. Kawałek koło zalewu po czym powrót w całości główną i obrzeżami miasta. Niby cieplej niż wczoraj a jednak i tak nieprzyjemnie. Na wiosnę pewnie bym był przeszczęśliwy z takiej pogody, jednak po nie tak dawnych temperaturach rzędu 30 stopni dzisiejsza temperatura rozczarowuje.- DST 29.47km
- Czas 02:09
- VAVG 13.71km/h
- VMAX 42.18km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mission complete
Środa, 21 września 2016 · dodano: 21.09.2016 | Komentarze 1
Dziś z Przemkiem i Piotrkiem na ścieżki koło Warty w okolicach Mirowa/Wyczerp. Jeździłem tam kiedyś, ale albo przybyły nowe, albo ich nie widziałem. Miłe zaskoczenie. Niektóre rzeczy co prawda ponad moje możliwości lub ponad moją głowę, jednak na jednym stromym zjeździe się przełamałem. Niewielkie wzniesienie a tyle zabawy. Powrót przez Aniołowski, Promenadę i wałami Warty aby perfidnie dokręcić do 10 kkm na Authorku w tym roku.
10 kkm na Authorku © STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 38.30km
- Czas 01:51
- VAVG 20.70km/h
- VMAX 37.17km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 19 września 2016 · dodano: 19.09.2016 | Komentarze 0
Czas na rower dopiero o 17-tej, zatem krótko do Olsztyna. Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn. Tutaj zamek i Lipówki po czym powrót Skrajnica, rowerostrada, Bugaj i okrężnie miasto i wałami. Zimno, trzeba się przeprosić z długimi ciuchami ;(- DST 34.69km
- Czas 01:45
- VAVG 19.82km/h
- VMAX 46.95km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Przeokrutny leń
Czwartek, 15 września 2016 · dodano: 15.09.2016 | Komentarze 2
Dziś nie Olsztyn. Na początek miastowo po sklepach rowerowych a następnie wzłuż Warty, Przeprośna, Siedlec, Mstów. Koło zalewu po czym znów Siedlec i Przeprośna a dalej przez Ossona i koło huty. Brak sił i motywacji, żeby nie można mnie było wyciągnąc na rower to rzecz niebywała.
Zachodzik © STi

Idzie noc © STi
- DST 32.35km
- Czas 01:29
- VAVG 21.81km/h
- VMAX 38.82km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 12 września 2016 · dodano: 13.09.2016 | Komentarze 0
Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn. Tutaj na zamek. Crossmarki póki nowe zachowują się całkiem dobrze, czego nie można powiedzień o mnie. Wiadomo że przy szerokości 1,95 która wymusza wysokie ciśnienie na luźnym nie są najlepsze, ale coś za coś. Powrót Skrajnica, oczyszczalnia, Guardian.- DST 34.98km
- Czas 01:28
- VAVG 23.85km/h
- VMAX 41.38km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Czwartek, 8 września 2016 · dodano: 08.09.2016 | Komentarze 0
Pogoda wyśmienita, więc szkoda siedzieć w domu. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Powrót przez Skrajnicę, rowerostradę, Bugaj i miasto. Drugi Crossmark wreszcie dotarł, może będzie spokój z kapciami.- DST 33.13km
- Czas 01:21
- VAVG 24.54km/h
- VMAX 39.52km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Wtorek, 6 września 2016 · dodano: 06.09.2016 | Komentarze 0
Jeszcze dobrze nie wyjechałem z miasta a już kapeć. Małe szkiełko na DDR koło Huty. Im dłużej stąpam po ziemi tym mniej tolerancyjny jestem, bo najchętniej zastrzelił bym bezmózga który to potrzaskał. Po klejeniu Srocko, Kusięta, Olsztyn, główna, oczyszczalnia, Guardian. Gdy po drodze w okolicznych rowach dosłownie co kilka metrów widzę śmieci, gdy patrzę na to co mnie otacza zadaję sobie pytanie co się do cholery dzieje z tym społeczeństwem. Czy naprawdę nie dorośliśmy do tego żeby nie mieć bata nad głową? Czy koniecznie wszystko musi być nakazane, zakazane, poszufladkowane bo samodzielne myślenie aż tak bardzo boli?- DST 25.93km
- Czas 01:26
- VAVG 18.09km/h
- VMAX 37.17km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów
Piątek, 2 września 2016 · dodano: 02.09.2016 | Komentarze 0
Dziś nie było sił i ochoty na więcej kilometrów. Wyskoczyłem na Mirów posiedzieć chwilę samotnie na skale z dala od ludzi. Powrót przez Ossona i wizyta w Lidlu, aby zakupić Staropramena w promocyjnej cenie.- DST 34.22km
- Czas 01:36
- VAVG 21.39km/h
- VMAX 52.22km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 29 sierpnia 2016 · dodano: 29.08.2016 | Komentarze 1
Rano leniuchowanie a później serwis roweru. Na przód poszedł nowy Crossmark a na tył powędrował Ritchey z przedniego koła, póki nie dotrze drugi Crossmark. Z bębenkiem już nieco gorzej. Jedna zapadka pękła na pół dodatkowo wyszczerbiając korpus Onyx'a. Pewnie od naprężeń dostało i się bieżni łożyska wałeczkowego na bębenku. Założyłem zapadki z zalegającej starej piasty. Niby jakoś to działa, ale jest spore ryzyko że może strzelić pod większym obciążeniem. Chyba trzeba będzie się przeprosić z starym kołem na Novatecu.
Rozpadnięty Ritchey © STi

Dobre i złe pieski © STi

Pieski i bieżnia © STi
Po południu zaledwie do Olsztyna. Huta, Osson, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Kółko przez zamek po czym powrót przez Kusięta, Srocko i koło huty. Bębenek złożony z dwóch nawet się nie rozpadł.

Samojebka z nudów © STi
- DST 28.60km
- Czas 01:25
- VAVG 20.19km/h
- VMAX 50.03km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Dolina Chochołowska
Niedziela, 21 sierpnia 2016 · dodano: 21.08.2016 | Komentarze 0
Dziś króciutko na pożegnanie z Tatrami. Wiem że ciągle narzekam ;) Obyło się bez większego deszczu, jednak stabilnej pogody nie było ... iść na piechotę gdzieś wyżej nie bardzo. Z resztą nie było z kim, choć to mi specjalnie nie przeszkadza. Standard w Chochołowską. Szkoda że nie można tu wjechać w inne doliny. W Chochołowską asfaltem. Chwila przerwy i dziś pod kaplicę, gdzie przygotowania do mszy. Na powrocie zaczyna padać, jednak nie zmoklim. To tyle pobytu w Tatrach. Niestety czas wracać.
Ołtarz © STi

Ołtarz II © STi

Wnętrze kaplicy © STi

Kaplica © STi

Kominiarski Wierch © STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie


