Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
40-100km
| Dystans całkowity: | 96199.77 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 4535:20 |
| Średnia prędkość: | 21.18 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 367750 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 2772 kcal |
| Liczba aktywności: | 1657 |
| Średnio na aktywność: | 58.06 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
- DST 50.32km
- Czas 02:24
- VAVG 20.97km/h
- VMAX 47.80km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Sokola Góra i 10 tysięcy
Środa, 30 września 2015 · dodano: 30.09.2015 | Komentarze 4
O tym wyjeździe myślałem już wczoraj, jednak bywają ważniejsze rzeczy niż jazda na rowerze ;) Dziś samotnie i z dala od ludzi. Huta, Brzyszów. Tutaj pod górkę wyprzedza mnie Pietro ze znajomym. Chyba się starzeję. Oni jadą prosto ja odbijam na Kusięta. Do Olsztyna gdzie na zamek zobaczyć co tutaj robią. Z zamku Lipówki, Biakło i na Sokolą Górę. Przyjemna przerwa. Trzeba wracać, jednak mimo ciężkich nóg nie idę na łatwiznę. Lipówki i zamek. Dalej już dość humanitarnie. Kusięta gdzie nad jezioro krasowe którego coraz mniej, czerwony rowerowy, huta, Złota i mocno okrężnie wzdłuż Warty.Tak to się uskładał kolejny sezon z 5 cyfrowym dystansem, choć jakiś mało spektakularny, noga ostatnio strasznie ciężka.

Prace na zamku © STi

Authorek na Sokolej © STi

Widok na Olsztyn z Sokolej © STi

Widok na Olsztyn z Sokolej - zbliżenie © STi

Biakło © STi
Dziś dotarły kolejne nowe części. Niektóre są tak piękne że szkoda ich zakładać do roweru i używać ;)

Nowe gaty © STi
- DST 48.86km
- Czas 02:37
- VAVG 18.67km/h
- VMAX 48.26km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rędziny
Niedziela, 20 września 2015 · dodano: 20.09.2015 | Komentarze 0
Dziś do kamieniołomu w Rędzinach na I Otwarte Mistrzostwa XC Eliminator o Puchar Wójta Rędzin w kamieniołomie Lipówka. Startować od początku nie zamierzałem, gdyż jakoś nie czułem potrzeby a i napęd dogorywa więc szkoda się denerwować. Pojechałem obejrzeć trasę, pooglądać innych i spotkać się z przyjaciółmi.Do Rędzin najkrótszą trasą, koło Tesco a później główną drogą. Na miejscu wielokrotny objazd trasy. Przyznam że bardzo fajna a i organizacja na wysokim poziomie. Jednego cięższego miejsca nie odważyłem się zjechać a i tak nie obyło się bez gleby. Tak to jest jak człowiekowi wydaje się że umie jeździć na rowerze i ponosi fantazja. Na szczęście tylko drobne otarcia i brudne ciuchy, nawet nastrój nie ucierpiał :)
Jak dziś zobaczyłem co niektórzy robią z rowerem stwierdzam że jestem tylko lichym "rzemieślnikiem". Szok.
Zebrałem się jeszcze przed finałowymi startami i znów samotnie główną i koło Tesco.
Jak na weekend to strasznie marnie. Ostatnio po robocie odechciewa się wszystkiego.

Ścianka z dołu © STi

Ścianka z góry © STi

Tak się jeździ © STi
- DST 45.50km
- Czas 02:36
- VAVG 17.50km/h
- VMAX 44.48km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Grzyby i wieczorny czwartek z Fabrykarowerów
Czwartek, 17 września 2015 · dodano: 17.09.2015 | Komentarze 0
Po opadach deszczu stwierdziłem że warto zobaczyć czy pojawiły się grzyby. Krótko koło huty w sosnowe sadzonki poszukać maślaków. Dużo nie ma, ale kilka udało się znaleźć.Wieczorem wreszcie udało się wybrać na wieczorny czwartek z Fabrykirowerów. Wyjechaliśmy bodajże w siedemnaście osób z lekkim poślizgiem czasowym. Po drodze atrakcje nie tylko rowerowe ;) Pojechaliśmy przez Wyczerpy i dalej wzdłuż Warty wariantem mocno terenowym. Dość zróżnicowany poziom, oraz masa kapci spowodowała że po dojechaniu do Przeprośnej postanowiliśmy wracać. Znów wzdłuż Warty, jednak nieco inną trasą. Na koniec atrakcje w postaci przedzierania się po wykopkach na wale. To znów zaowocowało kapciami. Ekipa jeszcze miała jechać w aleje, ja jednak zebrałem się wcześniej aby jakoś wstać do pracy. Nieco niefortunny termin tych wyjazdów, bo pewnie wybierał bym się częściej.

Młode maślaczki © STi

Zachód słońca nad Hutą © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 40.13km
- Czas 01:47
- VAVG 22.50km/h
- VMAX 45.47km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Lipówki
Środa, 16 września 2015 · dodano: 16.09.2015 | Komentarze 0
Ciśnienia zero, nie wiem czy bym ruszył dupę samotnie. Jednak Arek zaproponował wyjazd w ostoję spokoju. Do Olsztyna koło huty, czerwonym rowerowym i przez Kusięta. U celu jak zwykle błogo. Cisza momentami zakłócana przez okolicznych i inną zwierzynę. Powrót przez Skrajnicę, rowerostradą i Guardian za którym wyprzedzamy sporą, częściowo znajomą gromadkę. Po rozstaniu z Arkiem na wjeździe na wał spotkanie z Bartkiem. Droga niedługa, jednak pogawędzilim chwilę.Są czasem rzeczy nieuniknione. Czyhają nad człekiem jak czarne chmury. Lepiej aby wydarzyły się od razu, jednak czasem nie chcą ...
Z pozytywów telefon uratowany, można zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na remont Authorka :)

Widoczek z Lipówek © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 44.88km
- Czas 02:11
- VAVG 20.56km/h
- VMAX 46.08km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i okolica
Wtorek, 15 września 2015 · dodano: 15.09.2015 | Komentarze 0
Słuchawki do uszu aby zagłuszyć strzelający suport po czym Guardian, Kusięta, Olsztyn. Tutaj na zamek gdzie prawdopodobnie będą coś odrestaurowywać, bowiem w kilku miejscach zauważyłem piasek i cegły. Pokręciłem się chwilę po zamku po czym Lipówki, Biakło, Lipówki i na moment do leśnego. Przywitałem się ze wszystkimi, jednak aby nie korciło pojechałem dalej. Znów Lipówki i Zamek. Moment w Przystanku Olsztyn po czym terenowo przez Skrajnicę, rowerostradą, Guardian, Huta i przez Złotą Górę do domu. Na Legionów połamane większość młodych brzóz posadzonych przy okazji remontu drogi. Co za ludzie ... jak rączki świerzbią to ucinać.- DST 49.58km
- Czas 01:59
- VAVG 25.00km/h
- VMAX 51.15km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Krasice
Sobota, 12 września 2015 · dodano: 12.09.2015 | Komentarze 0
Miasto, Jaskrów, Mstów, Łuszczyn, Krasice. Chwila przerwy po czym powrót przez Mstów, przeprośną i Mirów. Znowu strzelił pręt od siodła, tym razem jednak miał prawo gdyż był po prostowaniu. Kolejne siodło do kosza. Oby telefon udało się odratować po zamoknięciu, bo lista wydatków rośnie.- DST 55.59km
- Czas 02:46
- VAVG 20.09km/h
- VMAX 63.24km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wietrznie
Niedziela, 6 września 2015 · dodano: 06.09.2015 | Komentarze 0
Dziś znów samotnie. Propozycja Przemka byłą kusząca, jednak po sześciu dniach wstawania o piątej potrzebowałem odespać. Poza tym nie za bardzo się chciało jechać dalej. Wyruszyłem dopiero po jedenastej z nieśmiałym zamiarem dojechania do Złotego Potoku.Guardian, Kusięta, Olsztyn. Tutaj w teren - zamek, Lipówki i Biakło. Kompletnie dziś się nie czułem w terenie, poza nim w sumie też bez szału jednak tu wystarczy kręcić. Natomiast w terenie spięcie i nerwowe naciskanie klamek to o krok od gleby. Na szczęście obyło się bez niej.
Z Biakła obok Sokolich i do Zrębic. Tutaj weryfikacja planów. Pogoda nie zachwyca i jedzie się średnio. Nie ma sensu się męczyć, bo jazda ma być przyjemnością. W Zrębicach odbijam w lewo i śmigam przez Turów, Małusy, Zawadę, Mstów, przeprośną terenem, Mirów i koło huty. Na dole Przeprośnej istne wysypisko. Ja zawsze dźwigam własne śmieci na plecach do najbliższego kosza, niektórzy widać nie muszą :/
Na powrocie podmuchy wiatru o mało nie spychały z drogi.
- DST 75.49km
- Czas 03:11
- VAVG 23.71km/h
- VMAX 46.93km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Czwartek, 3 września 2015 · dodano: 03.09.2015 | Komentarze 0
Na początek miastowo po czym Guardian, p pożka, Biskupice, Zrębice, Krasawa, Siedlec, Złoty Potok. Chwilka nad amerykanem po czym aleją klonową, Pabianice, Zrębice, Sokole, Olsztyn. Przez zamek, Kusięta, czerwony rowerowy i koło huty.W drodze powrotnej zajrzałem nad jeziorko krasowe w Kusiętach. Przeskoczyć się nie da, ale teraz to w zasadzie większa kałuża.

Jeziorko krasowe w Kusiętach © STi
- DST 53.16km
- Czas 05:44
- VAVG 9.27km/h
- VMAX 50.03km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Beskid Żywiecki
Sobota, 29 sierpnia 2015 · dodano: 29.08.2015 | Komentarze 0
Na dziś Arek zaproponował wyjazd w Beskid Żywiecki. Jak dotąd w tym roku mało jazdy po górach, więc grzechem było by się nie wybrać. Dojazd autem do Rycerki Dolnej po czym we dwójkę pętelka czerwonym szlakiem pieszym przez Rycerzową i Wielką Raczę.Lały się hektolitry potu a ciuchy można było wykręcać, chyba wypociłem cały syf z organizmu. Spora część szlaku przejezdna, choć były miejsca, gdzie trzeba było podprowadzić. Pod koniec brakowało już sił, jednak starałem się mimo wszystko podjeżdżać co się dało.
Pod schroniskiem na Wielkiej Raczy z głupoty skrzywiłem klamkę gdy zachciało się zjeżdżać stromy kamienisty zjazd i poniosło na barierkę. Obyło się bez gleb, choć na powrocie gruzowisko zryte dodatkowo przez zwózkę drewna na którym rower jechał gdzie chciał i kawałkami trzeba było zsiąść.
Raptem niewiele ponad 50 kilometrów (nie wiem czy licznik nie zgubił dystansu) a dawno się tak nie ujechałem na rowerze. Było super :)

Widoczek po drodze © STi

Tu skrzywiłem klamkę ;) © STi

Panorama © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 85.87km
- Czas 03:52
- VAVG 22.21km/h
- VMAX 48.72km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Przegrywając z własnym cieniem
Niedziela, 23 sierpnia 2015 · dodano: 23.08.2015 | Komentarze 0
Dziś musiałem odespać. Wstałem przed 10 a do tego tak wolno się ruszałem że wyjechałem dopiero po 11. Nie sądziłem że kogoś jeszcze zobaczę, ale najkrótszą trasą pognałem do kamieniołomu Kielniki na wyścigi Tru Ęduro. Miłe zaskoczenie, bowiem jeszcze wszyscy byli a tyle osób się nie spodziewałem. W tym roku pod górkę mi ze ściganiem, jednak w takim towarzystwie i przy takim dopingu nie mogłem nie pojechać.Kwitując jednym słowem moją dzisiejszą jazdę na czas ... TRAGEDIA. Jeszcze nigdy na tej trasie nie spadłem w tylu miejscach z roweru. Na domiar złego trasy nie ukończyłem gdyż na 3 z 4 okrążeń odmówiła współpracy dętka. Tak to jest jak się nie słucha rad przyjaciół i chce oszczędzić tam gdzie nie trzeba. Nawet za bardzo się nie zdenerwowałem gdyż od początku wiedziałem że nie mam szans.
Po ściganiu całą ekipą w stronę leśnego. Tam niezmierny tłok, zatem Andrzej zaproponował ognisko u niego. Po wszystkim w 5 osób na 2 kółkach przez skrajnicę, żółtym pieszym, pożarówka i koło michaliny. Zajebista impreza z super towarzystwem.
W jedyny wolny dzień od pracy było mi mało, więc po obiedzie wsiadłem jeszcze na rower. Dla małej odmiany w kierunku Blachowni. Nad zbiornikiem chwila przerwy po czym powrót. Z ciekawości droga powrotna powidła przez Mirów, wzdłuż warty. Takich tłumów tam jeszcze nie widziałem. Aby nie przeklinać pozostawię to bez komentarza ...
Powrót przez Ossona i koło huty. Na domiar złego odezwało się lewe kolano, oby tylko chwilowo.
Oglądając stare wpisy stwierdzam że to fatalny sezon :/

Zjazd © STi

Podjazd © STi

Na trasie © STi

Grupowo © STi

Księżycowy krajobraz © STi
Film produkcji Andrzeja
Kategoria W towarzystwie, 40-100km


