Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
40-100km
| Dystans całkowity: | 97173.32 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 4581:04 |
| Średnia prędkość: | 21.18 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 374077 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 2772 kcal |
| Liczba aktywności: | 1675 |
| Średnio na aktywność: | 58.01 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
- DST 50.72km
- Czas 02:48
- VAVG 18.11km/h
- VMAX 46.50km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i Sokole
Sobota, 24 października 2015 · dodano: 24.10.2015 | Komentarze 0
Rano prace przydomowe, zatem czas na rower dopiero po obiedzie. Nareszcie wyszło słońce, więc grzechem było by siedzieć w domu. Guardian, Kusięta, Olsztyn. Co nieco w terenie, po czym w Sokole. Żółty, czarny, czerwony i dawno nie jechanym szybkim singlem. Przez okoliczne górki po czym powrót przez skrajnicę i koło guardiana. Po długiej przerwie nareszcie wyszło słońce. Dobrze, bo "morale" już podupadało.
Jesień w Sokolich © STi

Author w nowej odsłonie na tle zamku © STi

Panorama Sokolich © STi

Jesień na skrajnicy © STi
- DST 72.83km
- Czas 03:21
- VAVG 21.74km/h
- VMAX 51.73km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wymuszony upgrade
Niedziela, 18 października 2015 · dodano: 18.10.2015 | Komentarze 0
Napęd już na tyle niedomagał że odbierał kompletnie radość z jazdy. Wczoraj po pracy zabrałem się wreszcie za zmianę. Z tego powodu trzeba było odpuścić jazdę, a z przyczyn personalnych ognisko Tru Ęduro. Z serwisem zeszło prawie do wieczora, rano jeszcze drobne poprawki, jednak za oknem lipa. Długo się namyślałem aby wyjechać, na szczęście po południu wyszło słońce.Po ekspresowym obiadku sprint pod Skansen aby się nie spóźnić na wspólną jazdę z Arkiem. Guardian, Kusięta, Turów, Zrębice, Biskupice, Olsztyn, główną i znów koło Guardiana do czewki. Oboje narzekaliśmy żeśmy słabi, ale przecież żaden nie zwolni pod górkę ;)

Sokole jeszcze mało kolorowe © STi

Jesiennie I © STi

Jesiennie II © STi
Dalej już samotnie przez miasto, Złotą Górę i koło huty. Tu udało się znaleźć trzy rydze :)
Miło gdy napęd nie hałasuje i bez obaw o zęby można stanąć na korby. Tak piękny że aż żal na nim jeździć. Kilka lat temu pewnie posikał bym się z radości ;) Jedynie jeszcze tylnia zmieniaczka nie działa jak należy. Smarowanie linek to jednak za mało.
Jeszcze tylko pedały czekające w szufladzie i to najnowsza odsłona Authorka na jakiś czas.

Authorek w nowej odsłonie u siebie w domku © STi
Na koniec jeszcze kilka zdjęć zużytej korby. Test długodytansowy - 80 000km. Polecam, udany zakup :)

Test długodystansowy, korba Deore LX © STi

Test długodystansowy, korba Deore LX II © STi

Test długodystansowy, korba Deore LX III © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 55.97km
- Czas 02:31
- VAVG 22.24km/h
- VMAX 54.13km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
80000 Authorka
Czwartek, 15 października 2015 · dodano: 15.10.2015 | Komentarze 3
W normalnych okolicznościach nie ruszył bym dzisiaj tyłka z domu, zadziałała jednak magia cyferek. Może to kwestia pogody, ale od początku tygodnia czuję zmęczenie i niechęć do czegokolwiek. Prognozy pogody nie zachwycały, jednak po obiedzie nie padało więc postanowiłem zaryzykować. Cel jasny, jeśli tylko się nie rozpada dokręcić do okrągłego wyniku na flagowcu.Huta, Srocko, Turów, Olsztyn. Miałem jechać inaczej, jednak pojedyncze krople deszczu sprawiają że skręcam na pożarówkę. Jak zmoknąć to bliżej domu. Z pożarówki na Bugaj i mooocno okrężnie przez miasto. Mimo co raz gęstszego deszczu i o zgrozo wody chlapiącej spod kół wybieranie jak najdłuższej drogi aby nabić kilometrów.
Tak to wykręciłem na flagowcu 80 tysięcy kilometrów. Kolejny z komponentów który był od początku czyli korba musi odejść do lamusa. Luzy na osi nie możliwe do skasowania. Kilka komponentów a co najważniejsze serce roweru wciąż jednak dzielnie się trzyma i jedzie dalej :)

Authorek w swoim środowisku naturalnym © STi
- DST 90.11km
- Czas 03:55
- VAVG 23.01km/h
- VMAX 46.08km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i okolice Krasic
Sobota, 10 października 2015 · dodano: 10.10.2015 | Komentarze 0
Rano nie było czasu, później jakoś ciężko szło zbieranie się. Zmotywował do jazdy telefon od Arka. Wybraliśmy się we dwoje. Koło Guardiana, pożarówką, Olsztyn, Kusięta, czerwony rowerowy, Huta i okrężnie przez miasto.Po obiadku jeszcze samotnie nabić kilka kilometrów. Mirów, przeprośna terenem, Siedlec, Mstów, Kłobukowice, Skrzydlów i kawałek za miejscowością w las. Wstąpiłem zobaczyć czy są "zieleniatki". Tych brak lub słabo szukałem, znalazłem jedynie prawdziwka i podgrzybka. Szkoda chodzić po lesie. Powrót przez Łuszczyn, Mstów, przeprośną terenem, Mirów koło oczyszczalni i wzdłuż Warty.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 55.91km
- Czas 02:02
- VAVG 27.50km/h
- VMAX 64.48km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Uśpienie
Czwartek, 8 października 2015 · dodano: 08.10.2015 | Komentarze 0
Pogoda przez okno wyśmienita, jednak gdy wyszedłem na dwór i poczułem chłód nie za bardzo chciało się jechać. Mimo wszystko się wybrałem. Słowik, Korwinów, Poczesna, Wanaty, Kamienica Polska, Jastrząb, Poraj wzdłuż zalewu, Choroń. Tutaj całe chmary ptaków. Wygląda jakby miały nas opuścić i poszukać cieplejszego miejsca. Miło by było się zabrać razem z nimi, bo jazda w krępujących ruchy długich ciuchach nie należy do najprzyjemniejszych.Dalej przez Biskupice, Olsztyn, główną koło oczyszczalni i guardiana i kawałek wzdłuż rzeki. Dawno nie jechałem wzdłuż Warty i gdy ją dzisiaj zobaczyłem załamałem ręce. Wprost najeżona butelkami po piwie. Za głupotę powinni strzelać.
Jakiś senny dziś dzień, albo to nagromadzone zmęczenie bowiem każda informacja docierała dziś do mózgu z olbrzymim opóźnieniem.
- DST 40.10km
- Czas 01:31
- VAVG 26.44km/h
- VMAX 45.27km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Kusięta i Olsztyn
Wtorek, 6 października 2015 · dodano: 06.10.2015 | Komentarze 0
Dziś jeszcze bardzo ładnie. Góra już co prawda na długo, jednak dół nie krępujące ruchów 3/4. Wybrałem się koło Guardiana do Kusiąt zobaczyć jak wygląda jeziorko krasowe. Coraz go mniej. Kawałek nieznanym terenem do asfaltu po czym w kierunku Olsztyna. Tutaj tylko przez rondo i bez zbędnej przerwy główną i rowerostradą. Następnie Bugaj i przez miasto na chwilę do Rafała. Pogaduchy fajne jednak czas goni zatem koło rynku do domu. Mimo niewyspania całkiem dobrze się jechało i czułem że jest zapas "pod nogą". Napęd już dogorywa, ale jeszcze go męczę, choć jazda staje się już co raz mniej komfortowa.
Jezioro krasowe w Kusiętach © STi
- DST 41.11km
- Czas 01:41
- VAVG 24.42km/h
- VMAX 47.80km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów
Poniedziałek, 5 października 2015 · dodano: 05.10.2015 | Komentarze 0
Według wróżb meteorologów pogoda ma się w najbliższym czasie pogorszyć. Trzeba zatem korzystać póki można. Aby nie było zbyt monotonnie dziś do Mstowa. Koło Tesco, Jaskrów, Siedlec, Mstów. Tutaj nad źródła, zalew Tasarki i próba dostania się na górę wał. Powrót koło stodół, Gąszczyk, Srocko, koło huty i przez cmentarz żydowski. Tutaj coś remontują przy starych zabudowaniach huty i ledwo dało się przejechać. Koło PKP Raków i do domu. Wiatr dziś delikatniejszy i temperatura umożliwiająca jazdę "na krótko". Super.
Widoczek na Mstów © STi
- DST 51.47km
- Czas 02:22
- VAVG 21.75km/h
- VMAX 43.84km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Okrężny Olsztyn
Sobota, 3 października 2015 · dodano: 03.10.2015 | Komentarze 0
Czasu nie było w nadmiarze, jednak nie można było zmarnować takiej pogody. Mocno okrężnie do Olsztyna. Huta, Srocko, Brzyszów, Małusy, Turów, Olsztyn. Tutaj pokręciłem się po zamku, zajrzałem do rynku po czym powrót pomarańczowym rowerowym. Dębowiec, Zawodzie, Korwinów i obrzeżami miasta do domu.- DST 50.32km
- Czas 02:24
- VAVG 20.97km/h
- VMAX 47.80km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Sokola Góra i 10 tysięcy
Środa, 30 września 2015 · dodano: 30.09.2015 | Komentarze 4
O tym wyjeździe myślałem już wczoraj, jednak bywają ważniejsze rzeczy niż jazda na rowerze ;) Dziś samotnie i z dala od ludzi. Huta, Brzyszów. Tutaj pod górkę wyprzedza mnie Pietro ze znajomym. Chyba się starzeję. Oni jadą prosto ja odbijam na Kusięta. Do Olsztyna gdzie na zamek zobaczyć co tutaj robią. Z zamku Lipówki, Biakło i na Sokolą Górę. Przyjemna przerwa. Trzeba wracać, jednak mimo ciężkich nóg nie idę na łatwiznę. Lipówki i zamek. Dalej już dość humanitarnie. Kusięta gdzie nad jezioro krasowe którego coraz mniej, czerwony rowerowy, huta, Złota i mocno okrężnie wzdłuż Warty.Tak to się uskładał kolejny sezon z 5 cyfrowym dystansem, choć jakiś mało spektakularny, noga ostatnio strasznie ciężka.

Prace na zamku © STi

Authorek na Sokolej © STi

Widok na Olsztyn z Sokolej © STi

Widok na Olsztyn z Sokolej - zbliżenie © STi

Biakło © STi
Dziś dotarły kolejne nowe części. Niektóre są tak piękne że szkoda ich zakładać do roweru i używać ;)

Nowe gaty © STi
- DST 48.86km
- Czas 02:37
- VAVG 18.67km/h
- VMAX 48.26km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rędziny
Niedziela, 20 września 2015 · dodano: 20.09.2015 | Komentarze 0
Dziś do kamieniołomu w Rędzinach na I Otwarte Mistrzostwa XC Eliminator o Puchar Wójta Rędzin w kamieniołomie Lipówka. Startować od początku nie zamierzałem, gdyż jakoś nie czułem potrzeby a i napęd dogorywa więc szkoda się denerwować. Pojechałem obejrzeć trasę, pooglądać innych i spotkać się z przyjaciółmi.Do Rędzin najkrótszą trasą, koło Tesco a później główną drogą. Na miejscu wielokrotny objazd trasy. Przyznam że bardzo fajna a i organizacja na wysokim poziomie. Jednego cięższego miejsca nie odważyłem się zjechać a i tak nie obyło się bez gleby. Tak to jest jak człowiekowi wydaje się że umie jeździć na rowerze i ponosi fantazja. Na szczęście tylko drobne otarcia i brudne ciuchy, nawet nastrój nie ucierpiał :)
Jak dziś zobaczyłem co niektórzy robią z rowerem stwierdzam że jestem tylko lichym "rzemieślnikiem". Szok.
Zebrałem się jeszcze przed finałowymi startami i znów samotnie główną i koło Tesco.
Jak na weekend to strasznie marnie. Ostatnio po robocie odechciewa się wszystkiego.

Ścianka z dołu © STi

Ścianka z góry © STi

Tak się jeździ © STi


