Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 210385.35km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

40-100km

Dystans całkowity:96199.77 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:4535:20
Średnia prędkość:21.18 km/h
Maksymalna prędkość:4549.00 km/h
Suma podjazdów:367750 m
Maks. tętno maksymalne:186 (98 %)
Maks. tętno średnie:168 (88 %)
Suma kalorii:2772 kcal
Liczba aktywności:1657
Średnio na aktywność:58.06 km i 2h 44m
Więcej statystyk
  • DST 71.15km
  • Czas 02:44
  • VAVG 26.03km/h
  • VMAX 45.20km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blachownia, Konopiska i Poczesna

Wtorek, 13 sierpnia 2013 · dodano: 13.08.2013 | Komentarze 2

Na początek przez miasto. Oj makabrycznie się jeździ gdy nadciągają pielgrzymki. Nie neguję idei pielgrzymowania, jednak Ci ludzie chyba nie zdają sobie sprawy że nie wszyscy mają ochotę słuchać ich śpiewów i że może to być dla innych zwyczajnie uciążliwe. Współczuję ludziom mieszkającym w śródmieściu.

Następnie przez Łojki do Blachowni, dalej koło źródełka do Cisia a następnie do Konopisk i dalej do Poczesnej. Po drodze jakaś ciężarówka mija mnie na tyle blisko że zjeżdżam na pobocze. Za kilka kilometrów to samo w wykonaniu Tir-a. Spokojną jazdę szlag trafił. Zostaw takiemu zjebowi genetycznemu trochę miejsca to będzie wyprzedzał na trzeciego. Od tego momentu jadę środkiem, trudno, niech czekają. Tak mi podnieśli ciśnienie że byłem w stanie poświęcić multitool'a aby "naprawić" szybkę w autku takiego bezmózgiego delikwenta. Niestety żadnego nic nie spowolniło na drodze.

Z Poczesnej przez Korwinów i okrężnie obrzeżami miasta.

Jak miło sobie ponarzekać ;) Od razu lepiej :D
Kategoria Samotnie, 40-100km


  • DST 51.04km
  • Czas 02:08
  • VAVG 23.93km/h
  • VMAX 42.03km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Nocny Poraj

Piątek, 9 sierpnia 2013 · dodano: 09.08.2013 | Komentarze 0

Do Poraja niebieskim rowerowym. Powrót przez Jastrząb, Wanaty, Korwinów. Wszystko paskudnie wilgotne, komu to przeszkadzały upały? Na szczęście udało się nie zmoknąć.

  • DST 55.65km
  • Czas 02:37
  • VAVG 21.27km/h
  • VMAX 45.60km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Poraj

Środa, 7 sierpnia 2013 · dodano: 07.08.2013 | Komentarze 0

Miałem dziś kręcić samotnie, jednak po drodze do Poisonka pod skansenem spotykam Agnieszkę, Marka i Przemka. Koło estakady spotykam kolejnego Przemka. Zmiana planów. U Arka nie zawitałem za długo i okazuje się że ekipa zaczekała na mnie. Zapada decyzja że jedziemy do Poraja. Trasa niebieskim rowerowym. Dłuższe posiedzenie nad zalewem i powrót tą samą trasą. Miło spędzone popołudnie. Odrobina "dziwnego" humoru :D

Nad zalewem © stin14


  • DST 70.23km
  • Czas 02:41
  • VAVG 26.17km/h
  • VMAX 64.89km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Okrężnie do Olsztyna

Wtorek, 6 sierpnia 2013 · dodano: 06.08.2013 | Komentarze 0

Przez Słowik, Wanaty, Kamienicę Polską, Jastrząb, wzdłuż zalewu, Choroń, Biskupice i w stronę Zrębic. Po drodze spotykam się z Piotrkiem z którym byłem umówiony w leśnym. Modyfikacja trasy, obróciłem się na pięcie i przez Biskupice do Olsztyna. W leśnym nie za wiele znajomych osób - Agnieszka i dwóch szosowców. Po jakimś czasie dojeżdża Kulisty i Rafał. Na szosie i w innym wdzianku ciężko poznać. Powrót z Piotrkiem przeciwpożarówką. Po drodze znów spotkanie z Rafałem. Nieopodal Galerii spotkanie z Piterem i chwila pogaduch. Na koniec jeszcze na kamieniołom skąd widać prawie całą Czewkę.

  • DST 52.56km
  • Czas 01:53
  • VAVG 27.91km/h
  • VMAX 63.65km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rundka po asfalcie

Poniedziałek, 5 sierpnia 2013 · dodano: 05.08.2013 | Komentarze 0

Guardian, Kusięta, Olsztyn. W Leśnym kilku szosowców z sławnym częstochowianinem na czele :D Zamierzam jeszcze poruszać nogami, więc śmigam dalej przez Biskupice, Zrębice i Przymiłowice. Wjazd na Lipówki i podziwianie końcówki zachodu słońca. Pięknie. Do Leśnego, jednak znajomych brak więc tylko chwila przerwy. Powrót przez Skrajnicę i rowerostradą.
Permanentny brak czasu, doba jest za krótka.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 88.11km
  • Czas 03:09
  • VAVG 27.97km/h
  • VMAX 54.50km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rezerwat Brzoza

Piątek, 2 sierpnia 2013 · dodano: 02.08.2013 | Komentarze 0

Łojki, Blachownia, Cisie, Tanina, Braszczok. Od ostatniej wizyty tutaj nic się nie zmieniło. Powrót prawie tą samą trasą. NUDA mości panowie.

Grzebień biały © stin14
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 75.13km
  • Czas 02:40
  • VAVG 28.17km/h
  • VMAX 52.57km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po pstrąga do Złotego

Czwartek, 1 sierpnia 2013 · dodano: 01.08.2013 | Komentarze 0

Przez Słowik, Wanaty, Kamienicę Polską i Jastrząb do Poraja. Wzdłuż zbiornika, Choroń, terenem do Zaborza i dalej asfaltowo po rybkę. Z racji naglącago czasu szybki powrót główną drogą, koło oczyszczalni i Guardiana. Jełop ze mnie straszny. Tyle kilometrów w siodle i dopiero po kilkunastu kilometrach (po hamowaniu przednim hamplem) skumałem czemu rower kiepsko się prowadzi - mało powietrza z przodu. Chyba dziś wstałem lewą nogą gdyż od rana wszystko mnie drażniło. Jednak rower jest dobrym lekarstwem, udało się zajechać zły nastrój.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 45.53km
  • Czas 01:47
  • VAVG 25.53km/h
  • VMAX 49.04km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Takie tam zmarszczki

Poniedziałek, 29 lipca 2013 · dodano: 29.07.2013 | Komentarze 0

Na moment do miasta a następnie Mirów, Przeprośna terenem, Mstów. Tutaj uzupełnienie bidonu przy źródłach i niebieskim pieszym do Małus. Asfaltem przez Turów i Kusięta, odbicie w Towarne, Olsztyn gdzie przejazd przez Lipówki. Powrót przez Skrajnicę terenem i rowerostradą.

Oj cieplutko dzisiaj, ale nie narzekam. Wreszcie jakieś letnie dni. Na szczęście "system zraszania" Met-a działa perfekcyjnie, szelki od plecaka całe w soli :D
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 67.07km
  • Czas 02:47
  • VAVG 24.10km/h
  • VMAX 42.03km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok

Niedziela, 28 lipca 2013 · dodano: 28.07.2013 | Komentarze 0

Na wycieczkę z Rafałem zaspałem. Skleroza postępuje, tak to jest jak od razu się budzika nie ustawi. Znów późno się wybrałem i samotnie pokręciłem do Złotego Potoku. Koło Huty, czerwonym rowerowym, Kusięta, przez Towarne i standardem terenowym obok Sokolich, Zrębice, Pabianice i aleją klonową. Nad amerykanem chmary ludzi więc nawet się nie zatrzymywałem. Szlakiem ku źródłom i uzupełnienie wody w bidonie.

Następnie asfaltem przez Siedlec i Krasawę i Zrębice, po czym aby nie było nudno czerwonym pieszym przez Puchacz. W Leśnym jedna znajoma twarz więc posiedzieliśmy chwilę razem i powrót w towarzystwie. Na Kucelinie spotkanie z Jacą i Jarem.

Mały ten świat, wszędzie znajome twarze. Do tego jak się okazuje nic nie pozostaje niezauważone. Mimo wysokiej temperatury jechało się całkiem przyjemnie. Po upuszczeniu powietrza nowa oponka znacznie lepiej się prowadzi.

  • DST 41.34km
  • Czas 01:39
  • VAVG 25.05km/h
  • VMAX 49.98km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lipówki

Sobota, 27 lipca 2013 · dodano: 28.07.2013 | Komentarze 0

Rano trzeba było odespać, więc zebrałem się na rower dopiero po obiedzie. Przed jazdą jeszcze serwis ogumienia. Winowajcą wczorajszego kapcia okazał się uszkodzony Larsen. Przecięty oplot wysłał oponę do krainy wiecznych łowów. Trudno, i tak była łysa. Przednia oponka poszła na tył a na przodzie zawitała Kenda SBE. Larseny przyjemnie się toczyły, ale okazały się nietrwałe. Mam nadzieję że jazda na Kendach to będzie bardziej długodystansowy test.

Nie było zbytnio pomysłu więc kierunek Olsztyn. Huta, Sprośna terenem, Mstów, koło stodół terenem do Brzyszowa, Kusięta i na Lipówki. Ta górka ma w sobie coś, lubię tu przyjeżdżać. Po chwili relaksu terenem przez Skrajnicę i rowerostradą.
Pierwsze wrażenie nowej oponki - potrafi czasem "myszkować". Być może przesadziłem z ciśnieniem, 3,5 atmosfery to chyba jednak za dużo. Co prawda po nie rowerowym urlopie, jednak mocno aktywnym nie czuję się zbyt wypoczęty. Najważniejsze że wróciła radość z jazdy a odpocznę sobie w grobie. Teraz trzeba korzystać z pogody.
Kategoria 40-100km, Samotnie