Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
40-100km
| Dystans całkowity: | 97173.32 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 4581:04 |
| Średnia prędkość: | 21.18 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 374077 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 2772 kcal |
| Liczba aktywności: | 1675 |
| Średnio na aktywność: | 58.01 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
- DST 57.55km
- Czas 03:07
- VAVG 18.47km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Robota i miasto
Piątek, 9 listopada 2012 · dodano: 11.11.2012 | Komentarze 0
Jak w tytule czyli nic szczególnego. Dojazdy do pracy i inne drobne po mieście z tygodnia.- DST 53.44km
- Czas 02:27
- VAVG 21.81km/h
- VMAX 41.47km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i miasto
Sobota, 3 listopada 2012 · dodano: 05.11.2012 | Komentarze 0
Na początek z EdytKą po sklepach rowerowych a później na miejsce zbiórki - pod skansen. Tam dołącza Artur i Rafik i ruszamy do Olsztyna. Trasa koło Guardiana i przez Kusięta. Na miejscu wstępujemy do Leśnego. Powrót przez Skrajnicę, następnie drogą na Kusięta i koło Guardiana. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 88.43km
- Czas 04:15
- VAVG 20.81km/h
- VMAX 47.62km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto i Złoty Potok
Sobota, 20 października 2012 · dodano: 25.10.2012 | Komentarze 0
Parę miastowych kilometrów i do Złotego Potoku z EdytKą i Mario. Trasa: Guardian, rowerostrada, Skrajnica, Olsztyn, żółty rowerowy przez Sokole, Zrębice, Pabianice i aleją klonową do Złotego. Po drodze w Zrębicach jeszcze chwila przerwy przy kapliczce św. Idziego. W Złotym obok Irydiona do Amerykana. Chwila przerwy u podnóża hotelu Kmicic. Powrót kawałek szlakiem ku źródłom a dalej asfaltem przez Siedlec, Krasawę do Zrębic, czerwonym rowerowym do Przymiłowic po czym asfaltem przez Kusięta i koło Guardiana.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 42.22km
- Czas 02:23
- VAVG 17.71km/h
- VMAX 29.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Robota
Piątek, 19 października 2012 · dodano: 20.10.2012 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy od poniedziałku.- DST 62.20km
- Czas 02:40
- VAVG 23.33km/h
- VMAX 61.23km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj
Środa, 17 października 2012 · dodano: 17.10.2012 | Komentarze 3
Wyjazd z EdytKą i Rafikiem do Poraja. Dziś udało się wyruszyć odrobinę wcześniej niż zwykle, więc pomyślałem że można by zrobić troszkę więcej kilometrów. Ja wymyśliłem cel wycieczki i zwłaszcza w pierwszej części prowadziłem, więc nie mogę narzekać;) Trasa w większości asfaltowa aby nie brudzić się po ostatnich opadach. Przez Bugaj, Słowik, Kolonię Poczesna, Kamienicę Polską, Jastrząb do Poraja. Tam narada jak jedziemy dalej i w dalszą drogę. Ja już trasy nie wybierałem, jednak dalej prowadziłem "peleton". Dalej przez Dębowiec, Biskupice, Olsztyn, koło oczyszczalni i Guardiana. Przyjemny wyjazd. Niestety ostatnio nie jestem zbyt mocny, choć nie jest aż tak tragicznie. Jazda nawet sprawiała mi przyjemność. Wieczory co raz zimniejsze co mnie nie cieszy. Przerwa od roweru przyniosła efekty choć nie w 100%. Trzeba jakoś przeczekać ... byle do wiosny. Kategoria W towarzystwie, 40-100km
- DST 50.29km
- Czas 02:52
- VAVG 17.54km/h
- VMAX 34.33km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto i Olsztyn
Poniedziałek, 15 października 2012 · dodano: 15.10.2012 | Komentarze 0
Wczoraj odprowadzić EdytKę po Crash Derby a dziś razem do Olsztyna. Dziś wyjątkowo miałem ochotę na jazdę co się ostatnio nie zdarza. Uprzedzając fakty, wszystko spierdolił jebany deszcz.Gdy jechałem do EdytKi zaczęło kropić, ale nie na tyle mocno aby odwołać umówiony wyjazd. Więc do Olsztyna: koło Guardiana, obok oczyszczalni i kawałek główną drogą. Z racji że zamek był oświetlony sesja zdjęciowa pod koniec której zaczęły się "schody" - zaczęło padać. Po chwili deszcz praktycznie ustał jednak asfalt był na tyle mokry że chlapało z kół. Do tej pory tempo było raczej wolne, teraz zaczęło się żółwie. Aby nie uchlapać siebie i umytego roweru jechałem tyle na ile nawierzchnia pozwalała aby woda nie leciała spod kół - czyli woooolno. Powrót tą samą trasą. Odprowadzić moją kobietę i do domu.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 47.38km
- Czas 02:12
- VAVG 21.54km/h
- VMAX 57.04km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów
Sobota, 13 października 2012 · dodano: 14.10.2012 | Komentarze 0
Z EdytKą do Mstowa na jabłka. Koło oczyszczalni, Mirów i przez Siedlec do Mstowa. Po drodze kilka jesiennych zdjęć i powrót tą samą trasą. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 59.08km
- Czas 03:04
- VAVG 19.27km/h
- VMAX 32.90km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto i praca
Piątek, 12 października 2012 · dodano: 12.10.2012 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy od poniedziałku, do EdytKi i inne drobne po mieście.- DST 67.86km
- Czas 03:22
- VAVG 20.16km/h
- VMAX 40.45km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto i zarośla
Środa, 3 października 2012 · dodano: 03.10.2012 | Komentarze 0
Wczoraj i dziś do EdytKi. Dziś wyjazd w szerszym gronie po jakichś zadupiach i krzakach, wiem tyle że przejeżdżaliśmy przez Nową Gorzelnię. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 40.78km
- Czas 02:34
- VAVG 15.89km/h
- VMAX 78.43km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Bieszczady - Baligród
Sobota, 29 września 2012 · dodano: 30.09.2012 | Komentarze 3
Po dwóch dniach na piechotę znowu w siodle. Na początek asfaltowo (jeśli można tak nazwać nieremontowaną drogę w Bieszczadach :D) przez Górzankę, Wolę Górzańską i Strężnicę do Baligrodu. Po drodze zjazd z 10% nachyleniem na którym osiągam nowe V-max. 8 z przodu ładniej by wyglądała, niestety niewiele brakło :DW Baligrodzie zdjęcia przy T34 po czym dalej asfaltem w kierunku Mchawy. Po drodze obejrzeliśmy cmentarz wojenny żołnierzy polskich i radzieckich a następnie w Mchawie kościół i kaplicę. Powrót do Baligrodu po czym czerwonym rowerowym częściowo terenowym, częściowo po mooocno zniszczonym asfalcie a także po nawierzchni z kamieni polanych smołą :) Następnie kawałek niebieskim rowerowym do Górzanki po czym dalej już tą samą trasą co w kierunku przeciwnym na kwaterę.
Tutaj już szlaki nieco lepiej oznaczone, jednak ich stan i tak nie do końca pokrywał się z naszą mapą. Szlaki piesze są tutaj dużo lepiej oznaczone od rowerowych.
Niestety to już koniec urlopu i czas wracać do Częstochowy. Co dobre szybko się kończy.








Droga z kamieni i smoły :)

Ścinka drzew - częsty widok w tych rejonach


Edit.
Dziękuję za komentarze. Jeśli komuś chce się oglądać to tutaj więcej widoczków i Bieszczadzkich klimatów (nie koniecznie rowerowych), oraz próbka jak tam potrafi wiać :) Akurat trafiliśmy na tak wietrzną pogodę. To góry inne od tych które do tej pory widziałem, jednak warto je było odwiedzić i innych do tego zachęcam. Z pewnością chciał bym tam jeszcze wrócić.
&feature=g-upl
Kategoria 40-100km, W towarzystwie


