Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
40-100km
| Dystans całkowity: | 94647.71 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 4459:59 |
| Średnia prędkość: | 21.19 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 357071 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 2772 kcal |
| Liczba aktywności: | 1629 |
| Średnio na aktywność: | 58.10 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
- DST 49.71km
- Czas 02:14
- VAVG 22.26km/h
- VMAX 58.50km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 11 lipca 2011 · dodano: 11.07.2011 | Komentarze 1
Ponownie z Poisonkiem i Zbyszkiem do Olsztyna. Przez Hutę, Ossona, czerwonym rowerowym i Kusięta. Powrót Skrajnica i rowerostrada. Dzisiaj jechało się delikatnie mówiąc kiepsko - gorąco , duszno i wilgotno. Nikt dzisiaj nie dał rady pod Ossona. Wygląda na to że skutki wycieczki do Krakowa objawiły się dopiero dzisiaj ... Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 46.58km
- Czas 01:57
- VAVG 23.89km/h
- VMAX 45.60km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Niedziela, 10 lipca 2011 · dodano: 10.07.2011 | Komentarze 0
Do Olsztyna z Poisonkiem i Zbyszkiem. Miało być wolno ... a wyszło jak zawsze. Wszystko zaczęło się od dwóch starszych rowerzystów którzy podpuszczali nas w Kusiętach do szybszej jazdy ;) Do Olsztyna przez Kusięta a powrót przez Brzyszów, Srocko teren Huty i jeszcze kawałek przez miasto. Po wczorajszej jeździe lekko doskwierał mi dziś ból tyłka a kręciło się nawet dość przyjemnie. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 71.23km
- Czas 03:08
- VAVG 22.73km/h
- VMAX 55.30km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i nie tylko
Środa, 6 lipca 2011 · dodano: 06.07.2011 | Komentarze 4
Na początek kompletnie bez sił po dniu wczorajszym udałem się przez Górę Ossona do Mirowa a następnie powrót wzdłuż rzeki. Później informacja od Jezia że jest w Olsztynie - więc na rower aby razem pokręcić. Przy czym informował abym się nie spieszył bo pojeździ sobie po Sokolich - no i nie pojeździł :) Gdy dojechałem do Olsztyna naszła mnie refleksja że chyba czas zacząć leczyć się na nogi ... ;) Powrót z Olsztyna początkowo pomarańczowym rowerowym a następnie niebieskim. Na koniec jeszcze trochę po mieście. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 50.97km
- Czas 02:20
- VAVG 21.84km/h
- VMAX 49.90km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
2 w jednym
Poniedziałek, 4 lipca 2011 · dodano: 04.07.2011 | Komentarze 1
Na dobry początek wyjazd z Przemkiem i Góra Ossona. Po ciężkiej, nierównej walce Przemek wygrywa w ostatnim starciu :) Dalej już bez większych przeszkód czerwonym rowerowym do Kusiąt i dalej również terenem do Olsztyna. Na rynku spotkanie z Abovo i jedziemy "do kota". No i się spierniczyło - a dokładniej rzecz ujmując pogoda. Padało dość konkretnie z ~ pół godziny. Jeszcze w Olsztynie telefon którego się spodziewałem - od Poisonka. Odprowadzam więc kawałek towarzyszy wycieczki w kierunku Cze-wy i dalej przez Kusięta ... do Olsztyna. Po posiedzeniu w Olsztynie - z Jeziem, Outsiderem i Poisonkiem; dokąd jeszcze przyjeżdża Ewa porządną niemiecką maszyną (nie to co jakieś rowerki składane przez małe chińskie rączki ;)) powrót przez Skrajnicę. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 49.71km
- Czas 02:04
- VAVG 24.05km/h
- VMAX 52.40km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Sobota, 2 lipca 2011 · dodano: 02.07.2011 | Komentarze 0
Przez miasto, Jaskrów, Mirów, Przeprośną, Siedlec, Srocko, Brzyszów, Kusięta do Olsztyna. Tam po górkach a następnie lasem koło Guardiana i do domu. Mimo konkretnego wiatru udało się utrzymać na siodełku :) Z wiatrem rewelacja - 40km/h a czasem i lepiej po płaskim, pod wiatr już gorzej ale w lesie nie było tak źle.- DST 66.97km
- Czas 03:10
- VAVG 21.15km/h
- VMAX 55.30km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i miasto
Niedziela, 26 czerwca 2011 · dodano: 26.06.2011 | Komentarze 0
Rano do Empiku po gazetkę WRC. Po drodze w III Alei kilka fajnych aut którym wstępnie zrobiłem kilka zdjęć idiotencamerą. Przed obiadem wycieczka do Olsztyna w towarzystwie Poisonka i Zbyszka. Trasa koło Huty, czerwony rowerowy, Kusięta do celu gdzie masa szosowców. Powrót pomarańczowym szlakiem rowerowym już w 4 osobowym gronie. Od Słowika już dalej w starym składzie wzdłuż rzeki do Guardiana i przez miasto do domu. Po obiedzie w III Aleję z cięższą artylerią zrobić kilka zdjęć 4 kołowym pojazdom.


Dla zainteresowanych czytających moje marne wypociny tutaj nieco więcej zdjęć w lepszej jakości.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 78.56km
- Czas 03:51
- VAVG 20.41km/h
- VMAX 53.40km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów - Olsztyn
Czwartek, 23 czerwca 2011 · dodano: 23.06.2011 | Komentarze 0
Dzisiaj wczesnym rankiem wycieczka w szerszym gronie znajomych z Częstochowskiego Forum Rowerowego. Przez Górę Ossona, Mirów, Przeprośną Górkę do Mstowa gdzie przerwa w miłym zakątku nieopodal Skały Miłości. Ze Mstowa niebieskim szlakiem pieszym przez Małusy do Turowa - tam po nocnych opadach na glinie oblepiającej opony czasem czuję się jak na lodowisku. Dalej lekko pokręconą trasą przez Czepurkę i Piasek gdzie wjeżdzamy na czarny szlak rowerowy którym podążamy do Zrębic. Tam chwila przerwy przy molo a następnie przez Sokole Góry do Olsztyna. Część osób wybiera łatwiejszą trasę a twardziele jadą czerwonym szlakiem pieszym. Po przerwie w Olsztynie grupa dzieli się na dwie - ja wybieram terenową jazdę pomarańczowym a następnie niebieskim szlakiem rowerowym. Wyjeżdżamy niedaleko Bugaja a dalej wzdłuż rzeki do domu na obiadek. Po wyjeździe z Olsztyna jedzie przed nami trzech rowerzystów, jakaż szkoda że nie chciałem zostawiać znajomych i nie było po drodze większych górek ... tak chciałem ich zmęczyć :)Podsumowując: super towarzystwo, piękne widoki i specyficzne poczucie humoru ... opłacało się wstawać wczesnym rankiem.
Ekipa wycieczki w prawie pełnym składzie

Widoczki z ambony nieopodal Małus


Jurajski widoczek na okolice Sokolich Gór

Bydle chciało mi zjeść rower ;)

Przy "molo" ;) w Zrębicach
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 62.34km
- Czas 02:32
- VAVG 24.61km/h
- VMAX 56.30km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rudniki
Poniedziałek, 20 czerwca 2011 · dodano: 22.06.2011 | Komentarze 0
Dziś miało być w inne miejsce niż Olsztyn do którego jeżdżę bardzo często i początkowo było. Wybrałem się przez Wyczerpy i Rędziny do Rudnik aby zrobić kilka zdjęć tamtejszego kamieniołomu. Podczas robienia zdjęć otrzymałem telefoniczną propozycje nie do odrzucenia ;) Więc co było zrobić, trzeba było jechać - przez Mstów, Siedlec, Srocko, Kusięta do ... Olsztyna. W znanym wszystkim okolicznym rowerzystom miejscu spotkanie z Poisonkiem i krótka posiadówka. Powrót zwyczajowo przez Skrajnicę jednak po drodze jeszcze kilka zdjęć zachodzącego Słońca.



Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 42.30km
- Czas 01:55
- VAVG 22.07km/h
- VMAX 44.70km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Piątek, 17 czerwca 2011 · dodano: 17.06.2011 | Komentarze 0
Wyjazd w towarzystwie Poisonka i Przema. W jedną stronę przez Ossona do czerwonej rowerówki i Kusięta. Powrót zwyczajnie przez Skrajnicę i okrężnie przez miasto. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 45.00km
- Czas 02:10
- VAVG 20.77km/h
- VMAX 39.30km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Z niegroźnymi przygodami
Czwartek, 16 czerwca 2011 · dodano: 16.06.2011 | Komentarze 0
Wyjazd do Olsztyna w towarzystwie Jezia. Na początku szutrowego łącznika miedzy Guardianem a rowerostradą coś mi zaczyna tłuc w rowerze. Natychmiast się zatrzymuję i ze zdziwieniem oglądam co się stało. Okazuje się że to wystający z opony ~5cm zardzewiały gwóźdź obijający o ramę wydawał taki dźwięk. Szybkie klejenie i w dalszą drogę, zapadła decyzja że żółtym pieszym. Oj jeśli w najbliższym czasie nie popada to lepiej tam się nie wybierać. W celu ominięcia piachu zbaczamy nieco ze szlaku. Po drodze jeszcze na głębokim kopnym piachu zsiadam z roweru. Chyba z racji tego iż spodziewałem się iż mnie na tym piachu zarzuci nie zaliczyłem gleby - po prostu rower został a ja wylądowałem na nogach. Dalej już bez przygód do Olsztyna gdzie uzupełnienie płynów, jednak nadciągające granatowe chmury przekonały nas że czas w dalszą drogę. Droga powrotna już spokojnie przez Skrajnicę. W okolicach Guardiana zaczyna delikatnie padać, jednak nie na tyle mocno aby przeszkadzało w jeździe. Nawet fajnie bo zrobiło się nieco chłodniej. Następnie mocno okrężnie przez miasto i do domu. Kategoria 40-100km, W towarzystwie


