Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 147862.62 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 7063:44 |
| Średnia prędkość: | 20.85 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 482198 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 172 (91 %) |
| Suma kalorii: | 11399 kcal |
| Liczba aktywności: | 2984 |
| Średnio na aktywność: | 49.55 km i 2h 22m |
| Więcej statystyk | |
- DST 21.26km
- Czas 01:17
- VAVG 16.57km/h
- VMAX 35.91km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Spacerowo
Piątek, 19 maja 2017 · dodano: 19.05.2017 | Komentarze 0
Dzisiaj spokojniutko. Wzdłuż Warty. Powstaje fajne ominięcie mocno piaszczystego odcinka, wygląda ciekawie. Przez Mirów na Przeprośną. Powrót przez Grodzisko i Ossona. Tutaj jeszcze trzeba sięprzeciskać między drzewami. Szum opon, wiatru i odgłosy ptaków. Relaksik. Temperatura wyborna.- DST 21.34km
- Czas 01:02
- VAVG 20.65km/h
- VMAX 38.26km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Nic
Środa, 17 maja 2017 · dodano: 17.05.2017 | Komentarze 0
Wzdłuż Warty, Mirów i na Przeprośną. Powrót Mirów i przez Ossona. Na więcej nie było czasu. Bzu urwane i Lewiatan na Mirowie odwiedzony.- DST 33.99km
- Czas 01:23
- VAVG 24.57km/h
- VMAX 42.68km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Dotlenianie przed pracą
Wtorek, 16 maja 2017 · dodano: 16.05.2017 | Komentarze 0
Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica, rowerostrada, Bugaj.- DST 134.65km
- Czas 06:27
- VAVG 20.88km/h
- VMAX 49.79km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Bobolice, Mstów i Olsztyn
Niedziela, 14 maja 2017 · dodano: 15.05.2017 | Komentarze 0
Huta, czerwony rowerowy, Kusieta, Towarne, Olsztyn, Przymiłowice, Piasek, Janów, Złoty Potok, Gorzków, Postaszowice, Niegowa, Ogorzelnik, Bobolice. Grzędą do Mirowa, Żarki, Wysoka Lelowska, Przybynów, Zaborze, Biskupice, żółtym pieszym przez Sokole, Olsztyn, Skrajnica terenem, rowerostrada, Guardian.Po obiedzie jeszcze raz. Mirów koło oczyszczalni, Przeprośna, Mstów, stodoły, Brzyszów, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica terenem, rowerostrada, Guardian.

Tulipanki © STi
- DST 36.43km
- Czas 01:59
- VAVG 18.37km/h
- VMAX 41.10km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Przysypiając
Sobota, 13 maja 2017 · dodano: 13.05.2017 | Komentarze 1
Niby godzinowo człowiek pospał, ale w dzień to nie spanie. Po obiedzie jakoś się ruszyłem, bardziej z nudów niż chęci jazdy. Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn. Tutaj jak zwykle zamek po czym dla odmiany kielniki i powrót przez lipówki, skrajnicę terenem, rowerostrada i Guardian. Niby kompletnie bez sił, ledwo się wtaczałem pod górki na asfalcie a jednak jakoś człek potrafi się sprężyć na te kilka chwil i wjechać zamek czy lipówki. Zapewne jak wiele razy się przekonałem olbrzymie pokłady energii siedzą ... w głowie.- DST 49.90km
- Czas 02:59
- VAVG 16.73km/h
- VMAX 33.96km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Sobota, 13 maja 2017 · dodano: 13.05.2017 | Komentarze 0
Praca i inne miejskie toczenie.- DST 29.06km
- Czas 01:31
- VAVG 19.16km/h
- VMAX 43.51km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Ognisko starej ekipy
Piątek, 12 maja 2017 · dodano: 12.05.2017 | Komentarze 2
Mimo podłego nastroju (jak to przy nockach) wybrałem się choć na chwilę na ognisko starej dobrej ekipy CFR w górach towarnych. Niestety przez cholerną pracę trzeba się zaraz zbierać. Na miejsce docelowe koło guardiana i przez Kusięta. Samotny powrót kusięta, czerwony rowerowy i huta.
Palimy © STi
Kategoria Do 40km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 65.94km
- Czas 03:21
- VAVG 19.68km/h
- VMAX 50.77km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rudniki, Mstów i Olsztyn
Czwartek, 11 maja 2017 · dodano: 11.05.2017 | Komentarze 2
Dziś wreszcie pogoda taka jaka powinna być od dawna. Nie zdenerwowało mnie zatem że kurier po nockach obudził mnie przed 13-tą. Zjadłem obiad, wypiłem kawkę i naładowałem akumulatory głośną muzyczką po czym w drogę.Zachęcony zdjęciami na FB wybrałem się do kamieniołomu w Rudnikach. Asfaltowo główną drogą. Tutaj rundka po strzałeczkach trasą wyścigu. Na rozjazdach były problemy nawigacyjne jednak mimo wszystko udało się zająć pierwsze miejsce. Konkurencja nie miała dziś szans, nawet nie załapała się na pudło ;)

Pierwsze miejsce © STi
Z Rudnik do Mstowa, kółko wokół zalewu po czym koło stodół i przez Brzyszów i Kusięta do Olsztyna. Tu telefon do Przemka który kręci akurat po Sokolich. Jadę przez zamek, Lipówki i Biakło i spotykamy się nieopodal parkingu przy Sokolich. Dalej już we dwójkę powrót do Olsztyna, zielony rowerowy, Kusięta, Zielona Góra i koło huty. Przemek już zmyka do domu a że mi nie spieszno jeszcze przez kamyki do domu. Cudowna pogoda ... nareszcie. W takich warunkach wreszcie chce się jeździć.

Prognozy wreszcie zajebiste © STi
Kategoria 40-100km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 70.82km
- Czas 03:13
- VAVG 22.02km/h
- VMAX 52.84km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów i Olsztyn
Poniedziałek, 8 maja 2017 · dodano: 08.05.2017 | Komentarze 0
Rano powrotna zmiana tylnego koła i opon. Pomęczymy je jeszcze na jurze. W praktycznie nowym novatecu łożyska w bębenku niepokojąco głośno szumią. Coraz droższe te części a coraz gorszej jakości.Koło południa do Mstowa. Tym razem nie wzdłuż warty a warszawską i przez Jaskrów. Tu odbicie na Siedlec. Okazuje się że fajny szybki szutrowy zjazd wyasfaltowano. Dalej do Mstowa gdzie zaglądam nad źródła i zalew. Powrót przez Siedlec, przeprośną asfaltem i Mirów.
Po obiedzie jeszcze raz na rower. Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn. Zamek i Lipówki po czym powrót przez skrajnicę, rowerostradą i koło Guardiana.
Gdyby nie bardzo powoli budząca się do życia przyroda można by pomyśleć że to wczesna jesień a nie blisko połowa maja.

W Warcie znów więcej wody © STi

Rozlana Warta w Siedlcu © STi

Rozlana Warta © STi
Tereny nad wartą za szybko nie wyschną, gdyby jakimś cudem nagle zrobiło się ciepło komarzyce zeżrą nas żywcem.
- DST 57.43km
- Czas 03:17
- VAVG 17.49km/h
- VMAX 39.28km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Dość wilgoci
Niedziela, 7 maja 2017 · dodano: 07.05.2017 | Komentarze 3
Od rana jakoś niewyraźnie się czułem. Koło południa wreszcie się ruszyłem. Nie daleko, więc jak zwykle Olsztyn. Huta, Prędziszów, czerwony rowerowy, Towarne, Olsztyn. Zamek, Lipówki, Biakło, Lipówki, zamek po czym powrót przez Kusięta, Srocko i koło huty.Myślałem że niewiele jest w stanie mnie zaskoczyć, jednak głupota wciąż zaskakuje. W tym wypadku kierowcy Grande Punto. Na tyle że niestety nie zapamiętałem rejestracji poza SC. W pobliżu stadionu na rondzie Czernego z ulicy Żużlowej w Olsztyńską przez rondo na wprost pod prąd bez zwalniania na oko z 50-60 km/h (rondo jest tak ukształtowane że da się to zrobić). Nie chciało się zwalniać, chęć zaimponowania? Nie ogarniam. Gdyby to ode mnie zależało - dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jak ktoś pretenduje do nagrody Darwina niech jebnie w drzewo lub coś innego twardego a nie naraża niewinnych osób.
Po obiedzie jeszcze wyjechałem z zamiarem dojechania do Mstowa. Wzdłuż warty na singielki, niestety sporo błota i w najbliższym czasie nie ma się co tutaj zapędzać. Z singielków dalej wzdłuż rzeki. Nie dość że błoto to jeszcze rozjeżdżone przez pojazdy silnikowe. W sumie tak jak i na towarnych i w prędziszowie. Prędziszów jestem w stanie wybaczyć, jednak rozjeżdżania naszej jury przez bezmózgów już nie. Człowiek ucieka z afaltu a tu wszędzie wjadą mechanicznym dziadostwem.
Niestety zaczyna coś kapać z nieba więc skracam trasę. Z Mirowa przez Ossona i koło huty.
Podły nastrój coraz częściej dopada. Czy wreszcie będzie sucho, ciepło i bez wiatru? Gdyby 3 życzenia to było za wiele to proszę o realizację w kolejności od pierwszego.

NIE terenówkom na jurze © STi


