Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 208029.67km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 75.66km
  • Czas 03:08
  • VAVG 24.15km/h
  • VMAX 55.41km/h
  • Podjazdy 380m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Błądzenie i strach w oczach

Czwartek, 9 lipca 2020 · dodano: 09.07.2020 | Komentarze 3

Na początek przebrnąć przez miasto, niestety na wyjeździe wcale nie lepiej bo korki i mijanka w jednym miejscu. Lubojna, Radostków, Kokawa, Mykanów. Mam zamiar przeciąć DK1, jednak tutaj na robotach ciężki sprzęt. Rezygnuję i jadę dalej Cykarzew Stary, Grabówka, Grabowa. Tu jeszcze gorzej bo wiaduktu jeszcze nie ma a świateł brak. Nie wiem jak ale z mapami google robię kółko i wracam do tego samego miejsca. Tym razem już w Łochyni ciężki sprzęt odjechał i udaję się z buta przez DK1. Borowno, Nieznanice, Witkowice, Chorzenice, Rudniki, Rędziny. Na koniec mam już dość wrażeń i nie chcąc jechać przez miasto koło Tesco terenem. Okazało się to błędem bo łapię kapcia, w domu okazuje się snejk. Jeśli jeszcze wcześniej było powiedzmy znośnie tak po wjechaniu na DK91 to jakaś masakra. Może nie pomyślałem, nie powinienem tędy jechać, jednak mam takie prawo.
Ostatnio zostałem obtrąbiony koło Olsztyna gdy nie jechałem po drodze rowerowej która ma kilkaset metrów. Pal licho że ja złamałem jeden przepis a dziś niektórzy delikwenci złamali na raz ze trzy. Przekroczenie prędkości, nie zachowanie dystansu jednego metra, wyprzedzanie "na trzeciego", przekroczenie podwójnej ciągłej a czasem i wyprzedzanie na skrzyżowaniu. Jednak pal licho przepisy bo sam je łamię. Ja  nie jadąc po drodze rowerowej może sprawiłem że szofer był z 30 sekund później w domu. I tak by nic z tym czasem pożytecznego nie zrobił. Natomiast dzisiejszy szoferzy narażali moje zdrowie i życie nie widząc w tym najwyraźniej żadnego problemu. Jechałem z duszą na ramieniu oglądając się przez lewe ramię.
Co za zdziczały naród. Czy naprawdę musi się wydarzyć tragedia, gdy ktoś dostanie wyrok za MORDERSTWO z użyciem samochodu, aby naród cebuli i kartofla się opamiętał?
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 68.97km
  • Czas 02:52
  • VAVG 24.06km/h
  • VMAX 50.21km/h
  • Podjazdy 467m
  • Sprzęt Kuba
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok

Wtorek, 7 lipca 2020 · dodano: 07.07.2020 | Komentarze 0

Przy dzisiejszym wietrze nie było ochoty na szosie. Choć trochę schowałem się w lesie. Guardian, pożarówka, Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Złoty Potok, aleja klonowa, Pabianice, Zrębice, obok Sokolich, Olsztyn, Skrajnica terenem, rowerostrada, guardian.
Co za pogoda, już kawałek lipca a lata nie widać. Już lepiej było przez trochę w kwietniu kiedy to ryża małpa, kłamca ze zgryzem ala Sylvester Stallone na spółkę z zawistnym kurduplem nie pozwolili jeździć na rowerze.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 101.15km
  • Czas 04:09
  • VAVG 24.37km/h
  • VMAX 64.20km/h
  • Podjazdy 808m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bobolice

Niedziela, 5 lipca 2020 · dodano: 05.07.2020 | Komentarze 0

Guardian, rowerostrada, Olsztyn, Biskupice, Zaborze, Wysoka Lelowska, Żarki, Mirów, Bobolice, Ogorzelnik, Niegowa, Postaszowice, Gorzków, Janów, Złoty Potok, Lipnik, Żuraw, Mokrzesz, Krasice, Mstów, Siedlec, Mirów.
Kategoria 100-150km, Samotnie


  • DST 100.29km
  • Czas 03:58
  • VAVG 25.28km/h
  • VMAX 54.65km/h
  • Podjazdy 597m
  • Sprzęt Kuba
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok

Sobota, 4 lipca 2020 · dodano: 04.07.2020 | Komentarze 0

Lubojenka, Radostków, Mykanów, Borowno Nieznanice, Skrzydlów, Krasice, Żuraw, Lipnik, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Zaborze, Biskupice, Olsztyn, rowerostrada, guardian.
Kategoria 100-150km, Samotnie


  • DST 44.90km
  • Czas 02:27
  • VAVG 18.33km/h
  • VMAX 34.50km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miejsko

Piątek, 3 lipca 2020 · dodano: 03.07.2020 | Komentarze 0

Praca z dodatkami bez deszczowego poniedziałku. Czasem deko okrężnie.
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 30.56km
  • Czas 01:15
  • VAVG 24.45km/h
  • VMAX 39.55km/h
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Piątek, 3 lipca 2020 · dodano: 03.07.2020 | Komentarze 0

Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn, rowerostrada, oczyszczania, guardian, Myślałem że dziś nie uda się wyjechać, dobre i 30 km.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 45.72km
  • Czas 01:49
  • VAVG 25.17km/h
  • VMAX 44.71km/h
  • Podjazdy 288m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mstów i Olsztyn

Czwartek, 2 lipca 2020 · dodano: 02.07.2020 | Komentarze 0

Na początek bankomat, Warszawska, Jaskrów, Mstów, Zawada, Małusy, Turów, Kusięta, Olsztyn, rowerostrada, oczyszczalnia, guardian.
Kategoria 40-100km


  • DST 38.45km
  • Czas 01:33
  • VAVG 24.81km/h
  • VMAX 45.09km/h
  • Podjazdy 315m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Goopya peezda

Środa, 1 lipca 2020 · dodano: 01.07.2020 | Komentarze 0

Lekko zmęczony, zebrałem się dopiero po 10-tej. Mirów, Siedlec. Tu jakaś goopya peezda postanawia ominąć stojące na poboczu auto zmuszając mnie do hamowania. Nie było by w tym nic złego, może źle oceniła odległość czy prędkość. Jednak jak na moje rozłożenie rąk ona też rozkłada ręce ciśnienie się podnosi, a wystarczyło by żeby podniosła rękę w ramach przeprosin. Chyba powinienem zniknąć lub zapaść się pod ziemię aby księżniczka nie musiała zwalniać. Gdy się wyminęliśmy dodatkowo trąbi, nie jestem pewien czy tak radośnie wjeżdża na posesję czy to na mnie ale wtedy już pozdrawiam ją środkowym palcem. Nie chce mi się wracać i szarpać z gównem, bo musiał bym mieć pałę i lać w pusty łeb, lub kamerkę i dzwonić na milicję. Wkurwiony jadę dalej. Mstów, Małusy, Turów, Kusięta, Olsztyn, rowerostrada, oczyszczalnia, guardian.
Ostatnio dużo szosą, chyba za dużo. Z obserwacji wielu jest kulturalnych kierowców, jednak jest wąska grupa zidiociałego społeczeństwa i spore braki w szkoleniu na kierowców. Niektórzy powinni jeździć co najwyżej furmanką a dostali w swoje ręce nowoczesne auta. Wtedy by za nich chociaż koń myślał ...
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 70.47km
  • Czas 02:34
  • VAVG 27.46km/h
  • VMAX 50.06km/h
  • Podjazdy 389m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok

Wtorek, 30 czerwca 2020 · dodano: 30.06.2020 | Komentarze 0

Guardian, oczyszczalnia, rowerostrada, Olsztyn, Przymiłowice, Zrębice, Złoty Potok, Janów, Sygontka, Zalesice, Lipnik, Żuraw, Kobyłczyce, Małusy, Stocko i koło huty. W znacznej mierze dzięki tygodniowi postojowego w pracy i dobremu przez to początkowi całkiem ładny dystans miesięczny "ćwierć dyszki". W sumie to rekord w mojej karierze.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 213.19km
  • Czas 08:05
  • VAVG 26.37km/h
  • VMAX 58.09km/h
  • Podjazdy 1316m
  • Sprzęt Kuota Kobalt
  • Aktywność Jazda na rowerze

100 przed, 100 po obiedzie

Niedziela, 28 czerwca 2020 · dodano: 28.06.2020 | Komentarze 2

Na początek najgorsze, czyli szosą przez "miasto". Kolonia Wierzchowisko, Radostków. Popełniam błąd i skręcam z głównej, jednak orientuję się że wyląduję w terenie bo raz tu pojechałem góralem. Kawałek powrotu do drogi 483 po czym do Kokawy i dopiero skręt w prawo. Mykanów, Łochynia, Borowno, Nieznanice, Witkowice, Rzerzęczyce, Adamów, Skrzydlów, Łuszczyn, Krasice, Jaźwiny, Mokrzesz, Żuraw, Zagórze, Bukowno, Przymiłowice, Olsztyn, Kusięta, Turów, Małusy, Brzyszów, Srocko i koło huty.
Po obiedzie, wyborze mniejszego (moim zdaniem) zła i nasmarowaniu łańcucha jeszcze raz.
Guardian, rowerostrada, Skrajnica, Olsztyn, Biskupice, Zaborze, Wysoka Lelowska, Żarki, Leśniów (na uzupełnienie bidonu), Żarki, Czatachowa do pustelni, Trzebniów, Ostężnik, Złoty Potok, Janów, Julianka, Sieraków, Staropole, Wiercica, Przyrów, Święta Anna, Knieja, Wola Mokrzeska, Jaźwiny, Krasice, Łuszczyn, Mstów, Siedlec, Mirów.
Gdyby ktoś chciał jechać od Rajska do Łuszczyna to odradzam. Tasiemki przez drogę i wody więcej niż wczoraj, podejrzewam że dziś już buty były by mokre.

Miszcz selfie
Miszcz selfie © STi
Między Rajskiem a Łuszczynem
Między Rajskiem a Łuszczynem © STi
Tropiki na skrajnicy
Tropiki na skrajnicy © STi