Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 22.65km
- Czas 01:10
- VAVG 19.41km/h
- VMAX 35.86km/h
- Podjazdy 88m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Mniej niż zero
Piątek, 7 lipca 2017 · dodano: 07.07.2017 | Komentarze 0
Pogoda bez szału, ale też nie było tragedii. Mimo to jakoś nie chciało mi się ruszyć. Od wycieczki leń nie ustaje. Tylko miejsko między innymi zważyć rower. Niestety nie kłamali, kupa plastiku. Powrót okrężnie z deszczem. Żeby w wolnym dniu nie było chociaż setki to nie do pomyślenia ...- DST 50.46km
- Czas 02:33
- VAVG 19.79km/h
- VMAX 38.75km/h
- Podjazdy 469m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Mizernie
Czwartek, 6 lipca 2017 · dodano: 06.07.2017 | Komentarze 1
Czas na rower dopiero po obiedzie. Krótko do Olsztyna. Huta, Prędziszów, czerwony rowerowy, Kusięta, Towarne, Olsztyn. Zamek i Lipówki po czym terenowo Skrajnica i rowerostradą.Wieczorem naszła mnie ochota na mały night ride, jednak wcześniej jeszcze do sklepu na Treku. Lekki szok. Jakże to się zmienia punkt widzenia. Mimo iż z Cubem się do końca nie oswoiłem na poczciwej zimówce jakoś dziwnie. Kiera jak w ostrym kole a hamulce nie hamują.
Przesiadka i wzdłuż Warty na Mirów, Osson, Huta. Dawno nie jeździłem o lampkach, całkiem przyjemnie. Nie licząc temperatury, bo ta to jakieś nieporozumienie. Nad Wartą zmarzłem.

Środek lata © STi
- DST 36.40km
- Czas 01:47
- VAVG 20.41km/h
- VMAX 47.89km/h
- Podjazdy 315m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Chrzciny
Środa, 5 lipca 2017 · dodano: 05.07.2017 | Komentarze 0
Ruszałem się jak mucha w smole. Dopiero po obiedzie na rower. Wzdłuż Warty, Przeprośna, Mstów. Koło zalewu po czym powrót. Stodoły i do Brzyszowa. Tu zaczyna kropić zatem asfaltowo do domu. Na wieczór jeszcze na kamyki ochrzcić "mydelniczki".
Teraz mi mówią??? © STi

Kamyki © STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 80.66km
- Czas 03:30
- VAVG 23.05km/h
- VMAX 45.24km/h
- Podjazdy 279m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Pawełki
Wtorek, 4 lipca 2017 · dodano: 04.07.2017 | Komentarze 0
Dziś deko dalej. Zebrałem się dopiero po obiedzie w kierunku Pawełek. Do trasa standardowa zaprezentowana dawno temu przez Jurczyka. Chwila przerwy po czym powrót. Zdałem sięna wójka google. TRasa owszem krótsza, jednak wyprowadziło mnie na główną drogę. Na szczęście ruch dziś niewielki. Od Blachowni na zmianach z szosóweczką. Jeszcze nie tak źle ze mną, choć opony nie pomagają. Po zdarciu coś w normalnych rozmiarach max 2,1.- DST 40.34km
- Czas 02:03
- VAVG 19.68km/h
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 3 lipca 2017 · dodano: 04.07.2017 | Komentarze 0
Po przerwie urlopowej ciągnęło na rower. Miasto, Guardian, Kusięta, Olsztyn. Zamek, Lipówki i do leśnego. Wciąż walczę z ustawieniami. Na lipówkach mostek 2cm, czyli maksymalnie w dół. Jest lepiej, ale to jeszcze nie to. W leśnym kilka chwil z Rafalem i Piotrkiem po czym znów samotnie. Na zamek zobaczyć czy w takiej konfiguracji da się zjeżdżać. Kusięta, Zielona, huta i do domku. Niby podjeżdżam i zjeżdżam, jednak cały czas nie czuję jedności z rowerem.Lato w tym roku to jakaś kpina.

Cube na Lipówkach © STi
- DST 57.52km
- Czas 03:22
- VAVG 17.09km/h
- VMAX 37.94km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Sobota, 24 czerwca 2017 · dodano: 24.06.2017 | Komentarze 0
Praca i inne miejskie kilometry. Teraz 10 bezrowerowych dni. Coś lichy ten roczek, może nowy rower to poprawi. Choć wszystko zależy od aury.- DST 51.21km
- Czas 02:22
- VAVG 21.64km/h
- VMAX 44.35km/h
- Podjazdy 315m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Reanimacja Astry
Czwartek, 22 czerwca 2017 · dodano: 22.06.2017 | Komentarze 0
Podczas naprawy Astry okazało się że nie pójdzie tak łatwo. Jeden z gwintów do mocowania zacisku przedniego hamulca dokończył żywota. Dziś na poszukiwanie nowej/starej zwrotnicy. Na początek na Żyzną. Niestety takiej nie mieli. Powrót do domu i na Wancerzów. Mirów i przez przeprośną. Mimo kawałka żeliwa w plecaku nie odmówiłem sobie terenu. Jest dobrze. Po długim oczekiwaniu dostaję na autozłomie część jakiej chciałem. Powrót już asfaltowo bo w plecaku już 2 kawałki żeliwa. Jaskrów i koło Tesco. Udało się reanimować Astrę. Inne komponenty w miarę grają, jedynie nie mogę się przyzwyczaić do wiosła.- DST 15.43km
- Czas 00:50
- VAVG 18.52km/h
- VMAX 42.36km/h
- Podjazdy 43m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Miejsko
Środa, 21 czerwca 2017 · dodano: 22.06.2017 | Komentarze 0
Dziś jedynie miejskie kilometry gdyż czasu brak. Z bratem do BikePark24.pl odebrać kolejny sprzęt ze stajni Cube a później jeszcze do kwiaciarni. Kategoria Miasto, Samotnie, W towarzystwie
- DST 16.33km
- Czas 00:50
- VAVG 19.60km/h
- VMAX 48.08km/h
- Podjazdy 112m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Krótki test
Wtorek, 20 czerwca 2017 · dodano: 22.06.2017 | Komentarze 2
Authorek niestety poszedł w odstawkę. Tak niewiele brakło do wykonania planu. Blisko 10 lat mojego życia spędzone na jego siodełku. Kawał historii. Niestety rama pękła w takim miejscu że uznałem za zbyt niebezpieczne jej naprawianie a inwestowanie nie oszukujmy się rower z poprzedniej epoki nie ma sensu. Czasu na składanie nie ma, wybrałem coś kompletnego najbardziej odpowiadającego moim wymaganiom i dostępnego na miejscu. Cube Reaction GTC Race 29". Czasu niewiele, jednak skręca aby przetestować. Huta, Osson, Mirów i wzdłuż rzeki. Kompletnie inna bajka, jednak pierwsze wrażenia pozytywne.
Cube na kamykach I © STi

Cube na kamykach II © STi
- DST 20.87km
- Czas 01:26
- VAVG 14.56km/h
- VMAX 32.32km/h
- Podjazdy 204m
- Aktywność Jazda na rowerze
Kawałek doliny chochołowskiej
Niedziela, 18 czerwca 2017 · dodano: 18.06.2017 | Komentarze 0
Wczoraj nie nie pojeżdżone bo cały dzień lało. Dziś mokro mgliście i niefajnie. Zdecydowaliśmy się jednak wyjechać. Gdzieś blisko więc kierunek Chochołowska. Już od zjazdu z asfaltu mi się nie podoba jednak toczę się dalej. Trochę po końcu asfaltu odpuszczam, bo niby za jakie grzechy mam się wkurwiać na rowerze. Byłem tam tyle razy że widoki mi nie dziwne, z resztą i tak nic nie widać. Natomiast upierdolić się jak świnia na kilku kilometrach nie ma sensu. Rower ma być przyjemnością a jazda w wodzie i błocie to jak największa kara. Arek z Marcinem jadą dalej a ja samotnie powoli wracam. Moja nienawiść do błota się pogłębia. Piękne te Taterki jednak strasznie kapryśne. 10,1*C w czerwcu? Makabra. Pora wracać. Kategoria W towarzystwie, Do 40km


