Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 205473.84km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 48.90km
  • Czas 02:48
  • VAVG 17.46km/h
  • VMAX 62.79km/h
  • Podjazdy 787m
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Chochołowska, Gubałówka, Płazówka

Piątek, 16 czerwca 2017 · dodano: 17.06.2017 | Komentarze 0

Prognozy na dziś nie powalały. Po śniadaniu w dolinę chochołowską. Po drodze zaczęło kropić. Gdy dojechaliśmy na górę już konkretnie się rozpadało. Przerwa przy przywiezionym z dołu piwie. Na szczęście opady ustały. Po zjeździe z doliny kierujemy się na Gubałówkę od strony Kościeliska. Nie za długo, ale jest co robić. Bez zbędnych przerw powrót przez Dzianisz na kwaterę. Po obiedzie deko się wypogodziło, wymyśliłem żeby jechać z browarkiem na Płazówkę. Nie musiałem długo namawiać. Cud miód malina. Cisza i góry na wyciągnięcie ręki. Posiedzieliśmy, jednak wygoniły nas burzowe chmury. Czym prędzej na kwaterę, jednak tutaj burze zbiżają się szybciej niż na nizinach i lekko nas pokropiło ale bez tragedii.

Dom na Płazówce
Dom na Płazówce © STi
Wolny jak ptak
Wolny jak ptak © STi

  • DST 83.75km
  • Czas 04:50
  • VAVG 17.33km/h
  • VMAX 66.49km/h
  • Podjazdy 1439m
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Powitanie tatr

Czwartek, 15 czerwca 2017 · dodano: 15.06.2017 | Komentarze 0

Wszystko stawało na przekór temu wyjazdowi. Najpierw spsuły się rowery mój i Marcina. Gdy już udało się ogarnąć kwestię spawania i pożyczania roweru zjebała się Asterka. Wszystko dosłownie na ostatnią chwilę, jednak własnymi siłami udało się naprawić. Drogi puste, więc szybko dojechaliśmy. Rozpakowanie i na rumaki. Znanymi drogami. Przez Dzianisz na Gubałówkę. Na szczęście jeszcze ludzi niewiele. Szlakami zjazd do Kościeliska po czym asfaltowo do Zakopanego na drogę pod reglami. Stąd w dolinę chochołowską. W sumie same znane ścieżki, jednak widoki cieszą oko.
Na następne dni pogoda zapowiada się nie za ciekawa, więc trzeba wykorzystać dziś. Po obiadku już samotnie choć też nic nowego. Płazówka i Witowianka.

Widoczek z Gubałówki
Widoczek z Gubałówki © STi
Rower na sterydach
Rower na sterydach © STi
Na zjeździe z Gubałówki
Na zjeździe z Gubałówki © STi
Dolina Chochołowska
Dolina Chochołowska © STi
Kominiarski Wierch
Kominiarski Wierch © STi
Mnichy Chochołowskie
Mnichy Chochołowskie © STi
Esencja Płazówki
Esencja Płazówki © STi
Płazówka
Płazówka © STi
Widoczek z Płazówki I
Widoczek z Płazówki I © STi
Widoczek z Płazówki II
Widoczek z Płazówki II © STi
Śpiący Rycerz
Śpiący Rycerz © STi
Wyciąg na Witowiankę
Wyciąg na Witowiankę © STi
Widoczek z Witowianki
Widoczek z Witowianki © STi

  • DST 25.47km
  • Czas 01:19
  • VAVG 19.34km/h
  • VMAX 35.61km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Środa, 14 czerwca 2017 · dodano: 14.06.2017 | Komentarze 0

Krótszy tydzień a do tego deszczowy poniedziałek autem. Dziś nerwowy dzień. Kataklizmy przed wyjazdem nie odpuszczają. W Asterce pierdyknął przewód hamulcowy i do ostatniej chwili nerwówka. Wszelkie serwisy już dziś nie naprawią jednak udało się własnymi siłami
Kategoria Samotnie, Miasto


  • DST 34.23km
  • Czas 01:50
  • VAVG 18.67km/h
  • VMAX 36.62km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Test

Wtorek, 13 czerwca 2017 · dodano: 13.06.2017 | Komentarze 0

Krótka jazda w celu zapoznania się z rowerem pożyczonym na wyjazd w Tatry dzięki życzliwości Rafała. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Tutaj zamek i Lipówki zobaczyć jak się podjeżdża na 29. Da się. Zjazd obok leśnego w którym siedzi dawno nie widziana rodzinka Głodów i trener. Powrót w towarzystwie. Skrajnica, rowerostrada, Guardian. Trzeba będzie się od nowa uczyć jeździć. Pozycja zupełnie inna, wszystko jakoś wysoko i wiosło zamiast kierownicy.

  • DST 104.71km
  • Czas 05:30
  • VAVG 19.04km/h
  • VMAX 49.48km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

To ostatnia niedziela ...

Niedziela, 11 czerwca 2017 · dodano: 11.06.2017 | Komentarze 4

Zachęcony postem Artura miałem jechać do Pawełek. Rano jednak odezwał się Arek z propozycją jazdy do Złotego. Wybrałem jazdę w dobrym towarzystwie. Z Arkiem i Marcinem pojechaliśmy pożarówką, przez Sokole, Zrębice, Pabianice, aleja klonowa do Złotego. Chwila przerwy nad Amerykanem po czym powrót. Szlak ku źródłom, Siedlec, Zrębice, Sokole i pożarówką. W domu przykra informacja, bratu pękła rama w okolicach sztycy. Zjadłem jednak obiadek i wyruszyłem w wcześniej zamierzonym celu. Cały czas jednak coś nie dawało mi spokoju. Po przykrych informacjach przypomniało mi się że mój rower też trzeszczy w bliżej nie określonym miejscu. Przed Blachownią zjechałem na chodnik i zacząłem oglądać. Na ramie w okolicy główki niepokojąca rysa. Czym prędzej zawróciłem i z prędkościami żółwia omijając wszelkie nierówności skierowałem się do domu.
Przyznam że się lekko podłamałem. Był ze mną ponad 9 lat i ponad 98 tysięcy kilometrów. Był jak dobry przyjaciel. Jednak jak powiedział Woody Allen "Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach na przyszłość." Chyba zbyt głośno zacząłem mówić że chcę na Authorku zrobić 100 tysięcy kilometrów i odesłać go na emeryturę. Brakło niecałe 2000 kilometrów :/
R.i.p. ;(
R.i.p. ;( © STi



  • DST 36.93km
  • Czas 03:19
  • VAVG 11.13km/h
  • VMAX 31.20km/h
  • Podjazdy 1098m
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Enduro trails

Sobota, 10 czerwca 2017 · dodano: 10.06.2017 | Komentarze 0

Dziś wyjazd do Bielska Białej na tamtejsze sztuczne trasy rowerowe. Na rozgrzewkę Twister, następnie DH+. Po nazwie bardziej się obawiałem a poza stromą ścianką poszło gładko. Chwila przerwy i kolejny raz Twister. Pod koniec zaczyna padać. Przeczekujemy co większy deszcz i zapada decyzja aby jeszcze raz pojechać Twistera. To był błąd, błoto to nie moje klimaty. Trzeba było zaczekać przy aucie.
To pierwsza moja wizyta na tych trasach. Znacznie krótsze niż na Rychlebach, jednak też mają swój urok. Szkoda że nie było dane przejechać innych tras.

Z Przemkiem
Z Przemkiem © STi


  • DST 26.34km
  • Czas 01:28
  • VAVG 17.96km/h
  • VMAX 33.96km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Piątek, 9 czerwca 2017 · dodano: 09.06.2017 | Komentarze 0

Dojazdy do pracy w krótszym tygodniu.
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 16.85km
  • Czas 00:54
  • VAVG 18.72km/h
  • VMAX 41.86km/h
  • Podjazdy 106m
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mirów

Piątek, 9 czerwca 2017 · dodano: 09.06.2017 | Komentarze 2

Wczoraj wreszcie przyszedł licznik. Dziś założony i trzeba było przetestować. Krótko, bo nie było za wiele czasu. Huta, Osson, Mirów i wzdłuż Warty. Straszny leń mnie ogarnął od wyjazdu w góry.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 38.52km
  • Czas 03:01
  • VAVG 12.77km/h
  • VMAX 32.93km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Rychlebské stezky

Wtorek, 6 czerwca 2017 · dodano: 06.06.2017 | Komentarze 0

Na koniec wizyty w Sudetach Rychlebskie ścieżki. Dwukrotny przejazd Superflow. Na pierwszym zjeździe zepsułem siodełko. Znów strzelił pręt. Trzeba będzie oddać na gwarancję. Zjazd pół biedy, jednak drugi podjazd niezbyt przyjemny. Na czubku siodełka, albo na stojąco. Szczęście w nieszczęściu że stało się to ostatniego dnia wyjazdu.

Mimo przeciwności cały czas do przodu
Mimo przeciwności cały czas do przodu © STi

  • DST 89.61km
  • Czas 06:02
  • VAVG 14.85km/h
  • VMAX 55.18km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Czernica i Borówkowa

Poniedziałek, 5 czerwca 2017 · dodano: 05.06.2017 | Komentarze 1

Po ciężkiej i burzliwej debacie wypadło że dziś jedziemy w Góry Złote oraz Bialskie. Na początek asfaltowo koło zbiornika Stara Morawa, który to już mijaliśmy pierwszego dnia. Następnie leśnymi szutrówkami pniemy się do góry. Dojeżdżamy do asfaltu gdzie spotykamy leśników. Bardzo mili goście. Tłumaczą nam co warto zobaczyć i którędy jechać. Zniszczonymi asfaltami i szutrówkami objeżdżamy Puszczę Śnieżnej Białki. Cisza i spokój tak jak lubię. Dojeżdżamy do Bielic gdzie robimy sobie przerwę.
Następnie jedziemy na Czernicę. Rafał zostaje z rowerem Darii a ja z Marcinem próbujemy swoich sił na rowerach. Owszem jest trudno i kilka razy trzeba zsiąść, jednak większość udaje się podjechać. Z wieży piękne widoki, jednak trzeba jechać dalej. Przez Gierałtów i Karpno jedziemy do ruin zamku Karpień. Tutaj udajemy się tylko Daria i ja. Znów decyduję się rowerem, jednak tym razem nie jest już tak różowo. Stromo i krzaczyska skutkiem czego więcej pchania niż jazdy, jednak walczyć trzeba. Następnie na stronę Czeską na Borówkową. Znów cudne widoki że aż nie chce się wracać, jednak nie ma wyjścia.
Jedziemy przez Lutunię do Lądka Zdroju gdzie chwila przerwy na rynku. Na koniec czerwonym szlakiem do Stronia na kwaterę. To by było tyle na dziś.

Wieża na Czernicy
Wieża na Czernicy © STi

Widoczek I
Widoczek I © STi
Wariaty wlazły na dach
Wariaty wlazły na dach © STi
Widoczek II
Widoczek II © STi
Borówkowa
Borówkowa © STi
Widoczek III
Widoczek III © STi
Widoczek IV
Widoczek IV © STi