Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 32.84km
- Czas 02:01
- VAVG 16.28km/h
- VMAX 39.88km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów
Czwartek, 22 grudnia 2016 · dodano: 22.12.2016 | Komentarze 0
Dziś samotnie. Czas dopiero koło południa, jednak w taką pogodę żal się kisić pod dachem. Wzdłuż Warty do Jaskrowa, tutaj na asfalt którym do Mstowa. Zalew Tasarki, terenem na górę po czym powrót przez Grodzisko, Mirów i Ossona.
Authorek na górze szwajcera © STi

Choinka we Mstowie © STi

Huta prze zachodem © STi
- DST 40.90km
- Czas 02:12
- VAVG 18.59km/h
- VMAX 32.93km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Zima
Środa, 21 grudnia 2016 · dodano: 21.12.2016 | Komentarze 0
Dziś w towarzystwie Przemka. Ostatnio jakoś rzadko wychodzi jazda w towarzystwie. Huta, czerwony pieszy, obok wzgórz srockich, do Kusiąt do jeziorka, obok towarnych i do olsztyna. Leśny zamknięty, więc jedziemy pod zamek. Dłuższa posiadówka po czym obok zamku, z tyłu lipówek i biakła po czym żółtym pieszym i pożarówką.Mega muzyczka na dziś:
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 45.29km
- Czas 02:30
- VAVG 18.12km/h
- VMAX 36.19km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów i Olsztyn
Wtorek, 20 grudnia 2016 · dodano: 20.12.2016 | Komentarze 0
Ostatnio na jazdę jakoś chęci brak. Jak mam się brudzić lub jechać na Treku, wolę się przespacerować. Dziś słoneczko i mrozik, zatem się skusiłem na jazdę. Na początek do Rafała zapytać czy są już klocki do V-ek. Z przodu lada moment zacznę hamować "szufladami", z tyłu niewiele lepiej a do tego to bardziej spowalniacz niż hamulec. Niestety dalej nie ma. Dalej terenowo wzdłuż Warty, Przeprośna terenem, Mstów. Dziś nie jadę nad zalew, tylko prosto na stodoły i do Srocka. W słońcu zaczyna się robić syfiasto. Na asfalt i przez Kusięta do Olsztyna. Tutaj na zamek. Przy baszcie zerknięcie w dół i odwrót na pięcie. Śniegu prawie brak, więc znienawidzone błoto. Zjazd zacienioną drogą i przez Lipówki. Trochę bałem się błota, jednak nie był bym sobą jak bym nie sprawdził arcytrudnych warunków na żółtym pieszym. Tak jak myślałem najgorzej było w słońcu i w miejscach gdzie nie było śniegu. Mimo iż zwalniałem w momencie napęd rzęził od piasku. Pożarówką i koło guardiana.
Oszroniona trawa © STi

Lipówki © STi
Na koniec stary utwór na dziś, obawiam się iż wciąż aktualny. Polecam posłuchać początek.
- DST 45.07km
- Czas 02:36
- VAVG 17.33km/h
- VMAX 40.24km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Kiepsko
Sobota, 17 grudnia 2016 · dodano: 17.12.2016 | Komentarze 1
Od początku zaczęło się słabo. Już wczoraj hałasowało przy hamowaniu, jednak zgoniłem to na kamień który uderzył w felgę. Dziś po wyjeździe stwierdziłem że to za bardzo na kamień, bo aż szarpie przy hamowaniu. Oględziny tylnej obręczy i okazuje się że Mavic strzelił po obwodzie. Dziwne bo nie wydawał się aż tak wytarty. Upuszczenie powietrza i szybka kalkulacja, decyduję wracać bo w terenie rozleci się całkiem. Dobrze mieć zapasowe koła. Z pół godziny i z tyłu kółko na nadwyrężonym Onyx'ie.Po mroziku w teren. Osson, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Tu miłe spotkanie z Anwi i Krzarą. Następnie na zamek, na zjeździe na południowej stronie już syfiasto i w momencie się wybrudziłem. W sumie siebie to kit, gorzej że rower również. Przez Lipówki, Biakło bokiem i w Sokole. To był błąd. Ślisko, jednak nie ze względu na śnieg. Liście kompletnie nie trzymają się podłoża, a zdawało by się że powinny przymarznąć. W połowie podjazdu mam dość, jednak jak już zacząłem brnę dalej. Kilka kroków po spadnięciu z roweru i już nie można się wpiąć, na zjeździe hamulca brak i obręcze wołają dość. Krótszym singlem i na asfalt. Olsztyn, Kusięta. Słabe śniadanie i warunki sprawiają że zaczyna mnie odcinać. W Srocku po batonik do sklepu, jednak zdążyłem już przemarznąć na kość.
To nie był dobry dzień, trzeba było dać Authorkowi odpocząć i spróbować swoich sił w górach...

Pęknięta 317-tka © STi

Na zamku © STi

Obręcz prosi dość © STi

Trunki na rozgrzewkę © STi
- DST 70.21km
- Czas 04:01
- VAVG 17.48km/h
- VMAX 39.52km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i Mstów
Piątek, 16 grudnia 2016 · dodano: 16.12.2016 | Komentarze 0
Przed obiadkiem do Olsztyna, nieco na raty. Sądzę że mogłem mieć pianę na ustach, gdyż nie lubię jak coś mi krzyżuje plany. Na szczęście udało się ruszyć. Osson, czerwony rowerowy, Zielona, Kusięta, Towarne. Słyszałem że jest tu wycinka, ale pościnać drzewa na środku ścieżki i sprzątać to miesiąc albo i lepiej? Nóż się w kieszeni otwiera. Klnąc na czym świat stoi nie odpuściłem i wdrapałem się na szczyt, na dole pracownicy ruszający się jak muchy w smole i patrzący na mnie jak na ufo. Chyba na godzinę mają. Czym prędzej jadę dalej. Do Olsztyna gdzie na zamek i przez Lipówki. Powrót przez Skrajnicę, błeszno i kawałek wałami.Po obiedzie druga runda. Początek asfaltowo, gdyż zaczęło powstawać paskudne błotko. Zdecydowało by się, albo plus albo na minus. Nawet deszcz nie tworzy takiego błota jak zamarzanie i rozmarzanie ziemi. Koło oczyszczalni na mirów, przeprośna terenem i do Mstowa. Wokół zalewu i powrót znów terenem przez przeprośną. Okazało się że nie muszę jeździć dziś autem, więc do Lewiatana na mirowie. Powrót wzdłuż rzeki, gdyż zaczęło chrzęścić pod kołami i można było bezpiecznie wjechać w teren. Są osoby którym przeszkadza cisza, ale przecież to jest najcudowniejsze po dotarciu na szczyt:

Authorek przy wieży © STi
- DST 46.62km
- Czas 02:26
- VAVG 19.16km/h
- VMAX 39.16km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów i Olsztyn
Wtorek, 13 grudnia 2016 · dodano: 13.12.2016 | Komentarze 0
Nosiło dziś po domu. Przed obiadem po buty do miasta, jednak poniżej dyszki nie warto wpisywać. Po obiedzie na Authorka. Przyjemnie zmroziło pod kołami więc można bezstresowo wjechać w teren. Wzdłuż Warty na Mirów, Przeprośna, Siedlec, Mstów. Tu kółko wokół zalewu po czym koło stodół terenem do Brzyszowa, asfaltem przez Kusięta do Olsztyna. Zamek i Lipówki. Ciemno już choć przyjemnie, jednak czas wracać. Skrajnica terenem i koło Guardiana. Doganiam rowerzystę, okazuje się że z Zawodzia. Mały ten świat.Mimo iż nogi ciężkie (tak to jest jak używane niezgodnie z przeznaczeniem), bardzo fajnie się dziś jechało. Pod górki jeno ciężko, jednak chrzęst pod kołami i nierówności na drodze sprawiały że mordka się cieszyła.
Utwór na dziś:
- DST 40.85km
- Czas 01:55
- VAVG 21.31km/h
- VMAX 45.69km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Sobota, 10 grudnia 2016 · dodano: 10.12.2016 | Komentarze 0
Drogi nieco obeschły, więc po pracy choć kilka kilometrów. Guardian, oczyszczalnia, Skrajnica, Olsztyn. Powrót przez Kusięta, Srocko i koło huty. Na koniec jeszcze do miasta - do bankomatu i zobaczyć świąteczne ozdoby.
"Płonące" niebo © STi
- DST 48.91km
- Czas 02:52
- VAVG 17.06km/h
- VMAX 34.30km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Sobota, 10 grudnia 2016 · dodano: 10.12.2016 | Komentarze 0
Dłuższy tydzień w pracy, teraz wolne.- DST 42.08km
- Czas 02:03
- VAVG 20.53km/h
- VMAX 40.24km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Sennie i bez sił
Czwartek, 8 grudnia 2016 · dodano: 08.12.2016 | Komentarze 1
Mimo iż spać się chciało i świeciła rezerwa, ruszyłem 4 litery. Może nieco tlenu poprawi jutrzejszą kondycję, bo dziś było słabo. Guardian, oczyszczalnia, główna, Olsztyn, Kusięta, Srocko, Mirów. Wstąpiłem na małe "polowanie" do Lewiatana i bez mała dniówka poszła, na 4 piwa. Oj doją nas na każdym kroku co raz bardziej. Żeby tylko się dało, chętnie oddam obywatelstwo. Wspaniałomyślny rząd nic mi nie daje, ale i zarazem nic nie odbiera ...Do Jaskrowa i przez miasto.
- DST 28.31km
- Czas 01:44
- VAVG 16.33km/h
- VMAX 40.24km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze


