Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 205606.87km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 11.33km
  • Czas 00:47
  • VAVG 14.46km/h
  • VMAX 38.78km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Guardian

Środa, 27 lipca 2016 · dodano: 27.07.2016 | Komentarze 0

Mimo że niebo wykazywało ryzyko deszczu, przed 17 wyszedłem na rower. Liczyłem że tylko postraszy jak wczoraj. Za Kucelinem jednak zaczyna kropić a za chwilę padać. Chronię się na przystanku koło Guardiana. Gdy ustaje wracam żółwim tempem, jednak znów zaczyna padać. Kolejna przerwa tym razem pod drzewem. Kilometrów narobiłem co nie miara. Cudowne mamy "lato" w tym roku.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 47.02km
  • Czas 02:17
  • VAVG 20.59km/h
  • VMAX 50.52km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Wtorek, 26 lipca 2016 · dodano: 26.07.2016 | Komentarze 0

Wczoraj nie licząc miejskiej drobnicy do pracy itp., odpoczynek. Myślałem że nogi nieco odpoczną, jednak jedzie się ciężko. Na początek miejskie kilometry - po łożyska do przedniej piasty. Chwila przerwy po czym do Olsztyna. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Tutaj na zamek. Z góry widać coraz czarniejsze niebo, zatem decyduję o odwrocie. Znów Kusięta, Brzyszów, Gąszczyk, Mirów, koło oczyszczalni i kamyki. Chyba dobrze że wyjechałem, bo nogi z biegiem kilometrów nieco się rozruszały. Może dotlenienie im pomoże.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 105.02km
  • Czas 05:14
  • VAVG 20.07km/h
  • VMAX 47.30km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Opornie

Niedziela, 24 lipca 2016 · dodano: 24.07.2016 | Komentarze 0

Sił brak, jednak szkoda marnować tak pięknego dnia. Luźną nogą pokręciłem do Złotego. Pożarówka, Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Złoty Potok. Powrót aleją klonową, Pabianice, Zrębice, obok Sokolich, Olsztyn, główna i koło Guardiana.
Po obiedzie wyskoczyłem jeszcze do Olsztyna zobaczyć "Lipcowy weekend z winem i sztuką". Pokręciłem się chwilę i skosztowałem specjałów z Wąsosza. Powrót terenowo Skrajnicą, rowerostrada, Bugaj, wałem i przez Złotą do domu. Jutro odpoczynek.
Kategoria Samotnie, 100-150km


  • DST 46.35km
  • Czas 03:56
  • VAVG 11.78km/h
  • VMAX 50.03km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Góry Sowie

Sobota, 23 lipca 2016 · dodano: 23.07.2016 | Komentarze 0

Gdy otrzymałem od Arka propozycję wspólnej jazdy nie zastanawiałem się ani chwili. Nareszcie w kochane góry :) Autem do Bielawy a na miejscu przyjemny wycisk po górach Sowich. Wszystko szlakami pieszymi: żółty, niebieski, zjazd czerwonym i końcówka znów żółtym. Odwiedziliśmy Wielką Sowę oraz Kalenicę. Zdarzały się kawałki po trasie maratonu który się tu odbywał, z prądem i pod prąd. Czasem trzeba było nieco podprowadzić rower, co zostało wynagrodzone na zjazdach. Fun z jazdy ogromny. Nie ma to jak góry. Do tego nareszcie odwiedzone Sudety.
Widoczek po drodze
Widoczek po drodze © STi
Sowia Góra
Sowia Góra © STi
Widoczek po drodze II
Widoczek po drodze II © STi
Widoczek z Kalenicy
Widoczek z Kalenicy © STi
Z Arkiem na Kalenicy
Z Arkiem na Kalenicy © STi

Być może uda się zmontować jakiś filmik z jazdy, jednak jak zwykle latem ciężko z czasem bo trzeba jeździć.



  • DST 123.43km
  • Czas 05:13
  • VAVG 23.66km/h
  • VMAX 53.57km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Złoty Potok i Lipówki

Piątek, 22 lipca 2016 · dodano: 22.07.2016 | Komentarze 0

Na początek po mieście - objazd po serwisach rowerowych. Następnie w kierunku Złotego Potoku. Srocko, Kusięta, Turów, Piasek, Janów, Złoty Potok. Aby obiad nie ostygł bez większych przerw, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Biskupice i pożarówką.
Po obiedzie umówiona wcześniej jazda z Arkiem oraz Marcinem. Posiedzieć sobie w cudownych okolicznościach przyrody na Lipóweczkach. Trasa w obie strony pożarówką. W drodze powrotnej jeszcze zawadzenie o miasto i kawałek wałem. Miły dzionek.
Kawaler na urlopie, deko zarosłem ;)
Kawaler na urlopie, deko zarosłem ;) © STi


  • DST 107.88km
  • Czas 04:39
  • VAVG 23.20km/h
  • VMAX 45.25km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poraj, Mstów, Olsztyn

Czwartek, 21 lipca 2016 · dodano: 21.07.2016 | Komentarze 2

Znów tułanie się po okolicy. Na szczęście pogoda lepsza i bez ryzyka opadów, więc ryjek sam się cieszy. Znów jazda "na raty". Przed obiadem do Poraja. Przez Korwinów, Poczesną, Wanaty, Kamienicę, Jastrząb. Z Poraja niebieskim/pomarańczowym rowerowym do Olsztyna. Nie odmówiłem sobie Lipówek, jednak inne górki odpuściłem bo czas nagli na obiad. Kusięta, koło Srocka zbadać jedną dróżkę i koło huty.
Wieczorkiem jeszcze raz. Wcześniej był czas, jednak wymyśliłem sobie że pojadę coś o lampkach. Późnym popołudniem wzdłuż Warty, Mirów, Przeprośna, Mstów, koło stodół do Brzyszowa, Kusięta i Olsztyn gdzie znów na Lipówki. Posiedziałem kilka chwil aby zrobić filmik poklatkowy. Cierpliwości brakło, aby było kompletnie ciemno. Powrót już o lampkach. Skrajnica terenem i do głównej drogi. Tu zauważam że nie mam tylnej lampki (wcześniej już uchwyt wykazywał ślady zużycia). Nie będę jechał bez tylnego światła, więc wracam. Jak się za chwilę okazuje na szczęście raptem z 300 metrów. Potrzeba matką wynalazku - jakoś montuję lampkę do plecaka. Kawałek asfaltem koło oczyszczalni i znów w teren. Przez tory i do czerwonego rowerowego, kawałek asfaltem i czerwony pieszy. Koło huty, wałem i do domu. Świetnie się jechało o światełkach. W uszach grała muzyczka a ja jechałem to co widzę i odrobinę pamiętam. Nie było czasu na myślenie, tylko droga przede mną. Czasem tak trzeba. Piękny dzień.
Motolotniarze nad Biakłem
Motolotniarze nad Biakłem © STi
Zachód nad Czewą
Zachód nad Czewą © STi
Zachód nad okolicą
Zachód nad okolicą © STi
Olsztyn mówi dobranoc
Olsztyn mówi dobranoc © STi
Oraz filmik poklatkowy, wskazane kliknąć hd:
Kategoria 100-150km, Samotnie


  • DST 120.38km
  • Czas 06:01
  • VAVG 20.01km/h
  • VMAX 54.56km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Okolice Olsztyna i Złoty Potok

Środa, 20 lipca 2016 · dodano: 20.07.2016 | Komentarze 0

Dziś znów jazda na 2 razy. Rano przyjemne z przyjemnym. Do Olsztyna przez Kusięta i Towarne. Tutaj zamek, Kielniki, zamek. Po wszystkim koło Skrajnicy do lasu na grzyby. W sumie wcześniej szukałem ale było niewiele. Szału nie ma, ale kilka się uzbierało. 2 rodzaje podgrzybków, maślaki, twardzioszki przydrożne i pieczarka znaleziona koło zamku. Ze Skrajnicy zółtym pieszym, pożarówką i koło Guardiana.
Po obiedzie druga runda. Kierunek Złoty Potok. Na moment do rowerowego po czym Jaskrów, Mstów, Zawada, Krasice, Mokrzesz, Żuraw, Lusławice, Czepurka, Piasek, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Krasawa, Zrębice, terenowo obok Sokolich, bokiem Biakła i przez Lipówki do leśnego. Ostatnio zaglądam tu od wielkiego dzwonu. Dziś masa znajomych: Ekipa Tru, szosowcy, Zbyszek z familią a także Arek nierowerowo. Lampek nie zabrałem, więc nie siedzę za długo. Jeszcze raz zamek choć nogi już odrobinę protestowały. Kusięta, Srocko koło huty i na kamyki. Liczyłem na fajny zachód Słońca, jednak gdy dzień długi chowa się nieco za drzewami.
Maślaczek
Maślaczek © STi
Zachodzik
Zachodzik © STi
Ślad, nieco zakłócony przez chodzenie po lesie:
Kategoria 100-150km, Samotnie


  • DST 110.75km
  • Czas 05:24
  • VAVG 20.51km/h
  • VMAX 41.68km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rezerwat Brzoza i Kochcice

Wtorek, 19 lipca 2016 · dodano: 19.07.2016 | Komentarze 0

Dziś znów inny kierunek. Do rezerwatu Brzoza drogą pokazaną kiedyś przez Jurczyka. Zatem Blachownia, Cisie, Jezioro, Tanina. Z rezerwatu udaję się do Kochcic. Dawno tam nie byłem a park i pałacyk przyjemne. Z Kochcic główną. Niestety między Kochanowicami a Lublińcem dopada mnie ulewa. Co gorsze przeczekałem na przystanku, jednak na asfalcie mnóstwo wody. Jedno że aby nie chlapało po tyłku szybko się nie pojedzie a i nieco bałem się jechać ruchliwą drogą w gorszej widoczności. Odbijam na Taninę. Tutaj chciałem ominąć szutrowy odcinek a wyszło na to że był nie tylko szuter, ale i piasek i błądzenie po lesie. Gdy w końcu docieram do Jeziora nie zbaczam już ze znanej trasy. Zatem przez Cisie i Blachownię.
Pogoda do dupy. Czy w tym roku będzie choć odrobina lata? No tak, po co ja zadaję tak durne pytania. Zacznie się zaraz po urlopie a skończy przed kolejnym :/
Wieczorem jeszcze kilka miejskich kilometrów kurierki.
Pawełki
Pawełki © STi
Kochcice
Kochcice © STi
Kategoria 100-150km, Samotnie


  • DST 100.83km
  • Czas 04:40
  • VAVG 21.61km/h
  • VMAX 42.88km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wymęczona setka

Poniedziałek, 18 lipca 2016 · dodano: 18.07.2016 | Komentarze 0

Dziś choć raz inny kierunek. Skoro świt się nie zebrałem, jednak udało się wyjechać przed obiadem. Oglądając blogi przyjaciół, Ostrowy nad Okszą. Miejsce przyjemne jednak o trasie nie będę się rozpisywał. Nie znam bocznych dróg więc jechałem głównymi. Można jajko znieść z nudów.
Po załatwieniu spraw z Asterką późnym popołudniem znów na rower. Wzdłuż Warty, Przeprośna, Grodzisko (gdzie kapeć), obok Ossona  i Prędziszów.
Ostrowy
Ostrowy © STi
Kategoria 100-150km, Samotnie


  • DST 113.34km
  • Czas 06:00
  • VAVG 18.89km/h
  • VMAX 61.38km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Leniuszek

Niedziela, 17 lipca 2016 · dodano: 17.07.2016 | Komentarze 0

Dziś rano niby nic nie dolegało, jednak jak zwykle nie mogłem się ruszyć. Znów wyjechałem około południa. Cel Bobolice. Przez Poraj, Przybynów i Żarki. Zajrzałem do Leśniowa gdzie to już zakończył się wyścig. Miło spotkać przyjaciół. Jadę dalej główną i przez Łutowiec. Mirów - Bobolice w obie strony grzędą. Tłumów nie było, ale mogło być lepiej. Na powrocie telefon od Przemka o wspólnej jeździe w okolicach Olsztyna. Bez zbędnej zwłoki przez Postaszowice, Gorzków, Złoty Potok, Pabianice i Zrębice. Spotykamy się koło Sokolich i dalej zwiedzanie po czym na singielek. Koło leśnego dołączają Piotrek i Konrad. Jedziemy przez Lipówki, obok zamku do Kielnik. Tutaj kółeczko po czym przez zamek do rynku. Dwójka która dołączyła koło leśnego jedzie jeszcze w teren a ja z Przemkiem wracamy zielonym rowerowym, Kusięta, czerwonym i koło huty.
Leń niesamowity. Już nawet nie wspomnę że po okolicy ciężko się zebrać rano, bo to stało się tradycją. Gorzej że nie chce mi się zmusić do większego wysiłku. Nie licząc "wyścigu wokół trzepaka", dwa ciekawe sprawdziany a mi się nie chce ruszyć tyłka. Znajomi pytają i nawet mówią że mógł bym dobry wynik zrobić a mnie przezwycięża leń.