Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 200961.20km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 43.77km
  • Czas 02:28
  • VAVG 17.74km/h
  • VMAX 31.80km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Piątek, 30 października 2015 · dodano: 30.10.2015 | Komentarze 0

Zwyczajowe dojazdy do pracy z tygodnia. Nic nadzwyczajnego, bo o jeździe na czerwonym już nie warto pisać ;)
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 8.74km
  • Czas 00:59
  • VAVG 8.89km/h
  • VMAX 37.47km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Sokole

Środa, 28 października 2015 · dodano: 28.10.2015 | Komentarze 0

Dziś złamane dwie zasady. O nie dawaniu wpisów z jazdy krótszej niż 10 kilometrów, oraz o nie jeżdżeniu autem do Olsztyna z rowerem ;) Z Przemkiem i Piotrkiem autem do Olsztyna a tam rundka po sokolich, Biakło i Lipówki.

  • DST 25.30km
  • Czas 01:16
  • VAVG 19.97km/h
  • VMAX 41.36km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto i Mirów

Wtorek, 27 października 2015 · dodano: 27.10.2015 | Komentarze 0

Po obiedzie odebrać koszulkę Tru Ęduro. Mimo iż jeżdżę nieco delikatniej cieszę się że zostałem przyjęty do tego grona. Miło czasem pojeździć z lepszymi od siebie i się czegoś nauczyć. Choć ostatnio mocno zaniedbałem się w tej kwestii.
Gdy już się ściemniło wybrałem się jeszcze na rower, gdyż nie mogłem usiedzieć. Zaledwie na Mirów wzdłuż Warty. Po drodze wstąpiłem do tamtejszego lewiatana po piwka z mniejszych browarów. Powrót przez Ossona i koło huty.
Łysy dziś się tak mocno starał, że w otwartym terenie można by nie za szybko jechać bez światła.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 34.07km
  • Czas 01:48
  • VAVG 18.93km/h
  • VMAX 39.50km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Poniedziałek, 26 października 2015 · dodano: 26.10.2015 | Komentarze 2

Dziś nie za bardzo się chciało. Wyruszyłem jednak z cichym zamiarem odebrania koszulki Tru. Na początek jednak na chwilę do lasu. Po zmianie czasu na  zimowy jednak lipa, gdyż w lesie już niezbyt jasno. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn, zamek. Powrót przez Skrajnicę, dolny ostrówek, żółty pieszy, pożarówka, guardian i wzdłuż warty. Szybko się dziś ochłodziło, na powrocie dłonie i stopy skostniały.
Wieczorne
Wieczorne "mgły" nad Olsztynem © STi
Wieczorne
Wieczorne "mgły" nad Olsztynem II © STi
Czerwone niebo ze Skrajnicy
Czerwone niebo ze Skrajnicy © STi
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 70.06km
  • Czas 03:11
  • VAVG 22.01km/h
  • VMAX 50.64km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok

Niedziela, 25 października 2015 · dodano: 25.10.2015 | Komentarze 0

Dziś czasu nieco więcej. Rano jak zwykle ciężko się było ruszyć, na szczęście była motywacja. Wczoraj napisałem w Częstochowskich Wypadach Rowerowych że się wybieram do Złotego. Jak się okazało nikt nie chce ze mną jeździć. Jednak nie ma tego złego ... Gdybym nie musiał się stawić pod skansenem pewnie bym się zebrał koło południa. Samotnie pojechałem: pożarówka, Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Ostrężnik, szlakiem ku źródłom do Złotego, aleja klonowa/brzozowa, Pabianice, Zrębice, Sokole, Olsztyn, główna i guardian.
Flagowiec w Alei Klonowej
Flagowiec w Alei Klonowej © STi
Aleja klonowa jesienią
Aleja klonowa jesienią © STi
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 50.72km
  • Czas 02:48
  • VAVG 18.11km/h
  • VMAX 46.50km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn i Sokole

Sobota, 24 października 2015 · dodano: 24.10.2015 | Komentarze 0

Rano prace przydomowe, zatem czas na rower dopiero po obiedzie. Nareszcie wyszło słońce, więc grzechem było by siedzieć w domu. Guardian, Kusięta, Olsztyn. Co nieco w terenie, po czym w Sokole. Żółty, czarny, czerwony i dawno nie jechanym szybkim singlem. Przez okoliczne górki po czym powrót przez skrajnicę i koło guardiana. Po długiej przerwie nareszcie wyszło słońce. Dobrze, bo "morale" już podupadało.
Jesień w Sokolich
Jesień w Sokolich © STi
Author w nowej odsłonie na tle zamku
Author w nowej odsłonie na tle zamku © STi
Panorama Sokolich
Panorama Sokolich © STi
Jesień na skrajnicy
Jesień na skrajnicy © STi
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 52.34km
  • Czas 02:52
  • VAVG 18.26km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Piątek, 23 października 2015 · dodano: 23.10.2015 | Komentarze 0

Praca i inne miejskie kilometry. Nic nadzwyczajnego, poza tym że co raz bardziej irytują mnie światła na "trzech krzyży". Tak usprawnione że przez nie częściej łamię przepisy.
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 72.83km
  • Czas 03:21
  • VAVG 21.74km/h
  • VMAX 51.73km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Wymuszony upgrade

Niedziela, 18 października 2015 · dodano: 18.10.2015 | Komentarze 0

Napęd już na tyle niedomagał że odbierał kompletnie radość z jazdy. Wczoraj po pracy zabrałem się wreszcie za zmianę. Z tego powodu trzeba było odpuścić jazdę, a z przyczyn personalnych ognisko Tru Ęduro. Z serwisem zeszło prawie do wieczora, rano jeszcze drobne poprawki, jednak za oknem lipa. Długo się namyślałem aby wyjechać, na szczęście po południu wyszło słońce.
Po ekspresowym obiadku sprint pod Skansen aby się nie spóźnić na wspólną jazdę z Arkiem. Guardian, Kusięta, Turów, Zrębice, Biskupice, Olsztyn, główną i znów koło Guardiana do czewki. Oboje narzekaliśmy żeśmy słabi, ale przecież żaden nie zwolni pod górkę ;)
Sokole jeszcze mało kolorowe
Sokole jeszcze mało kolorowe © STi
Jesiennie I
Jesiennie I © STi
Jesiennie II
Jesiennie II © STi
Dalej już samotnie przez miasto, Złotą Górę i koło huty. Tu udało się znaleźć trzy rydze :)
Miło gdy napęd nie hałasuje i bez obaw o zęby można stanąć na korby. Tak piękny że aż żal na nim jeździć. Kilka lat temu pewnie posikał bym się z radości ;) Jedynie jeszcze tylnia zmieniaczka nie działa jak należy. Smarowanie linek to jednak za mało.
Jeszcze tylko pedały czekające w szufladzie i to najnowsza odsłona Authorka na jakiś czas.
Authorek w nowej odsłonie u siebie w domku
Authorek w nowej odsłonie u siebie w domku © STi
Na koniec jeszcze kilka zdjęć zużytej korby. Test długodytansowy - 80 000km. Polecam, udany zakup :)
Test długodystansowy, korba Deore LX
Test długodystansowy, korba Deore LX © STi
Test długodystansowy, korba Deore LX II
Test długodystansowy, korba Deore LX II © STi
Test długodystansowy, korba Deore LX III
Test długodystansowy, korba Deore LX III © STi


  • DST 42.43km
  • Czas 02:25
  • VAVG 17.56km/h
  • VMAX 34.90km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Sobota, 17 października 2015 · dodano: 17.10.2015 | Komentarze 0

Dojazdy do pracy bez deszczowego piątku, za to z sobotą.
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 55.97km
  • Czas 02:31
  • VAVG 22.24km/h
  • VMAX 54.13km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

80000 Authorka

Czwartek, 15 października 2015 · dodano: 15.10.2015 | Komentarze 3

W normalnych okolicznościach nie ruszył bym dzisiaj tyłka z domu, zadziałała jednak magia cyferek. Może to kwestia pogody, ale od początku tygodnia czuję zmęczenie i niechęć do czegokolwiek. Prognozy pogody nie zachwycały, jednak po obiedzie nie padało więc postanowiłem zaryzykować. Cel jasny, jeśli tylko się nie rozpada dokręcić do okrągłego wyniku na flagowcu.
Huta, Srocko, Turów, Olsztyn. Miałem jechać inaczej, jednak pojedyncze krople deszczu sprawiają że skręcam na pożarówkę. Jak zmoknąć to bliżej domu. Z pożarówki na Bugaj i mooocno okrężnie przez miasto. Mimo co raz gęstszego deszczu i o zgrozo wody chlapiącej spod kół wybieranie jak najdłuższej drogi aby nabić kilometrów.
Tak to wykręciłem na flagowcu 80 tysięcy kilometrów. Kolejny z komponentów który był od początku czyli korba musi odejść do lamusa. Luzy na osi nie możliwe do skasowania. Kilka komponentów a co najważniejsze serce roweru wciąż jednak dzielnie się trzyma i jedzie dalej :)
Authorek w swoim środowisku naturalnym
Authorek w swoim środowisku naturalnym © STi

Kategoria 40-100km, Samotnie