Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 34.07km
- Czas 01:48
- VAVG 18.93km/h
- VMAX 39.50km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 26 października 2015 · dodano: 26.10.2015 | Komentarze 2
Dziś nie za bardzo się chciało. Wyruszyłem jednak z cichym zamiarem odebrania koszulki Tru. Na początek jednak na chwilę do lasu. Po zmianie czasu na zimowy jednak lipa, gdyż w lesie już niezbyt jasno. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn, zamek. Powrót przez Skrajnicę, dolny ostrówek, żółty pieszy, pożarówka, guardian i wzdłuż warty. Szybko się dziś ochłodziło, na powrocie dłonie i stopy skostniały.
Wieczorne "mgły" nad Olsztynem © STi

Wieczorne "mgły" nad Olsztynem II © STi

Czerwone niebo ze Skrajnicy © STi
- DST 70.06km
- Czas 03:11
- VAVG 22.01km/h
- VMAX 50.64km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Niedziela, 25 października 2015 · dodano: 25.10.2015 | Komentarze 0
Dziś czasu nieco więcej. Rano jak zwykle ciężko się było ruszyć, na szczęście była motywacja. Wczoraj napisałem w Częstochowskich Wypadach Rowerowych że się wybieram do Złotego. Jak się okazało nikt nie chce ze mną jeździć. Jednak nie ma tego złego ... Gdybym nie musiał się stawić pod skansenem pewnie bym się zebrał koło południa. Samotnie pojechałem: pożarówka, Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Ostrężnik, szlakiem ku źródłom do Złotego, aleja klonowa/brzozowa, Pabianice, Zrębice, Sokole, Olsztyn, główna i guardian.
Flagowiec w Alei Klonowej © STi

Aleja klonowa jesienią © STi
- DST 50.72km
- Czas 02:48
- VAVG 18.11km/h
- VMAX 46.50km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i Sokole
Sobota, 24 października 2015 · dodano: 24.10.2015 | Komentarze 0
Rano prace przydomowe, zatem czas na rower dopiero po obiedzie. Nareszcie wyszło słońce, więc grzechem było by siedzieć w domu. Guardian, Kusięta, Olsztyn. Co nieco w terenie, po czym w Sokole. Żółty, czarny, czerwony i dawno nie jechanym szybkim singlem. Przez okoliczne górki po czym powrót przez skrajnicę i koło guardiana. Po długiej przerwie nareszcie wyszło słońce. Dobrze, bo "morale" już podupadało.
Jesień w Sokolich © STi

Author w nowej odsłonie na tle zamku © STi

Panorama Sokolich © STi

Jesień na skrajnicy © STi
- DST 52.34km
- Czas 02:52
- VAVG 18.26km/h
- VMAX 40.00km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Piątek, 23 października 2015 · dodano: 23.10.2015 | Komentarze 0
Praca i inne miejskie kilometry. Nic nadzwyczajnego, poza tym że co raz bardziej irytują mnie światła na "trzech krzyży". Tak usprawnione że przez nie częściej łamię przepisy.- DST 72.83km
- Czas 03:21
- VAVG 21.74km/h
- VMAX 51.73km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wymuszony upgrade
Niedziela, 18 października 2015 · dodano: 18.10.2015 | Komentarze 0
Napęd już na tyle niedomagał że odbierał kompletnie radość z jazdy. Wczoraj po pracy zabrałem się wreszcie za zmianę. Z tego powodu trzeba było odpuścić jazdę, a z przyczyn personalnych ognisko Tru Ęduro. Z serwisem zeszło prawie do wieczora, rano jeszcze drobne poprawki, jednak za oknem lipa. Długo się namyślałem aby wyjechać, na szczęście po południu wyszło słońce.Po ekspresowym obiadku sprint pod Skansen aby się nie spóźnić na wspólną jazdę z Arkiem. Guardian, Kusięta, Turów, Zrębice, Biskupice, Olsztyn, główną i znów koło Guardiana do czewki. Oboje narzekaliśmy żeśmy słabi, ale przecież żaden nie zwolni pod górkę ;)

Sokole jeszcze mało kolorowe © STi

Jesiennie I © STi

Jesiennie II © STi
Dalej już samotnie przez miasto, Złotą Górę i koło huty. Tu udało się znaleźć trzy rydze :)
Miło gdy napęd nie hałasuje i bez obaw o zęby można stanąć na korby. Tak piękny że aż żal na nim jeździć. Kilka lat temu pewnie posikał bym się z radości ;) Jedynie jeszcze tylnia zmieniaczka nie działa jak należy. Smarowanie linek to jednak za mało.
Jeszcze tylko pedały czekające w szufladzie i to najnowsza odsłona Authorka na jakiś czas.

Authorek w nowej odsłonie u siebie w domku © STi
Na koniec jeszcze kilka zdjęć zużytej korby. Test długodytansowy - 80 000km. Polecam, udany zakup :)

Test długodystansowy, korba Deore LX © STi

Test długodystansowy, korba Deore LX II © STi

Test długodystansowy, korba Deore LX III © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 42.43km
- Czas 02:25
- VAVG 17.56km/h
- VMAX 34.90km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Sobota, 17 października 2015 · dodano: 17.10.2015 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy bez deszczowego piątku, za to z sobotą.- DST 55.97km
- Czas 02:31
- VAVG 22.24km/h
- VMAX 54.13km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
80000 Authorka
Czwartek, 15 października 2015 · dodano: 15.10.2015 | Komentarze 3
W normalnych okolicznościach nie ruszył bym dzisiaj tyłka z domu, zadziałała jednak magia cyferek. Może to kwestia pogody, ale od początku tygodnia czuję zmęczenie i niechęć do czegokolwiek. Prognozy pogody nie zachwycały, jednak po obiedzie nie padało więc postanowiłem zaryzykować. Cel jasny, jeśli tylko się nie rozpada dokręcić do okrągłego wyniku na flagowcu.Huta, Srocko, Turów, Olsztyn. Miałem jechać inaczej, jednak pojedyncze krople deszczu sprawiają że skręcam na pożarówkę. Jak zmoknąć to bliżej domu. Z pożarówki na Bugaj i mooocno okrężnie przez miasto. Mimo co raz gęstszego deszczu i o zgrozo wody chlapiącej spod kół wybieranie jak najdłuższej drogi aby nabić kilometrów.
Tak to wykręciłem na flagowcu 80 tysięcy kilometrów. Kolejny z komponentów który był od początku czyli korba musi odejść do lamusa. Luzy na osi nie możliwe do skasowania. Kilka komponentów a co najważniejsze serce roweru wciąż jednak dzielnie się trzyma i jedzie dalej :)

Authorek w swoim środowisku naturalnym © STi
- DST 146.44km
- Czas 08:07
- VAVG 18.04km/h
- VMAX 58.46km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Krzeszowice - Częstochowa
Niedziela, 11 października 2015 · dodano: 11.10.2015 | Komentarze 3
Jakiś czas temu Bartek zaproponował wyjazd z Krzeszowic do Ogrodzieńca. Nie myśląc wiele postanowiłem jechać. Pociągiem do Krzeszowic, gdzie wsiadamy na rowery. Trasa początkowo zupełnie inna niż podczas "zwyczajowych" wyjazdów do Krakowa. Zobaczyliśmy między innymi kopalnię wapienia Czatkowice i dolinę będkowską. Piękne widoki i wymagająca trasa. Jednym słowem super :)W Ojcowie przerwa na obiad, po czym już prawie standardowy powrót gdyż czas goni. Kawałek czerwonym pieszym, Olkusz, Rabsztyn, Klucze, Ryczówek, Podzamcze, Zawiercie. Tutaj większość ekipy udaje się na dworzec, aby szybciej być w domu i już dalej nie marznąć. Ja postanowiłem wracać na dwóch kołach. Samotnie przez Myszków, Postęp, Żarki Letnisko do Poraja. Tutaj do lasu, aby nie kusić losu swoją obecnością na drodze po zmroku. Niebieskim rowerowym, pożarówką i koło Guardiana.
Zimny wiatr dał nam dziś popalić, górki także. Wymarzłem i dawno się tak nie umęczyłem a mimo tego rewelacyjna niedziela. Dobre towarzystwo i nowa trasa z pięknymi widokami. W dolinki trzeba jeszcze wrócić, jednak gdy będzie nieco cieplej.

Kopalnia Czatkowice © STi

Krótki popas © STi

Widoczek w dolinkach © STi

Przemek zasuwa pod górkę © STi

Po drodze © STi

Prawie jak w górach © STi

Dalej pod górę © STi

Ekipa w komplecie © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 90.11km
- Czas 03:55
- VAVG 23.01km/h
- VMAX 46.08km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i okolice Krasic
Sobota, 10 października 2015 · dodano: 10.10.2015 | Komentarze 0
Rano nie było czasu, później jakoś ciężko szło zbieranie się. Zmotywował do jazdy telefon od Arka. Wybraliśmy się we dwoje. Koło Guardiana, pożarówką, Olsztyn, Kusięta, czerwony rowerowy, Huta i okrężnie przez miasto.Po obiadku jeszcze samotnie nabić kilka kilometrów. Mirów, przeprośna terenem, Siedlec, Mstów, Kłobukowice, Skrzydlów i kawałek za miejscowością w las. Wstąpiłem zobaczyć czy są "zieleniatki". Tych brak lub słabo szukałem, znalazłem jedynie prawdziwka i podgrzybka. Szkoda chodzić po lesie. Powrót przez Łuszczyn, Mstów, przeprośną terenem, Mirów koło oczyszczalni i wzdłuż Warty.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 45.21km
- Czas 02:30
- VAVG 18.08km/h
- VMAX 36.00km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze


