Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 205681.14km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 21.10km
  • Czas 01:02
  • VAVG 20.42km/h
  • VMAX 46.93km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Sobota, 19 lipca 2014 · dodano: 19.07.2014 | Komentarze 1

Drobne miejskie kilometry z czwartku i dziś po odbiór pakietu startowego na Decathlon Orbitę.  Authorek w wersji szosowej
Authorek w wersji szosowej © STi
Kategoria Samotnie, Miasto


  • DST 46.16km
  • Czas 02:24
  • VAVG 19.23km/h
  • VMAX 39.30km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Piątek, 18 lipca 2014 · dodano: 18.07.2014 | Komentarze 0

Praca i inne miejskie kilometry
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 43.80km
  • Czas 01:42
  • VAVG 25.76km/h
  • VMAX 45.27km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poraj

Środa, 16 lipca 2014 · dodano: 16.07.2014 | Komentarze 0

Rano nieco sennie. Nie do końca chciało się wyjść na rower, jednak szkoda marnować tak pięknego dnia. Wyruszyłem samotnie w kierunku Poraja. Po drodze spotkałem Marka, który był nieco zdziwiony gdy usłyszał że zamierzam wrócić koło 12-tej, jednak zabrał się ze mną.
Wzdłuż rzeki na Bugaj, Słowik, Korwinów, Zawodzie, Osiny, Poraj, Choroń, obok toru offroadowego, Olsztyn, główną i koło Guardiana.

Leń okrutny, rowerek nieco zaniedbany. Przed orbitą należy mu się mycie i przegląd.

  • DST 70.58km
  • Czas 02:51
  • VAVG 24.76km/h
  • VMAX 46.50km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok

Wtorek, 15 lipca 2014 · dodano: 15.07.2014 | Komentarze 0

Dziś nie miałem ochoty na górki. Udałem się w większości asfaltami do Złotego Potoku. Srocko, Brzyszów, Małusy, Zagórze, Lusławice, Czepurka, Piasek, Janów, Złoty Potok, szlakiem ku źródłom, Siedlec, Krasawa, Zrębice, dróżkami świętego Idziego, czerwony pieszy, Olsztyn, Skrajnica, Bugaj, kawałeczek miastowo i do domu.
Wygląda na to, iż na Ostrówku widoki zeszpeci jakaś wieża. Przed rowerostradą dalej wykopki, trzeba było omijać bocznymi uliczkami i lasem.

Ostrówek
Ostrówek © STi
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 101.41km
  • Czas 05:53
  • VAVG 17.24km/h
  • VMAX 51.15km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Sokole x2

Niedziela, 13 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 1

Zbyszek zaprosił na Malutkie MTB Race, tym razem nie skorzystałem. Uznałem że warto spożytkować wolny dzień w inny sposób.

Rano wyjazd z bratem. Niebieski rowerowy, pomarańczowy rowerowy, Biskupice, zjazd do Sokolich, czarny pieszy, czerwony pieszy, żółty pieszy i do leśnego gdzie spotkanie ze Zbyszkiem z synem i szosowcami. Krótka przerwa i powrót przez Kusięta, czerwonym rowerowym i koło huty. Tempo rekreacyjne ;)

Po południu miał być wypad z CWR, okazało się że zjawił się tylko Przemek. Nic straconego, pojechaliśmy we dwoje standardowymi dróżkami. Ossona, Zielona, Towarne, zamek, Lipówki, Biakło, Sokole i do leśnego. Krótka przerwa na uzupełnienie płynów, po czym powrót przez Skrajnicę terenem, do przeciwpożarówki i koło Guardiana. Izobronik znów strasznie mnie rozleniwił, nie chciało się jechać. To stanowczo nie był dzień Przemka, szło jak po grudzie. Następnym razem będzie lepiej :)

  • DST 58.08km
  • Czas 03:33
  • VAVG 16.36km/h
  • VMAX 48.72km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leń

Sobota, 12 lipca 2014 · dodano: 12.07.2014 | Komentarze 0

Wczoraj był ten dzień, dzień pod znakiem zajebistej muzyki. Metallica na stadionie narodowym :)



 Proponowałem na CWR wyjazd w okolicach 10-tej. Chętnych jakoś nie było, choć to i lepiej bo o tej porze dopiero zwlokłem dupę z łóżka. Lekko zaspany i bez przekonania wsiadłem na rower. Pokręciłem: Prędziszów, Ossona, Przeprośna, Mstów. Tu uzupełnieni bidonu przy źródełkach (ach ta skleroza). Następnie niebieskim pieszym do Małus i częściowo nieznanymi asfaltami do Kusiąt i w Towarne. Na dojeździe napotykam grupkę na koniach i wlokę się za nimi kawałek. Konie to być może miłe stworzenia, ale nie przepadam za nimi. Śmierdzą, paskudzą i strasznie niszczą drogi. Towarne nieco bokiem, aby ominąć jeźdźców. Przez zamek, Lipówki i Biakło w Sokole. Przed puchaczem bardzo miłe spotkanie z Jackiem i krótka pogawędka. Jacek kieruje się w stronę domu a ja przez Sokole do leśnego. Tutaj nie za długa przerwa, jednak bardzo mnie rozleniwiła. Przez Towarne, Zieloną i Ossona do domu. Powrót to bardziej toczenie się niż jazda...

Przez całą trasę nuciłem sobie "Unforgiven", nie chciał wyjść z głowy :)
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 66.22km
  • Czas 02:50
  • VAVG 23.37km/h
  • VMAX 55.15km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zrębice, Biskupice, Olsztyn

Czwartek, 10 lipca 2014 · dodano: 11.07.2014 | Komentarze 0

Dziś odrobinę inaczej, choć Olsztyna nie zabrakło. Z racji na ostatnie opady w większości asfaltowo. Srocko, Brzyszów, Kusięta, Turów, Przymiłowice, Zrębice, Biskupice, Olsztyn. Tutaj na zamek, gdyż liczyłem że na otwartej przestrzeni błotka nie będzie. Nie było, jednak od dwóch kobiet (zarządców terenu?) dowiedziałem się że po zamku jeździć nie wolno. Aby nie stresować siebie i ich odwróciłem się na kole i przez Lipówki pojechałem do Leśnego. Tutaj siedział Piotrek a za kilka chwil dojechał Żelki Team. Powrót wyszedł z szosowcami. Było szybko, ale przeżyłem. Nauczony doświadczeniem i dawną drobną rekomendą spokojnie z tyłu starałem się utrzymać koło :)

  • DST 33.70km
  • Czas 01:49
  • VAVG 18.55km/h
  • VMAX 33.80km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Czwartek, 10 lipca 2014 · dodano: 11.07.2014 | Komentarze 0

Dojazdy do pracy i inne miejskie kilometry.
Kategoria Samotnie, Miasto


  • DST 89.89km
  • Czas 02:58
  • VAVG 30.30km/h
  • VMAX 76.15km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Something new - czyli pierwszy raz na szosie

Wtorek, 8 lipca 2014 · dodano: 08.07.2014 | Komentarze 3

Dzięki uprzejmości Poisonka dziś pierwszy raz zasmakowałem jazdy na szosówce. Że też nie bał mi się powierzyć Maryśki ;) Nie bardzo miałem koncepcję co do kierunku jazdy, jedno było pewne jak najszybciej za miasto. Padło więc na jurę. Kusięta, Olsztyn, Przymiłowice, Piasek, Janów, Złoty Potok, Czatachowa, Żarki, Wysoka Lelowska, Przybynów, Masłońskie, Poraj, Choroń, Biskupice, Olsztyn, główną i koło Guardiana.

Wrażenia z jazdy, tego będzie sporo ;)
Po pierwsze piekielnie sztywno, czuć każdą nierówność. Nierówności o większym promieniu (wyboje) nie sprawiają problemów (pewnie z racji rozmiaru kół), katorgą są małe ostre nierówności jak zniszczony czy popękany asfalt ... o kocich łbach nie wspomnę ;)

Rowerek idzie bezszelestnie, słychać głównie szum wiatru. W dolnym chwycie (tylko na zjazdach, ewentualnie pod wiatr) rowerek wprost leci, jednak bardziej cierpią nogi, ciężko złapać oddech i bardziej bolą plecy. Odnośnie pleców, koło Złotego Potoku bolały już dość konkretnie, później odrobinę się poprawiło. Może kwestia przyzwyczajenia lub ustawień.

Zauważone w trakcie jazdy. Krótkie podjazdy lepiej pokonać "w korbach" - szybciej i sprawniej. Dłuższe podjazdy to już problem, jakoś nie widzę jazdy w górach. Hamulce o dziwo nawet dość sprawnie działają. Rower dość dobrze reaguje na ruchy kierownicą.

Jazda na szosie to na pewno zupełnie inna bajka. Rower wbrew pozorom sam nie jedzie, choć gdy nie jest pod górkę jest znacznie łatwiej. Pewnie to też kwestia pozycji, ale dość dobrze czułem nogi. Płuca i serducho jeszcze sporo mogły, z nogami już gorzej. A wydawało mi się że jeżdżę dość twardo.

To tyle wrażeń. Ciężko coś ocenić po jednej jeździe, do tego potrzeba kilometrów. Poza tym nie jestem osobą wyczuwającą każdą drobną zmianę w rowerze. Może jeszcze nie dorosłem, ale nie zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Nie wykluczam jazdy na takim rowerku, nawet dla odmiany fajnie było by mieć, jednak że na kasie nie śpię nie zapowiada się. Na mojej czernej bestyjce jakoś mi dobrze :)

Po przesiadce na Authora, jakiż on miękki. Zarówno "zawieszeniowo" jak i przełożeniowo. Nie bardzo czułem potrzebę na zrzucanie z blatu. Jednak chyba jak narazie przy nim pozostanę:)

Dziękuję Arku za użyczenie Maryśki.

Pierwszy raz na szosie
Pierwszy raz na szosie © STi

Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 46.63km
  • Czas 02:28
  • VAVG 18.90km/h
  • VMAX 52.67km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Olsztyn i przeprośna

Poniedziałek, 7 lipca 2014 · dodano: 07.07.2014 | Komentarze 0

Zwyczajowo do Olsztyna, huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Towarne, zamek. Tutaj niegroźna gleba, chyba poczułem sie zbyt pewnie na przejeżdżanej wiele razy scieżce. Przez Lipówki do leśnego. Tutaj spotkanie z Lamisem i chwila przerwy. Powrót przez Kusięta, Mirów i na Ossona. Tu spotkanie z Mateuszem i Przemkiem i razem na przeprośną. Po drodze przymusowa zmiana dętki w chmarze komarzyc. Z przeprośnej już do domu. Nadmiaru sił nie było jednak humor nie wiedzieć czemu dopisywał :)