Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 205749.20km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 75.76km
  • Czas 04:40
  • VAVG 16.23km/h
  • VMAX 58.82km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Terenowo i błotnie

Niedziela, 10 listopada 2013 · dodano: 10.11.2013 | Komentarze 1

Dziś wcześniej umówiona wycieczka z ekipą JuraBike w składzie: Adams, Mirek, Rafi, Seger oraz Zibi. Autami do Włodowic gdzie wsiadamy na rowerki i w drogę. Zrobiliśmy kółeczko: Włodowice, Bodziejowice, Zagórze, Sokolniki, Dąbrowno, Mzurów, Postaszowice, Moczydło, Niegowa, Mirów, Zdów, Hucisko, Góra Włodowska, Włodowice.

Spora dawka terenu, dopiero pod koniec więcej asfaltu. Koło Zagórza piękny gliniasty podjazd. Prawie jak na lodzie i rowerki w kilka chwil sporo przytyły :) Niestety nie udało się dotrzeć do Apteki i kupić czegoś na głowę :D Może innym razem.

Rzędkowickie Skały © STi

Dwa zamki © STi

Patriotycznie © STi

Stary kościół w Sokolnikach © STi

Jeszcze kryte strzechą © STi

Lepkie błotko © STi


Dziękuję wszystkim za wycieczkę, przewodnikowi za ciekawe ścieżki a w szczególności Rafikowi i jego rodzinie za gościnę. Pogoda dopisała, było super. Był bym zapomniał ... pozdrowienia dla Stasia :D

Różnica jednej literki ale od razu mi przyszło na myśl:
"Świat się kończy w Sokolikach
Dalej tylko las"
Specyficzne dzikie miejsce, ale od razu za nim zatęskniłem.


  • DST 53.53km
  • Czas 02:39
  • VAVG 20.20km/h
  • VMAX 36.10km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Piątek, 8 listopada 2013 · dodano: 08.11.2013 | Komentarze 0

Praca i inne miejskie kilometry. Bez przygód. Tylko ten deszcz, korki i cholerny przejazd kolejowy ;)
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 47.57km
  • Czas 01:50
  • VAVG 25.95km/h
  • VMAX 42.43km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Piątek, 8 listopada 2013 · dodano: 08.11.2013 | Komentarze 0

Nie licząc drobnych miejskich kilometrów w celu przedostania się z punktu A do B bezrowerowo od niedzieli. Dziś na szczęście pogoda pozwoliła na jazdę. I bardzo dobrze bo zaczynałem się robić marudny i nerwowy ;)
Nie zrywałem się z rana więc trasa niezbyt długa. Odrobinę okrężnie do Olsztyna. Huta, Srocko, Brzyszów, Turów, Olsztyn. Tutaj przez Lipówki na Biakło po czym powrót przez Skrajnicę, rowerostradą i nieco okrężnie przez miasto. Po ostatnich opadach wolałem nie pchać się w teren. Nareszcie trochę ruchu, od razu lepiej :)
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 38.33km
  • Czas 01:35
  • VAVG 24.21km/h
  • VMAX 43.26km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Biakło

Niedziela, 3 listopada 2013 · dodano: 03.11.2013 | Komentarze 6

Po południu zapowiadali opady, więc rano do Olsztyna. Sil brak, więc poszedłem na łatwiznę - Guardian i przez Kusięta. Koło Leśnego znajomych rowerów brak, więc kierunek Biakło z którym miałem nie wyrównane rachunki ;) Dziś za 3 podejściem (2-gim bez plecaka) się udało. Przez Lipówki do Leśnego, z każdą chwilą pojawia się co raz więcej znajomych. Powrót z kilkorgiem szosowców, główną i koło Guardiana. Jeszcze na chwilę przez miasto i do domku. Powrót w narastającym deszczu, który o dziwo dziś mi zbytnio nie przeszkadzał, mimo iż pod koniec w butach zaczynało chlupać.

Wczoraj i dziś nogi jak z ołowiu. Jutro czas odpocząć.

Widok na Lipówki i zamek © STi


  • DST 24.78km
  • Czas 01:10
  • VAVG 21.24km/h
  • VMAX 31.46km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Skrajnica

Sobota, 2 listopada 2013 · dodano: 02.11.2013 | Komentarze 0

Nie było zbytnio czasu, więc króciutko na Skrajnicę sprawdzić czy jeszcze są rydze. Efekt, tylko 2 maślaki. W obie strony tą samą trasą. Guardian, żółty pieszy i kawałek bezdrożami.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 39.07km
  • Czas 01:49
  • VAVG 21.51km/h
  • VMAX 36.40km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Always remember

Piątek, 1 listopada 2013 · dodano: 01.11.2013 | Komentarze 0

Dziś dzień zadumy. Nie sądziłem że uda się wybrać na rower, jednak wróciłem do domu wcześniej niż się spodziewałem. Jeszcze widno, więc za długo nie myślałem. Kask na pustą łepetynkę i w drogę. Jak zwykle gdy mało czasu do Olsztyna. Huta, czerwony rowerowy i Kusięta.

W Olsztynie wjazd na Biakło i próba na zjeździe. Pierwsza próba do około połowy, druga około 3/4. Niestety co raz mniej widać więc nie ryzykuję kolejnych zjazdów. Demonem zjazdów nie będę, jednak wiem że da się tu zjechać na sztywniaku i to motywuje. Dziś w sumie niewiele brakło (zabrakło pomysłu na przedostatnim uskoku). Tyle że chyba jednak trzeba by opuścić siodełko, ciężko sterować rowerem leżąc brzuchem na kanapie. Ja tu jeszcze wrócę ;)

Powrót p pożką. Na koniec jeszcze zmówić kolejną zdrowaśkę za osobę którą zawsze mile wspominam. Na powrocie i na samym cmentarzu podnosi mi się ciśnienie, jednak to nie dzień aby o tym pisać.

Mam cichą nadzieję że pewnego dnia (oby nie prędko) znajdą się osoby które choć przez chwilę dobrze o mnie pomyślą ...

Światełka pamięci © STi
Kategoria Samotnie, Do 40km


  • DST 35.44km
  • Czas 01:35
  • VAVG 22.38km/h
  • VMAX 41.64km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Leśny

Czwartek, 31 października 2013 · dodano: 31.10.2013 | Komentarze 0

Ustawka z Poisonkiem i Szczepanem, kierunek Olsztyn. Koło Guardiana, oczyszczalni i przez Skrajnicę. Posiedzieliśmy chwilę w Leśnym po czym powrót przez Skrajnicę i rowerostradą. Ziiimno.

  • DST 29.01km
  • Czas 01:34
  • VAVG 18.52km/h
  • VMAX 32.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Robota

Czwartek, 31 października 2013 · dodano: 31.10.2013 | Komentarze 0

Nie było koni, złośliwych kierowców ... nuda.
Kategoria Samotnie, Miasto


  • DST 16.07km
  • Czas 00:57
  • VAVG 16.92km/h
  • VMAX 35.36km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złośliwa pogoda

Środa, 30 października 2013 · dodano: 30.10.2013 | Komentarze 2

Po pracy kilka spraw na mieście a po obiadku na flagowca. Niestety chwilę po tym jak wyjechałem zaczyna padać. Nie aż tak mocno więc pal licho, jadę dalej. Gdy zaczyna chlapać spod kół odpuszczam. Na złość gdy się wróciłem przestaje padać, jednak asfalty dalej mokre. Jak już się ubrałem, zrobiłem kilka około miastowych kilometrów. Czyżby zaczynała się najgorsza z możliwych "pór roku"? Oby jeszcze nie ...

"Zaprzyjaźniona" muzyczka" na dziś
Kategoria Do 40km, Miasto, Samotnie


  • DST 92.79km
  • Czas 04:10
  • VAVG 22.27km/h
  • VMAX 49.51km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wietrznie

Poniedziałek, 28 października 2013 · dodano: 28.10.2013 | Komentarze 1

Już w zeszłym tygodniu wymyśliłem sobie żeby jechać na poszukiwanie Gąski Zielonej. Dziś był czas więc na rower i w drogę. Cel - las w pobliżu Łuszczyna/Krasic. Na początek wzdłuż Warty do Mirowa dalej Przeprośna terenem, Mstów, kawałek niebieskim pieszym koło sadów, zjazd ze szlaku i przez Łuszczyn. Tutaj w las.

Zbyt dużo grzybów nie znalazłem ale kilka gąsek upolowanych. Następnie powrót przez Łuszczyn, Mstów, koło stodół, Brzyszów, Olsztyn i Skrajnica. Tytaj znajduję kilka rydzów po czym do pożarówki i koło Guardiana.

Gąska Zielona © STi


Wieczorem znalazła się jeszcze chwila czasu a wieczór tak ciepły że nie wytrzymałem i skoczyłem jeszcze do Olsztyna. W obie strony rowerostradą. Przed leśnym brak znajomych rowerów, więc na kilka chwil na Lipówki. Wiało okrutnie, jednak na tyle ciepło że nie zmarzłem. Dobry dzionek :)
Kategoria 40-100km, Samotnie