Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 205333.43km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Do 40km

Dystans całkowity:37153.20 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:1863:16
Średnia prędkość:19.81 km/h
Maksymalna prędkość:316.00 km/h
Suma podjazdów:136962 m
Maks. tętno maksymalne:187 (98 %)
Maks. tętno średnie:172 (91 %)
Suma kalorii:1018 kcal
Liczba aktywności:1181
Średnio na aktywność:31.46 km i 1h 35m
Więcej statystyk
  • DST 30.07km
  • Czas 01:41
  • VAVG 17.86km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto i praca

Wtorek, 16 kwietnia 2013 · dodano: 16.04.2013 | Komentarze 0

Wczoraj i dziś do roboty. Wczoraj rajd po Lidlach za kaskami. Niestety nie pasował na mój kanciasty łeb. Dzisiaj jeszcze na basenik. Wczoraj przerwał się kabel od licznika ale udało się reanimować.
Kategoria Samotnie, Miasto, Do 40km


  • DST 38.64km
  • Czas 01:21
  • VAVG 28.62km/h
  • VMAX 44.21km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blachownia

Wtorek, 9 kwietnia 2013 · dodano: 09.04.2013 | Komentarze 0

Prognozy jednak się nie sprawdziły i deszczu brak. Nie było dziś zbytniej koncepcji na jazdę, jednak wizja siedzenia przed komputerem mnie nie satysfakcjonowała. Stąd decyzja o krótkiej szybkiej przejażdżce dla przewietrzenia mózgu. Słońce znów skryte za chmurami, więc dla osłody żółte szkiełka do okularów i w drogę - tym razem w kierunku Blachowni.

Na początek przebić się przez miasto. Nie lubię tego i stąd tak rzadko (zwłaszcza na szybkie wycieczki) jeżdżę w kierunku innym niż Olsztyn. Następnie kawałek główną i przez Konradów do Blachowni. Fotka komórką (gdyż nie zabierałem plecaka) i żeby nie marznąć powrót - w całości główną drogą. Aby nie przebijać się po raz drugi przez miasto, Jagiellońską i Aleją Pokoju.

Przyjemnie jedzie się bez zbędnych gratów na plecach, żeby jeszcze dało się jechać bez długich ciuchów krępujących ruchy było by super. Jednak nie wszystko na raz, miejmy nadzieję że już niedługo :)

Staw w Blachowni wciąż skuty lodem © stin14
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 14.19km
  • Czas 00:53
  • VAVG 16.06km/h
  • VMAX 29.80km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pod szczyt jasnogórski

Wtorek, 2 kwietnia 2013 · dodano: 02.04.2013 | Komentarze 0

Jak w poprzednich latach ze znajomymi z CFR z pod katedry, pod szczyt jasnogórski w rocznicę śmierci papieża. Zapalenie symbolicznej lampki, chwila zadumy i do domu.


  • DST 31.68km
  • Czas 01:38
  • VAVG 19.40km/h
  • VMAX 36.10km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Poniedziałek, 1 kwietnia 2013 · dodano: 01.04.2013 | Komentarze 0

Miałem już dość samotnej jazdy, więc na dziś umówiłem się z Przemkiem. Pogoda postanowiła nam zrobić Prima aprilis i w lany poniedziałek przywitała nas wodą w stanie stałym ;) Nie przeszkodziło to jednak w jeździe.

Trasa: koło Guardiana, oczyszczalnia, Skrajnica i główna drogą do leśnego. W leśnym pustki. Za jakiś czas dołącza do nas michaill, który wybrał się dziś na piechotę. Posiedzielim, pogadalim i zmarzlim (gdyż z braku prądu siadło ogrzewanie) i czas się było zbierać. Powrót główną, koło oczyszczalni i Guardiana.

Mimo gorszych warunków niż wczoraj obyło się bez przygód. Czasem trzeba było się powyginać aby "rumak" jechał we właściwym kierunku, ale radocha z jazdy większa niż zwykle. W takich warunkach jak dziś pedały platformowe są zaletą.
Niech to białe gówno wreszcie stopnieje, bo już mam serdecznie dość jazdy ciągle tymi samymi drogami po asfalcie (jeśli dzisiejszą jazdę można tak nazwać ;)). Marzą mi się ciepłe letnie wieczory i jakaś nocna jazda :) Dziękuję Panowie za towarzystwo.

Święta Bożego Narodzenia? Nie to Prima aprillis.

Tutaj zawsze można wrócić

Taki mały kontrast. W środku już wiosna, za oknem niestety zima.


Tutaj wszystkie fotki.

  • DST 37.52km
  • Czas 01:37
  • VAVG 23.21km/h
  • VMAX 44.50km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z przygodami

Niedziela, 31 marca 2013 · dodano: 31.03.2013 | Komentarze 7

Dzisiaj wypad pomiędzy śniadaniem a obiadem. Czasu było więcej, więc i tempo spokojne. Trasa przez cmentarz żydowski, koło huty, Srocko, Brzyszów, Kusięta i do Olsztyna. Pamiątkowa fotka pod zamkiem i koło leśnego. W leśnym ciemno, z resztą i tak nie było na tyle czasu aby wchodzić, więc powrót przez Skrajnicę terenem, koło oczyszczalni, przez Bugaj i do domku.
Pod koniec trasy już w Częstochowie bliskie spotkanie z autem. Kobieta wyjechała mi z podporządkowanej - podobno mnie nie widziała. Gdy już widziałem że auto się nie zatrzyma zdążyłem lekko skręcić w lewo efektem czego tylko odbiłem się od drzwi i przedniego błotnika nie zaliczając gleby. Kobieta przerażona dopytywała się czy nic mi się nie stało. U mnie strat brak. Na aucie wytarłem brud i prawdopodobnie minimalna ryska na błotniku od pedała. Kobieta jeszcze mnie poprzepraszała i rozjechaliśmy się w swoje strony.
Jak by tego było mało na rakowie koło skansenu kolejna przygoda, tym razem z mojej winy. Jadę sobie z górki drogą pieszo rowerową, gdy dojeżdżam do przejazdu zauważam auto. Hamowanie oboma hamplami, przednie koło odjeżdża i zaliczam krótki ślizg na nodze. Efekt - urażona duma i dziura w spodniach na kolanie.
Mimo wszystko nie żałuję, że wybrałem się na rower w ten piękny wiosenny śnieg :) Poza mną widziałem dzisiaj jeszcze 2 wariatów na rowerach :)

Warunki drogowe

Koło zamku w Olsztynie

Kaseta na tyle oblepiła się śniegiem że łańcuch zaczął przeskakiwać :)


Muzyczka na dziś :D
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 31.81km
  • Czas 01:03
  • VAVG 30.30km/h
  • VMAX 42.35km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Sobota, 30 marca 2013 · dodano: 30.03.2013 | Komentarze 6

Była chęć do jazdy, natomiast czasu niewiele. Słuchawki do uszu i szybko do Olsztyna. Huta, Srocko, Brzyszów, Kusięta. W Olsztynie od razu w prawo na główną drogę, oczyszczalnia i koło Guardiana. Po drodze tylko jeden postój na dopompowanie koła, gdyż pod tyłkiem jakoś tak miękko było. Rodzinne świąteczne spotkania - 4 kawy w przeciągu kilku godzin to stanowczo nie jest dobry pomysł ...
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 35.16km
  • Czas 01:27
  • VAVG 24.25km/h
  • VMAX 48.93km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lipówki

Środa, 27 marca 2013 · dodano: 27.03.2013 | Komentarze 0

Guardian, Kusięta, Olsztyn i na Lipówki. Powrót terenem przez Skrajnicę, na rowerostradzie wciąż dużo śniegu więc koło oczyszczalni i Guardiana. W zacienionych miejscach wciąż lód i śnieg, w słońcu błotko.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 39.83km
  • Czas 01:46
  • VAVG 22.55km/h
  • VMAX 36.92km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blachownia

Poniedziałek, 25 marca 2013 · dodano: 25.03.2013 | Komentarze 0

Nie miałem dziś koncepcji na jazdę a w domu też nie miałem ochoty siedzieć. Do Blachowni, kawałek główną i przez Konradów. Wzdłuż zbiornika mały taniec na lodzie z prędkością pieszego po czym powrót w całości główną drogą. Dziś zdecydowanie cieplej.
Kategoria Samotnie, Do 40km


  • DST 15.28km
  • Czas 00:50
  • VAVG 18.34km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Piątek, 15 marca 2013 · dodano: 15.03.2013 | Komentarze 4

Miejskie kilometry z Poisonkiem załatwić 2 sprawy. Dzisiejsza "dobra" pogoda nie zachęcała do większej ilości kilometrów, więc dobre i to. Nareszcie się ruszyłem bo jeszcze chwila i bym oszalał, jeśli można jeszcze bardziej ;)

  • DST 8.20km
  • Czas 00:25
  • VAVG 19.68km/h
  • VMAX 39.63km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Wtorek, 12 marca 2013 · dodano: 12.03.2013 | Komentarze 0

Wyjechałem aby się przewietrzyć, pomyśleć i odstresować. Niestety szybko okazało się że chęci na jazdę brak, stąd taki śmieszny dystans.
Na dziś coś refleksyjnego z "stolicy Bieszczad"
Kategoria Do 40km, Miasto, Samotnie