Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
40-100km
| Dystans całkowity: | 96029.45 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 4527:00 |
| Średnia prędkość: | 21.19 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 366744 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 2772 kcal |
| Liczba aktywności: | 1654 |
| Średnio na aktywność: | 58.06 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
- DST 77.92km
- Czas 03:02
- VAVG 25.69km/h
- VMAX 49.02km/h
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Niedziela, 26 sierpnia 2018 · dodano: 26.08.2018 | Komentarze 0
Znów po obiedzie i znów kierunek Złoty. W terenie syfiasto, więc można wsiąść na rower na gorsze warunki pogodowe. W sumie można było już wczoraj bo z asfaltu nie zbaczałem. Guardian, Kusięta, Olsztyn, Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Złoty Potok, Janów, Lipnik, Żuraw, Kobyłczyce, Małusy, Srocko i koło huty. Jakoś dziś nie tryskałem energią, do tego po upałach lekki szok termiczny. Mimo spodni 3/4 i długiej koszulki na powrocie chłodno, sigma pokazała 12,4.- DST 80.26km
- Czas 03:08
- VAVG 25.61km/h
- VMAX 60.09km/h
- Podjazdy 537m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Sobota, 25 sierpnia 2018 · dodano: 25.08.2018 | Komentarze 0
Na rower po obiedzie, gdy nieco obeschło. Mirów koło oczyszczalni, Siedlec, Mstów, Krasice, Mokrzesz, Żuraw, Sygontka, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Biskupice, Olsztyn, główna, oczyszczalnia, Guardian. W połowie drogi coś lekko kapało. Na szczęście na tyle słabo że zaraz wysychało. Ze skrajności w skrajność, albo 30 albo poniżej 20 stopni celcjusza.- DST 42.12km
- Czas 01:29
- VAVG 28.40km/h
- VMAX 59.22km/h
- Podjazdy 310m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Rozładować nadmiar emocji
Środa, 22 sierpnia 2018 · dodano: 22.08.2018 | Komentarze 0
Guardian, pożarówka, Olsztyn, Małusy Małe, Mstów, Siedlec, Mirów. Tyle, na więcej nie było czasu.- DST 73.24km
- Czas 03:22
- VAVG 21.75km/h
- VMAX 55.68km/h
- Podjazdy 500m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Przez Złoty Potok
Sobota, 18 sierpnia 2018 · dodano: 18.08.2018 | Komentarze 0
Huta, Osson, Przeprośna, Mstów, niebieskim pieszym do Małus, Kobyłczyce, Żuraw, tutaj znów badanie nowych ścieżek, Lipnik, Okrąglik, Janów, aleja klonowa, Pabianice, Zrębice, obok Sokolich, Olsztyn, główna, oczyszczalnia, Guardian.- DST 60.47km
- Czas 02:34
- VAVG 23.56km/h
- VMAX 45.32km/h
- Podjazdy 286m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Dla odmiany
Czwartek, 16 sierpnia 2018 · dodano: 16.08.2018 | Komentarze 2
Dla odmiany inny kierunek. Już bez zabicia kilku osób dało się przejechać koło Jasnej Góry. Z ciekawości Park Lisiniec, Łojki, Blachownia, Kopalnia, Konopiska, Nierada, Poczesna, Zawodzie, Korwinów i na koniec na kamyki.
Cube na własnych śmieciach © STi
- DST 43.57km
- Czas 02:00
- VAVG 21.79km/h
- VMAX 45.74km/h
- Podjazdy 288m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Dębowiec i Olsztyn
Poniedziałek, 13 sierpnia 2018 · dodano: 13.08.2018 | Komentarze 0
Brak pomysłu na jazdę, mimo to się ruszyłem. Guardian, niebieski/pomarańczowy rowerowy, Dębowiec, Biskupice, Olsztyn. Przez zamek, zielony rowerowy, Kusięta, czerwony rowerowy, huta, kamyki. Siły niby były, bo jak zaczęło grać "All i want" Offspringa to zacząłem jechać. Jednak motywacji brak.- DST 79.63km
- Czas 03:17
- VAVG 24.25km/h
- VMAX 50.12km/h
- Podjazdy 594m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Sobota, 11 sierpnia 2018 · dodano: 11.08.2018 | Komentarze 0
Cały tydzień upały a na początek weekendu pogoda podła. Na szczęście po obiedzie się poprawiło i ruszyłem leniwie dupę. Na początek do bankomatu, rozwrzeszczane bandy zaczynają nadciągać. Dalej, Guardian, rowerostrada, Olsztyn gdzie przez zamek na którym montują śmiechu warte płotki. Następnie Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Złoty Potok, Janów, Lipnik, Żuraw, Małusy, Srocko i koło huty. Kompletny brak koncepcji gdzie jechać i ogólnie brak pomysłów.- DST 73.60km
- Czas 03:30
- VAVG 21.03km/h
- VMAX 43.85km/h
- Podjazdy 468m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Niedziela, 5 sierpnia 2018 · dodano: 05.08.2018 | Komentarze 0
Leń nie chciał odpuścić, na rower wybrałem się dopiero po obiedzie. Wzdłuż Warty na Mirów i dalej do Jaskrowa. Po drodze coś ujebało mnie w palec który momentalnie spuchł a przy okazji i część dłoni. Mimo lekkiego dyskomfortu jadę dalej. Mstów, Zawada, Kobyłczyce. Tutaj szukam nowych dróg i terenem docieram do Żurawia. Dalej Lipnik, Okrąglik, Janów, aleja klonowa, Pabianice, Zrębice, Olsztyn. Przez zamek, Kusięta, czerwony rowerowy i koło huty.
Spuchnięta ręka © STi

Żuraw © STi
- DST 124.31km
- Czas 05:47
- VAVG 21.49km/h
- VMAX 64.10km/h
- Podjazdy 819m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Bobolice
Sobota, 4 sierpnia 2018 · dodano: 05.08.2018 | Komentarze 1
Wczoraj dzień leniuchowania, jednak dziś już szkoda marnować weekendu. Jadę do Bobolic. Wzdłuż Kucelinki, niebieski/pomarańczowy rowerowy do Poraja. Masłońskie, Wysoka Lelowska, Żarki, Leśniów, Łutowiec, Mirów. Jak na weekend mało ludzi, więc w obie strony grzędą do Bobolic. Niegowa, Postaszowice, Gorzków, Złoty Potok, Janów, Lipnik, Żuraw, Małusy. Tu przerwa na przystanku autobusowym bo zaczęło padać. Na szczęście szybko przeszło i można wracać przez Srocko i koło huty do domu.Zmiana plecaka i jedziemy z Marcinem po prowiant na wieczór po czym po chwili przerwy do Kamila na Mirów dokonać degustacji.
Nie wiem czy to kwestia temperatury, czy jeden dzień odpoczynku to za mało jednak dziś brak sił i koncentracji do jazdy w terenie.
Dystans powiększony o ~7km do Arka z przed wyjazdu w Alpy.

Patriotyczny Mirów © STi
- DST 82.80km
- Czas 04:37
- VAVG 17.94km/h
- VMAX 72.77km/h
- Podjazdy 2077m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Kaunertal
Wtorek, 31 lipca 2018 · dodano: 31.07.2018 | Komentarze 1
Dziś dyrektor sportowy ustalił że jedziemy może nie najtrudniejszy, jednak najwyższy punkt programu. 2750 npm. Aby się całkowicie nie zajechać dojeżdżamy autem do miejscowości Kauns po czym wsiadamy na rowery. Cudowne widoki, jednak pojazdów mechanicznych za dużo. Tak to jest jak coś jest za łatwo dostępne. Adam odpuszcza po drodze i jedziemy w trzech. Motywowany rowerzystą oglądającym się co chwila za siebie docieram na górę jako pierwszy z ekipy. Wracam się kawalątek po chłopaków po czym Wojtek jedzie jeszcze wyżej wyciągiem a Arek i ja odpoczywamy i delektujemy się cudownymi widokami. Zjazd tą samą droga do auta. Na powrocie gorąc daje się we znaki i zaczyna brakować wody. Nic to, dla takich chwil warto żyć.
Przy bramkach © STi

Na tamie © STi

Na tamie II © STi

Szczyty © STi

Zakręty © STi

Jeziorko © STi

Na szczycie © STi

Serpentynki © STi

Jezioro z oddali © STi

Wodospad © STi

Alpy © STi
https://www.relive.cc/view/1739959548
Kategoria W towarzystwie, 40-100km


