Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
100-150km
| Dystans całkowity: | 31627.76 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 1414:49 |
| Średnia prędkość: | 22.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 76.38 km/h |
| Suma podjazdów: | 111740 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3261 kcal |
| Liczba aktywności: | 274 |
| Średnio na aktywność: | 115.43 km i 5h 12m |
| Więcej statystyk | |
- DST 103.23km
- Czas 04:33
- VAVG 22.69km/h
- VMAX 49.21km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
3 zamki
Poniedziałek, 21 listopada 2016 · dodano: 21.11.2016 | Komentarze 0
Pogoda wyśmienita, więc obowiązkowo coś dalej. Tak jak sobie wcześniej wymyśliłem do Bobolic. Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn, Piasek, Janów, Złoty Potok, Postaszowice, Niegowa, Mirów, Bobolice. Kilka fotek i w drogę powrotną. W Mirowie chwila przerwy, po czym przez Żarki, Myszków, Żarki Letnisko, Poraj, Jastrząb, Kamienicę Polską, Wanaty, Korwinów i Słowik. Taką pogodę to ja rozumiem.
Bobolice © STi

Zamek w Mirowie © STi

Zalew Poraj © STi
- DST 102.11km
- Czas 04:47
- VAVG 21.35km/h
- VMAX 46.10km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Na 102
Niedziela, 20 listopada 2016 · dodano: 20.11.2016 | Komentarze 0
Pogoda od rana ładna, jednak cóż z tego kiedy pod kołami syf. Nosiło po domu, jednak nie zamierzałem pogarszać i tak nie najlepszego humoru. Odezwal się Arek, jednak przewidując że będę zrzędził wolałem nie denerwować siebie i innych. Nie ma to jak prawdziwy przyjaciel, wyszło na to że pojechaliśmy w trójkę. Ja Arek i Marcin. Huta, Srocko, Małusy, Zagórze, Czepórkę, Piasek, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn skąd najszybszą trasą. Główna, oczyszczalnia, Guardian.Szybki obiad i jeszcze na rower. Jaskrów, Wancerzów do Mstowa. Tu jedyny odcinek terenowy i Authorek minimalnie się ubrudził ... nie należało zjeżdżać z asfaltu:/ Powrót przez Siedlec, Mirów i koło oczyszczalni.

Autograf mechanicznych terenowców? © STi

Nad Amerykanem © STi

Oby tak zostało © STi
Dziś dla odmiany w uszach brzmiał Nigtwish. Jednak ostatnie dni z Metallicą.
Unforgiven obchodzi 25 urodziny:
Nowa płyta to już nie to samo. Daje radę, jednak czegoś brak. Komplenie nie Metallicowy utwór a jednak mi się podoba:
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 101.75km
- Czas 04:22
- VAVG 23.30km/h
- VMAX 47.83km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
12 tysiączków
Niedziela, 9 października 2016 · dodano: 09.10.2016 | Komentarze 1
Dziś planowana wstępnie jazda z Arkiem. Dobrze, bo rano szybciej zrobiłem to co miałem i na rowerek. Huta, Srocko, Turów, Zrębice, Krasawa, Siedlec, koło źródeł, Suliszowice, Krasawa, Zrębice, Olsztyn, Skrajnica, rowerostrada, Guardian i przez miasto.Po obiedzie jeszcze raz na rower, tym razem już samotnie. Mirów koło oczyszczalni, Przeprośna terenem i do Mstowa. Kółko wokół zalewu po czym powrót znów przez Przeprośną tylko tym razem w Mirowie główną drogą.
Na plecach czuć już oddech końca sezonu, na większe przebiegi nie ma co za bardzo liczyć. Byle doturlać się do wiosny.

Warta w Mirowie © STi
Ileż to już lat jeździłem sobie jak ten trzmiel w błogiej niewiedzy. Gdy dziś dowiedziałem się że czasem jeżdżę ekstremalnie zacząłem obawiać się o swoje zdrowie i życie ;)

Przejazd ekstremalny © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 115.26km
- Czas 05:15
- VAVG 21.95km/h
- VMAX 43.86km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Setka na raty
Niedziela, 25 września 2016 · dodano: 25.09.2016 | Komentarze 0
Dziś jazda podzielona na prze i poobiednią. Przed obiadem do Poraja. Słowik, Korwinów, Kolonia Poczesna, Jastrząb, Poraj. Tu wzdłuż zalewu i powrót niebieskim rowerowym i pożarówką.Po obiedzie znów na rower, kierunek Złoty Potok. Guardian, Kusięta, Olsztyn. Tutaj zamek i Kielniki i czerwonym rowerowym do głównej drogi. Zrębice, Piasek do Janowa. W Złotym koło Irydiona i szlakiem ku źródłom. Powrót przez Siedlec, Krasawę, Zrębice i czerwonym pieszym przez Sokole. Lipówki, zamek i w stronę domu. Koło Kusiąt wyprzedzam rowerzystę, jednak jadąc normalnie bez spinania się. Okazuje się że nie daje za wygraną i siada mi na koło o czym dowiaduję się skręcając w Kusiętach, gdyż ze słuchawkami w uszach nie zauważyłem. To już drugi przypadek że jadąc lightowo kogoś wyprzedzam a ten zaczyna cisnąć. Dobrze że tym razem osobnik mnie nie wyprzedził i nie musiałem poprawić, bo nie miałem na to ochoty.
W Kusiętach skręt na Zieloną. O Sigmie kiepsko się zjeżdża. Do czerwonego rowerowego i koło huty. Tu przy oświetleniu ulicznym zauważam że nie mam licznika. Wiekowy i zniszczony jednak mimo wszystko szkoda, tym bardziej że to prezent. Wracam. Szczęśliwie znajduję, wypiął się gdy nie dałem rady na podjeździe. Tym razem już łagodniejszym zjazdem w kierunku Kusiąt na czerwony rowerowy i koło Huty.
Z każdym obrotem korby czuć już schyłek sezonu.

Zamek o zachodzie © STi

Droga do piekła © STi
- DST 105.02km
- Czas 05:14
- VAVG 20.07km/h
- VMAX 47.30km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Opornie
Niedziela, 24 lipca 2016 · dodano: 24.07.2016 | Komentarze 0
Sił brak, jednak szkoda marnować tak pięknego dnia. Luźną nogą pokręciłem do Złotego. Pożarówka, Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Złoty Potok. Powrót aleją klonową, Pabianice, Zrębice, obok Sokolich, Olsztyn, główna i koło Guardiana.Po obiedzie wyskoczyłem jeszcze do Olsztyna zobaczyć "Lipcowy weekend z winem i sztuką". Pokręciłem się chwilę i skosztowałem specjałów z Wąsosza. Powrót terenowo Skrajnicą, rowerostrada, Bugaj, wałem i przez Złotą do domu. Jutro odpoczynek.
- DST 123.43km
- Czas 05:13
- VAVG 23.66km/h
- VMAX 53.57km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i Lipówki
Piątek, 22 lipca 2016 · dodano: 22.07.2016 | Komentarze 0
Na początek po mieście - objazd po serwisach rowerowych. Następnie w kierunku Złotego Potoku. Srocko, Kusięta, Turów, Piasek, Janów, Złoty Potok. Aby obiad nie ostygł bez większych przerw, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Biskupice i pożarówką.Po obiedzie umówiona wcześniej jazda z Arkiem oraz Marcinem. Posiedzieć sobie w cudownych okolicznościach przyrody na Lipóweczkach. Trasa w obie strony pożarówką. W drodze powrotnej jeszcze zawadzenie o miasto i kawałek wałem. Miły dzionek.

Kawaler na urlopie, deko zarosłem ;) © STi
Kategoria W towarzystwie, Samotnie, 100-150km
- DST 107.88km
- Czas 04:39
- VAVG 23.20km/h
- VMAX 45.25km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj, Mstów, Olsztyn
Czwartek, 21 lipca 2016 · dodano: 21.07.2016 | Komentarze 2
Znów tułanie się po okolicy. Na szczęście pogoda lepsza i bez ryzyka opadów, więc ryjek sam się cieszy. Znów jazda "na raty". Przed obiadem do Poraja. Przez Korwinów, Poczesną, Wanaty, Kamienicę, Jastrząb. Z Poraja niebieskim/pomarańczowym rowerowym do Olsztyna. Nie odmówiłem sobie Lipówek, jednak inne górki odpuściłem bo czas nagli na obiad. Kusięta, koło Srocka zbadać jedną dróżkę i koło huty.Wieczorkiem jeszcze raz. Wcześniej był czas, jednak wymyśliłem sobie że pojadę coś o lampkach. Późnym popołudniem wzdłuż Warty, Mirów, Przeprośna, Mstów, koło stodół do Brzyszowa, Kusięta i Olsztyn gdzie znów na Lipówki. Posiedziałem kilka chwil aby zrobić filmik poklatkowy. Cierpliwości brakło, aby było kompletnie ciemno. Powrót już o lampkach. Skrajnica terenem i do głównej drogi. Tu zauważam że nie mam tylnej lampki (wcześniej już uchwyt wykazywał ślady zużycia). Nie będę jechał bez tylnego światła, więc wracam. Jak się za chwilę okazuje na szczęście raptem z 300 metrów. Potrzeba matką wynalazku - jakoś montuję lampkę do plecaka. Kawałek asfaltem koło oczyszczalni i znów w teren. Przez tory i do czerwonego rowerowego, kawałek asfaltem i czerwony pieszy. Koło huty, wałem i do domu. Świetnie się jechało o światełkach. W uszach grała muzyczka a ja jechałem to co widzę i odrobinę pamiętam. Nie było czasu na myślenie, tylko droga przede mną. Czasem tak trzeba. Piękny dzień.

Motolotniarze nad Biakłem © STi

Zachód nad Czewą © STi

Zachód nad okolicą © STi

Olsztyn mówi dobranoc © STi
Oraz filmik poklatkowy, wskazane kliknąć hd:
- DST 120.38km
- Czas 06:01
- VAVG 20.01km/h
- VMAX 54.56km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Okolice Olsztyna i Złoty Potok
Środa, 20 lipca 2016 · dodano: 20.07.2016 | Komentarze 0
Dziś znów jazda na 2 razy. Rano przyjemne z przyjemnym. Do Olsztyna przez Kusięta i Towarne. Tutaj zamek, Kielniki, zamek. Po wszystkim koło Skrajnicy do lasu na grzyby. W sumie wcześniej szukałem ale było niewiele. Szału nie ma, ale kilka się uzbierało. 2 rodzaje podgrzybków, maślaki, twardzioszki przydrożne i pieczarka znaleziona koło zamku. Ze Skrajnicy zółtym pieszym, pożarówką i koło Guardiana.Po obiedzie druga runda. Kierunek Złoty Potok. Na moment do rowerowego po czym Jaskrów, Mstów, Zawada, Krasice, Mokrzesz, Żuraw, Lusławice, Czepurka, Piasek, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Krasawa, Zrębice, terenowo obok Sokolich, bokiem Biakła i przez Lipówki do leśnego. Ostatnio zaglądam tu od wielkiego dzwonu. Dziś masa znajomych: Ekipa Tru, szosowcy, Zbyszek z familią a także Arek nierowerowo. Lampek nie zabrałem, więc nie siedzę za długo. Jeszcze raz zamek choć nogi już odrobinę protestowały. Kusięta, Srocko koło huty i na kamyki. Liczyłem na fajny zachód Słońca, jednak gdy dzień długi chowa się nieco za drzewami.

Maślaczek © STi

Zachodzik © STi
Ślad, nieco zakłócony przez chodzenie po lesie:
- DST 110.75km
- Czas 05:24
- VAVG 20.51km/h
- VMAX 41.68km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rezerwat Brzoza i Kochcice
Wtorek, 19 lipca 2016 · dodano: 19.07.2016 | Komentarze 0
Dziś znów inny kierunek. Do rezerwatu Brzoza drogą pokazaną kiedyś przez Jurczyka. Zatem Blachownia, Cisie, Jezioro, Tanina. Z rezerwatu udaję się do Kochcic. Dawno tam nie byłem a park i pałacyk przyjemne. Z Kochcic główną. Niestety między Kochanowicami a Lublińcem dopada mnie ulewa. Co gorsze przeczekałem na przystanku, jednak na asfalcie mnóstwo wody. Jedno że aby nie chlapało po tyłku szybko się nie pojedzie a i nieco bałem się jechać ruchliwą drogą w gorszej widoczności. Odbijam na Taninę. Tutaj chciałem ominąć szutrowy odcinek a wyszło na to że był nie tylko szuter, ale i piasek i błądzenie po lesie. Gdy w końcu docieram do Jeziora nie zbaczam już ze znanej trasy. Zatem przez Cisie i Blachownię.Pogoda do dupy. Czy w tym roku będzie choć odrobina lata? No tak, po co ja zadaję tak durne pytania. Zacznie się zaraz po urlopie a skończy przed kolejnym :/
Wieczorem jeszcze kilka miejskich kilometrów kurierki.

Pawełki © STi

Kochcice © STi
- DST 100.83km
- Czas 04:40
- VAVG 21.61km/h
- VMAX 42.88km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wymęczona setka
Poniedziałek, 18 lipca 2016 · dodano: 18.07.2016 | Komentarze 0
Dziś choć raz inny kierunek. Skoro świt się nie zebrałem, jednak udało się wyjechać przed obiadem. Oglądając blogi przyjaciół, Ostrowy nad Okszą. Miejsce przyjemne jednak o trasie nie będę się rozpisywał. Nie znam bocznych dróg więc jechałem głównymi. Można jajko znieść z nudów.Po załatwieniu spraw z Asterką późnym popołudniem znów na rower. Wzdłuż Warty, Przeprośna, Grodzisko (gdzie kapeć), obok Ossona i Prędziszów.

Ostrowy © STi


