Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 147891.66 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 7065:03 |
| Średnia prędkość: | 20.85 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 482361 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 172 (91 %) |
| Suma kalorii: | 11399 kcal |
| Liczba aktywności: | 2985 |
| Średnio na aktywność: | 49.54 km i 2h 22m |
| Więcej statystyk | |
- DST 44.27km
- Czas 01:56
- VAVG 22.90km/h
- VMAX 41.36km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Sokole i ogniskowy niedosyt
Piątek, 10 czerwca 2016 · dodano: 10.06.2016 | Komentarze 0
Dziś krócej bowiem pogoda straszyła. Wyjechałem koło 17-tej w kierunku Olsztyna koło Guardiana i przez Kusięta. Dalej do Biskupic i powrót przez Sokole żółtym pieszym. Następnie pożarówką, aby choć na chwilę zajrzeć na odbywające się ognisko. Posiedziałem niespełna godzinkę i czas się zbierać, bo nie chce mi się spieszyć na nockę do roboty. Praca - samo już słowo brzmi okropnie i źle się kojarzy.- DST 71.04km
- Czas 02:28
- VAVG 28.80km/h
- VMAX 55.15km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj i Olsztyn
Czwartek, 9 czerwca 2016 · dodano: 09.06.2016 | Komentarze 0
Wyjechałem w kierunku Poraja. Słowik, Korwinów, Kolonia Poczesna, Wanaty, Kamienica Polska, Jastrząb. Wokół zbiornika do Masłońskich. Dawno tędy nie jechałem i wyszło miajscami dalej od zbiornika niż planowałem. Dalej kierunek Olsztyn, przez Ostrów, Przybynów, Zaborze i Biskupice. Z Olsztyna Kusięta, Srocko i koło huty. W czerwcu chłodno w krótkich ciuchach, kiepsko.
Nad zalewem w Poraju © STi
- DST 28.76km
- Czas 01:26
- VAVG 20.07km/h
- VMAX 42.57km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
2 w 1
Środa, 8 czerwca 2016 · dodano: 08.06.2016 | Komentarze 0
Z racji że ostatnio trochę pojeździłem, dziś relaks połączony z rowerem. Wzdłuż Warty na Mirów na polanę Gąszczyk. Ostatnio ubzdurałem sobie ognisko i dziś doszło do skutku. Godzinna posiadówka po czym przez Przeprośną na Srockie Wzgórza. Tu spotkanie z Piotrkiem i Przemkiem a po przerwie powrót we dwoje wraz z Przemkiem koło huty.
To za chwilę a ziemniaczki już w ognisku © STi

Z Przemkiem i Piotrkiem © STi
- DST 72.75km
- Czas 03:10
- VAVG 22.97km/h
- VMAX 48.26km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Wtorek, 7 czerwca 2016 · dodano: 07.06.2016 | Komentarze 0
Pogoda bardzo dobra, więc po obiadku na rower. Noga zmęczona i na początku idzie ciężko. Huta, Srocko, Małusy, Zagórze, Lusławice, Czepurka, Piasek. Tu spotkanie z Adamem i krótka wymiana zdań. Janów i cel na dziś czyli Złoty Potok. Siadłem chwilę nad Amerykanem, jednak czas goni. Powrót przez Siedlec, Krasawę, Zrębice, Olsztyn, Kusięta, Srocko. Zajrzałem na wzgórza obejrzeć co się tam dzieje. Następnie przez Siedlec i Mirów. Koniec dobrego, niebawem trzeba znów iść robić na tłuste świnie.- DST 124.75km
- Czas 05:17
- VAVG 23.61km/h
- VMAX 45.27km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Brzoza i Olsztyn
Poniedziałek, 6 czerwca 2016 · dodano: 06.06.2016 | Komentarze 0
Na dziś wymyśliłem że pojadę do rezerwatu Brzoza, zobaczyć kwitnące różaneczniki. Trasa w obie strony bardzo podobna. Blachownia, Cisie, Jezioro, Tanina, Braszczok. Różaneczniki już pięknie rozkwitnięte, niektóre wręcz zaczynają przekwitać. Przerwa na molo nad stawem i powrót na obiad. Po obiedzie jeszcze natrzaskać kilometrów. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Turów, Olsztyn. Lipówki, leśny po czym powrót terenowo przez Skrajnicę i rowerostradą.
Różaneczniki I © STi

Różaneczniki II © STi

Różaneczniki III © STi

Grzybień biały © STi

Widoczek na pomost © STi
- DST 52.43km
- Czas 03:09
- VAVG 16.64km/h
- VMAX 30.10km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Sobota, 4 czerwca 2016 · dodano: 04.06.2016 | Komentarze 0
Dojazdy w za długim tygodniu pracy.- DST 27.38km
- Czas 01:35
- VAVG 17.29km/h
- VMAX 44.10km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Drobnica
Czwartek, 2 czerwca 2016 · dodano: 02.06.2016 | Komentarze 0
Wróżby zapowiadały deszcz, jednak coraz mniej im wierzę i wyjechałem. Mirów koło oczyszczalni, grodzisko, Siedlec. Tutaj zaczyna kropić, więc skracam trasę. Odbicie na Gąszczyk, czerwony rowerowy, Osson i koło Huty. Tuż przed domem zaczyna mocniej padać i konkretnie mnie moczy. Dobrze że mam słuchawki w których brzmi KSU i nie denerwuję się za bardzo. Kiedy wreszcie przestanie padać?- DST 43.23km
- Czas 02:32
- VAVG 17.06km/h
- VMAX 44.87km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mam dość
Środa, 1 czerwca 2016 · dodano: 01.06.2016 | Komentarze 4
~ 4 km z wczorajszych chrzcin "Kobyły" a dziś Olsztyn. Guardian, rowerostrada, Skrajnica, Olsztyn. Okoliczne górki oglądając burze nad czewą po czym powrót - Kusięta, Srocko i Mirów. Tyle razy co dziś przeczekiwałem deszcz na tak krótki wypad przechodzi ludzkie pojęcie ...Pojeżdżone mało, miałem się odstresować od debili z pracy a wróciłem tak samo zły jak wyjechałem. Na zjazdach trzeba uważać na pułapki.

Piękne jednak mało optymistyczne warunki nad czewą © STi

Koryto rzeki? © STi
- DST 35.69km
- Czas 01:26
- VAVG 24.90km/h
- VMAX 46.08km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Trzy sroki
Poniedziałek, 30 maja 2016 · dodano: 30.05.2016 | Komentarze 0
Cholerne meteogramy wczoraj znów perfidnie mnie okłamały. Przed południem rzekomo miał być deszcz więc nie pojechałem, po obiedzie gdy już byłem gotowy na rower zaczęły zbierać się coraz ciemniejsze chmury i postanowiłem zaczekać. Jak się okazało nie udało się już wyjechać w czasie kiedy niby miało nie padać.Dziś pogoda piękna ... do południa kiedy to byłem w pracy. Po obiedzie znów niepewnie, jednak kurtka w plecak i szybki Olsztyn. Guardian, rowerostrada, Skrajnica, Olsztyn. Przez Lipówki i zamek po czym powrót przez Kusięta i Srocko. Tutaj zajrzałem na wzgórza, gdzie miał być Przemek. Udało się spotkać. Chwila przerwy i lecę dalej bo człek chciał by przecież wszystko na raz. Gdy jestem koło huty zaczyna błyskać a w Czewie już mokro.
Czy narzekałem już na pogodę? Jedyny plus że udało się nie zmoknąć, choć umyty po ostatnim wodowaniu rower zdążył się ubrudzić.
- DST 89.75km
- Czas 04:16
- VAVG 21.04km/h
- VMAX 51.15km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze


