Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 206856.68km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Samotnie

Dystans całkowity:148124.29 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:7075:46
Średnia prędkość:20.85 km/h
Maksymalna prędkość:4549.00 km/h
Suma podjazdów:483536 m
Maks. tętno maksymalne:191 (101 %)
Maks. tętno średnie:172 (91 %)
Suma kalorii:11399 kcal
Liczba aktywności:2990
Średnio na aktywność:49.54 km i 2h 22m
Więcej statystyk
  • DST 66.84km
  • Czas 02:29
  • VAVG 26.92km/h
  • VMAX 68.46km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poraj i Olsztyn

Czwartek, 13 czerwca 2013 · dodano: 13.06.2013 | Komentarze 1

Plan był taki aby sprawdzić poziom wody w zbiorniku porajskim. Na początek koło skansenu gdzie mijam się z Edytą. Następnie Słowik, Poczesna, Wanaty, Kolonia Poczesna, Jastrząb i nad zalew. Wzdłuż zbiornika do Masłońskich po czym powrót do Poraja i przez Choroń i Biskupice do Olsztyna. Po drodze mijam się z Edytą i Kasią, mały ten świat. W Leśnym kilku szosowców, więc się zatrzymałem. Część wyruszyła wcześniej a ja z Bartkiem i Katarzyną chwilę później. Chyba miałem dobry dzień, gdyż na powrocie w większości ciągnąłem "peleton". Ale żeby "góral" ciągnął za sobą 3 szosy? ;)
ps. Dowcipniś z Ciebie Bartku - oponki 2,25 w starciu z szosami? A na poważnie pozdrawiam Katarzyno, oby tak dalej.

  • DST 98.28km
  • Czas 04:00
  • VAVG 24.57km/h
  • VMAX 41.47km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rezerwat Brzoza

Środa, 12 czerwca 2013 · dodano: 12.06.2013 | Komentarze 6

Po pracy zobaczyć jak mają się różaneczniki. Zwyczajowa trasa przez Łojki, Blachownię, Cisie, Jezioro, Taninę i Braszczok. Już po drodze warunki nie zapowiadały niczego dobrego. Jednak to tylko nieco błotka. Koło Taniny przez drogę płynęła już rzeka. Stojący i czekający rowerzysta stwierdził że nie jest głęboko. Zdecydowałem się jechać, jednak gdy woda zaczęła się zbliżać do stanu zagrażającemu zmoczeniem butów odpuściłem. Buty w rękę, rower na ramię i przez wodę :)
Zalana droga w Taninie © stin14

Drewniany mostek w Taninie okazał się nie przejezdny
Jechać czy nie jechać © stin14

Jednak asfaltowym znajdującym się w pobliżu udało się przejechać i zaczerpując wody i błotka dotrzeć do "Brzozy"
Piękna i bestia ;) © stin14

Rezerwat Brzoza © stin14

Nie miałem już ochoty na wodę i błotko więc pojechałem do Kochcic (niestety po drodze też nie brakowało obu rzeczy). W Kochcicach rododendrony kompletnie przekwitnięte. Z ogromną niechęcią powrót główną drogą przez Herby i Blachownię. Mimo iż ruch był niewielki droga nie należała do przyjemnych. Na koniec jeszcze nad zbiornik huty, dawno tam nie byłem.
Tak wyglądam najładniej ;) © stin14

Na koniec fotka na poprawę humoru :D
Morderczy podjazd ;) © stin14
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 51.94km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.43km/h
  • VMAX 58.84km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rysa na szkle

Poniedziałek, 10 czerwca 2013 · dodano: 10.06.2013 | Komentarze 3

Dziś spokojny wyjazd w celu rozruszania nóg po wczorajszej pieszej wędrówce. Przez Mirów i Siedlec do Mstowa. Skleroza postępuje więc zamierzałem napełnić bidon przy źródłach, okazały się zalane więc dalej przez Małusy, Turów i Kusięta do Olsztyna.

Na rynku spotykam dawno nie widzianego kumpla z podstawówki. Oj mały ten świat. Z rynku na Lipówki jednak delikatny deszczyk towarzyszący mi od Małus nie daje posiedzieć. Powrót przez Skrajnicę i rowerostradą. Przed dojazdem do domu jeszcze na kamieniołom na Zawodziu. Przestało padać więc można było chwilę przycupnąć i popatrzeć z oddali na szarą przytłaczającą rzeczywistość.

W drodze powrotnej sporo na twardym przełożeniu i czasem na stojąco, gdyż po delikatnym bólu zauważyłem że wtedy w większym stopniu pracują mięśnie wykorzystywane przy chodzeniu. Tak się jakoś dziwnie składa że to je trzeba było rozruszać, gdyż te "rowerowe" mają się całkiem dobrze :)
Kategoria Samotnie, 40-100km


  • DST 82.16km
  • Czas 03:38
  • VAVG 22.61km/h
  • VMAX 50.93km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok i miasto

Sobota, 8 czerwca 2013 · dodano: 08.06.2013 | Komentarze 0

Do złotego standardem terenowym koło Sokolich, Zrębice, Pabianice i aleja brzozowa/klonowa. Przerwa nad Amerykanem po czy inną trasą niż zwykle. Mała eksploracja terenu. Od Amerykana na wprost. Widoki obrośniętych mchem skałek - rewelacja. Jednak po drodze dużo grząskiego piachu, nie wiem czy po opadach czy tu tak zawsze. Niewątpliwie to deszcz odsłonił spod piachu pojedyncze kamienie które mnie zaskoczyły na zjeździe. Na szczęście Recon wybacza błędy i łyknął je bez zająknięcia. Na sztywniaku mogło by być ciężko.

Z nieznanej drogi wyjeżdżam bez mała przy wylocie z alei brzozowej po czym powrót do Olsztyna tą samą trasą co w kierunku przeciwnym.
W nieznane © stin14


W Leśnym spotkanie za całą masą rowerzystów. Powrót z szosowcami - w tym Poisonkiem, który dziś na szosówce główną i koło Guardiana. O miejskich kilometrach nie warto wspominać.

  • DST 35.51km
  • Czas 01:50
  • VAVG 19.37km/h
  • VMAX 39.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Robota

Piątek, 7 czerwca 2013 · dodano: 07.06.2013 | Komentarze 0

I tyle. Jak tak dalej pójdzie czerwiec będzie lichy. Więcej zimą jeździłem :D
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 37.66km
  • Czas 01:52
  • VAVG 20.17km/h
  • VMAX 41.47km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blachownia

Sobota, 1 czerwca 2013 · dodano: 01.06.2013 | Komentarze 2

Z własnej głupoty wyjazd do grodu Kraka nie doszedł do skutku. Gdy już ruszyłem 4 litery z łóżka postanowiłem pojechać do Pawełek. Przed Blachownią zaczyna się mżawka, później zaczyna już regularnie padać. Przerwa pod wiatą na przystanku jednak widać że nie zamierza przestać padać więc powrót w deszczu. Ech, kiepski dzień, debil ze mnie.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 24.71km
  • Czas 01:18
  • VAVG 19.01km/h
  • VMAX 39.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Robota

Piątek, 31 maja 2013 · dodano: 31.05.2013 | Komentarze 0

Jak w tytule, dojazdy do pracy.
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 62.62km
  • Czas 03:00
  • VAVG 20.87km/h
  • VMAX 43.11km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zamyślenie

Sobota, 25 maja 2013 · dodano: 25.05.2013 | Komentarze 4

Pogoda znów niepewna więc z planów nici. Dodatkowo rano nie było czasu i dopiero po obiedzie udało się ruszyć dupę. Dawno nie używane słuchawki do uszu i w drogę. Korwinów, czarny pieszy i niebieskim rowerowym do Poraja. Tutaj pełno przyczep kepingowych i samochodów. Gdy już sądziłem że znalazłem dogodne miejsce do posiedzenia w samotności podjeżdża jakaś terenówka :/

Okrążenie zbiornika (oczywiście w lewo ;) )po czym przez Dębowowiec, koło toru offroadowego, przez Olsztyn (gdzie spotykam Damiana, Lamisa i Piksela), Kusięta i koło Guardiana.

To nieprawdopodobne, ale dzisiaj kompletnie nic nie było mnie w stanie zmusić do szybszej jazdy. Nawet rowerzysta na trekkingu wyprzedzający mnie pod górę ...
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 41.77km
  • Czas 02:02
  • VAVG 20.54km/h
  • VMAX 36.10km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Robota

Piątek, 24 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

Jak w tytule, cóż tu więcej pisać. Dziś próbowali mnie przejechać na przejeździe rowerowym, jednak zarówno ja jak i kierowca wykazaliśmy się refleksem. Ludzie chyba nie wiedzą co znaczy zielona strzałka ...
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 87.61km
  • Czas 03:05
  • VAVG 28.41km/h
  • VMAX 41.08km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pawełki

Czwartek, 23 maja 2013 · dodano: 23.05.2013 | Komentarze 5

Dziś przed pracą szybki wypad, aby zobaczyć czy kwitną już różaneczniki.

Przez Łojki do Blachowni. Koło stawu wciąż trwają jakieś prace więc trzeba było objechać bokiem. Niestety zakończyło się to klejeniem dętki. Dalej przez Cisie, Jezioro, Taninę i Braszczok.

Rododendrony jeszcze nie w pełni rozkwitnięte. Kwitną jak na razie tylko młodsze pojedyncze krzaczki, na dużych tylko pąki. Chwila przerwy nad stawem. Tutaj zero ludzi i wspaniałe odgłosy natury czasem tylko zakłócane przez dobiegające z oddali odgłosy piły spalinowej.

Powrót do Blachowni tą samą trasą a dalej z racji naglącego czasu główną drogą.

Temperatura dziś kompletnie do dupy. Dopiero przy powrocie zrobiło się odrobinę cieplej, rozgrzałem się i zacząłem czuć że jadę.

Różaneczniki © stin14

Rezerwat Brzoza © stin14

W przypływie głupoty ;) © stin14

Brzoza © stin14
Kategoria 40-100km, Samotnie