Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 212475.81km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Samotnie

Dystans całkowity:153134.14 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:7318:52
Średnia prędkość:20.84 km/h
Maksymalna prędkość:4549.00 km/h
Suma podjazdów:507506 m
Maks. tętno maksymalne:191 (101 %)
Maks. tętno średnie:172 (91 %)
Suma kalorii:11399 kcal
Liczba aktywności:3086
Średnio na aktywność:49.62 km i 2h 22m
Więcej statystyk
  • DST 112.97km
  • Czas 05:11
  • VAVG 21.79km/h
  • VMAX 60.76km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bobolice & 92 CMK

Piątek, 25 października 2013 · dodano: 25.10.2013 | Komentarze 3

Rano mleko za oknem więc trudno było się zebrać, jednak w główce zaświtał cel więc nie ma zmiłuj. Kierunek Bobolice terenowo. Nie wyszło w 100%, ale po kolei. Na początek przeciwpożarówką do Olsztyna. Następnie terenowy standard do Złotego w znacznej części żółtym rowerowym przez Sokole, Zrębice, Pabianice i aleją klonową.

Pajęczynki © STi


Następnie szlakiem ku źródłom do Ostrężnika i tutaj zonk. Jak było w planie czerwonym pieszym, droga okazuje się utwardzona jak p. pożka. Mówię sobie uniknę grzebania się w piasku, jednak jak za około kilometr zobaczyłem asfalt wymiękłem. I tak do samego Trzebniowa. Podejrzewam że to tylko kwestia dni jak będzie całość bo asfalt nowiutki. Nie jestem przeciwnikiem asfaltu, ale w tym miejscu grubo przesadzili, bardzo lubiłem ten terenowy podjazd.

Rozjazd koło Ostrężnika © STi

Czerwony pieszy do Trzebniowa © STi


Dalej wciąż czerwonym pieszym aż do Niegowej. Tutaj wjazd na asfalt i przez Mirów do Bobolic. Zamek widziałem już tyle razy że bez zatrzymywania czerwonym pieszym z powrotem do Mirowa. Czasem trzeba przenieść rower, ale superowa wąska ścieżka. Niestety Kendy na mokrych kamieniach nie spisują się zbyt dobrze, Larseny mimo iż węższe spisywały się w takich warunkach o niebo lepiej. Cóż, albo trakcja albo trwałość. Te dwie rzeczy nie idą z sobą w parze. Niby interesując się motoryzacją powinienem o tym wiedzieć, jednak chyba wciąż żyję złudzeniami. Ideały jednak nie istnieją.

Po drodze między zamkami przerwa na skałce ... bajka. Cudowne widoki i błogi spokój. Zatęskniłem za górami. Dalej już asfaltowo główną drogą przez Gorzków, Złoty Potok, Janów, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn i koło Guardiana.

Widok na zamek Bobolice © STi

Widok na zamek Mirów © STi


Wieczorem na 92 Częstochowską Masę Krytyczną. Wybitnie nie miałem ochoty założyć kamizelki jednak mi ją "wepchnięto". Jak na październik super frekwencja - 110 osób. Po masie na Festiwal filmów rowerowych. Miło było zobaczyć znajome twarze :)

92 cmk © STi
Kategoria 100-150km, Samotnie


  • DST 33.84km
  • Czas 01:43
  • VAVG 19.71km/h
  • VMAX 34.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Czwartek, 24 października 2013 · dodano: 24.10.2013 | Komentarze 0

Dojazdy do pracy, nic nadzwyczajnego.
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 34.32km
  • Czas 01:28
  • VAVG 23.40km/h
  • VMAX 38.41km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Znów grzybowa pętla

Środa, 23 października 2013 · dodano: 23.10.2013 | Komentarze 0

Od wczoraj chodziła mi po głowie inna trasa na dziś, jednak rano nastąpiła zmiana planów. Pojechałem znów swoją grzybową pętlę w okolice Kusiąt/Olsztyna. W Olsztynie nastąpiła mała modyfikacja bowiem udałem się w kierunku Skrajnicy na miejscówkę pokazaną mi przez Fakiego. Stamtąd lasem do przeciwpożarówki, Guardian i przez miasto do rowerowego. Sklep na Wolności się spisał, mam nową Sigmę Lightster :) Nareszcie znów można jeździć po zmroku widząc drogę.

Rydzów jest, jednak znaczna część robaczywa. Prawdopodobnie księżyc dał o sobie znać.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 30.77km
  • Czas 01:16
  • VAVG 24.29km/h
  • VMAX 40.50km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grzybowa pętla

Poniedziałek, 21 października 2013 · dodano: 21.10.2013 | Komentarze 0

Zwyczajowa grzybowa pętelka w okolicach Kusiąt/Olsztyna. Dzisiaj znacznie lepiej poszło. Kilka rydzów, maślaków i podgrzybków. Super pogoda, udało się wyjechać na krótko i nie zmarznąć. Nieco wietrznie, ale w lesie to zbytnio nie przeszkadza. Powrót troszkę inaczej - przez Mirów.

Zbiory © stin14
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 45.46km
  • Czas 02:07
  • VAVG 21.48km/h
  • VMAX 42.43km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Odprężenie

Sobota, 19 października 2013 · dodano: 19.10.2013 | Komentarze 1

W tygodniu albo kiepska pogoda, albo brak czasu na rowerowanie. Dziś też udało się zebrać dopiero po południu. Nie spodziewałęm się że jeszcze kogoś zastanę, jednak pojechałem na polankę koło Sokolich. Mimo zmęczenia jechało się całkiem przyjemnie, podczas jazdy kompletnie się wyłączyłem. Błogość na chwilę zakłóciła kobieta pchająca się autem na przeciwpożarówkę i ciężki sprzęt leśny za którem się wlokłem z 2-3km. Na polance zastałem jeszcze całkiem ciepłe pozostałości po ognisku. Posiedziałem chwilkę w pięknym słoneczku przy izobroniku i powrót przez Skrajnicę. Po drodze wstąpiłem jeszcze na grzyby, jednak nie udało się za wiele znaleźć. Oj przemęczony dziś byłem, rowerek pozwolił się odprężyć.

Czewka z oddali © stin14

Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 43.13km
  • Czas 02:14
  • VAVG 19.31km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Piątek, 18 października 2013 · dodano: 18.10.2013 | Komentarze 0

Praca i inne drobne miejskie kilometry. Żadnych nieprzewidzianych "atrakcji".
Kategoria Miasto, Samotnie


  • DST 63.21km
  • Czas 02:46
  • VAVG 22.85km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poraj i Olsztyn

Niedziela, 13 października 2013 · dodano: 13.10.2013 | Komentarze 0

Na rower udało się wybrać dopiero po obiedzie. Nie było koncepcji gdzie jechać. Dzień krótki więc nie za daleko. Padło na Poraj. Przez Słowik i Zawodzie. Nad wodę pełno ludzi, więc szybka decyzja aby jechać dalej. Choroń, Aleją Klonową, Dębowiec, Biskupice i żółtym pieszym przez Sokole. Przerwa na Lipówkach po czym nie zawsze najkrótszą trasą do domku.

Sił dziś nie było w nadmiarze, a do tego kolana dawały o sobie znać.

Alejka brzozowa © stin14

Samul © stin14

Biakło z księżycem © stin14

Flagowiec na Lipówkach © stin14
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 31.79km
  • Czas 01:27
  • VAVG 21.92km/h
  • VMAX 40.50km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grzyby

Środa, 9 października 2013 · dodano: 09.10.2013 | Komentarze 1

Na Grzyby, tym razem nieco inaczej gdyż przez Mirów i do czerwonego rowerowego. Następnie przez Kusięta, obok Towarnych, Wilcza Góra i Guardian. Kilka grzybków się znalazło choć bez szału. Pogoda wyśmienita, dało radę w krótkich gaciach :)

Barwy jesieni © stin14
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 34.82km
  • Czas 01:26
  • VAVG 24.29km/h
  • VMAX 34.82km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Znowu Olsztyn

Wtorek, 8 października 2013 · dodano: 08.10.2013 | Komentarze 2

Niezwykle rzadko się u mnie zdarza, ale nie miałem dziś zbytniej ochoty na samotną jazdę. Jednak jak już ruszyłem tyłek z domu to przecież nie będę się wracał. Pojechałem nie uczęszczanym ostatnio żółtym pieszym do Olsztyna, powrót przez Kusięta, czerwonym pieszym przez Zieloną i koło Huty. Tak obracając nogami, nawet nie wiem kiedy znalazłem się znów w domu. Piękna pogoda, oby jesień w takim wydaniu utrzymała się jak najdłużej. Podczas jazdy naszła mnie refleksja, gdzie podziały się stare dobre czasy kiedy to wszystko było znacznie mniej skomplikowane?
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 54.07km
  • Czas 02:50
  • VAVG 19.08km/h
  • VMAX 36.70km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Piątek, 4 października 2013 · dodano: 04.10.2013 | Komentarze 0

Dojazdy do pracy i inne miejskie kilometry. Nie licząc ~2 kilometrów z buta z powodu kapcia nie kwalifikującego się do klejenia nic nadzwyczajnego.
Kategoria Miasto, Samotnie