Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 211893.65km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

W towarzystwie

Dystans całkowity:62571.02 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:3141:00
Średnia prędkość:19.68 km/h
Maksymalna prędkość:292.00 km/h
Suma podjazdów:179704 m
Maks. tętno maksymalne:186 (98 %)
Maks. tętno średnie:127 (67 %)
Suma kalorii:3261 kcal
Liczba aktywności:1013
Średnio na aktywność:61.77 km i 3h 06m
Więcej statystyk
  • DST 142.46km
  • Czas 05:58
  • VAVG 23.88km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Gród Kraka

Niedziela, 2 marca 2014 · dodano: 02.03.2014 | Komentarze 2

Pogoda wyśmienita więc zapadła decyzja aby wybrać się do Krakowa. Onegdaj trafił się wyjazd w kwietniu, ale na początku marca jeszcze tam nie byłem. Trasa zwyczajowa, przez Poraj, Myszków, Zawiercie, Klucze, Rabsztyn, Olkusz, Pieskową Skałę i Dolinę Prądnika. Przed wyjazdem zastanawiałem się czy aby za ciepło się nie ubrałem. Nic bardziej mylnego, do Olkusza nie licząc niekiedy marznących dłoni było ok. W Kosmolowie zaczynają się "schody" - mgła i temperatura niewiele na plusie, nieco dalej na polach jeszcze resztki śniegu. Do tego nie sprzyjający wiatr który towarzyszył nam od początku, jednak wcześniej nie był tak przenikliwie zimny. Dobrze że w plecak zabrałem kurtkę bo było by kiepsko. Jednak nogi i ręce i tak zmarzły strasznie. Nawet nie było ochoty na robienie zdjęć.
W Krakowie w stałe miejsce na obiadek a później w gościnę do Szczepana.
Opornie dziś mi się jechało, niewyspanie i zmęczenie dawały o sobie znać. Mimo to było super :)

Rabsztyn
Rabsztyn © STi
Pieskowa Skała we mgle
Pieskowa Skała we mgle © STi
Maczuga za mgłą
Maczuga za mgłą © STi
Zamek z innej perspektywy
Zamek z innej perspektywy © STi
Jeziorko skute lodem
Jeziorko skute lodem © STi
Dotarlim
Dotarlim © STi

  • DST 46.46km
  • Czas 02:42
  • VAVG 17.21km/h
  • VMAX 47.26km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Sobotnia przejażdżka

Sobota, 1 marca 2014 · dodano: 01.03.2014 | Komentarze 2

Na dzisiejszy wypad z CWR zaproponowany przez Rafała stawiło się aż 12 osób. Ruszamy przez Złotą Górę, kamieniołom Prędziszów, Zieloną Górę. Tutaj problemy z łańcuchem ma Adam, ale szybko udaje się naprawić. Następnie Kusięta, Towarne, Olsztyn, przez zamek, Kielniki.
Tutaj kolejne kłopoty w postaci kapcia, a podczas serwisu także niezbyt miękkie lądowanie Adama przy próbie zjazdu. Jedziemy dalej, przez Lipówki i Biakło do Sokolich. Tutaj przez Puchacz i singielkiem. Tym razem nieco inaczej niż zwykle. Dzisiejszy wariant mniej mi odpowiada, ale zawsze warto skosztować czegoś innego. Tutaj Adam ma kolejną przygodę w postaci kapcia. Z racji że Segera goni czas odłączamy w czwórkę i śmigamy najkrótszą drogą do Czewy. Na górce przy wyjeździe z Olsztyna wyprzedza nas czerwony Kross. Myślałem że nie zdzierżę :D Staram się dociągnąć kompanów do uciekiniera, jednak cały czas pozostaje dystans. Przed Guardianem wygrywa rowerowa natura, mówię chłopakom że spotkamy się na rondzie koło huty ;) Muszę przyznać że dobry zawodnik był, ale udało się go urwać :D
Super sobota, do tego kilka górek więc udało się odreagować po nerwowym tygodniu w pracy.

Na Puchaczu
Na Puchaczu © STi
Oznaki wiosny
Oznaki wiosny © STi



  • DST 43.95km
  • Czas 02:23
  • VAVG 18.44km/h
  • VMAX 45.20km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Nieco terenu

Wtorek, 25 lutego 2014 · dodano: 25.02.2014 | Komentarze 1

Na początek do Przemka a następnie razem w kierunku Olsztyna. Huta, czerwony pieszy przez Zieloną Górę, Kusięta, Towarne i Olsztyn. Miały być jeszcze Sokole, ale z braku czasu weryfikacja planu. Jedziemy na zamek a następnie przez Lipówki. Powrót przez Skrajnicę do żółtego pieszego, p. pożką i koło Guardiana.
Dobrze się tak przewietrzyć przed pracą. Człowiek w lepszym nastroju i mniej nerwowy :)

  • DST 103.32km
  • Czas 05:18
  • VAVG 19.49km/h
  • VMAX 50.96km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Okolice Koziegłów

Niedziela, 23 lutego 2014 · dodano: 23.02.2014 | Komentarze 3

Korzystając z zaproszenia Rafała wybrałem się na zwiedzanie w okolicy Koziegłów. Na miejscu zbiórki są już Daria, Rafał i Tomasz. Poczekaliśmy chwilę i czas ruszać. Za chwilę dogania nas Faki. Jedziemy koło Michaliny i w kierunku Słowika, tutaj dogania nas Piter. Dalej przez Kolonię Borek, Jastrząb i Gęzyn do Koziegłów. Tutaj pierwsze atrakcje i chwila przerwy na rynku, gdzie żegna się z nami goniony czasem Piter.
Jedziemy dalej aby zobaczyć szczątki zamku w Koziegłowach po czym w kierunku Gniazdowa. Tam zwiedzamy cmentarz Mariawitów. Kawałek terenem po czym znów asfaltowo do Czarnego Lasu obejrzeć pałac. Kawałek z powrotem, po czym do Woźnik. Tutaj oglądamy kościół i cmentarz i jedziemy do Cynkowa zobaczyć piękny drewniany kościół.
Czas jechać dalej, zobaczyć ostatnią atrakcję dzisiejszego dnia którą jest kościół w Koziegłówkach. Teraz już w kierunku domu. Do Koziegłów i prawie tą samą trasą co w kierunku przeciwnym - tym razem omijamy główną drogę i jedziemy przez Wanaty.

Szybkie jak błyskawica
Szybkie jak błyskawica © STi
Koziołek zuch
Koziołek zuch © STi
Pałac w Czarnym Lesie
Pałac w Czarnym Lesie © STi
Grupowo przed pałacem
Grupowo przed pałacem © STi
Drewniany kościół w Woźnikach
Drewniany kościół w Woźnikach © STi
Drewniany kościół w Cynkowie
Drewniany kościół w Cynkowie © STi
Kościół w Koziegłówkach
Kościół w Koziegłówkach © STi
Zdąrzyć przed zachodem :)
Zdąrzyć przed zachodem :) © STi

  • DST 34.35km
  • Czas 01:37
  • VAVG 21.25km/h
  • VMAX 43.20km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Leśny

Środa, 19 lutego 2014 · dodano: 19.02.2014 | Komentarze 0

Z Poisonkiem do Leśnego. Guardian i Skrajnica. Posiadówka we dwoje. Brak tłumów ma swój urok. Powrót Przez Skrajnicę i rowerostradą. Miło spędzone popołudnie.

  • DST 55.02km
  • Czas 03:05
  • VAVG 17.84km/h
  • VMAX 39.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Miasto i Sokole

Poniedziałek, 17 lutego 2014 · dodano: 17.02.2014 | Komentarze 0

Rano do pracy a po pracy z Segerem. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Tutaj przez Lipówki w Sokole. Na zjeździe z Lipówek Trek stwierdza że nie chce mnie wozić, rower zostaje a ja ląduję na nogach. Podjazd pod Puchacza i po singielkach. Powrót główną i koło Guardiana. Jest dobrze, w terenie zaczyna powoli obsychać.

  • DST 77.06km
  • Czas 03:21
  • VAVG 23.00km/h
  • VMAX 51.47km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Ale za to niedziela będzie dla nas

Niedziela, 16 lutego 2014 · dodano: 16.02.2014 | Komentarze 0

Z Poisonkiem do Leśnego. Huta, Srocko, Turów, Zrębice, Biskupice, Olsztyn. W leśnym jak zwykle posiadówka. Tutaj zastępy rowerzystów z Gronkiem na czele. Gość jest nie reformowalny :D 
Na powrocie dołącza Wojtek i jedziemy przez Kusięta.

Wieczorkiem jeszcze kilka kilometrów po mieście.

  • DST 56.29km
  • Czas 03:39
  • VAVG 15.42km/h
  • VMAX 39.40km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Terenowo

Sobota, 15 lutego 2014 · dodano: 15.02.2014 | Komentarze 0

Spod katedry z Markiem, Mateuszem, Przemkiem i Rafałem. Złota Góra, Ossona, nieznanymi ścieżkami na Zieloną Górę. Tutaj zapoznajemy się z Mariuszem i jego ekipą, po czym do Olsztyna jedziemy razem - przez Kusięta i Towarne.

Na rynku ekipa się dzieli. Część nie ma czasu, innym wystarczy już jazdy. Tak to skład się uszczupla do 4 osób (wraz ze mną). Śmigamy obok zamku do kamieniołomu Kielniki, terenowo do Sokolich i tutaj po singielkach. Powrót żółtym pieszym i przez Bugaj. Już samotnie jeszcze kawałek po mieście - rajd po Lidlach.

Błotka dziś nie brakowało, po drodze cieszyłem się że wyruszyłem na Treku. Muszę przyznać że się zmęczyłem. To jeszcze nie czas na takie harce, ale co nas nie zabije to nas wzmocni :)



  • DST 105.40km
  • Czas 04:47
  • VAVG 22.03km/h
  • VMAX 54.10km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Jestem wredny leń

Niedziela, 9 lutego 2014 · dodano: 09.02.2014 | Komentarze 2

Mimo innych propozycji na "nabożeństwo" w Leśnym. Z Poisonkiem i Zbyszkiem do Leśnego - Huta, Srocko, Brzyszów, Małusy, Turów, Przymiłowice, Zrębice, Biskipice, Olsztyn. W leśnym całe zastępy rowerzystów. Przy powrocie dołączają Ania z Magnumem. Przez Kusięta i Srocko.

Już w drodze powrotnej myśli co by tu dalej. Krótka przerwa na obiad po czym Warszawską w kierunku Rudnik. Przy zjeździe na Jaskrów kierowca ciężarówki bezczelnie wymusza pierwszeństwo - gdybym jechał swoim tempem wjechał bym w bok auta a była jeszcze przyczepa. Na moje gestykulacje nawet tępy kutas nie zwrócił uwagi. Po chwili pożałowałem że nie zawróciłem i nie przewiozłem delikwenta kilka kilometrów z prędkością 15km/h. Obładowaną ciężarówką ciężko było by mu mnie wyprzedzić. Nienawidzę chamstwa na drodze, prawie tak bardzo jak cwaniactwa, tym bardziej że to nie pierwszy przypadek wymuszenia na mnie ostatnio. Wszelkie takie objawy powinno się tępić w zalążku.

Ciśnienie opadło dopiero gdzieś za Rudnikami. Dalej przez Latosówkę (gdzie kończy się droga), Kuchary, Kłobukowice, Zawadę, Mstów, Siedlec (gdzie znów zwinęli asfalt), Gąszczyk i Mirów.

Dobrze się dziś jechało a na powrocie wpadła do głowy taka oto melodia:



  • DST 39.33km
  • Czas 01:51
  • VAVG 21.26km/h
  • VMAX 38.41km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Leśny

Środa, 5 lutego 2014 · dodano: 05.02.2014 | Komentarze 0

Dawno nie bylim, więc z Poisonkiem do Leśnego. Jak się okazuje w większości jedziemy w czwórkę gdyż po drodze spotykamy Agnieszkę i Przemka i sporo jedziemy razem. Do leśnego przez Kusięta, po przerwie powrót rowerostradą i odrobinę przez miasto. In plus, nie było zapierdalania, in minus Grrr - w mieście więcej piasku niż na łącznikach terenowych.

We flagowcu drobne zmiany. Nowy "stary" napęd i drobne zmiany kosmetyczne. Napęd na razie nie pracuje delikatnie mówiąc jak powinien. Zmiany kosmetyczne pasują do całości. Kto zauważy różnicę? ;)

Author po face liftingu ;)
Author po face liftingu ;) © STi