Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
W towarzystwie
| Dystans całkowity: | 62167.72 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 3120:10 |
| Średnia prędkość: | 19.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 292.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 175968 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3261 kcal |
| Liczba aktywności: | 1006 |
| Średnio na aktywność: | 61.80 km i 3h 06m |
| Więcej statystyk | |
- DST 147.55km
- Czas 06:07
- VAVG 24.12km/h
- VMAX 54.50km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Kraków
Niedziela, 29 września 2013 · dodano: 29.09.2013 | Komentarze 0
Dużo wcześniej umówiony wyjazd z Poisonkiem do grodu Kraka. Rano gęsta mgła i około 3 stopnie Celsjusza. Niezbyt miłe warunki, ale jechać trzeba. Trasa zwyczajowa przez Słowik i Poraj. Opadająca mgła dawała się we znaki gdyż zmarzliśmy strasznie. Kawałek za Żarkami Letnisko przerwa na stacji benzynowej, aby rozgrzać się ciepłą herbatką. Jeszcze są dobrzy ludzie na tym świecie, herbatkę dostaliśmy w gratisie :)Następnie przez Myszków, Zawiercie, Ogrodzieniec, Klucze, Rabsztyn, Sułoszową i Pieskową Skałę. Tutaj dołącza do nas Szczepan i razem odwiedzamy zamek w Pieskowej. Jak się okazuje nie można nawet tam wejść z rowerem (znak na bramie mówi tylko o jeździe), szybko więc zwijamy manatki i jedziemy dalej przez Ojców i Doliną Prądnika. W Krakowie kilka fotek i obiadek a następnie do Szczepana który proponuje nam gościnę. Na pociąg wyjeżdżamy na prawie 2,5 rowera ;) Przed dworcem obowiązkowe zakupy i podróż w zaskakująco komfortowych warunkach. Wyjazdy do Krakowa nie budzą już takich emocji jak kiedyś, jednak zawsze miło tu wpaść.
Jazda dzisiaj szła mi makabrycznie. Byłem kompletnie bez sił, więc przez większość trasy wiozłem się na kole a na podjazdach ledwo utrzymywałem tempo - mimo iż nie jechaliśmy jakoś strasznie szybko. Być może to nie był mój dzień.
Podziękowania za wspólną jazdę, gościnę i ciepłą herbatkę :)

Rabsztyn© stin14

Z Pałą w tle ;)© stin14

Pieskowa Skała© stin14

Nieopodal bramy Krakowskiej© stin14

Na rynku w Krakowie© stin14

Z Wawelem w tle© stin14

Luksusy© stin14
Kategoria W towarzystwie, 100-150km
- DST 86.35km
- Czas 03:24
- VAVG 25.40km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Ostrowy i Rudniki
Wtorek, 24 września 2013 · dodano: 24.09.2013 | Komentarze 1
Wczoraj wieczorem umówiłem się z Arkiem na jazdę. Znane na razie miejsce i godzina spotkania, cel ma być określony rano. Rano kompletnie nie chce mi się zwlec z łóżka i wsiadać na rower, czyżby końcówka sezonu i jesienna deprecha? Jednak jak mus to mus, trza wsiadać i jechać ;)Wczoraj zaproponowałem żeby zrobić inny kierunek niż zwykle, rano zapada decyzja że jedziemy do Ostrów. Nie znam zbytnio drogi więc pojechaliśmy niezbyt przyjemnymi głównymi drogami przez Kiedrzyn, Białą, Kamyk i Łobodno. Po drodze kilka stresowych sytuacji.
Nad zalewem chwila przerwy po czym decydujemy się na jazdę do Rudnik - przez Nową Wieś, Kuźnicę Kiedrzyńską, Kokawę, Mykanów i Kościelec. Poprowadziłem do kamieniołomu gdzie chwila na fotki po czym już powrót główną drogą przez Rędziny i Wyczerpy do Czewki. Tym oto sposobem Arek zobaczył dziś dwa miejsca w których nie miał okazji być :)
Na koniec jeszcze przez miasto do rowerowego i do domu. Rano bardzo nie chciało się jechać, ale z upływem kilometrów było już lepiej.

Zalew w Ostrowach© stin14

Korciło żeby wsiąść z rowerem :D© stin14

W kamieniołomie w Rudnikach© stin14
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 95.29km
- Czas 03:51
- VAVG 24.75km/h
- VMAX 51.47km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj, Olsztyn i miasto
Niedziela, 22 września 2013 · dodano: 22.09.2013 | Komentarze 1
Rano szybka ustawka z Arkiem i Szczepanem i razem Słowik, Korwinów, Poczesna, Wanaty, Kamienica Polska, Jastrząb, Poraj, Masłońskie, Przybynów, Zaborze, Biskupice, Zrębice, Przymiłowice i Olsztyn. W leśnym atmosfera tak gęsta, że można siekierę zawiesić ;) W międzyczasie pojawiają się Outsider i Blabla. Szczepan z Outsiderem wracają wcześniej. Powrót przeciwpożarówką z Arkiem i Kamilem.Po meczu Włókniarza kilka miejskich kilometrów dla rozładowania emocji. Gdy poziom adrenaliny spadł włączył się mózg. W moim wypadku chyba lepiej jak nie działa ;) Z racji awarii Sigmy jazda ze starą lampką. Jej działanie trudno nazwać świeceniem. Nie wiem jak ja mogłem z nią jeździć, czasem nawet po lesie.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 25.64km
- Czas 01:14
- VAVG 20.79km/h
- VMAX 38.74km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Zakończenie lata
Piątek, 20 września 2013 · dodano: 20.09.2013 | Komentarze 2
Po pracy na super ognisko w gronie zajebistych osób z CFR. Miejsce takie jak ostatnio, czyli przy przeciwpożarówce. Atmosfera jak zwykle rewelacyjna. Powrót z Wojtkiem i jego żoną, którzy poratowali mnie światłem gdyż Sigma odmówiła współpracy - serdecznie dziękuję. Odrobinę szkoda że nic już nie będzie takie jak dawniej. Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 49.13km
- Czas 01:54
- VAVG 25.86km/h
- VMAX 49.04km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Grzyby i Leśny
Czwartek, 19 września 2013 · dodano: 19.09.2013 | Komentarze 0
Po pracy błyskawiczna ustawka z Arkiem na popołudniówkę - szybko i konkretnie :). Wcześniej sobie wymyśliłem żeby skoczyć na grzyby, więc na pół godzinki do lasu koło huty. Udało się nawet kilka znaleźć. Do domu i na miejsce zbiórki. Z Arkiem Guardian i przeciwpożarówką. Gdy siedzimy w leśnym dojeżdżają żelki i żwawym tempem wracamy razem - główną i koło Guardiana. Jeszcze przez miasto i do domu. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 140.25km
- Czas 06:00
- VAVG 23.38km/h
- VMAX 63.65km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Kraków
Poniedziałek, 16 września 2013 · dodano: 16.09.2013 | Komentarze 3
Mariusz zaproponował na CFR wyjazd do Krakowa. Z propozycji postanowiło skorzystać aż 18 osób. Trasa standardowa: Poraj, Myszków, Zawiercie, Ogrodzieniec, Klucze, Rabsztyn, Sułoszowa, Ojców i Doliną Prądnika. Nie licząc kilku kapci trasa bez większych przygód. Za to powrót bardzo wesoły. Miło spędzona niedziela po ciężkim tygodniu. Dziękuję wszystkim za towarzystwo.Kilka fotek (nie wszystkie mojego autorstwa).

Org :)© stin14

Poraj© stin14

Po drodze© stin14

Pieskowa Skała© stin14

Brama Krakowska© stin14

Widoczek po drodze© stin14

W Krakowie© stin14

Wesoły powrót© stin14
Oraz 2 krótkie filmiki:
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 85.51km
- Czas 03:09
- VAVG 27.15km/h
- VMAX 64.27km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i Żarki
Wtorek, 10 września 2013 · dodano: 10.09.2013 | Komentarze 2
Niby planowałem dziś jechać do lasu zobaczyć czy są grzyby, jednak Arek dał znać że też wybiera się na rower. Pojechaliśmy więc razem a grzyby będą miały czas żeby urosnąć po ostatnich opadach.Koło Huty, Srocko, Brzyszów, Turów, Przymiłowice, Zrębice, Krasawa, Siedlec, Złoty Potok. Przy wjeździe na Czatachową pewien ciągnik nas perfidnie prowokuje do szybszej jazdy. Jedziemy sobie na kole. Dalej do Żarek gdzie postój na rynku. Po przerwie przez Wysoką Lelowską, Przybynów, Zaborze, Biskupice, Olsztyn, Kusięta i koło Huty. Jeszcze do rowerowego po łatki które "wyszły" i linkę przerzutki.
Drugie zmiany są fajne, można się wyspać i odpocząć przed pracą.
Kategoria W towarzystwie, 40-100km
- DST 134.48km
- Czas 05:32
- VAVG 24.30km/h
- VMAX 42.84km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Bełchatów
Niedziela, 8 września 2013 · dodano: 08.09.2013 | Komentarze 4
Rano w składzie: Helenka, Krzysiek, trzech Piotrów i Zbyszek wyruszamy w kierunku Bełchatowa. Na początek bocznymi drogami prowadzi Faki. Na główną drogę wyjeżdżamy w Lgocie i nią jedziemy do Nowej Brzeźnicy. Później na boczne drogi którymi według mapki prowadzi Piter. Docieramy w okolice kopalni na nielegalny punkt widokowy, z którego zostajemy wyproszeni przez ochronę :)
Kopalnia Bełchatów© stin14

Elektrownia© stin14
Następnie do Kleszczowa na legalny punkt widokowy, gdzie nieco dłuższy postój na uzupełnienie płynów i fotki.

Jednak da się z asfaltu© stin14

Elektrownia Bełchatów© stin14

Kopalnia© stin14

Panorama z punktu widokowego© stin14
Z racji na godzinę odpuszczamy sobie Górę Kamieńsk i udajemy się w drogę powrotną. Przed Prusickiem spotykamy Jacka, który wraca z trzydniowej wędrówki. Razem jedziemy na rybkę do Prusicka.

Humory dopisują© stin14

W Pusicku© stin14

Parking rowerowy© stin14
Pojedlim, popilim, pośmialim się i czas wracać. Helenkę zaczyna boleć kolano więc aby go nadmiernie nie obciążać tym razem cały czas główną drogą. Jeszcze "rozchodniaczek" w altanie i do domu.
Bardzo miły rowerowy dzień. Dziękuję wszystkim za wspaniałe towarzystwo :)
Jeszcze 2 filmiki, z dzikiego i legalnego punktu widokowego:
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 43.73km
- Czas 01:52
- VAVG 23.43km/h
- VMAX 39.43km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Lipóweczki
Piątek, 6 września 2013 · dodano: 06.09.2013 | Komentarze 1
Dziś z Arkiem na Lipóweczki. Przez żydowski, Srocko, Brzyszów, Kusięta. Małe zakupy i na najlepszą górkę w okolicy :) Błoga cisza i te widoki. Do pełni szczęścia brakowało jakiegoś ogniska, niestety nie było na tyle czasu. Od razu przypominają się stare dobre czasy. Pewne rzeczy nie wrócą, jednak niektóre są niezmienne. Niektórych mi strasznie brak innych nieco mniej. Jednak dziś nie dzień na narzekanie :)Chętnie bym na Lipówkach został do rana jednak niestety trzeba wracać. Zjazd do Leśnego w którym zero znajomych, więc przeciwpożarówką do Czewki. Tam jeszcze chwila przerwy i spotkanie z Przemkiem z Żelki Team, który był w najpiękniejszej (niebiesko żółtej) koszulce Świata :D
Dobry koniec dnia zwłaszcza po ciężkim tygodniu. Dziękuję Arku.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 37.04km
- Czas 01:24
- VAVG 26.46km/h
- VMAX 41.64km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśny
Środa, 4 września 2013 · dodano: 04.09.2013 | Komentarze 2
Z braku czasu tylko tyle zaraz po męczarni zwanej pracą. Dość szybko do Leśnego najkrótszą trasą aby spotkać się ze znajomymi. Zapierniczanie się opłacało gdyż udało się chwilę posiedzieć. Powrót z Arkiem przeciwpożarówką. Niby jestem zmęczony ostatnim tygodniem jednak dobrze się jechało. Co dziwne przy końcówce sezonu nie czuję się zmęczony rowerem. Chyba dlatego iż swoje już zrobiłem i ciśnienia brak. Kategoria 40-100km, W towarzystwie


