Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 59.68km
- Czas 03:05
- VAVG 19.36km/h
- VMAX 41.15km/h
- Podjazdy 383m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Asfalt i deko błota
Środa, 27 grudnia 2017 · dodano: 27.12.2017 | Komentarze 0
Dziś w towarzystwie. Razem z Arkiem Guardian, pożarówka i niebieskim do Poraja. Dębowiec, obok toru offroad, Biskupice, Olsztyn, Kusięta, Huta i już samotnie wałami rzecznymi. Strasznie mozolnie mi się dziś jechało. Wjazd w teren koło Dębowca nie był najlepszym pomysłem, to co zmarzło nocą puściło na słońcu i było wstrętne błotko. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 93.76km
- Czas 04:12
- VAVG 22.32km/h
- VMAX 44.51km/h
- Podjazdy 712m
- Aktywność Jazda na rowerze
Okrężny Złoty Potok
Wtorek, 26 grudnia 2017 · dodano: 26.12.2017 | Komentarze 0
11 zawsze lepiej wygląda niż "goła" 10 a gdy już mi coś do głowy strzeli to nie ma zmiłuj. Stąd wczoraj i dziś nabijanie kilometrów. Znowu do Złotego, tylko inną drogą. Jaskrów, Mstów, Rajsko, Łuszczyn, Krasice, Mokrzesz, Żuraw, Lipnik. Tu wymyśliłem sobie że nie będę jechał główną drogą do Janowa i odbiłem na Śmiertny Dąb. Wyszło na to że z kilometr musiałem pokonać szutrówką. Z Janowa już znanymi drogami do Złotego i powrót Siedlec, Krasawa, Zrębice, Biskupice, Olsztyn, Kusięta, Guardian i obrzeżami miasta. Mocno dokuczał dziś wiatr. Że pod niego było ciężko zdążyłem się przyzwyczaić, jednak gorsze że trzeba było hamować na zjazdach. Jak czasem zawiało z boku potrafiło konkretnie przesuwać po drodze, więc wolałem nie ryzykować.
Drapieżny ptaszek © STi

Zamglony HDR © STi
- DST 90.79km
- Czas 03:48
- VAVG 23.89km/h
- VMAX 43.18km/h
- Podjazdy 577m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i Poraj
Poniedziałek, 25 grudnia 2017 · dodano: 25.12.2017 | Komentarze 0
Ciepło i na asfalcie względnie sucho, ba można by rzec że jak na grudzień to gorąco. Oby tylko natura nie odebrała sobie znów w kwietniu. Mimo że słońca brak, żal siedzieć przed komputerem.Huta, Kusięta, Olsztyn, Piasek, Janów, Złoty Potok, Czatachowa, Żarki, Wysoka Lelowska, Masłońskie, Poraj, Jastrząb, Kamienica Polska, Wanaty, Korwinów, obrzeża miasta, wałami rzecznymi, kawałek na Mirów i powrót do domu.
Ruch bardzo znikomy, czewa prawie jak wymarła. Przyjemny spokój, mogło by tak być zawsze. Trochę kalorii po świątecznym obrzarstwie spalone.
- DST 35.35km
- Czas 01:53
- VAVG 18.77km/h
- VMAX 40.76km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Tradycja Wigilijna
Niedziela, 24 grudnia 2017 · dodano: 24.12.2017 | Komentarze 0
Tak jak i w poprzednich latach udało się spotkać w gronie częstochowskich roweromaniaków i przejechać symbolicznie do Olsztyna. W tym roku uzbierało się nas aż piętnaścioro. Pojechaliśmy koło guardiana i rowerostradą. Na miejscu poszukiwanie otwartej miejscówki. Uratował nas Leśny. Posiedzieliśmy chwilę i wróciliśmy w dwóch grupach. Część osób goniły obowiązki rodzinne i pojechali najkrótszą trasą główna, oczyszczalnia, Guardian. Pozostałe osoby wolały teren. Mimo iż nie spieszyło mi się, załapałem się do pierwszej grupy. Po powrocie jeszcze do sklepu po koncernowe piwa.
Rowerowa brać na ostrówku © STi
Kategoria W towarzystwie, Do 40km
- DST 35.08km
- Czas 01:59
- VAVG 17.69km/h
- VMAX 33.96km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Czwartek, 21 grudnia 2017 · dodano: 21.12.2017 | Komentarze 0
Krótszy tydzień. Cztery dni dojazdów. Teraz trochę laby.- DST 19.17km
- Czas 00:56
- VAVG 20.54km/h
- VMAX 42.50km/h
- Podjazdy 144m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów
Środa, 20 grudnia 2017 · dodano: 20.12.2017 | Komentarze 1
Jutro ma nawalać czym popadnie, więc dziś udałem się na Mirów do Lewiatana co by uzupełnić zapasy na święta. Wybór lekko lichy, inna sprawa że już wiele się skosztowało. Do koło oczyszczalni, powrót przez Ossona, Kucelin i deko wałami aby wyszło coś więcej niż 14.Mimo iż termometr w liczniku pokazywał w okolicach -1 przenikliwie zimno.

Smakołyczki © STi
- DST 35.84km
- Czas 01:34
- VAVG 22.88km/h
- VMAX 40.41km/h
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Niedziela, 17 grudnia 2017 · dodano: 17.12.2017 | Komentarze 0
Dziś już niezbyt sucho, do tego na plusie. Po południu gdy asfalty nadawały się do względnej używalności postanowiłem się ruszyć. Huta, Srocko, Brzyszów, Małusy, Turów, Kusięta, Olsztyn, Skrajnica, rowerostrada, Guardian. Mało ostatnio jeżdżę na Cube, albo wciąż mam zbyt szeroką kierownicę.W ciągu jednego wyjazdu zaobserwowałem dwa dziwnie "zaparkowane" auta. Jedno w Brzyszowie a drugie w ogrodzeniu Guardiana.
- DST 48.89km
- Czas 02:20
- VAVG 20.95km/h
- VMAX 42.65km/h
- Podjazdy 418m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Kilka gramów terenu
Sobota, 16 grudnia 2017 · dodano: 16.12.2017 | Komentarze 0
Szaro buro i ponuro, jednak sucho. W nocy lekki mrozik więc w teren z nadzieją że się nie ubłocę. Na początek do bankomatu a następnie wzdłuż Warty na Mirów. Błota brak, jednak jakieś ścierwa pogłębiły koleiny. Przeprośna asfaltem po czym do Mstowa. Koło stodół do Brzyszowa. Niestety wjechało coś mechanicznego na pola i tu błotko kleiło się do opon. Następnie asfaltem do Olsztyna, gdzie zamek i Lipówki. Potem już tylko powrót pożarówką na której bez blota.- DST 45.02km
- Czas 02:29
- VAVG 18.13km/h
- VMAX 34.28km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Piątek, 15 grudnia 2017 · dodano: 15.12.2017 | Komentarze 0
Tydzień dojazdów do obozu kapusi i niezrównoważonych psychicznie i raz na pobliską pocztę.- DST 47.16km
- Czas 02:31
- VAVG 18.74km/h
- VMAX 42.28km/h
- Podjazdy 394m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy śnieg Cube
Niedziela, 10 grudnia 2017 · dodano: 10.12.2017 | Komentarze 1
Rano deko na piechotę po czym mimo obaw się ruszyłem. Koło huty po czym zamierzałem skręcić na czerwony rowerowy, niestety jakieś spalinowe dziadostwo rozjechało szlak. Zatem dalej asfaltem przez Srocko i Kusięta do Olsztyna. Tutaj w teren co okazało się strzałem w dziesiątkę. Najpierw na zamek. Boczne wejście zamknięte na łańcuchy, taka ludzka pazerność. Przez zamek na lipówki i obok Biakła. Obrzeżem Sokolich po czym tak mi się spodobało w terenie że zamiast pożarówki na pomarańczowy rowerowy którym do Zawodzia. Przez Korwinów i koło michaliny do domu. Po śniegu umiarkowanie bowiem przód kompletnie łysy.W terenie po czystym śniegu rewelacja, natomiast najgorsze to wydostać się z wioski z tramwajami. Tyle piasku i soli że szok. Jako osoba dająca pracę służbom odśnieżania miasta był bym zadowolony aby faktycznie odśnieżano a nie na warstwę śniegu najebano piasku z solą. Rozumiem ulice, ale na drogach rowerowych był bym niezmiernie zadowolony aby nie sypano piaskiem. Samo odśnieżenie jak dla mnie wystarczy.

Pierwszy śnieg © STi


