Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 72.13km
- Czas 02:52
- VAVG 25.16km/h
- VMAX 46.88km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wietrznie
Wtorek, 4 listopada 2014 · dodano: 04.11.2014 | Komentarze 1
Dziś udało się wstać nieco wcześniej, więc był czas więcej pokręcić. Kierunek Złoty Potok. Już na początku mijam się z Siwuchem po cywilu, gdyby nie powiedział cześć pewnie bym nie zauważył :) Huta, Srocko, Kusięta, Olsztyn. Dalej miało być również asfaltowo, jednak wiatr próbujący zrzucić z roweru skutecznie zachęcił do jazdy lasem. Terenowo obok Sokolich, Zrębice, Pabianice i aleja klonowa. Ścieżkami ku źródłom a następnie dla odmiany kawałek czerwonym pieszym. Fajnie choć w kilku miejscach trzeba zsiąść z roweru. Od źródeł asfaltem przez Siedlec i Krasawę do Zrębic po czym dróżkami świętego Idziego i czerwonym pieszym do Olsztyna. Z Olsztyna powrót p pożką. Nie licząc wiatru pogoda wyśmienita. Na szczęście w lesie aż tak nie przeszkadzał, choć w Złotym Potoku zaczęły lecieć suche gałęzie z drzew.
Widok na zamek od czerwonego pieszego © STi
- DST 102.72km
- Czas 05:00
- VAVG 20.54km/h
- VMAX 57.18km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Bobolice
Niedziela, 2 listopada 2014 · dodano: 02.11.2014 | Komentarze 0
Dziś sobie wymyśliłem aby jechać nieco dalej. Plan minimum Złoty Potok a jak się będzie dobrze jechało to do Mirowa.Guardian, Kusięta, Olsztyn. Tutaj obejrzeć pumptrack. Mały i bez możliwości zmiany trasy, ale całkiem przyjemny. Fajnie że coś się dzieje. Kilka kółeczek i dalej główną drogą przez Przymiłowice i Zrębice do Janowa. Dalej Złoty Potok, gdzie szlakiem ku źródłom. Ostrężnik i czerwonym pieszym aż do Niegowej. Tutaj asfaltowo do Mirowa. Między zamkami w obie strony szlakiem.
Ludzie nawet mnie przepuszczają, za co rzucam "dziękuję". Sam w takim razie też staram nie przeszkadzać piechurom ... można :)
W drodze powrotnej w Mirowie już mam wracać, jednak okoliczności nie pozwalają. Cudne słoneczko, cieplutko i super widoki. Posiedziałem sobie koło jednej ze skałek. Mimo słuchawek i aparatu zabranych do plecaka nic nie idzie w użytek. Delektuję się chwilą.
Aby nie było monotonnie i aby nie powielać trasy wracam przez Żarki, Wysoką Lelowską i Biskupice do Olsztyna. Dobrze że o tej porze roku mało już owadów, bo musiał bym je wydłubywać spomiędzy zębów ;)
W Olsztynie na zamek. Ostatnio bardzo często, gdy tam jestem nie mogę sobie odmówić odwiedzenia tego miejsca. Rundka po zamku i znów chwila przerwy z widokiem na okoliczne skałki i Góry Sokole. Siedział bym tak do wieczora, ale lampek brak a i w żołądku już mocno ssie. Śniadanie niezbyt rowerowe a po drodze nie licząc płynów 2 batoniki. Zatem już bez udziwniania trasy przez Kusięta, Srocko i koło Huty. Cudowna niedziela, pogoda jak na listopad bajeczna. Oby jak najdłużej nam dopisywała.
Po obiadku czuję zimno. Jakoś tak mam czasem po większym wysiłku. Jednak gorąca kąpiel i coś rozgrzewającego załatwia sprawę :)

Widoczek z zamku i tajemnicze kręgi © STi
- DST 35.91km
- Czas 01:52
- VAVG 19.24km/h
- VMAX 43.72km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Z dala od zgiełku
Sobota, 1 listopada 2014 · dodano: 01.11.2014 | Komentarze 1
Rano odwiedzić groby, jednak po obiedzie znalazł się czas na rower. Nie było pomysłu więc w kierunku Olsztyna. Na początek jednak do miasta. Koło sklepu na Mirowskiej spotkanie z Omarem i krótka pogawędka. Dalej przez Złotą, Ossona, czerwonym rowerowym, Kusięta, Towarne, Olsztyn. Chwilka na zamku po czym przez Skrajnicę. Tutaj znów się zatrzymałem. Jedynie w oddali szczekanie psów czy ciche odgłosy aut - pięknie. Dalej rowerostradą i koło Guardiana. Nie przepadam za dzisiejszym świętem. Strasznie sztuczne i na pokaz. O zmarłych powinniśmy pamiętać na co dzień a nie tylko od święta.
Na pokaz © STi
- DST 16.16km
- Czas 00:46
- VAVG 21.08km/h
- VMAX 39.82km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Pomasa
Piątek, 31 października 2014 · dodano: 31.10.2014 | Komentarze 0
Kategoria Miasto, W towarzystwie
- DST 23.36km
- Czas 01:38
- VAVG 14.30km/h
- VMAX 34.41km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto i okolica
Czwartek, 30 października 2014 · dodano: 30.10.2014 | Komentarze 0
Na początek do Przemka na kawkę a później razem przez Złotą na Ossona i powrót tą samą trasą. Kategoria W towarzystwie
- DST 39.00km
- Czas 02:07
- VAVG 18.43km/h
- VMAX 33.30km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Czwartek, 30 października 2014 · dodano: 30.10.2014 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy i inne miejskie kilometry. Poranki już niestety na minusie, przez połowę drogi zimno.- DST 39.06km
- Czas 01:52
- VAVG 20.93km/h
- VMAX 39.82km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorówka
Środa, 29 października 2014 · dodano: 29.10.2014 | Komentarze 0
Niestety coś co niedawno było popołudniówką, teraz już jest wiczorówką. Jakieś kutasy odebrały nam godzinę dnia ;) Dawno nie jeździłem z Arkiem, oj bardzo dawno. Jednak takie czasy, że czasu brak. Trasa mało istotna, jednak z przyzwoitości - Huta (gdzie z całe 100 metrów po morderczym terenie), czerwony rowerowy, Kusięta i do Leśnego. Tutaj pustki, ale to dobrze ;)Po przerwie Skrajnica i rowerostrada.
Brakowało mi takiego wyjazdu. Czysta radość z jazdy bez napinki.
Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 38.84km
- Czas 02:10
- VAVG 17.93km/h
- VMAX 46.05km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Poniedziałek, 27 października 2014 · dodano: 27.10.2014 | Komentarze 0
Dziś jazda z Mateuszem. Złota, Kusięta, Towarne, Zamek, Lipówki, Biakło, Skrajnica, rowerostrada. Opornie dziś szło. Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 69.41km
- Czas 03:21
- VAVG 20.72km/h
- VMAX 48.45km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Niedziela, 26 października 2014 · dodano: 26.10.2014 | Komentarze 0
Na rower dopiero po południu. Pogoda wyśmienita, więc nieco dalej. Wybór padł na Złoty Potok, gdyż dawno tam nie byłem. Guardian, Kusięta, Olsztyn. Dalej aby było szybciej główną drogą. Kółko wokół Amerykana po czym aleją klonową, Pabianice, Zrębice, obok Sokolich, Skrajnica, p. pożka, Guardian i do domu. Dziś cieplej niż wczoraj, obyło się bez kurtki.- DST 86.16km
- Czas 04:14
- VAVG 20.35km/h
- VMAX 51.01km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Good day
Sobota, 25 października 2014 · dodano: 25.10.2014 | Komentarze 0
Dziś mimo opcji wspólnej jazdy samotnie. Rano nie było czasu a do tego nie było ochoty na "wariactwa w terenie". Wczoraj zaświtało w głowie aby poszukać "zieleniatek".Przez Mirów, przeprośną, Siedlec, Mstów, Łuszczyn. Tutaj w las gdzie w poszukiwaniu gąsek zielonych. Kilka sztuk udało się znaleźć, jednak miałem nadzieję na więcej.Powrót przez Zawadę, Małusy, Srocko i koło huty.
Po szybkim obiadku znów na rower. Do Olsztyna przez Kusięta i obok Towarnych. Na zamek i Lipówki tylko popodziwiać widoki. Powrót przez Skrajnicę do p. pożki. Na rowerze wszystko wygląda inaczej, mimo jazdy między drzewami nie trafiłem na miejsce gdzie ostatnio znalazłem sporo podgrzybków.
Czasem nienawidzę tego miasta, ale mieszkanie na zadupiu ma też swoje zalety. Przyjemnie gdy z połowa mijanych osób to znajomi ...

Gąska zielona © STi

Widoczek z góry zamkowej © STi


