Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 205749.20km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 21.31km
  • Czas 01:01
  • VAVG 20.96km/h
  • VMAX 33.45km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mission complete

Poniedziałek, 26 sierpnia 2013 · dodano: 26.08.2013 | Komentarze 5

Jakiś czas temu wymyśliłem sobie żeby pokonać w miesiącu 2000 kilometrów. Były już miesiące że brakowało stosunkowo niewiele jednak pełnych 2kkm jeszcze nie było. Niestety Piter uprzedził mnie ze swoim dystansem wyrywającym z butów. Wiedziałem że go nie przebiję, jednak jak już sobie coś wymyśliłem wykonać trzeba. No i się udało :)

Dzisiaj tylko miejskie kilometry luźnym mięśniem. Załatwić jedną sprawę a później to typowe dokręcanie. Byłem w pobliżu więc wstąpiłem na pogaduchy do Pawła, po czym już do domu. Teraz nareszcie można odpocząć, gdyż muszę przyznać że jestem zmęczony.
Kategoria Do 40km, Miasto, Samotnie


  • DST 112.98km
  • Czas 05:20
  • VAVG 21.18km/h
  • VMAX 52.57km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na raty

Niedziela, 25 sierpnia 2013 · dodano: 25.08.2013 | Komentarze 0

Bartek zaproponował na dziś wspólną jazdę. Gdy się szykowałem do wyjazdu podjeżdża Arek i na miejsce zbiórki jedziemy razem. Tam czekali już: Arecki, Faki, Gaweł, Mr. Dry, Piksel, Pietro i Przemo, po dłuższej chwili dojeżdża także Piter. Spora gromadka się uzbierała. Prowadził Bartek, więc można było się spodziewać że nie zabraknie terenu. Na szczęście błota i wody nam oszczędził :) Trasa wzdłuż Warty z urozmaiceniami przez wszystkie możliwe górki, następnie Jaskrów, Grodzisko, Przeprośna terenem do Mstowa, obok stodół po czym niebieskim pieszym przez Małusy, Turów i Zrębice. Po drodze część osób wybiera łatwiejszą trasę. Nasz przewodnik ma problemy z ogumieniem i kilka razy zatrzymujemy się na serwis. Przez Sokole czerwonym pieszym na Puchacz a na zjeździe Piksel prowadzi miłym singletrackiem. Zajazd do leśnego gdzie jak zwykle dużo szosowców. Później dojeżdżają jeszcze: Abovo, Ruda z mężem oraz Magnum z Andzią.

Powrót przciwpożarówką w towarzystwie Fakiego, Piksela, Pietra, Pitera i Poisonka. Dzięki Bartek za poprowadzenie ciekawymi ścieżkami i reszcie ekipy za wspólną jazdę.

Ekipa w pobliżu Warty © stin14


Pod wieczór udało się wygospodarować jeszcze kilka chwil na rower. Trasa: Guardian, Kusięta, Turów, Przymiłowice do Olsztyna. Chwila przerwy na Lipówkach po czym powrót rowerostradą, Bugaj i mocno okrężnie przez miasto.

Zachód słońca na rowerostradzie © stin14


  • DST 128.68km
  • Czas 06:56
  • VAVG 18.56km/h
  • VMAX 70.06km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Góra Zborów

Sobota, 24 sierpnia 2013 · dodano: 24.08.2013 | Komentarze 4

Umówiona wcześniej wycieczka z Przemkiem na Górę Zborów. Koło Huty, czerwony rowerowy, Kusięta, Olsztyn. Tutaj wjazd w teren i żółtym rowerowym, do Zrębic, Pabianice, aleją klonową do Złotego Potoku. Tutaj miało być czerwonym pieszym, jednak się walnąłem i było czerwonym/czarnym rowerowym przez Przewodziszowice do Niegowej. Tutaj asfaltem do Mirowa, gdzie mała przerwa na posiłek.

Po przerwie asfaltem do Kotowic i główną drogą do Góry Zborów. Trochę pochodziliśmy z rowerami po skałkach pofociliśmy, zapłaciliśmy po 2zł za bilety wstępu i czas wracać.

Po drodze zajrzeliśmy do Jaskini Głębokiej, jednak niestety była zamknięta. Udaliśmy się więc czarnym rowerowym do Bobolic. Z Bobolic do Mirowa czerwonym pieszym. Kilka razy rowery trzeba było przenieść jednak Przemkowi się bardzo spodobało.

Na powrocie zjeżdżamy na niebieski pieszy aby zobaczyć jaskinie Piętrowa Szczelina i Kamiennego Gradu. Do jednej nie da rady wejść bez liny a druga to raczej czołganie więc odpuszczamy zwiedzanie. Niebieskim pieszym do czerwonego pieszego aby zobaczyć jaskinię Księdza Borka. Niestety nie znajdujemy jej. Widać poza jaskinią Ostrężnicką nie jest nam dane zobaczyć więcej jaskiń od środka.

Aby nie tracić czasu asfaltem przez Postaszowice i Gorzków do Złotego Potoku. Tutaj zjazd na aleję klonową i przez Pabianice, Zrębice i dróżkami świętego Idziego. Z Olsztyna już tylko przez Skrajnicę i rowerostradą. Miły rowerowy dzień z sporą porcją terenu.

Widok z Góry Zborów I © stin14

Widok z Góry Zborów II © stin14

Na skałce © stin14

Chrząszcz © stin14

Z Przemkiem przed zamkiem © stin14

Zamek Bobolice © stin14


  • DST 35.36km
  • Czas 01:40
  • VAVG 21.22km/h
  • VMAX 39.78km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Biakło

Piątek, 23 sierpnia 2013 · dodano: 23.08.2013 | Komentarze 2

Nie miałem koncepcji na jazdę jednak trzeba było wykręcić kilka kolejnych kilometrów. Początkowo planowałem inny kierunek jednak znów wyszło w kierunku Olszyna. Huta, kawałek czerwonym pieszym, Zielona, Kusięta i na Biakło trudniejszym podjazdem. Kilka prób i cóż ... porażka. Dupa ze mnie nie rowerzysta. Przez Lipówki do Leśnego gdzie chwila przerwy. Znajomych twarzy brak więc dość szybko zbieram się przez Skrajnicę i rowerostradą. Lichutko dzisiaj, jednak coraz bliżej zamierzonego planu. Porażka juz nie jest brana pod uwagę.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 39.76km
  • Czas 02:11
  • VAVG 18.21km/h
  • VMAX 33.90km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Piątek, 23 sierpnia 2013 · dodano: 23.08.2013 | Komentarze 0

Dojazdy do pracy.

  • DST 56.20km
  • Czas 03:20
  • VAVG 16.86km/h
  • VMAX 46.83km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po okolicznych górkach

Czwartek, 22 sierpnia 2013 · dodano: 22.08.2013 | Komentarze 0

Po pracy umówiłem się na wspólne kręcenie z Markiem i Przemkiem. Dopiero na miejscu zbiórki przeczytałem sms-a że Rafał też by chętnie gdzieś pokręcił. Tak to jest jak się telefon rzuci w kąt.

Wiedziałem że Przemek woli jazdę w terenie więc poprowadziłem po okolicznych górkach. Na początek Ossona, dalej Przeprośna terenem i do Mstowa na snowpark. Zjazd singielkiem i podjazd w stronę asfaltu. Niestety Marek stwierdza że jego nogi nie dadzą dziś rady i wraca. Cóż, dalej jedziemy we dwoje.

Koło stodół i na górę Skurzawa. Na dół to przedzieranie się przez chaszcze. Udaje się dotrzeć do drogi i powrót w kierunku Mstowa na niebieski pieszy, którym przez Małusy do Turowa. Asfaltowo do Olsztyna i na Lipówki. Zjazd koło leśnego i powrót przez Towarne i zieloną górę. Miły rowerowy dzień.

  • DST 71.04km
  • Czas 03:08
  • VAVG 22.67km/h
  • VMAX 38.74km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok

Środa, 21 sierpnia 2013 · dodano: 21.08.2013 | Komentarze 0

Dziś czasu odrobinę więcej, więc padło na Złoty Potok. Guardian, Kusięta i w Towarne. Tutaj dobrych kilka prób podjazdu pod bramę. Nareszcie się udało. Dalej Olsztyn, dróżkami świętego Idziego, Zrębice, Pabianice i aleją klonową. Koło Amerykana i szlakiem ku źródłom. Tutaj trzeba zsiąść z roweru i przeprawić się przez wyrwanego z korzeniami buka. Coraz bardziej zniszczone te piękne lasy.

Następnie przez Siedlec i Krasawę. Na górce przed Zrębicami wyprzedza mnie szosowiec. Nie jedzie za szybko, ale nie bardzo mam z czego pociągnąć a nie chcę się na siłę zarzynać. Odpuszczam.

Dalej przez Sokole czerwonym pieszym czyli Puchacz. Do Olsztyna i na Lipówki. Te niestety "zajęte" więc zjazd do leśnego gdzie sporo "zadowolonych" szosowców. Chwila przerwy i przez Skrajnicę i rowerostradą.

Oj słabym. Power został gdzieś wysoko w górach. Chyba trzeba po niego wrócić ;)
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 52.33km
  • Czas 02:16
  • VAVG 23.09km/h
  • VMAX 49.51km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mstów i Olsztyn

Wtorek, 20 sierpnia 2013 · dodano: 20.08.2013 | Komentarze 3

Pogoda niepewna, jednak trzeba jechać. Na początek Ossona, Przeprośna terenem i do Mstowa. Dalej już asfaltowo Małusy, Turów. Tutaj mijam się z Arturem, który jedzie ze znajomym w przeciwnym kierunku. Dalej Kusięta Olsztyn, Skrajnica, rowerostrada, Bugaj i przez miasto. Już w mieście mijam się z Bartkiem który też wraca. Jeszcze na moment na kamieniołom i do domu. Coś tam z nieba leciało, jednak nie na tyle mocno aby chlapało spod kół. Dopiero pod koniec zaczęło padać nieco mocniej.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 36.91km
  • Czas 01:23
  • VAVG 26.68km/h
  • VMAX 55.01km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Olsztyn

Poniedziałek, 19 sierpnia 2013 · dodano: 19.08.2013 | Komentarze 0

Z Arkiem do Leśnego przeciwpożarówką. Posiadówka i powrót z szosowcami Piotrkiem i Marcinem główną koło Guardiana i nieco okrężnie.

  • DST 84.59km
  • Czas 04:20
  • VAVG 19.52km/h
  • VMAX 61.89km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Murowaniec, Chochołowska i Płazówka

Niedziela, 18 sierpnia 2013 · dodano: 18.08.2013 | Komentarze 8

To niestety ostatni dzień pobytu, czyli pożegnanie z Tatrami. Dziś postanowiłem zmierzyć się z podjazdem na Murowaniec. Z Witowa przez Kościelisko do Zakopca a następnie do czarnego szlaku rowerowego prowadzącego doliną suchej wody do schroniska Murowaniec. 7 kilometrów podjazdu po kamolach. Udało się bez zatrzymywania :) Gdy po drodze okazało się że zapomniałem aparatu myślałem że mnie krew zaleje. Połączenie roztargnienia, pośpiechu i sklerozy mnie kiedyś zabije ;) Na szczęście podjazd poprawił nastrój. Poczułem się lekko zawiedziony, gdyż na szczycie nie było torów :D Kilka fotek komórką i czas wracać.

Podjazd nie był łatwy, ale na zjeździe nie było znacznie szybciej a do tego nie jestem pewien czy mam wszystkie plomby w zębach i śrubki w rowerze. Na dole nie czułem rąk i nóg. To nie jest droga dla roweru HT. Przez całą drogę żadnego rowerzysty, na dole jest para zmierzająca na dół. Chyba im się nie spodobał szlak rowerowy.

Dalej już standardowo do Doliny Chochołowskiej a później jeszcze na Płazówkę, gdzie "obiadek" z widokiem na Giewont.

Godne pożegnanie kochanych Tatr, ile razy bym tu nie był to wciąż budzą pokorę i respekt. Muszę przyznać że odrobinę się zajechałem, ale jestem z siebie zadowolony.

Fotki jakości komórkowej:
Odrobinę ponad schroniskiem © stin14

Zjazd wyglądał tak © stin14

.. i tak © stin14

To on mnie bezpiecznie zawiózł na górę i pozwolił dotrzeć na dół © stin14

Dolina Suchej Wody © stin14
Kategoria 40-100km, Samotnie