Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 208458.29km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 56.67km
  • Czas 02:40
  • VAVG 21.25km/h
  • VMAX 45.20km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śnieżna masakra

Czwartek, 4 kwietnia 2013 · dodano: 04.04.2013 | Komentarze 0

Już nie mogłem wysiedzieć w domu, więc dzień wcześniej postanowiłem jechać niezależnie od pogody. Na początek koło michaliny i do Słowika. Tutaj istna masakra, niejednokrotnie jazda bokiem do przodu :) Na Słowiku oświeciło mnie że czegoś zapomniałem więc powrót do domu, tym razem przez Błeszno.

Początkowo miałem jechać przez Poraj do Olsztyna, jednak skleroza chciała inaczej ;) Teraz już prosto do Olsztyna - koło Guardiana i przez Kusięta. W Olsztynie spotykam Darka który przybiegł do Olsztyna z Biskupic. Stwierdził że jak zobaczył rower to zastanawiał się co to za wariat jedzie - pewnie Robert ;) W leśnym pustki więc nie zatrzymywałem się. Miałem ochotę jakoś wtarabanić się z rowerem na Lipówki, jednak szybko zauważyłem że nie ma to sensu.

Powrót przez Skrajnicę terenem. Pomyśleć że chciałem jechać na Lipówki jak tutaj jazda szła z ogromnymi oporami :) Dalej koło oczyszczalni i Guardiana. Jeszcze na moment na kamieniołom popatrzeć na rodzinne miasto z oddali i do domku.

Główne drogi dziś tylko mokre, na bocznych czasem jeszcze sporo śniegu, natomiast zjechanie z asfaltu to walka z sobą i rowerem.

Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 14.19km
  • Czas 00:53
  • VAVG 16.06km/h
  • VMAX 29.80km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pod szczyt jasnogórski

Wtorek, 2 kwietnia 2013 · dodano: 02.04.2013 | Komentarze 0

Jak w poprzednich latach ze znajomymi z CFR z pod katedry, pod szczyt jasnogórski w rocznicę śmierci papieża. Zapalenie symbolicznej lampki, chwila zadumy i do domu.


  • DST 31.68km
  • Czas 01:38
  • VAVG 19.40km/h
  • VMAX 36.10km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Poniedziałek, 1 kwietnia 2013 · dodano: 01.04.2013 | Komentarze 0

Miałem już dość samotnej jazdy, więc na dziś umówiłem się z Przemkiem. Pogoda postanowiła nam zrobić Prima aprilis i w lany poniedziałek przywitała nas wodą w stanie stałym ;) Nie przeszkodziło to jednak w jeździe.

Trasa: koło Guardiana, oczyszczalnia, Skrajnica i główna drogą do leśnego. W leśnym pustki. Za jakiś czas dołącza do nas michaill, który wybrał się dziś na piechotę. Posiedzielim, pogadalim i zmarzlim (gdyż z braku prądu siadło ogrzewanie) i czas się było zbierać. Powrót główną, koło oczyszczalni i Guardiana.

Mimo gorszych warunków niż wczoraj obyło się bez przygód. Czasem trzeba było się powyginać aby "rumak" jechał we właściwym kierunku, ale radocha z jazdy większa niż zwykle. W takich warunkach jak dziś pedały platformowe są zaletą.
Niech to białe gówno wreszcie stopnieje, bo już mam serdecznie dość jazdy ciągle tymi samymi drogami po asfalcie (jeśli dzisiejszą jazdę można tak nazwać ;)). Marzą mi się ciepłe letnie wieczory i jakaś nocna jazda :) Dziękuję Panowie za towarzystwo.

Święta Bożego Narodzenia? Nie to Prima aprillis.

Tutaj zawsze można wrócić

Taki mały kontrast. W środku już wiosna, za oknem niestety zima.


Tutaj wszystkie fotki.

  • DST 37.52km
  • Czas 01:37
  • VAVG 23.21km/h
  • VMAX 44.50km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z przygodami

Niedziela, 31 marca 2013 · dodano: 31.03.2013 | Komentarze 7

Dzisiaj wypad pomiędzy śniadaniem a obiadem. Czasu było więcej, więc i tempo spokojne. Trasa przez cmentarz żydowski, koło huty, Srocko, Brzyszów, Kusięta i do Olsztyna. Pamiątkowa fotka pod zamkiem i koło leśnego. W leśnym ciemno, z resztą i tak nie było na tyle czasu aby wchodzić, więc powrót przez Skrajnicę terenem, koło oczyszczalni, przez Bugaj i do domku.
Pod koniec trasy już w Częstochowie bliskie spotkanie z autem. Kobieta wyjechała mi z podporządkowanej - podobno mnie nie widziała. Gdy już widziałem że auto się nie zatrzyma zdążyłem lekko skręcić w lewo efektem czego tylko odbiłem się od drzwi i przedniego błotnika nie zaliczając gleby. Kobieta przerażona dopytywała się czy nic mi się nie stało. U mnie strat brak. Na aucie wytarłem brud i prawdopodobnie minimalna ryska na błotniku od pedała. Kobieta jeszcze mnie poprzepraszała i rozjechaliśmy się w swoje strony.
Jak by tego było mało na rakowie koło skansenu kolejna przygoda, tym razem z mojej winy. Jadę sobie z górki drogą pieszo rowerową, gdy dojeżdżam do przejazdu zauważam auto. Hamowanie oboma hamplami, przednie koło odjeżdża i zaliczam krótki ślizg na nodze. Efekt - urażona duma i dziura w spodniach na kolanie.
Mimo wszystko nie żałuję, że wybrałem się na rower w ten piękny wiosenny śnieg :) Poza mną widziałem dzisiaj jeszcze 2 wariatów na rowerach :)

Warunki drogowe

Koło zamku w Olsztynie

Kaseta na tyle oblepiła się śniegiem że łańcuch zaczął przeskakiwać :)


Muzyczka na dziś :D
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 31.81km
  • Czas 01:03
  • VAVG 30.30km/h
  • VMAX 42.35km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Sobota, 30 marca 2013 · dodano: 30.03.2013 | Komentarze 6

Była chęć do jazdy, natomiast czasu niewiele. Słuchawki do uszu i szybko do Olsztyna. Huta, Srocko, Brzyszów, Kusięta. W Olsztynie od razu w prawo na główną drogę, oczyszczalnia i koło Guardiana. Po drodze tylko jeden postój na dopompowanie koła, gdyż pod tyłkiem jakoś tak miękko było. Rodzinne świąteczne spotkania - 4 kawy w przeciągu kilku godzin to stanowczo nie jest dobry pomysł ...
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 10.14km
  • Czas 00:33
  • VAVG 18.44km/h
  • VMAX 32.43km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Czwartek, 28 marca 2013 · dodano: 28.03.2013 | Komentarze 0

Nie było dziś zbytniej ochoty na jazdę, więc tylko kilka kilometrów po mieście razem z Poisonkiem. Do Pawła zważyć flagowca. Wynik 11,19kg w stanie gotowym do jazdy, bez zbędnych uchwytów.

  • DST 35.16km
  • Czas 01:27
  • VAVG 24.25km/h
  • VMAX 48.93km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lipówki

Środa, 27 marca 2013 · dodano: 27.03.2013 | Komentarze 0

Guardian, Kusięta, Olsztyn i na Lipówki. Powrót terenem przez Skrajnicę, na rowerostradzie wciąż dużo śniegu więc koło oczyszczalni i Guardiana. W zacienionych miejscach wciąż lód i śnieg, w słońcu błotko.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 39.83km
  • Czas 01:46
  • VAVG 22.55km/h
  • VMAX 36.92km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blachownia

Poniedziałek, 25 marca 2013 · dodano: 25.03.2013 | Komentarze 0

Nie miałem dziś koncepcji na jazdę a w domu też nie miałem ochoty siedzieć. Do Blachowni, kawałek główną i przez Konradów. Wzdłuż zbiornika mały taniec na lodzie z prędkością pieszego po czym powrót w całości główną drogą. Dziś zdecydowanie cieplej.
Kategoria Samotnie, Do 40km


  • DST 90.92km
  • Czas 04:03
  • VAVG 22.45km/h
  • VMAX 55.38km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn i Poraj

Niedziela, 24 marca 2013 · dodano: 24.03.2013 | Komentarze 4

Tradycyjnie przed rosołem spokojnym tempem z Poisonkiem do Olsztyna, spotkać się ze znajomymi bikerami. Huta, Srocko, Brzyszów, Kusięta i do Leśnego. Na miejscu czeka już Bartek (chyba tam nocował ;) ) a po jakimś czasie dojeżdżają michalii, PRZEMO2, voit. Fajnie się siedziało, ale trzeba było się zbierać. Na powrocie dołączył Przemo i Voit. Kawałek główną, koło oczyszczalni i Guardiana.

Po obiadku samotnie: Guardian, główna, Olsztyn, Biskupice, Dębowiec, Poraj, Jastrząb, Kolonia Poczesna, Słowik. Gdy słońce chyliło się ku zachodowi zaczęło się robić coraz zimniej, ale za bardzo mi to nie przeszkadzało :) Ostatnio mniej rzeczy mi przeszkadza.




Tutaj więcej fotek.

  • DST 42.21km
  • Czas 02:13
  • VAVG 19.04km/h
  • VMAX 44.50km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn terenowo

Sobota, 23 marca 2013 · dodano: 23.03.2013 | Komentarze 1

Od jakiegoś czasu miałem ochotę pośmigać w terenie, jednak nie bardzo się dało. W nocy mrozik więc postanowiłem dziś spróbować. Na początek na kamieniołom. Lubię odwiedzać to miejsce, zwłaszcza gdy jestem w złym nastroju. Można z oddali popatrzeć na miasto, dzięki temu i problemy wydają się mniejsze.

Dalej koło Huty, czerwonym pieszym, czerwonym rowerowym do Kusiąt. Tutaj zamierzałem śmignąć koło Towarnych, jednak po śladach wydeptanych przez ludzi ciężko było jechać, więc po chwili zawracam i asfaltem udaję się do Olsztyna.
Koło leśnego tylko 2 nieznajome rowery, więc jadę dalej.

Asfaltem do drogi pożarowej. Odcinek drogą pożarową jedzie się super, ładnie ubity śnieg przez samochody. Dalej bliżej nie określonymi dróżkami do niebieskiego rowerowego. Tutaj miejscami koleiny lodowe i trzeba bardzo uważać. Jednak nieco gimnastyki na rowerku jadącym nie zawsze tam gdzie by się chciało nie zaszkodzi :) Po drodze spotykam Darię z Rafałem, którzy dziś wybrali się na pieszą wycieczkę. Jeszcze tylko koło Guardiana i do domku.

Fajnie się dziś jechało, dobrze że wybrałem się w teren z dala od zgiełku, hałasu i ludzi. W lesie po prostu przepięknie ze śniegiem opadającym z drzew, jednak wystarczyło by już zimy.

Widok na Częstochowę

Wiosna w pełni ;)

W lesie wyłącznie moje ślady :)

Woda wyrzucona spod kół natychmiast zamarzała na rowerze


Tutaj kilka fotek więcej i w lepszej jakości. Oraz utwór na dziś:
Kategoria 40-100km, Samotnie