Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi STi z miasteczka Częstochowa. Przejechałem 41362km (przed BS) + 201046.06km (na BS)
Więcej o mnie.

Rok 2026

button stats bikestats.pl

Rok 2025

button stats bikestats.pl

Rok 2024

button stats bikestats.pl

Rok 2023

button stats bikestats.pl

Rok 2022

button stats bikestats.pl

Rok 2021

button stats bikestats.pl

Rok 2020

button stats bikestats.pl

Rok 2019

button stats bikestats.pl

Rok 2018

button stats bikestats.pl

Rok 2017

button stats bikestats.pl

Rok 2016

button stats bikestats.pl

Rok 2015

button stats bikestats.pl

Rok 2014

button stats bikestats.pl

Rok 2013

button stats bikestats.pl

Rok 2012

button stats bikestats.pl

Rok 2011

button stats bikestats.pl

Rok 2010 - 9306km

Rok 2009 - 10563km

Rok 2008 - 8501km

Rok 2007 - 3719km

Rok 2006 - 3002km

do roku 2006 - 6271km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy stin14.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 66.73km
  • Czas 03:54
  • VAVG 17.11km/h
  • VMAX 39.10km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kusięta i miasto

Poniedziałek, 26 września 2011 · dodano: 27.09.2011 | Komentarze 0

Załatwianie spraw na mieście z 3 dni i lasy koło Kusiąt. Razem z Rafałem pojechałem sprawdzić czy pojawiły się grzyby. Mimo że w lesie strasznie sucho kilka sztuk udało się znaleźć – będzie jutro duszonka. W drodze powrotnej jakiś debil w dostawczaku podniósł mi ciśnienie. Koło Huty jadący z naprzeciwka kretyn trąbi i wymachuje zza kierownicy rękami że nie jedziemy asfaltem obok drogi – który PRAWDOPODOBNIE będzie drogą rowerową. Tyle że inwestycja nie jest jeszcze ukończona i znaków o tym informujących brak. Pozdrowiłem go „serdecznie” z nadzieją że się zatrzyma, niestety pojechał dalej.

  • DST 91.48km
  • Czas 03:58
  • VAVG 23.06km/h
  • VMAX 49.32km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mstów, Olsztyn i coś jeszcze

Niedziela, 25 września 2011 · dodano: 25.09.2011 | Komentarze 0

Przed obiadem z Poisonkiem i Zbyszkiem do Olsztyna. Przez Hutę, Ossona, Mirów, Siedlec, Mstów, Brzyszów, Małusy, Turów do Olsztyna. Po przerwie powrót przez Kusięta, Srocko i koło Huty. Po obiedzie aby nie siedzieć w domu po mieście a później Ossona i Mirów.

  • DST 76.19km
  • Czas 03:18
  • VAVG 23.09km/h
  • VMAX 47.56km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok

Sobota, 24 września 2011 · dodano: 24.09.2011 | Komentarze 0

Dzisiaj kierunek był z góry założony – cel Złoty Potok. Trasa rowerostradą, przez Skrajnicę, Olsztyn, Sokole Góry, Zrębice i Siedlec. Po drodze spotykam najpierw Zbyszka a później Jezia, jednak oboje zmierzają w przeciwnym kierunku. W Złotym Potoku chwilka przerwy i powrót terenem przez Pabianice, Zrębice i Sokole Góry do Olsztyna. Z Olsztyna przez Kusięta do Brzyszowa skąd dalej terenem do Mstowa. Odrobinę więcej kręcenia niż w przeciwnym kierunku, jednak nie było tak źle jak myślałem. Ze Mstowa terenem przez Sprośną Górkę, gdzie akurat odbywał się jakiś spęd owieczek do strzyżenia – pognałem więc czym prędzej remontowanym asfaltem przez Mirów do domu. Piękna słoneczna pogoda, jednak w zacienionych miejscach niestety czuć już chłodek.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 47.46km
  • Czas 01:45
  • VAVG 27.12km/h
  • VMAX 49.32km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rudniki, Mstów, Olsztyn

Piątek, 23 września 2011 · dodano: 23.09.2011 | Komentarze 0

Nie miałem dziś koncepcji w którym kierunku jechać, więc trasa była obmyślana w czasie jazdy. Na początek przez Rędziny do Rudnik, dalej przez Latosówkę do Mstowa. Następnie terenowy odcinek który bardzo mi się spodobał prowadzący od stodół Mstowskich do Brzyszowa. Następnym razem muszę go pokonać w odwrotnym kierunku bo mam dziwne wrażenie że będzie znacznie trudniej. Dalej przez Kusięta, Olsztyn, Skrajnicę i rowerostradą. Chłodny dziś wiaterek – odrobinę za cienko się ubrałem. W powietrzu czuć a na niektórych drzewach widać już jesień :(
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 43.33km
  • Czas 02:29
  • VAVG 17.45km/h
  • VMAX 37.20km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto i Mirów

Środa, 21 września 2011 · dodano: 21.09.2011 | Komentarze 0

W granicach miasta pozałatwiać parę spraw a później z Rafałem przez miasto i na Mirów. Aby teraz jeździć samochodem po mieście to trzeba mieć cierpliwość, na szczęście mnie ten problem nie dotyczył. Błędem natomiast była wieczorowa jazda wzdłuż Warty ze względu na chmary muszek.

  • DST 44.02km
  • Czas 01:59
  • VAVG 22.19km/h
  • VMAX 56.90km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Wtorek, 20 września 2011 · dodano: 21.09.2011 | Komentarze 0

Na chwilę do miasta a później wyjazd z Jeziem i Poisonkiem do Olsztyna. Bardzo spokojnym tempem przez Skrajnicę do Olsztyna. Z racji temperatury nie na Lipówki tylko Do Kota. Powrót już nieco żwawszym tempem, jednak bez szaleństw przez Kusięta i koło Guardiana.

  • DST 120.82km
  • Czas 05:19
  • VAVG 22.72km/h
  • VMAX 49.78km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poraj, Mstów, Olsztyn

Niedziela, 18 września 2011 · dodano: 18.09.2011 | Komentarze 0

Z rana wyjazd z Blablą i Piterem do Poraja. Przez Słowik, Kolonię Poczesna, Kamienicę Polską i Jastrząb. Przerwa nad zalewem w Poraju, gdzie w nocy musiała być niezła impreza – kupy śmieci, flaszek i resztki jakiegoś zwierza na ruszcie. Posililiśmy się „pastą do zębów” którą przywiózł Piter i następnie wokół zbiornika do Masłońskich. Dalej powrót do Poraja, przez Choroń i Dębowiec do Olsztyna gdzie kolejna przerwa. Powrót z Olsztyna przez Skrajnicę i na chwile w 3 Aleje.
Po obiedzie z racji pięknej pogody i nudy w domu samotny wyjazd przez Mirów, Sprośną Górkę, do Mstowa. Tam nad źródła i w okolice altanek, jednak z racji dużej ilości ludzi szybki odwrót. Od stodół we Mstowie jazda z cyklu – eksploracja nowych ścieżek. Gdy ostatnio byłem przy szopach widziałem ciekawie wyglądający zjazd po kamieniach wapiennych, dodatkowo wpis Lukasa uświadczył mnie w przekonaniu że warto by to sprawdzić. Więc dalej terenem do szkoły w Brzyszowie. Fajny i dość długi zjazd tylko trzeba uważać na luźne kamienie, po drodze jeszcze trochę piachu – jak to na Jurze. Następnie już asfaltem przez Kusięta do Olsztyna. Jednak aby nie było zbyt nudno i łatwo przejazd przez Towarne. W Olsztynie zimne … tym razem lody :) Powrót kawałek główną drogą i koło Guardiana. Super rowerowy dzień przy pięknej pogodzie.


  • DST 49.36km
  • Czas 02:03
  • VAVG 24.08km/h
  • VMAX 47.99km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sokole Góry

Sobota, 17 września 2011 · dodano: 17.09.2011 | Komentarze 0

Rowerostradą i przez Skrajnicę do Olsztyna. Następnie kółko po Sokolich i powrót przez Kusięta, Srocko, Mirów i wzdłuż Warty do domu. Super pogoda jednak nie było ochoty na coś więcej.
Kategoria 40-100km, Samotnie


  • DST 22.02km
  • Czas 01:10
  • VAVG 18.87km/h
  • VMAX 37.80km/h
  • Sprzęt Trek 820
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Piątek, 16 września 2011 · dodano: 16.09.2011 | Komentarze 0

Kamieniołom koło Barre Thomas i kawałek po mieście.
Kategoria Do 40km, Samotnie


  • DST 68.88km
  • Czas 02:29
  • VAVG 27.74km/h
  • VMAX 53.87km/h
  • Sprzęt Author Traction
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poraj i coś więcej

Czwartek, 15 września 2011 · dodano: 15.09.2011 | Komentarze 0

Z rana do rowerowego zamówić części na nowe koło a później do Poraja. Trasa: Częstochowa, Słowik, Poczesna, Kamienica Polska, Jastrząb, Poraj i wzdłuż zalewu do Masłońskich. Powrót główną drogą kawałek szlakiem a następnie Zawodzie, Słowik … i znów Zawodzie :). Cisnąłem na średnią jednak kiepsko poszło. Wiatr i wcześniejszy kawałek po mieście nie pomagały. Od początku trzeba było nadrabiać straty. W Poraju wytarłem pot z oczu zrobiłem kilka zdjęć i czas wracać. Zachciało mi się jeszcze na moment wjechać w teren co też mi nie pomogło w wykonaniu planu. Na koniec jak już wiedziałem że nie dam rady wykręcić średniej z 3-ką z przodu nieco odpuściłem. Niby miasto, trochę terenu i wiatr … jednak niedosyt pozostał. Poczułem się słaby :( Nie lubię końcówki sezonu. Jednak "Położyć się i umrzeć jeszcze nie".
Popołudniem wyjazd z Poisonkiem. Oj natrzaskaliśmy kilometrów … a nie, to nie były kilometry ;)



Dwie wieże