Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
- DST 11.24km
- Czas 00:35
- VAVG 19.27km/h
- VMAX 36.00km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Wtorek, 13 września 2011 · dodano: 13.09.2011 | Komentarze 4
Po mieście, jak dobrze że na rowerze nie stoi się w korkach ...- DST 24.22km
- Czas 01:14
- VAVG 19.64km/h
- VMAX 47.99km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
"Relaks"
Poniedziałek, 12 września 2011 · dodano: 12.09.2011 | Komentarze 2
Miała być krótka relaksacyjna wycieczka połączona z robieniem zdjęć a wyszło na to że tylko się wkurwiłem. Przez kamieniołom koło Barre Thomas, następnie po jakichś zaroślach (droga się niespodziewanie skończyła a nie miałem ochoty wracać) na Górę Ossona. Chwila odpoczynku, kilka zdjęć i jedziemy dalej. Przez Mirów wzdłuż Warty i postój przy niewielkiej zaporze aby sobie posiedzieć i porobić zdjęcia. Wszystko było pięknie do czasu gdy stwierdziłem że się zbieram w dalszą drogę i podniosłem rower … kapeć. Wnerwiony zabrałem się za klejenie i wtedy padła telefoniczna propozycja od Sebika, aby gdzieś jechać razem. Skleiłem niby trzyma więc decyzja że jedziemy. Zamierzałem jeszcze podjechać do domu i coś szybko wszamać przed jazdą bo byłem tylko po śniadaniu, więc sprint do domu. No i po kilku kilometrach się zesrało:/ Kolejny kapeć. Tym razem już kurwując zabieram się za klejenie. Znowu dziura od spodu a wczoraj poprawiałem „opaskę” izolacją i po wstępnych oględzinach nie widać aby coś wystawało. Nakleiłem ostatnią łatkę, po ostatnich przygodach - spodziewając się najgorszego i bez ochoty na cokolwiek odwołuję wspólną jazdę. Przepraszam za zamieszanie. Czas zrobić coś z tym tylnym kołem, gdyż na początku sezonu nowa dętka i nowa opona a już ma z 10 łatek mimo iż bieżnika jeszcze sporo. Jednak dzisiaj nawet się tego nie tykam ...



- DST 93.04km
- Czas 03:54
- VAVG 23.86km/h
- VMAX 44.76km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i miasto
Niedziela, 11 września 2011 · dodano: 12.09.2011 | Komentarze 1
Wyjazd z Poisonkiem do Złotego Potoku. Przez Skrajnicę do Olsztyna gdzie krótka przerwa na placu zabaw ;) Dalej zwyczajową terenową trasą przez Zrębice i Pabianice którą kiedyś pokonywaliśmy razem dość często. W tym roku wspólnie udało się to po raz pierwszy. Po przerwie nad Amerykanem i moczeniu nóg w odświeżającej wodzie jedziemy szlakiem ku źródłom. Dalej przez Siedlec i Krasawę do Zrębic. Po drodze łapę kolejnego już w tym sezonie kapcia. Chyba wyczerpałem limit na kolejne 10 lat :) Plan był aby jechać sobie powoli i do tej pory jako tako się to udawało – może nie było super wolno, ale też bez zbędnego męczenia się. Niestety po opóźnieniu spowodowanym klejeniem trzeba było przyspieszyć i jak zwykle cały misterny plan poszedł w pi... ;) Dalej terenem do Olsztyna a następnie przez Skrajnicę.Wieczorkiem jeszcze samotna pętelka po mieście.
Lord of The Rings

Staw Amerykan


Zielone dla rowerów - „ekologiczna” droga rowerowa
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 29.83km
- Czas 01:57
- VAVG 15.30km/h
- VMAX 34.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Grzyby
Sobota, 10 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 0
Z Rafałem na grzyby w okolice Kusiąt. Grzybów praktycznie brak. Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 41.99km
- Czas 01:43
- VAVG 24.46km/h
- VMAX 49.78km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów
Piątek, 9 września 2011 · dodano: 09.09.2011 | Komentarze 0
Dzisiaj wyjazd z Poisonkiem w inne miejsce niż zwykle a dokładniej rzecz biorąc do Mstowa. Przez Hutę, Ossona, Mirów i Siedlec. Przerwa w jednej z altanek i powrót przez Zawadę, Małusy, Srocko i koło Huty. Na początek z racji że patrzałem więcej do tyłu niż do przodu o mały włos nie zaliczam gleby. Gdy spoglądam się do przodu już szoruje bokiem koła po krawężniku, jednak szybkie wypięcie z SPD i jakoś udaje mi się wybronić. Wygląda na to że jednak spotkanie z ziemią było mi dziś pisane ;) Koło Huty na nowym niedokończonym asfalcie (uskok pomiędzy jednym pasem a drugim) mój rower okazuje się szybszy ode mnie :) Tak to jest gdy w zachlapanych okularach guzik się widzi a bez nich jeszcze mniej i chce wjechać na coś takiego pod kątem dalekim od prostego. Na szczęście w sumie nic wielkiego się nie stało. W sprzęcie obdarty zacisk tylnego koła, lewy pedał (które już były poobdzierane) i klamra buta. Poza tym przytarte kolano, ale do wesela się zagoi ;) Najciekawsze w tym wszystkim było to że chyba nawet jeszcze się nie zatrzymałem a już oglądałem się do tyłu gdzie jest samochód który nadjeżdżał … i sprint do roweru aby mi go nie rozjechali :) Czyżbym podświadomie spodziewał się gleby?Powiesili mnie ...

Foto z telefonu więc jakość kiepska.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 40.74km
- Czas 01:44
- VAVG 23.50km/h
- VMAX 46.10km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
W życiu piękne są tylko chwile
Wtorek, 6 września 2011 · dodano: 06.09.2011 | Komentarze 2
Dzień rozpoczął się dość wcześnie i intensywnie, jednak to nie kółko gospodyń wiejskich tylko blog rowerowy więc zacznę od początku ;) Plan był aby o 17-tej wybrać się z Poisonkiem w wiadome miejsce. Za słabo się uwijałem z pracą i wyjazd się opóźnił, jednak nadrobiliśmy ... po drodze :) Było szybko. Jednak co tam droga. Na Lipówkach błoga cisza, spokój i piękne widoki przy zachodzącym Słońcu. Żal było wracać.... dlatego czasem warto żyć.


Nie ma to jak "lusterko" - foto by Poisonek.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 38.22km
- Czas 01:52
- VAVG 20.47km/h
- VMAX 38.60km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów i miasto
Poniedziałek, 5 września 2011 · dodano: 05.09.2011 | Komentarze 0
Z Poisonkiem po Mirowie i po mieście. Kategoria Do 40km, W towarzystwie
- DST 85.58km
- Czas 03:45
- VAVG 22.82km/h
- VMAX 43.00km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Niedziela, 4 września 2011 · dodano: 04.09.2011 | Komentarze 2
Dziś wyjazd w towarzystwie Nightwish'a i Sabaton'a ;) Wzdłuż Warty do Jaskrowa – coraz bardziej sucho, dużo piachu i mocno się kurzy. Następnie przez Siedlec do Mstowa i niebieskim pieszym do Małus (tutaj akurat byłem zadowolony że jest sucho). Dalej Kobyłczyce, Żuraw, Lusławice, Czepurka, Piasek, Janów i do źródeł w Złotym Potoku. Powrót terenowym standardem przez Pabianice i Zrębice do Olsztyna. Dalej przez Towarne, Kusięta, czerwonym rowerowym i koło huty nową ASFALTOWĄ drogą rowerową. Jednak aby nie było za różowo to musieli coś spierniczyć – obniżenia i slalomy prawie tak samo jak na drogach z kostki. Cóż według prawa Murphy'ego jak mogli coś spierniczyć to tak właśnie się stało. Nie chce być złym prorokiem jednak zastanawia mnie jak długo ten asfalt wytrzyma bo z grubością to nie zaszaleli. Po 17-tej jeszcze wybrałem się na stadion żużlowy zobaczyć quady ścigające się na owalu. Nie przepadam za tymi pojazdami, jednak jak już muszą jeździć to lepiej po torze niż po leśnych ścieżkach niszcząc je. Z powodu że na stadion mam kawał drogi i nie chciało mi się iść piechotą wybrałem się na rowerze :) Jednak nie ma to jak maszyny żużlowe, wyścigi w wykonaniu quadów to już nie to samo. No to dziś sobie ponarzekałem …



Tutaj o kilka zdjęć więcej i w nieco lepszej jakości.
- DST 28.05km
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Pętelki
Sobota, 3 września 2011 · dodano: 04.09.2011 | Komentarze 0
Rundka przez teren huty w celu kalibracji mega starego licznika w Treku. Część co prawda na Authorze, jednak nie ma sensu tego rozbijać. Szału nie ma, ale kilometry zlicza.- DST 43.54km
- Czas 01:53
- VAVG 23.12km/h
- VMAX 56.30km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto i Lipówki
Piątek, 2 września 2011 · dodano: 03.09.2011 | Komentarze 0
Na początek odrobinę po mieście Z Poisonkiem i Rafałem na reanimowanej zimówce. Nieco trzeszczy, ale jeździ (ten dystans nie wliczony z powodu braku licznika). Następnie z Kulistym, Poisonkiem i Zbyszkiem na Lipówki. Częstą ostatnio trasą przez Ossona, czerwonym rowerowym, Kusięta i przez Towarne. Podczas gdy relaksujemy się na górze dołącza jeszcze Piter. Powrót już spokojnie przez Skrajnicę. Kategoria 40-100km, W towarzystwie


