Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
40-100km
| Dystans całkowity: | 94647.71 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 4459:59 |
| Średnia prędkość: | 21.19 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 357071 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 2772 kcal |
| Liczba aktywności: | 1629 |
| Średnio na aktywność: | 58.10 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
- DST 69.80km
- Czas 03:19
- VAVG 21.05km/h
- VMAX 42.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Robota
Niedziela, 2 września 2012 · dodano: 02.09.2012 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy od poniedziałku i inne drobne po mieście.- DST 78.18km
- Czas 03:59
- VAVG 19.63km/h
- VMAX 40.10km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Robota
Niedziela, 26 sierpnia 2012 · dodano: 26.08.2012 | Komentarze 0
Dojazdy do pracy od poniedziałku a w czwartek tour po Lidlach za spodniami rowerowymi.- DST 60.20km
- Czas 02:43
- VAVG 22.16km/h
- VMAX 43.20km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Blachownia
Środa, 22 sierpnia 2012 · dodano: 22.08.2012 | Komentarze 0
Po EdytKę i z nią na miejsce zbiórki gdzie dołącza Skowronek. Przez Starą Gorzelnię i Konradów do Blachowni. Dalej lasem do Wydr, następnie Kalej, Lgota, Biała i do domku. Kompletnie nie znam tych terenów, jak by nas przewodniczka zostawiła pewnie byśmy zginęli :) Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 43.57km
- Czas 01:37
- VAVG 26.95km/h
- VMAX 48.51km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Wtorek, 21 sierpnia 2012 · dodano: 21.08.2012 | Komentarze 2
Z Poisonkiem jak za starych dobrych czasów. Trasa: koło Huty, Srocko, Brzyszów, Małusy, Turów i do Olsztyna. Mimo że średnia nie była oszałamiająca (przy dojeździe do Olsztyna licznik pokazywał nieco ponad 25km/h) jakoś ciężko mi się jechało. Nogi jakieś takie drewniane i nie mogłem się rozkręcić. W leśnym spotykamy Kulistego a później zjeżdżają się jeszcze inni szosowcy. Po posiadówce postanowiliśmy wracać razem z nimi. I okazało się że człowiek stary a głupi że hej ;) Obawialiśmy się że będzie szybko a sami robiliśmy zmiany :) Kawałek główną drogą, koło oczyszczalni i Guardiana. Przed wjazdem do miasta licznik pokazywał średnią ~28, jednak sporo spadła na miejskim odcinku. Kolejny raz się przekonałem że moja niemoc siedzi w głowie, albo to "izotonik" ma takie cudowne właściwości. Już chyba nie zmądrzeję ;) Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 79.79km
- Czas 03:50
- VAVG 20.81km/h
- VMAX 38.03km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Kłobuck i grzyby
Niedziela, 19 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 1
Rano z EdytKą do kłobucka nad wodę. Trasa przez Białą i Kamyk. Tam wylegiwanie się na piasku, moczenie tyłka w zimnej wodzie oraz pływanie rowerkiem wodnym i kajakiem. Powrót tą samą trasą. Po obiedzie jeszcze na grzyby koło huty, pełno ludzi a grzybów niewiele.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 65.21km
- Czas 03:09
- VAVG 20.70km/h
- VMAX 53.93km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Grzyby i Złoty Potok
Sobota, 18 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 0
Po pracy z EdytKą na początek zobaczyć czy są grzyby, a następnie do Złotego Potoku. Koło Guardiana, koło oczyszczalni a następnie w teren. Po drodze poszukiwanie grzybów - udało się znaleźć 2 kanie i trochę maślaków. Wyjeżdżamy na asfalt w pobliżu Gór Towarnych po czym główną drogą przez Przymiłowice, Piasek i Janów. W Złotym przerwa nad Amerykanem po czym powrót aleją klonową do Pabianic, terenem do Zrębic, przez Sokole Góry do Olsztyna, Skrajnica, rowerostrada i przez Bugaj.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 55.44km
- Czas 02:16
- VAVG 24.46km/h
- VMAX 45.93km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto i Olsztyn
Niedziela, 12 sierpnia 2012 · dodano: 13.08.2012 | Komentarze 0
Do EdytKi w piątek a dziś do Olsztyna. Jakoś wszystko szło dziś jak po grudzie. Rano do cholernej roboty, w drodze powrotnej mnie zmoczyło i się uchlapałem. Po południu chciałem iść na żużel bo dawno nie byłem - jak na złość się nie odbył. Aby rozładować emocje postanowiłem się wybrać na Lipówki posiedzieć z dala od ludzi. Pojechałem koło Guardiana, rowerostradą i przez Skrajnicę. W tym momencie okazało się że nici z ciszy i spokoju bo w Olsztynie pełno hołoty ze względu na imprezę pod zamkiem. Na Lipówki wjechałem od innej strony niż zwykle, tłumów co prawda nie było jednak hałas dobiegający od zamku (mimo słuchawek w uszach) zachęcił mnie do powrotu przez Kusięta, czerwonym rowerowym i koło huty. Już niedaleko TRW przez jezdnię i drogę rowerową niedaleko przede mną w biały dzień przebiegła sarna. Stała sobie w zaroślach kilkadziesiąt metrów ode mnie jednak zanim wyjąłem aparat się spłoszyła.Wieczorem jeszcze do EdytKi.
- DST 40.68km
- Czas 02:09
- VAVG 18.92km/h
- VMAX 35.60km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca
Piątek, 10 sierpnia 2012 · dodano: 11.08.2012 | Komentarze 0
Dojazdy do roboty od poniedziałku.- DST 51.19km
- Czas 02:30
- VAVG 20.48km/h
- VMAX 43.62km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Czwartek, 9 sierpnia 2012 · dodano: 10.08.2012 | Komentarze 1
Wczoraj do EdytKi ~10km a dzisiaj po nią i razem pod skansen gdzie czekał już Gaweł. Koło Kucelinki czekał jeszcze na nas Przemo. Kierunek Olsztyn, koło Guardiana, rowerostradą, kawałek terenem do głównej drogi. Po odwiedzeniu sklepu kierunek Lipówki, po drodze zgarniamy Propheta. Na Lipówkach dołącza jeszcze Poisonek. Niestety po chwili wygonił nas deszcz. Mieliśmy zamiar przeczekać w knajpie pod zamkiem jednak deszcz nie przestawał padać. Czas było wracać. Najkrótszą trasą czyli kawałek główną drogą - tutaj dało się jechać na początek chodnikiem a następnie dość równym poboczem i w tym wypadku nie chlapało po oczach i tyłku. Niestety po zjeździe z głównej drogi na Olsztyn nie było już pobocza nadającego się do jazdy, chciałem jechać sobie z prędkością zapewniającą suchy tyłek, jednak pozostali mięli zamiar jechać szybciej i na mnie czekać. Nie było wyjścia - trzeba było przyspieszyć. Skoro po chwili już i tak miałem mokrą dupę miałem chęć jak najszybciej być w domu. Niestety EdytKa nie nadążała za wyśrubowanym tempem. Dalej koło Guardiana i skansenu gdzie EdytKa łapie jeszcze kapcia. Trzeba było zmienić dętkę, na szczęście Gaweł miał w zapasie. Fajnie zapowiadający się wyjazd całkowicie popsuł deszcz, nienawidzę jazdy w deszczu. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 47.02km
- Czas 01:57
- VAVG 24.11km/h
- VMAX 45.93km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze


