Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
100-150km
| Dystans całkowity: | 31931.58 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 1428:01 |
| Średnia prędkość: | 22.22 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 76.38 km/h |
| Suma podjazdów: | 113090 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3261 kcal |
| Liczba aktywności: | 277 |
| Średnio na aktywność: | 115.28 km i 5h 11m |
| Więcej statystyk | |
- DST 138.85km
- Czas 06:25
- VAVG 21.64km/h
- VMAX 58.46km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Bobolice i krótki night ride
Niedziela, 4 października 2015 · dodano: 04.10.2015 | Komentarze 0
Całkowicie wolna niedziela, zatem trzeba było pojechać gdzieś dalej. Była opcja jazdy do Krakowa, jednak zadeklarowałem się jechać za tydzień, poza tym nie chciało się leniowi wstawać ;) Nie było specjalnej weny gdzie by jechać a jakoś potrzebowałem celu wycieczki, zatem zdecydowałem że będą to Bobolice. Trasa choć odrobinę inna niż zwykle. Mirów koło oczyszczalni, przeprośna terenem, stodoły, niebieskim pieszym do Małus, Zagórze, Lusławice, Czepurka, Piasek. Tutaj dogania mnie na szosie Mariusz którego początkowo nie poznaję. Inny rower i fakt że dawno razem nie jeździliśmy. Dalej we dwoje: Janów, Złoty Potok, Ostrężnik, Trzebniów. Tutaj się rozdzielamy, bowiem jadę dalej czerwonym pieszym który skręca w teren. Dojazd do Niegowej i dalej czerwonym pieszym do Mirowa i dalej grzędą do Bobolic. Jak to w weekend i taką pogodę dużo turystów. Trzeba się zatrzymywać i ustępować miejsca piechurom. Dlatego powrót już asfaltem do Mirowa, gdzie chwila przerwy koło zamku. Powrót przez Żarki, Leśniów, Wysoką Lelowską, Przybynów, Zaborze, Biskupice. Tu w teren i przez Sokole czarnym/czerwonym pieszym i obok Biakła. Słyszę jakieś hałasy i jadę obadać co to. Okazuje się że to piknik jurajski, jednak szybko jadę dalej. Lipówki, zamek, Kusięta, Brzyszów, Srocko, Siedlec, przeprośna asfaltem i na koniec Złota Góra. Cudowna pogoda. Wiem że piszę to co roku, ale oby jak najdłużej taka jesień. Aparat w plecaku a ja w tak pięknych okolicznościach nie cyknąłem ani jednej fotki.Gdy się już ściemniło wyskoczyłem na jeszcze kilka kilometrów o lampkach. Prędziszów, Osson i co nieco wzdłuż rzeki. Dziś wieczór nawet nie za chłodny. Piękny dzień :)
- DST 102.57km
- Czas 04:52
- VAVG 21.08km/h
- VMAX 51.73km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyduszona setka
Niedziela, 27 września 2015 · dodano: 27.09.2015 | Komentarze 0
Rano nie było sił i chęci się zebrać. Dobrze że Arek też zamierzał się ruszyć, zatem zebraliśmy się skoro świt ... o jedenastej. Guardian, niebieski rowerowy do Poraja, dalej niby znanym choć dawno nie uczęszczanym terenem do Przybynowa. Znów na asfalt, gdzie niezbyt przyjemnie ze względu na zimny wiatr. Zaborze, Biskupice i przed Olsztynem na pożarówkę. Po drodze wstąpilim do lasu jednak nic nie znalazłem. Koło Guardiana spotkanie z Krzarą i Anwi. Miłe zaskoczenie. Nieco okrężnie do domu na obiad.Po obiedzie samotnie w okolice Prędziszowa zobaczyć czy są maślaki. Nowych brak. Zatem przez Mirów i co nieco koło Warty. Jaskrów i okrężnie przez miasto aby dokręcić do setki.

Przeprośna asfaltem © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 104.68km
- Czas 04:47
- VAVG 21.88km/h
- VMAX 42.98km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Brzoza, Jezioro i 115 CMK
Piątek, 25 września 2015 · dodano: 25.09.2015 | Komentarze 0
Ciekawsza opcja spędzenia weekendu nie doszła do skutku. W pracy i tak trzeba było wziąć wolne zatem mimo zmęczenia na rower. Wczoraj wymyśliłem sobie że pojadę do rezerwatu Brzoza, by choć psychicznie nieco odpocząć. Słuchawki do uszu i w drogę. Trasa prawie zwyczajowa zaprezentowana kiedyś przez Jurczyka z małymi urozmaiceniami. Na miejscu to czego oczekiwałem, wyłącznie odgłosy natury zatem muzyczka musiała im ustąpić miejsca. Posiedziałem tak z godzinkę po czym niestety trzeba wracać. W drodze powrotnej zahaczyłem o rezerwat Jezioro. Tutaj też cudownie, jednak niestety nie ma całego dnia na siedzenie w takich okolicznościach przyrody. Czas do domu.
Rezerwat Brzoza © STi

Rezerwat Jezioro © STi
Po obiedzie na Masę Krytyczną. Dawno mnie tam nie było, dziś wreszcie czas pozwolił.

Po Masie (foto by Lukas) © STi
Do flagowca dotarły pięknie zapakowane nowe części, na zmianę jednak przyjdzie czas. To nie XTR-y napędzają rowery. Często jest wręcz zupełnie odwrotnie z prozaicznej przyczyny - jest czas na jazdę, nie ma kasy, jest kasa nie ma czasu. Jednak jak już wymieniać zużyte części to na coś dobrego. Niebawem powinny dotrzeć także napęd i siodło.

Shimano XTR © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 104.62km
- Czas 05:08
- VAVG 20.38km/h
- VMAX 64.48km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów i Bobolice
Niedziela, 13 września 2015 · dodano: 13.09.2015 | Komentarze 0
Rano nie chciało się zrywać, do tego mgła za oknem zniechęciła toteż nie wybrałem się na wycieczkę do Krzepic. Dopiero w okolicach południa zebrałem tyłek i ruszyłem samotnie. Guardian, rowerostrada, Skrajnica, Olsztyn. Chwilka przerwy na rynku, aby obejrzeć zabytkowe auta po czym przez zamek a następnie główną do Janowa, Złoty Potok, Ostężnik, czerwonym pieszym przez Trzebniów do Niegowej, Mirów. Do Bobolic grzędą mirowską. Na szlaku dużo ludzi, zatem powrót do Mirowa asfaltem. Dalej Żarki, Wysoka Lelowska, Zaborze, Biskupice, Olsztyn. Tutaj Lipówki i zamek po czym przez Kusięta na zieloną gdzie kręcą się Paweł z Przemkiem. Dołączyłem do nich i razem jeszcze chwil kilka na Zielonej po czym powrót koło huty i przez Złotą Górę Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 146.14km
- Czas 06:10
- VAVG 23.70km/h
- VMAX 52.67km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Kraków
Niedziela, 30 sierpnia 2015 · dodano: 31.08.2015 | Komentarze 1
Na dziś umówiona wcześniej z Arkiem wycieczka do Krakowa. Trasa bez udziwnień. Poraj, Myszków, Zawiercie, Ogrodzieniec, Klucze, Olkusz, Sułoszowa, Skała, Ojców i doliną Prądnika. W Krakowie obiadek w zwyczajowym miejscu po czym spotkanie ze szczepanem i wizyta u niego. Abyśmy nie zabłądzili Sławek odprowadził nas na dworzec ;)Myślałem że gorzej się będzie jechało po wczorajszej jeździe. Mimo nie sprzyjającego wiatru i wysokiej temperatury jechało się całkiem przyjemnie. Dobrze wykorzystany weekend. Powrót pociągiem jedynie jakiś bardzo cichy.

Rabsztyn © STi

Z zamkiem w tle © STi

Pieskowa Skała © STi

Na rynku © STi

Sukiennice © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 145.03km
- Czas 07:38
- VAVG 19.00km/h
- VMAX 45.67km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Zwiedzanie
Niedziela, 2 sierpnia 2015 · dodano: 02.08.2015 | Komentarze 1
Gdy Daria zaproponowała wycieczkę i to w kierunku innym niż Jura nie zastanawiałem się za długo. Mało brakło a bym zaspał, jednak udało się zdążyć pod Jagiellończyków gdzie poza Darią i Rafałem stawili się jeszcze Marek i Mirek. Trasę ciężko mi opisać, na szczęście jest ślad GPS. Do Mstowa i kawałek za jeszcze wiedziałem gdzie jestem ;)Dziś pooglądaliśmy zwierzątka, zabytki, ładną drogę krzyżową i pojeździliśmy po podnoszącymi adrenalinę mostkach nad przeuroczą w tym miejscu Wartą.
Przyznam że zmęczyłem się nieco. Bardzo miła odmiana od samotnej jazdy i oklepanych jurajskich ścieżek.

Zwierzaczek © STi

Warta © STi

Przez mostek © STi

Tam jedziemy © STi

Zachodzik przy powrocie © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 106.27km
- Czas 05:06
- VAVG 20.84km/h
- VMAX 50.15km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Znieczulica
Sobota, 1 sierpnia 2015 · dodano: 01.08.2015 | Komentarze 0
Arek dziś nie miał czasu na umówioną jazdę, wyruszyłem więc samotnie bez konkretnego celu. Na początek odebrać zamówioną sztycę a później jadąc przez Srocko, Kusięta, Olsztyn, obok Sokolich, Zrębice, Pabianice zawędrowałem do Złotego Potoku. Tutaj wymyśliłem sobie że pojadę do Żarek. Szlakiem ku źródłom do Ostrężnika i asfaltem przez Czatachową. W Żarkach wstępuję do sklepu i po wyjściu niemiła niespodzianka. Nie mam kluczyka do zapięcia. Okazuje się że zgubiłem gdy byłem w lesie za potrzebą. Próbuje zatem otworzyć bez klucza, na początku bezinwazyjnie lecz gdy to się nie udaje brutalnie śrubokrętem. Po dłuższej chwili udaje się rozwalić zapięcie. Swoją drogą straszna tandeta skoro nie za dużym śrubokrętem z multitoola udaje się taka sztuka. Zapewne w ciuchach rowerowych i kasku nie wyglądałem na złodzieja, jednak nikt nawet się nie zainteresował gdy dłuższy czas walczyłem z zapięciem.Powrót do Złotego tą samą trasą. Po drodze zatrzymuję się w tym samym miejscu w lesie i w oka mgnieniu udaje się odnaleźć zgubione klucze. Dalej przez Siedlec, Krasawę, Zrębice i obok Sokolich. Tutaj przypadkowe spotkanie z Arkiem i dalej już razem. Dróżkami świętego Idziego po czym na zamek. Tutaj spotykamy Andrzeja. Rozmawiamy chwilę, po czym każdy w swoją stronę. Powrót pożarówką i koło Guardiana.
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 148.28km
- Czas 06:13
- VAVG 23.85km/h
- VMAX 70.26km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Sto tysięcy
Niedziela, 19 lipca 2015 · dodano: 19.07.2015 | Komentarze 8
Dzisiaj wybrałem się do Ogrodzieńca. Wybór nie przypadkowy, ale po kolei.Guardian, Kusięta, Olsztyn, Przymiłowice, Zrębice, Janów, Złoty Potok, Ostrężnik, czerwonym pieszym do Moczydła, Niegowa, Mirów, Góra Włodowska, Włodowice, Zawiercie, Fugasówka, Ogrodzieniec, Podzamcze. Kółko wokół zamku po czym krótka przerwa. Gdy siedzę sobie na trawce spostrzegam Arka z rodziną.
Powrót czerwonym rowerowym do Mirowa. Strasznie spodobały mi się ostatnio odcinki po korzeniach w okolicy Morska i Góry Zborów.
Tutaj też łapie mnie lekki deszczyk. Długo udawało się go uniknąć, choć cały czas straszyło. Deszcz niewielki, jednak strasznie się umorusałem na piasku świeżo pokropionym wodą. W Mirowie krótki pit stop, po czym przez Postaszowice, Gorzków Stary do Złotego Potoku. Tutaj pełno ludzi i krajobraz jak po bitwie, czym prędzej więc jadę dalej. Szybkie mycie z wody i soli przy źródełkach, po którym od razu jedzie się lepiej. Przez Siedlec (gdzie mijam ekipę z Skowronki Team na czele), Krasawę, Zrębice, obok Sokolich do Olsztyna. Chwilka przerwy w przystanku Olsztyn, jednak tu też tłoczno po czym już szybko główną i koło Guardiana.
Tak oto dobiłem do stu tysięcy udokumentowanych kilometrów pokonanych na rowerze :) Trzeba było dzisiaj zrobić 140, wyszło z niewielkim zapasem. Kręcimy dalej :)

Zamek Ogrodzieniec © STi

Zamek Bobolice © STi
- DST 102.09km
- Czas 04:56
- VAVG 20.69km/h
- VMAX 73.08km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Góra Żar
Sobota, 11 lipca 2015 · dodano: 12.07.2015 | Komentarze 1
Dziś udało się zrealizować planowany od jakiegoś czasu wyjazd na górę Żar. Wczesnym rankiem udajemy się razem z Arkiem pociągiem do Bielska. Na początek w kierunku Żywca, aby zobaczyć zamek z urokliwym parkiem a następnie odwiedzamy browar. By wyjazd był zaliczony smakujemy miejscowych specjałów :)Po przerwie jedziemy już w kierunku góry Żar po drodze podziwiając krajobrazy. Serpentynkami wspinamy się na szczyt. Podjazd niezbyt wymagający. Nie za stromo i z miejscami gdzie można nieco odsapnąć.
Na szczycie dłuższa przerwa na podziwianie pięknych górskich widoków.
Zjazd naprawdę szybki - kilka minut i jesteśmy na dole. Teraz już powrót do Bielska Białej. Pagórkowato i końcówka pod wiatr, chyba bardziej męcząca niż podjazd. Obiad i nieco zwiedzania po czym na pociąg. Udaje się wrócić wcześniejszym pociągiem.
Mimo niezbyt wysokiej temperatury słonko zdrowo nas dziś przypiekło. Przyjemnie spędzony dzień. Nie ma to jak góry :)

Przed pałacem w Żywcu © STi

Miniatura w parku © STi

Zbiornik na górze Żar © STi

Widoczek ze szczytu © STi

Na szczycie © STi

Paralotniarze © STi

Tam byliśmy © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 128.16km
- Czas 05:58
- VAVG 21.48km/h
- VMAX 55.68km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Marazm
Niedziela, 14 czerwca 2015 · dodano: 14.06.2015 | Komentarze 2
Rano jakoś ciężko się było zebrać, zatem wyjazd dopiero po obiedzie.Guardian, rowerostrada, Skrajnica, Olsztyn. Tutaj zamek, Lipówki, Biakło, czerwonym pieszym, Zrębice, Pabianice, Złoty Potok, czerwonym pieszym, Trzebniów, Moczydło, Łutowiec, Bobolice. Do Mirowa grzędą.
Miałem jechać do Ogrodzieńca, jednak nie zdążył bym przed zmrokiem a nie zabrałem lampek. Z powrotem do Mirowa asfaltem, aby nie zsiadać z roweru. Pokręciłem się chwilę po okolicy i posiedziałem chwilę nieopodal zamku.
Dalej asfaltem do Żarek z zawadzeniem o Leśniów. Następnie Wysoka Lelowska, Przybynów, Zaborze, Biskupice, Lipówki, zamek, Kusięta, oczyszczalnia, Guardian. Na rakowie spostrzegam że przy robieniu zdjęcia zgubiłem część ekwipunku. Powrót do Kusiąt, na szczęście zguba leżała w trawie. Tą samą trasą już bez problemów do domu.
Potrzeba jakiejś odmiany od standardowej jazdy.

Bobolice © STi

Bociek © STi

Authorek z basztą w tle © STi

Olsztyńska wieża © STi

Olsztyn z oddali © STi


