Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 153231.32 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 7323:54 |
| Średnia prędkość: | 20.84 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 4549.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 507750 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 172 (91 %) |
| Suma kalorii: | 11399 kcal |
| Liczba aktywności: | 3088 |
| Średnio na aktywność: | 49.62 km i 2h 22m |
| Więcej statystyk | |
- DST 42.21km
- Czas 02:13
- VAVG 19.04km/h
- VMAX 44.50km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn terenowo
Sobota, 23 marca 2013 · dodano: 23.03.2013 | Komentarze 1
Od jakiegoś czasu miałem ochotę pośmigać w terenie, jednak nie bardzo się dało. W nocy mrozik więc postanowiłem dziś spróbować. Na początek na kamieniołom. Lubię odwiedzać to miejsce, zwłaszcza gdy jestem w złym nastroju. Można z oddali popatrzeć na miasto, dzięki temu i problemy wydają się mniejsze.Dalej koło Huty, czerwonym pieszym, czerwonym rowerowym do Kusiąt. Tutaj zamierzałem śmignąć koło Towarnych, jednak po śladach wydeptanych przez ludzi ciężko było jechać, więc po chwili zawracam i asfaltem udaję się do Olsztyna.
Koło leśnego tylko 2 nieznajome rowery, więc jadę dalej.
Asfaltem do drogi pożarowej. Odcinek drogą pożarową jedzie się super, ładnie ubity śnieg przez samochody. Dalej bliżej nie określonymi dróżkami do niebieskiego rowerowego. Tutaj miejscami koleiny lodowe i trzeba bardzo uważać. Jednak nieco gimnastyki na rowerku jadącym nie zawsze tam gdzie by się chciało nie zaszkodzi :) Po drodze spotykam Darię z Rafałem, którzy dziś wybrali się na pieszą wycieczkę. Jeszcze tylko koło Guardiana i do domku.
Fajnie się dziś jechało, dobrze że wybrałem się w teren z dala od zgiełku, hałasu i ludzi. W lesie po prostu przepięknie ze śniegiem opadającym z drzew, jednak wystarczyło by już zimy.
Widok na Częstochowę

Wiosna w pełni ;)

W lesie wyłącznie moje ślady :)

Woda wyrzucona spod kół natychmiast zamarzała na rowerze

Tutaj kilka fotek więcej i w lepszej jakości. Oraz utwór na dziś:
- DST 45.50km
- Czas 01:55
- VAVG 23.74km/h
- VMAX 45.90km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów, Małusy, Olsztyn
Środa, 20 marca 2013 · dodano: 20.03.2013 | Komentarze 0
Dziś relaksacyjnie i antystresowo. Koło oczyszczalni do Mstowa. Strasznie miałem ochotę na jazdę w terenie więc Przeprośna terenowo. Jeździłem tam w różnych warunkach, nawet po śniegu, jednak dziś na grząskim białym gównie poległem. Nawet nie pamiętam kiedy tam rower podprowadzałem, dziś się nie dało jechać. Szybka ewakuacja na asfalt i przez Siedlec i Mstów do Małus.Tutaj podczas zjazdu z górki na drogę wyskakuje mi pies, prawie prosto pod koła. Awaryjne hamowanie, aż staję na przednim kole. Ciśnienie tak mi podskoczyło iż myślałem że kundla zatłukę. Na jego szczęście uciekł na posesję. I weź tu sie człowieku zrelaksuj na rowerze. Obrzuciłem go kulkami śniegu i w dalszą drogę przez Brzyszów i Kusięta do Olsztyna. Przed Leśnym rowerów brak, więc powrót główną, koło oczyszczalni i Guardiana. W drodze powrotnej już coraz zimniej a na drodze zaczął pojawiać się lód.
Tego potrzebowałem, samotna jazda z odmienionym repertuarem muzycznym dobrze mi zrobiła.
Astronomiczna wiosna ;)

Na szczęście choć słońce dopisało

Efekt ostatnich opadów śniegu

Na dziś odrobinę bardziej żwawa muzyczka:
- DST 76.10km
- Czas 03:20
- VAVG 22.83km/h
- VMAX 50.97km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i kamieniołom
Sobota, 16 marca 2013 · dodano: 16.03.2013 | Komentarze 3
Guardian, Kusięta, Olsztyn, Biskupice. Tutaj spotykam znajomego który wyszedł sobie pobiegać. Postanowił mi potowarzyszyć, więc dalej tempem biegacza do Zaborza. Tutaj się rozdzielamy.Dalej przez Suliszowice, Złoty Potok i główną drogą przez Janów, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, Kusięta, Brzyszów, Srocko i koło huty.
Pomiędzy Suliszowicami a Ostrężnikiem jeszcze sporo wody, resztki śniegu a miejscami nawet żywy lód. Nieco wietrznie i nie za ciepło, jednak nareszcie w promieniach słońca :)
Popołudniem jeszcze na kamieniołom zrobić kilka fotek zachodzącego słońca, którego tak bardzo ostatnio brakowało.
Koło Suliszowic

Zachód Słońca nad Częstochową

Na koniec jeszcze o oponach Maxxis Larsen TT. Jeździ się na nich przyzwoicie (tyle że ja nie mam wysokich wymagań), jednak trwałość (właściwie to jej brak) pozostawia wiele do życzenia. Zdecydowanie nie polecam ...
Tylny Larsen po przebiegu około 700km, fakt że po asfalcie
- DST 8.20km
- Czas 00:25
- VAVG 19.68km/h
- VMAX 39.63km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Wtorek, 12 marca 2013 · dodano: 12.03.2013 | Komentarze 0
Wyjechałem aby się przewietrzyć, pomyśleć i odstresować. Niestety szybko okazało się że chęci na jazdę brak, stąd taki śmieszny dystans.Na dziś coś refleksyjnego z "stolicy Bieszczad"
- DST 106.52km
- Czas 04:25
- VAVG 24.12km/h
- VMAX 64.80km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów i Bobolice
Sobota, 2 marca 2013 · dodano: 02.03.2013 | Komentarze 6
Guardian, oczyszczalnia, główną przez Olsztyn, Przymiłowice. Za Przymiłowicami wyprzedzam szosowca i jadę swoje, po jakichś 2 km dogania mnie i pyta czy nie za szybko jak na początek sezonu :) Dalej jedziemy razem przez Janów, Złoty Potok, do Gorzkowa. Tutaj nasze drogi się rozdzielają gdyż szosowiec jedzie przez Trzebniów a ja uznaję że nie ma lekko i jadę pod górkę przez Postaszowice, Niegową, Mirów do Bobolic.Chwila na zdjęcia na obu zamkach kiedy to udaje mi się upierniczyć jak świnia w błotku :) Powrót do Złotego identyczną trasą po czym przez Czatachową, Żarki, Wysoką Lelowską, Przybynów, Zaborze, Biskupice, Olsztyn, Kusięta i koło Guardiana. Prawie na samym początku odcina mi prąd:/ Na szczęście tylko w MP3-ce :D Koło sądu spotykam Pietra ze Zbyszkiem i okazuje się że jeśli pogoda pogoda pozwoli jutro też na rower :)
Droga powrotna w dużej części pod wzmagający się wiatr. Jednak nie ma co narzekać, w porównaniu z ostatnimi dniami pogoda wprost wymarzona. Nareszcie słoneczko :)


Dwie wieże

Rowerek chciał by jeszcze raz na zamek :)

Więcej fotek
- DST 57.32km
- Czas 02:22
- VAVG 24.22km/h
- VMAX 49.00km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Zrębice
Niedziela, 24 lutego 2013 · dodano: 24.02.2013 | Komentarze 0
Z rana wiało nudą więc trzeba było wybrać się na rower. Guardian, Kusięta, Olsztyn, Biskupice, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, Kusięta, Brzyszów, Mirów i do domku na obiadek. Z początku wyjechałem kompletnie bez celu, jednak w drodze powrotnej gdy pokazało się słoneczko odżyłem. Nagle humor się poprawił i okazało się że pod górkę da się jeszcze przyspieszyć. Po raz kolejny przekonałem się że w moim przypadku nie gdzie indziej, jak pod kaskiem drzemią ogromne rezerwy mocy...
- DST 34.90km
- Czas 01:36
- VAVG 21.81km/h
- VMAX 59.44km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mstów
Niedziela, 24 lutego 2013 · dodano: 24.02.2013 | Komentarze 0
Po obiedzie postanowiłem przetestować flagowca. Ciężko porównać oba amortyzatory, gdyż to zupełnie inne konstrukcje z różną charakterystyką. W wielkim uproszczeniu liniowa charakterystyka Pilota vs progresywna Recona. W skrócie, efekt jest taki że nowy amor lepiej tłumi drobne nierówności a przy tym nie sposób go "dobić". Było w większości po asfalcie (bo krótkie łączniki terenowe okazały się iście cyrkową sztuką), jednak to daje jakieś "obeznanie". W jedną stronę główną drogą przez Jaskrów a powrót przez Siedlec i Mirów.



Nuta na dziś
- DST 11.01km
- Czas 00:43
- VAVG 15.36km/h
- VMAX 26.20km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
Sobota, 23 lutego 2013 · dodano: 23.02.2013 | Komentarze 0
"Rajd" po sklepach. Warunki jazdy kiepskie, na głównych drogach dużo wody, na bocznych drogach i chodnikach błoto pośniegowe. Wczoraj było znacznie lepiej.- DST 51.08km
- Czas 02:20
- VAVG 21.89km/h
- VMAX 39.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj i Olsztyn
Czwartek, 21 lutego 2013 · dodano: 21.02.2013 | Komentarze 3
W domu nudy, więc termosik w plecak i na rower. Postanowiłem pokręcić odrobinę więcej, wybór padł na Poraj.Przez Słowik, Korwinów, Nową Wieś, Kolonię Poczesna, Wanaty i Jastrząb. Chwilka przerwy nad zalewem po czym w kierunku Olsztyna przez Dębowiec i terenem do Biskupic. Na tym odcinku dość ciężko bo wyjeżdżona tylko wąska koleinka, jednak widok lasu zimą rekompensował niedogodności. Bez przerwy w Olsztynie przez Kusięta, Brzyszów, Srocko i koło Huty.
Przydało by się wreszcie trochę słońca bo jestem kompletnie bez energii. Kiepskie samopoczucie wpływa u mnie na uczucie braku sił. Wiosno, czym prędzej przybywaj ;)
- DST 68.60km
- Czas 03:17
- VAVG 20.89km/h
- VMAX 36.10km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Niedziela, 17 lutego 2013 · dodano: 17.02.2013 | Komentarze 2
Klasyczny niedzielny wyjazd z Poisonkiem do Olsztyna. Koło Guardiana, oczyszczalnia, Skrajnica i do Leśnego. Tam żadnej znajomej twarzy. Powrót identyczną trasą i kawałeczek przez miasto.Hmmmm, co by tu dalej ... :D
No i wymyśliłem. Po obiadku z nudów do Mstowa. Oczyszczalnia, Mirów i Przeprośna terenem. We Mstowie chwila wytchnienia po czym powrót ponownie przez Przeprośną terenem, Mirów i wzdłuż rzeki. Podczas takiej terenowej jazdy jak dziś nie ma czasu na myślenie i właśnie takiej "odmóżdżającej" jazdy potrzebowałem.
Tyle kałuży co dziś wzdłuż Warty nie zaliczyłem chyba przez cały poprzedni sezon :) Gdy wróciłem do domu na czubkach butów miałem warstwę lodu :)


Kategoria Do 40km, W towarzystwie, Samotnie


